Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz stabilizowany - z "Młodego Technika" (R.

m_wojcik 01 Cze 2005 15:35 17818 35
  • Witam, pomyslałem sobie, że warto byłoby umiescić ten artykuł ze względu na walory dydaktyczne jak i prostotę konstrukcji. Zasilacz działa jak należy i bardzo się przydaje - umiesciłem na końcu erratę, dzięki tym poprawkom konstrukcja staje się niezawodna.
    Proszę o uwagi, kto z was robił ten zasilacz i jak u niego to się spisuje albo spisywało oraz co o tym sądzicie?
    Zdjęć gotowego zasilacza nie umieszczam, lepiej nie straszyć :D jak zaznaczyłem w artykule robiłem go prawie 20 lat temu...
    Załączniki:

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    m_wojcik
    Poziom 25  
    Offline 
    elektronika cyfrowa, analogowa.
    Obecnie "w stanie spoczynku" choć czasem za lutownicę biorę :) - głównie hobbistycznie.
    Specjalizuje się w: zarządzanie it
    m_wojcik napisał 828 postów o ocenie 17, pomógł 59 razy. Mieszka w mieście Kraków. Jest z nami od 2004 roku.
  • #2
    m_wojcik
    Poziom 25  
    Żeby trochę bardziej zachęcić wstawiam sam schemat, nie każdemu chce się ściągać przecież opis nie wiedząc, co zawiera.
    Zobaczcie i oceńcie - autorem jest p. Roland Wacławek, ja od siebie dodałem w moim egzemplarzu drugi tranzystor T4 (2N3055).
    Zachęcam początkujących zwłaszcza do spróbowania sił!
    Wartości elementów oczywiscie są w opisie.
  • #3
    maciej_333
    Poziom 34  
    Zasilacz nie taki zły, ale Ameryki to nie odkryłeś zamieszcając jego opis... Poza tym warto zastanowić się nad tym, czy warto go budować w XXI wieku. Jest przecież tyle gotowych scalaków np. LM317.
  • #4
    mmgryc
    Poziom 22  
    Hmmm na tranzystorach to należy się uczyć. A zasilacze to też fajne wychod. A tak z Ciekawości to czy ktokolwiek ma zasilacz na lampach zrobiony ?? Bo napewno takiowe siem robiło.
  • #5
    m_wojcik
    Poziom 25  
    Oj, złosliwe komentarze, więc ripostuję:
    1. Maciej - zamieść proszę w takim razie kompletny schemat zasilacza na LM317 z pełnym regulowanym jak tutaj zabezpieczeniem przeciwzwarciowym i regulacją tego prądu oraz regulacją od ZERA do 30V? Chętnie porównam...
    2. Lampy i rzeczy z tym związane są w stosownym dziale Elektrody, radzę tam poszukać ;)

    Nie pisałem, ze odkrywam Amerykę, przedstawiam GOTOWE i fajne moim zdaniem rozwiązanie dla początkujących, które jest sprawdzone, działa i jest tanie - pewno że są układy scalone, ale przecież zmontowanie pięciu tranzystorów to też nie jakaś magia a ile się nauczyć przy okazji można...
  • #7
    m_wojcik
    Poziom 25  
    TAK! To jest niestety minus tego zasilacza, ja swoje trafo nawijałem zgodnie z opisem w artykule, ale można też użyć dwóch transformatorów, bo jak pewno zauważyłeś, -43V jest użyte tylko do zasilania diody Zenera, więc prąd musi dawać minimalny (u mnie jest to cienkim drutem nawinięte i prostownik jest zwykły jednopołówkowy z kondensatorem 470µF/63V.
    Można więc dać jeden transformator mocniejszy do głównego zasilacza i drugi (albo mniej wydajne uzwojenie) do zasilania diody Zenera... jakieś małe trafko pewno wystarczy.
  • #8
    wojtek279
    Poziom 15  
    Czym to zasilać ? mogę 220V czy tylko 43V ? jestem początkujący
  • #9
    KWKPiotr
    Poziom 14  
    Wykonałem i używam ten zasilacz ( od jakichs 4 lat ) jestem zadowolony do zasilania ujemnej gałązki dałem mały transformatorek ( dodatkowo zasila wentylator sterowany regulatorem )a jako główny typowy transformator bezpieczeństwa ( 24V~ )
    Konieczna oczywiście była korekta wartości elementów.
    Nie polecam dublowania tranzystora szeregowego - u mnie pogorszyła się stabilizacja.

