Wszystko tylko nie iPhone. Po 3 miesiącach użytkowania z radością się go pozbyłem.
Największa porażka to bateria. W starym telefonie Xperia J po dwóch latach użytkowania wytrzymywała mi 3-5 dni. W nowym super telefonie firmy Apple jak wytrzymała 1,5* dnia to już był sukces. Jakakolwiek włączona aplikacja, czy prosta gra i bateria znika w oczach, więc bez ładowarki, czy powerbanku na długą wycieczkę po lesie z nawigacją nie wychodź. Aparat - porażka. Zdjęcia są dosyć ciemne i do tego bardzo mocno widać ziarno. Dodatkowo nie można wyłączyć dźwięku migawki. Jedyny sposób to wyciszenie całego telefonu przełącznikiem z boku. System - ogólnie bieda z nędzą i prawie wszędzie to rażące białe tło. Żeby było śmieszniej, nie można zmienić motywu! Można sobie zrobić jedynie negatyw lub odcienie szarości. Nie można zrobić sobie widżetów. Aplikacje niby są w większości te same co na Androida, ale są jakieś takie kanciaste (brzydko wyglądają graficznie), i często niedorobione z błędami, albo nie mają j. polskiego, podczas gdy na Androidzie są po polsku - przykładem jest Swiftkey i inne klawiatury niesystemowe. Jak ktoś korzysta z Jakdojadę to ma do wyboru słabo działającą wersję bezpłatną z dużymi ograniczeniami, lub wersję płatną. Na Androida jest bezpłatna i w pełni funkcjonalna. Aktualizacje tej samej aplikacji dla Androida są robione na bieżąco, a na iOS często dużo później. Kolejna rzecz; ten telefon ma tak wspaniałe dzwonki, że producent uznał ustawienie własnego dzwonka za zbyteczne. Jest to możliwe po różnych kombinacjach, no chyba że sypnie się gotóweczką, to wtedy można jakiś dzwonek sobie kupić, ale często lubi on znikać w niewyjaśnionych okolicznościach. Co mnie jeszcze denerwowało? Odbieranie połączeń - po naciśnięciu zielonej słuchawki, trzeba odczekać 2 sekundy zanim powie się "słucham", bo rozmówca nic nie usłyszy. Niestety ten typ ma takie opóźnienie.
Obecnie mam Samsunga Galaxy Alpha i dla mnie te telefony dzieli przepaść. Oczywiście na korzyść Samsunga. Jakość zdjęć super i bateria trzyma 3-4 dni*.
* Przy moim niezbyt intensywnym użytkowaniu.