Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mercedes Galenda 2.4 D 1987 - nie gaśnie

wontroba 29 Jul 2015 12:47 1287 16
  • #1
    wontroba
    Level 9  
    Witam. Nie znalazłem takiego tematu, więc pozwoliłem sobie założyć ten..
    Mam taki problem w aucie, (jak w temacie), że po rozgrzaniu silnik nie gaśnie po przekręceniu kluczyka. Na zimno gaśnie. Więc jak się rozgrzeje i chcę go zgasić, silnik chodzi i zaświeca się tylko kontrolka akumulatora. Wyłączenie prądu głównym wyłącznikiem nic nie daje. Czytałem tu i w necie o podobnych sytuacjach, ale w innych modelach i silnikach np. 2,5 D, a ja mam 2.4D. Przeczytałem o elektrozaworze, który po przekręceniu kluczyka, na skutek podciśnienia (z wykorzystaniem ?) odcina paliwo w pompie wtryskowej ? Chciałbym prosić o pomoc, o dokładny opis tego, co trzeba zrobić, jak najprościej sprawdzić co się zepsuło i czy można to naprawić samemu, jeśli ktoś ma podstawowe narzędzia, trochę zapału i lubi pomajsterkować ;) Gdzie mam szukać awarii? Z góry dziękuję ;)
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #2
    wielecki
    Level 21  
    Nie masz Ty tam przypadkiem gaszaka podcisnieniowego przy pompie? z dzwignia do recznego gaszenia? Jezeli tak to do pompy gdzieś od góry dochodzi rurka którą podcisnienie zamyka zawór. Sprawdż czy działa, dzwignią i podcisnieniem.
  • #3
    wontroba
    Level 9  
    Jak na weekend zjadę do domu, to zobaczę jak to tam wygląda, szczerze powiedziawszy to nie wiem.... może mam. Załóżmy, że mam. Jakie dokładnie kroki mam podjąć i czy jeśli dźwignią zadziała, to co to oznacza? Żałuję, że nie mogę wkleić fotki, no ale jestem poza domem... Jaki jest koszt takiego elektrozaworu i jak wygląda sprawa z dostępnością, auto ma prawie 30 lat... O co konkretnie mam prosić w sklepie? Może pytania naiwne, ale to stosunkowo nowy nabytek i jeszcze nie oblatałem się w temacie ;) Ale oblatam, bo maszyna świetna...
  • Helpful post
    #4
    Pawel wawa
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Pierwsze co, to musisz sprawdzić szczelność instalacji podciśnieniowej. Drugie, sam gaszak na pompie. www.google.pl/search?q=mercedes+w124+gaszak&b...ved=0CAYQ_AUoAWoVChMI45jFwdCAxwIVpY5yCh3GUQOf Na gorącym silniku, połącz na krótko z wyjściem podciśnienia z pompy. Silnik powinien zgasnąć. Jak zrobisz to, będziemy szukać dalej. Instalacja gaszenia jest trywialnie prosta. Podciśnienie idzie na zawór w stacyjce, a stamtąd trafia do gaszaka na pompie wtryskowej. Po wyłączeniu kluczyka zawór w stacyjce się otwiera (mechanicznie) i podciśnienie zasysa membranę w gaszaku na pompie. Skoro problem jest po rozgrzaniu to albo nieszczelność w instalacji, albo uszkodzony sam gaszak. Póki co, nic nie kupuj. Najpierw znajdź uszkodzony element.
  • #5
    wontroba
    Level 9  
    Ok, dziękuję. W weekend sprawdzę i dam znać.

    Dodano po 3 [godziny] 47 [minuty]:

    Pawel wawa wrote:
    Pierwsze co, to musisz sprawdzić szczelność instalacji podciśnieniowej. Drugie, sam gaszak na pompie. www.google.pl/search?q=mercedes+w124+gaszak&b...ved=0CAYQ_AUoAWoVChMI45jFwdCAxwIVpY5yCh3GUQOf Na gorącym silniku, połącz na krótko z wyjściem podciśnienia z pompy. Silnik powinien zgasnąć. Jak zrobisz to, będziemy szukać dalej. Instalacja gaszenia jest trywialnie prosta. Podciśnienie idzie na zawór w stacyjce, a stamtąd trafia do gaszaka na pompie wtryskowej. Po wyłączeniu kluczyka zawór w stacyjce się otwiera (mechanicznie) i podciśnienie zasysa membranę w gaszaku na pompie. Skoro problem jest po rozgrzaniu to albo nieszczelność w instalacji, albo uszkodzony sam gaszak. Póki co, nic nie kupuj. Najpierw znajdź uszkodzony element.



    A mógłbyś mi jeszcze podpowiedzieć (żebym należycie się wyposażył;) jakiej średnicy (mniej więcej) mam mieć wężyk, żeby do gaszaka podłączyć pompę vacum (tak?). Nie mam auta pod ręką, rozumiesz... ;) Zwykły, gumowy wężyk, tak?
  • #6
    wontroba
    Level 9  
    Zatem... zrobiłem tak jak podpowiadacie. Znalazłem dźwignię do ręcznego gaszenia i gaszak z wężykiem. Podłączyłem na krótko pompę vacum go gaszaka i za pierwszym razem zgasł, potem już nie. Dźwignia do gaszenia odsuwa się w lewo, ku dołowi i brakuje jej dosłownie "pici kłak" do wyłączenia, obroty nieco spadają, ale auto działa. Przy wyłączaniu kluczykiem dzieje się dokładnie to samo, dźwignia ku dołowi, obroty troszkę lecą i auto działa nadal. Podejrzewam, że to wina samego gaszaka, ale byłbym wdzięczny za sugestie, może jeszcze coś mógłbym spróbować. Z góry dziękuję..