    Pozdrawiam

    Dodam jeszcze wadę zasilacza : gdy do wyjscia podłączony jest spory kondensator i mamy ustawione np 20V to gdy nagle skręcimy na 0V to mamy fajerwerki z tranzystorków zasilacza ;-)
    To tyle uwag krytycznych.
  • #10
    maciej_333
    Poziom 34  
    Z LM317 jest o tyle problem, że napięcie jest regulowane w zakresie od 1,2V do chyba 37V. Regulacja od "zera" jest kłopotliwa. Możnaby próbować diodą włączoną w wyprowadzeniu masy. LM317 ma wewnętrzne zabezpieczenie termiczne i z moich doświadczeń wynika, że jest ponadto dość odporny na zwarcia. Dodatkowo dopowiem, że podobny zasilacz był choćby w telewizorze VELA 203. Nawet chyba z tymi samymi elemntami.
  • #11
    m_wojcik
    Poziom 25  
    KWPiotr: proponuję dać diodę pomiędzy wyjście a wejście (oczywiście w kierunku od wy do we) to powinno zabezpieczyć. Zresztą, nie wiem czy czytałeś ten opis, dałem na wyjsciu wyłacznik odcinający i tak odłaczam urządzenie podpięte do tegoż zasilacza.

    Wojtek279: ściągnij sobie opis w pdf-ie, masz tam wszystko na tacy. BROŃ BOŻE NIE PODŁĄCZAJ BEZPOŚREDNIO DO 230V!
  • #12
    wojtek279
    Poziom 15  
    maciej_333 tak dokładnie to do 35V
    sam już taki robiłem ale coś nie działa
    gdy podłącze go do gniazdka to korki wysadza
    mam taki programik, wpisuje napięcie i pokazuje mi
    części jakie mam zastosować do zrobienia zasilacza na ML317
    pod spisem części pisało że Uwe(min)= 38V
    chyba można go podłączyć go do gniazdka?
  • #13
    maciej_333
    Poziom 34  
    Wojtku w żadnym wypadku ! To jest nierealne ! LM317 ma maksymalne napięcie wejściowe 38V. Natomiast na wejście LM317HV można podać maksymalnie 45V. W sieci mamy napięcie przemienne 230V (wartość skuteczna), w związku z tym amplituda jest √2 raza większa. Czyli wynosi jakieś 350V. Po bezpośrednim wyprostowaniu prostownikiem całofalowym i wyfiltrowaniu uzyskamy właśnie amplitudę sieci. Prawdopodobnie właśnie tyle przyłożyłeś do stabilizatora. Uległ na bank spaleniu. Może głupio, że o to pytam, ale czy ty wogóle wyprostowałeś i odfiltrowałeś napięcie pred podaniem na stabilizator ?

    Jeśli już musisz wykonać taki zasilacz bez galwanicznej separacji od sieci należy to zrobić następująco: najpierw klasyczny zasilacz beztransformatorowy (nie będę go opisywał, bo to zbyt proste), po nim stabilizacja na diodzie zenera 33V (jest to konieczne, bo w innym wypadku napięcie na filtrze będzie stale rośnąć w porzypadku braku obciążenia, lub ze słabym obciążeniem, a filtr eksploduje). Po tym układzie możesz już dać LM317. Jednak trzeba mieć na uwadze, że układ taki jest dość niebezpieczny, bo przewód fazowy może znaleźć się w "masie" zasilacza, a ty możesz zaświecić jak choinka. Ponadto nie warto robić czegoś takiego, ponieważ wydajność prądowa zasilaczy beztransformatorowych nie przekaracza 100mA. W takim układzie Napięcie wyjściowe będzie w przedziale od 1,2V do ok. 25V
  • #14
    pszemeq
    Poziom 18  
    Witam !
    Gorąco polecem ten zasilacz. Wykonałem go baaardzo dawno temu a jeszcze 3 lata temu działa bez zarzutu ( i pewnie działal by dalej gdyby niestał w komórce :( )
    pszemeq
  • #15
    wojtek279
    Poziom 15  
    Uwe(min)=38V
    Ja to zrozumiałem jako minimalne napięcie do ktorego można podłączyć zasilacz
    To chyba prawda?

