Witam, mam kilka pytań odnośnie mojej Astry G 2.0DTI 101KM z 2001roku.
Do rzeczy. Wczoraj odpaliłem auto i zacząłem jechać, na prostym odcinku drogi wcisnąłem pedał gazu i auto strasznie mulasto zaczęło się zbierać. Początkowo myślałem, że mi się hamulce zapiekły, stanąłem i sprawdziłem ale tarcze były zimne. Po ujechaniu kilkunastu metrów zapaliła mi się kontrolk check. Podpiąłem komputer i odczytałem błąd P0400 Błąd systemu krytycznego nr 2. Posprawdzałem wszystkie rurki podciśnienia, EGR wyczyściłem i nic. Auto nie miało mocy. Wpadłem na cudowny pomysł aby posprawdzać elektrozawory strzykawką 100ml. Tak też zrobiłem, cięgno od turbo po wytworzeniu podciśnienia działa, EGR działa prawidłowo, zawór od klap zawirowań nie działa i tutaj strzał w 10-tke. Przy próbie wytworzenia podciśnienia nic się nie zmieniało położenie klap. Rozebrałem go i w środku ku mojemu zdziwieniu było pełno oleju. Mieszek w środku przepuszczał. I teraz pytanie:
Dlaczego znalazł się tam olej? Diagnoza padła na pompę VACUM. Rozebrałem ją i w środku w tej puszce było pełno oleju. Pojechałem na szrot i zakupiłem taką samą pompę, po rozebraniu jej nie było tam ani kropli oleju. Teraz pytanie skąd się wziął tam olej? Czy jest to oznaka uszkodzonej pompy VACUM? Oczywiście założyłem tą zakupioną ale chciałbym się dowiedzieć czy ta założona nie zaciągnie w jakiś sposób oleju?
Mając wszystko jak na tacy nosiłem się z wymianą uszczelniaczy na wtryskach bo mi ciężko paliła z rana. Najgorzej bywało w zimie. Wtedy trzeba było długo kręcić. Ściągnąłem pokrywę kolektora ssącego i wyglądało to tak:
Wziąłem się za czyszczenie tego syfu i zeszło mi jakieś 2 godziny żeby to odskrobać razem z pokrywą. Efekt końcowy po założeniu wyglądał tak:
Przejdźmy teraz do sprawcy całego zamieszania czyli uszczelniaczy na wtryskach. Po zdjęciu pokrywy zobaczyłem ot taki widok:
Chcąc wymienić te uszczelniacze zakupiłem taki zestaw naprawczy:
Żeby wyjąć wtryskiwacze trzeba zblokować koło zębate żeby czasem nam nie przeskoczyło za pomocą tytyrytek i poluzować wszystkie śruby na wałku. Wałek sam uniesie się do góry i umożliwi wyjście wtryskiwaczy. Wałek rozrządu dokręcałem z momentem 20 N x m. Reszta była dokręcona na oko. Każdy wtryskiwacz montowany jest na jednej śrubie. Po wyjęciu wszystkich wtryskiwaczy wyglądało to następująco:
Następnie dwoma śrubokrętami wyciągnałem uszczelki, które były sprawcą całego zamieszania i wszystko było na stole:
Jak widać mamy tutaj uszczelniacze oraz oringi. Teraz rodzi się pytanie. Gdzie znajdę te miedziane podkładki które są w zestawie? One znajdują się w tym miejscu gdzie są uszczelniacze tylko głębiej? I trzeba się tam dostać poprzez ściągnięcie wałka?