    Wykręciłem gaszak (2 śruby na klucz 10mm) i ruszając dźwignią z niego wystającą wyraźnie czuć zassysanie i wydmuchiwanie powietrza..., ale czy ciśnienie jest odpowiednie - nie wiem...
  • #7
    Pawel wawa
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Zasysaj i zobacz czy powietrze się nie dostaje przez pękniętą membranę gaszaka. Najczęstsza przyczyna uszkodzenia i objawów jakie obserwujesz. Ja bym wymienił na nowy lub naprawił wymieniając membranę.
  • #8
    wontroba
    Level 9  
    No właśnie chyba wymienię na nowy, bo nawet nie wiem jak go rozebrać, wygląda na taki nierozbieralny raczej. Oglądałem ze wszystkich stron, próbowałem delikatnie rozkręcić, ale nic się nie działo... Dzwoniłem do Intercarsu i tam nie mają w ofercie, za to po numerze seryjnym znalazłem na Allegro i z kurierem wychodzi równa 100 zł, przy czym wymiana to 10 minut samemu... Powiedz mi tylko czy dobrze rozumuję - na zimnym silniku jest większe zapotrzebowanie na paliwo i większe jego dawki, dlatego udaje się auto zgasić kluczykiem, bo na tyle, na ile działa gaszak (bo jednak trochę działa), to "odebranie" pewnej części paliwa silnik gasi. Dobrze myślę? Bo zastanawiam się jeszcze nad pompą vacum, ale chyba to nie to... po ściągnięciu wężyka wyraźnie czuć zasysanie... Czy te pompy często ulegają awarii?
  • #9
    wielecki
    Level 21  
    Obawiam się że jak nie reaguje na dżwignie stop, to na nic sie zda wymiana gaszaka a problem lezy w pompie...Musisz sprawdzic, byc moze jest tam jakś srubka regulacyjna/blokujaca wychylenie dzwigni.
  • #10
    wontroba
    Level 9  
    Na dźwignię reaguje jak najbardziej, jak ją ja fizycznie palcem przesunę, ale dźwignia zmienia swoje położenie również wtedy, gdy podciśnienie działa i wygląda to tak, że przekręcam kluczyk (wyłączając silnik), dźwignia leci w lewo (czyli w dobrym kierunku), ale auto nie gaśnie, muszę ją docisnąć dosłownie 2-3mm palcem i jest ok. Wygląda (na moje oko laika), jakby faktycznie membrana w gaszaku nie wytwarzała odpowiednio wysokiego podciśnienia i nie daje rady "dociągnąć" jakiegoś tam pewnie zaworka w pompie... Koniec gaszaka, który siedzi w pompie połączony jest z dźwignią Stop i to jest banalnie prosty system. No taką mam nadzieję... Zaraz zamawiam ten gaszak... No chyba, że ktoś jeszcze coś? :)
  • #11
    wielecki
    Level 21  
    Jak tak, to podłącz czy podaj podcisnienie prosto z pompy i zobacz czy zgasnie.
  • #12
    wontroba
    Level 9  
    No, ale już pisałem, że tak zrobiłem i identyczne zachowanie... Czy na krótko, czy przez stacyjkę - tak samo...
  • #13
    wielecki
    Level 21  
    Ok, to zostaje sprawdzic vakuometrem podcisnienie. U siebie w troche nowszym co prawda bo OM602, gasze zaciągajac ustami. Czyli podcisnienie ok 500 mbar.
  • #14
    wontroba
    Level 9  
    Nie mam takiego urządzenia i zaryzykuję tę stówę... Mam nadzieję, że to to, a jak nie, to... i tak pewnie nigdy nie był wymieniany ;) Ja próbowałem też metody usta-usta i nie ma bata... nie dałem rady zgasić, a przyznam, że podszedłem do sprawy z sercem ;) Jak gaszak dojdzie i go wymienię, dam znać.
  • Helpful post
    #15
    Pawel wawa
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Wymień i zapomnisz o problemie. Gdyby było za małe podciśnienie z pompy vacum, hamulec byłby twardy przy drugim naciśnięciu. Zapewniam, że mielibyśmy temat o słabych hamulcach. W pompie nic się nie dzieje i nie ma tam co regulować.
  • #16
    wontroba
    Level 9  
    Tak myślę, tak zrobię i podzielę się wiadomościami ;) Wczoraj zamówiony gaszak, pewnie ok wtorku środy powinien być, sprzedawca ma bardzo dobre komentarze, więc liczę na szybkość. Póki co pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
  • #17
    wontroba
    Level 9  
    Kolego Pawel wawa, szacun za wiedzę i wielkie dzięki za pomoc. Gaszak wymieniony, auto naprawione ;) Jeśli los Cię zapędzi nad nasze morze, to duże, zimne z pianą na dwa palce musi być ;) Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam![/b]