    Dodano po 1 [minuty]:

    u mnie jak "min" to minimalne
  • #16
    maciej_333
    Poziom 34  
    Wojtku 38V to maxymalne napięcie jakie można podać na wejście stabilizatora. Minimalne napięcie to zapewne ok. 8V. Układ ten należy więc zasilać z trafa ok. 35V na wtórnym, następnie mostek Graetz'a, potem elektrolit filtrujący ok. 2200µF/40V, potem podajemy tak przygotowane, czyli obniżone, wyprostowane całofalowo, wyfiltrowane napięcie (które jest jeszcze niestabilizowane) na wejście stabilizatora LM317.
  • #17
    m_wojcik
    Poziom 25  
    wojtek: czytając Twoje posty jestem przerażony! Nie baw się prądem mając takie pomysły... możesz zrobić sobie albo komuś krzywdę, naprawdę nie ma żartów z 230V~ !!
    Pytanie pomocnicze: czemu aż tak nie lubisz transformatorów sieciowych? Jaki zasilacz chcesz skonstruować pomijając ten istotny element i po co?
  • #18
    maciej_333
    Poziom 34  
    Zgadzam się z przedmówcą. Lepiej uważaj Wojtku. A zasilacz bez trafa to nie fajna sprawa. Tu trzeba "trochę" uważać, ale też mieć wiedzę i doświadczenie, których tobie brakuje.
  • #19
    wojtek279
    Poziom 15  
    To ja nie wiem dlaczego pisało tam min.

    wcale nie bawię się 230V tylko raz podłączyłem i koniec
    wiem że to jest niebezpieczne
    a transformatorów nie lubię

    potrzebny mi jest zasilacz 40V do wzmacniacza i prubuję zrobić co się lepszego znajdzie ale do tego czasu nic nie wychodzi z moich zasilaczy
  • #20
    maciej_333
    Poziom 34  
    Jakiej mocy jest ten wzmacniacz ? Pamiętać musisz, że bez trafka się nie obejdzie. Nie przy tej mocy. Ponadto zasilacz beztransformatorowy nie posiada tak istotnej tu galwaniczej seperacji od sieci.

    Zasilacze takie robimy różnie. zależy czy mają być one symetryczne, czy nie. Podaj lepiej schemat tego wzmacniacza, bo widzę, że nie będziesz potrafił powiedzieć jakie parametry musi spełniać zasialcz.
  • #21
    wojtek279
    Poziom 15  
    na to pytanie odpowiem
    moc wyjściowa wzm. - 50w
    zasilanie - 40V
    nie potrzebny zasilacz symetryczny
    prąd pobierany przez wzm. 100mA

    ha i to cud że ten wzmacniacz działa !!!!
    mój pierwszy, i z moją wiedzą :D

    jeszcze może pokarze schemacik jak mi się uda

    LISTA ELEMENTÓW

    C1 : 10uF/63V
    C2,C5 : 47uF/40V
    C3 : 1000..220OuF/40V
    C4,C6 : 100nF
    R1,R2,R3 : 22k om
    R4 : 330 om
    R5 : 10k om
    R6 : 10 om
    IC1 : TDA2040
  • #22
    Ptolek
    Poziom 36  
    Po pierwsze, załóż osobny temat (albo poproś moderatora o wydzielenie tego) bo tu jest mowa o konkretnym zasilaczu.
    Po drugie, w twoim wzmacniaczu 100mA to jest prąd pobierany przez wzmacniacz, ale to jest maksymalny prąd spoczynkowy, czyli bez sygnału. Prąd pobierany w czasie pracy sięga 2A. Bez transformatora możesz sobie pomarzyć o 50W.

