Witam!!
Wczoraj podłączałem dziadkowi w VW Polo 6N radio. Wszystko podłączyłem prawidłowo gdyż nie robiłem tego pierwszy raz i nigdy nie było problemów. Radio pochodziło chwilę i było czuć swąd i dość mocno się nagrzewało. Po chwili zgasło. Upaliło bezpiecznik (F22) od radia. Po wymianie radio nie działa. A samochód kręci ale nie odpala. Wczoraj po kilkunastu próbach udało się 2 razy odpalić i wtedy chodził już normalnie. Dziś już wgl nie odpala. Wszystkie bezpieczniki pod kierownicą sprawdzone i są ok. Moje podejrzenie pada więc na kostkę stacyjki ale gdyby ona padła to raczej rozrusznik wgl by nie kręcił lub też coś się stało z immo. Proszę o podpowiedź. Dziękuję
Wczoraj podłączałem dziadkowi w VW Polo 6N radio. Wszystko podłączyłem prawidłowo gdyż nie robiłem tego pierwszy raz i nigdy nie było problemów. Radio pochodziło chwilę i było czuć swąd i dość mocno się nagrzewało. Po chwili zgasło. Upaliło bezpiecznik (F22) od radia. Po wymianie radio nie działa. A samochód kręci ale nie odpala. Wczoraj po kilkunastu próbach udało się 2 razy odpalić i wtedy chodził już normalnie. Dziś już wgl nie odpala. Wszystkie bezpieczniki pod kierownicą sprawdzone i są ok. Moje podejrzenie pada więc na kostkę stacyjki ale gdyby ona padła to raczej rozrusznik wgl by nie kręcił lub też coś się stało z immo. Proszę o podpowiedź. Dziękuję