Po tych zabiegach poskładałem wszystko do kupy. Zamówiłem zaworek od klap zawirowań ale narazie klapy zostawiłem otwarte a wężyk zaślepiłem w celu przetestowania czy auto w ogóle odpali. Założyłem rurki od pompy do wtrysków i ich nie dokręciłem przy wtryskach chcąc odpowietrzyć auto. Podczas kręcenia paliwo pojawiło się na dwóch skrajnych wtryskach i je dokręciłem. Na dwóch środkowych nie pojawiło się, pokręciłem jeszcze trochę ale zniecierpliwiony zakręciłem to i stwierdziłem, że odpowietrzy się za pomocą PLAKA
Po załadowaniu plaka silnik zapalił, zaczął trzaskać jakby się coś w nim urywało ale nie dawałem za wygraną. Po kilku próbach nic, auto nie chce zapalić. W pewnej chwili myślałem, że łańcuszek przeskoczył. Po dłuższym kręceniu auto zapaliło, silnikiem rzucało na wszystkie strony pewnie dlatego, że zapalił na dwóch garach. Po 5 minutach przegazowałem go i o dziwo i ku mojemu zadowoleniu silnik się uspokoił
Wszystko wróciło do normy. Przegoniłem go od razu początkowo delikatnie. Potem wciskałem ile tylko się da. Znowu wróciła mu moc. Po przyjeździe podpiąłem go pod kompa i co się pokazało. Jak otworzyłem klapy zawirowań na maksa to silnik delikatnie się przegrzewał i wywalało bład:
2 Temperatura chłodziwa silnika, częstotliwość poza wymaganym zakresm.
Jak je zamknąłem na maksa to silnik delikatnie stracił na mocy ale temperatura była już ok i nie przeciągała.
Na zgaszonym silniku i włączonym zapłonie świeci się błąd:
17 Brak sygnału obr/min z silnika
Co to takiego i skąd się to bierze? Może być to wina braku zaworu od klap zawirowań? Podejrzewam to ze względu na to, że jak odpalę auto to błąd znika.
Dodatkowo wymieniłem przelewy i trójniki na nowe. Po rozgrzaniu silnika wymieniłem olej + filtr.
Jak leżałem pod samochodem to zlokalizowałem że poduszka ta która jest przy skrzyni jest całkowicie uszkodzona i wygląda tak:
Jak się fachowo nazywa ta poduszka? Bo muszę to wymienić bo na zakrętach słychać jak mi się tłucze silnik. Czy ktoś zna numer katalogowy tej poduszki lub jaką mam wołać w sklepie?
Teraz nic mi nie pozostało jak obudzić się rano i sprawdzić jak auto będzie odpalało. Oraz poczekam na ten zaworek od klap zawirowań i go założę. Dodam, że sama wymiana tych uszczelniaczy z wymontowaniem i zamontowaniem wtrysków trwa 30minut. Pół dnia zeszło z czyszczeniem kolektora i całej reszty. Jakie będą efekty mojej pracy dam znać w późniejszym terminie. Zrobiłem kilka fotek, może komuś się to przyda.
Do rzeczy. Wczoraj odpaliłem auto i zacząłem jechać, na prostym odcinku drogi wcisnąłem pedał gazu i auto strasznie mulasto zaczęło się zbierać. Początkowo myślałem, że mi się hamulce zapiekły, stanąłem i sprawdziłem ale tarcze były zimne. Po ujechaniu kilkunastu metrów zapaliła mi się kontrolk check. Podpiąłem komputer i odczytałem błąd P0400 Błąd systemu krytycznego nr 2. Posprawdzałem wszystkie rurki podciśnienia, EGR wyczyściłem i nic. Auto nie miało mocy. Wpadłem na cudowny pomysł aby posprawdzać elektrozawory strzykawką 100ml. Tak też zrobiłem, cięgno od turbo po wytworzeniu podciśnienia działa, EGR działa prawidłowo, zawór od klap zawirowań nie działa i tutaj strzał w 10-tke. Przy próbie wytworzenia podciśnienia nic się nie zmieniało położenie klap. Rozebrałem go i w środku ku mojemu zdziwieniu było pełno oleju. Mieszek w środku przepuszczał. I teraz pytanie:
Dlaczego znalazł się tam olej? Diagnoza padła na pompę VACUM. Rozebrałem ją i w środku w tej puszce było pełno oleju. Pojechałem na szrot i zakupiłem taką samą pompę, po rozebraniu jej nie było tam ani kropli oleju. Teraz pytanie skąd się wziął tam olej? Czy jest to oznaka uszkodzonej pompy VACUM? Oczywiście założyłem tą zakupioną ale chciałbym się dowiedzieć czy ta założona nie zaciągnie w jakiś sposób oleju?