    A zasilacz na LM317 jest nudny :) i też nie ma takich znowu dużych możliwości. Jak na tamte czasy to w Młodym Techniku były bardzo fajne układy. Trochę nietypowe to zasilanie -43V, może by zrobić małą przetwornicę ? Tylko że w ten sposób to można go zrobić w ogóle inaczej i to już będzie całkiem inny zasilacz.
  • #23
    maciej_333
    Poziom 34  
    Witaj Wojtku. Potrzebny jest Ci zasilacz i to z solidnym trafem.

    Napięcie uzwojenia wtórnego ok. 30V, moc jakieś 60VA. Napięcie uzwojenia pierwotnego 230V.

    Do uzwojenia podpinamy mostek Graetz'a (najprościej scalony) o obciążalności 3A, do wyjścia dopinamy podwójny elektrolit dwa razy 4700µF/50V, zwieramy jego plusy i dajemy na plus mostka. minus elektrolita filtru dajemy do masy.
  • #24
    wojtek279
    Poziom 15  
    czy mógł bym wyciągnąć z czegoś taki transformator ?
  • #25
    maciej_333
    Poziom 34  
    Naturalnie wojtku, że możesz. Poszukaj gdzieśn a śmietniku jakiegoś starego, polskiego wzmacniacza. Może to być np. WS304s. Jest tam dobre trafo (myślę, że uciągnie twój układ). Ma na wtórnym, 2*ok. 30V powinno starczyć. Inne wzmaki też się nadają na demontaż. Najlepsze są te o mocy 50W i większej WS304s ma tylko 25W na kanał, więc uciągnie wzmacniacz 50W. Najlepiej wtedy połączyć uzwojenia wtórne równolegle. Do pierwotnego można dać mały kompensatorek mocy (kondensator polipropylenowy).
  • #26
    Ptolek
    Poziom 36  
    Wiem, że jak ktoś będzie chciał to i tak go nie powstrzymam, ale nie należy udzielać takich rad, bo po co psuć jedno, żeby zrobić drugie ? A coś lepszego można zrobić tylko mając odpowiednią wiedzę, a także trzeba "lubieć" transformatory :D. Jeżeli rzeczywiście wzmacniacz już będzie na śmietniku i nie do naprawienia to możesz od razu wykorzystać obudowę.
  • #27
    maciej_333
    Poziom 34  
    Chdziło mi o demontaż wzmacniaczy już naprawdę do niczego, nie o niszczenie dobrych urządzeń. A nasz kolega Wojtek niewiadomo dlaczego nie lubi transformatorów.
  • #28
    m_wojcik
    Poziom 25  
    Ptolek: pozdrawiam "czującego" temat :) zgadzam się z Tobą w 100% że zasilacz na LM317 to nuda... Własnie o to mi chodziło, gdy zakładałem ten post - pokazać że mozna coś fajnego zrobić na jeszcze prostszych elementach i z całkiem dobrymi parametrami.
    Co do tych -43V to faktycznie można byłoby pomysleć o przetwornicy ale obawiam się, że pojawiłyby się niepotrzebne zakłócenia na wyjściu. Bardziej chyba sensowne jest dołożenie małego transformatorka (tu chodzi o stabilizację 5,6V więc na pewno nie musimy się sztywno trzymać takiego napiecia) jak juz wcześniej pisałem - no chyba że ktoś rzeczywiscie aż tak bardzo nie lubi...
    Prośba do moderatorów - przenieście Wojtka i jego wzmacniacz do działu "początkujący" bo to nic nie wnosi do sprawy zasilacza. Broń Boże nie chcę w ten sposób "pozbyć" kolegi czy nie pomagać mu, po prostu jest to inny temat i trzymajmy porządek na forum!
  • #29
    wojtek279
    Poziom 15  
    dobże że będe wśród swoich :D

    Dodano po 50 [sekundy]:

    gdzie dęde mógł znaleźć to forum