Mając wszystko jak na tacy nosiłem się z wymianą uszczelniaczy na wtryskach bo mi ciężko paliła z rana. Najgorzej bywało w zimie. Wtedy trzeba było długo kręcić. Ściągnąłem pokrywę kolektora ssącego i wyglądało to tak:
Wziąłem się za czyszczenie tego syfu i zeszło mi jakieś 2 godziny żeby to odskrobać razem z pokrywą. Efekt końcowy po założeniu wyglądał tak:
Przejdźmy teraz do sprawcy całego zamieszania czyli uszczelniaczy na wtryskach. Po zdjęciu pokrywy zobaczyłem ot taki widok:
Chcąc wymienić te uszczelniacze zakupiłem taki zestaw naprawczy:
Żeby wyjąć wtryskiwacze trzeba zblokować koło zębate żeby czasem nam nie przeskoczyło za pomocą tytyrytek i poluzować wszystkie śruby na wałku. Wałek sam uniesie się do góry i umożliwi wyjście wtryskiwaczy. Wałek rozrządu dokręcałem z momentem 20 N x m. Reszta była dokręcona na oko. Każdy wtryskiwacz montowany jest na jednej śrubie. Po wyjęciu wszystkich wtryskiwaczy wyglądało to następująco:
Następnie dwoma śrubokrętami wyciągnałem uszczelki, które były sprawcą całego zamieszania i wszystko było na stole:
Jak widać mamy tutaj uszczelniacze oraz oringi. Teraz rodzi się pytanie. Gdzie znajdę te miedziane podkładki które są w zestawie? One znajdują się w tym miejscu gdzie są uszczelniacze tylko głębiej? I trzeba się tam dostać poprzez ściągnięcie wałka?
Po tych zabiegach poskładałem wszystko do kupy. Zamówiłem zaworek od klap zawirowań ale narazie klapy zostawiłem otwarte a wężyk zaślepiłem w celu przetestowania czy auto w ogóle odpali. Założyłem rurki od pompy do wtrysków i ich nie dokręciłem przy wtryskach chcąc odpowietrzyć auto. Podczas kręcenia paliwo pojawiło się na dwóch skrajnych wtryskach i je dokręciłem. Na dwóch środkowych nie pojawiło się, pokręciłem jeszcze trochę ale zniecierpliwiony zakręciłem to i stwierdziłem, że odpowietrzy się za pomocą PLAKA
2 Temperatura chłodziwa silnika, częstotliwość poza wymaganym zakresm.
Jak je zamknąłem na maksa to silnik delikatnie stracił na mocy ale temperatura była już ok i nie przeciągała.
Na zgaszonym silniku i włączonym zapłonie świeci się błąd:
17 Brak sygnału obr/min z silnika
Co to takiego i skąd się to bierze? Może być to wina braku zaworu od klap zawirowań? Podejrzewam to ze względu na to, że jak odpalę auto to błąd znika.
Dodatkowo wymieniłem przelewy i trójniki na nowe. Po rozgrzaniu silnika wymieniłem olej + filtr.
Jak leżałem pod samochodem to zlokalizowałem że poduszka ta która jest przy skrzyni jest całkowicie uszkodzona i wygląda tak:
Jak się fachowo nazywa ta poduszka? Bo muszę to wymienić bo na zakrętach słychać jak mi się tłucze silnik. Czy ktoś zna numer katalogowy tej poduszki lub jaką mam wołać w sklepie?
Teraz nic mi nie pozostało jak obudzić się rano i sprawdzić jak auto będzie odpalało. Oraz poczekam na ten zaworek od klap zawirowań i go założę. Dodam, że sama wymiana tych uszczelniaczy z wymontowaniem i zamontowaniem wtrysków trwa 30minut. Pół dnia zeszło z czyszczeniem kolektora i całej reszty. Jakie będą efekty mojej pracy dam znać w późniejszym terminie. Zrobiłem kilka fotek, może komuś się to przyda.