Witam. Samochód to Opel Astra, '97, 8V, 60KM, sedan.
Ok. 2 tyg temu padł mi czujnik Halla. Z racji tego, że nowe są drogie wybrałem tańszą opcję, czyli na szrocie zakupiłem używany aparat zapłonowy razem z czujnikiem. Zrobiłem na nim ok. 300 km. po czym padł ponownie. W między czasie wymieniłem profilaktycznie cewkę, moduł, kopułkę, świecie, przewody wysokiego napięcia, a także znowu na szrocie (już innym) wziąłem aparat zapłonowy z czujnikiem.
Pytanie mam następujące.
Czy istnieje jakaś przyczyna powodująca uszkodzenie czujnika Halla (słyszałem, że być może jest to wina komputera) i dopóki jej nie wyeliminuje, czujnik ten cały czas będzie ulegał awarii?
Czy warto jechać do elektryka na diagnozę komputerową?
Czy bardziej prawdopodobne jest, że miałem pecha i za pierwszym razem zakupiłem ze szrotu już wadliwy czujnik.
Ok. 2 tyg temu padł mi czujnik Halla. Z racji tego, że nowe są drogie wybrałem tańszą opcję, czyli na szrocie zakupiłem używany aparat zapłonowy razem z czujnikiem. Zrobiłem na nim ok. 300 km. po czym padł ponownie. W między czasie wymieniłem profilaktycznie cewkę, moduł, kopułkę, świecie, przewody wysokiego napięcia, a także znowu na szrocie (już innym) wziąłem aparat zapłonowy z czujnikiem.
Pytanie mam następujące.
Czy istnieje jakaś przyczyna powodująca uszkodzenie czujnika Halla (słyszałem, że być może jest to wina komputera) i dopóki jej nie wyeliminuje, czujnik ten cały czas będzie ulegał awarii?
Czy warto jechać do elektryka na diagnozę komputerową?
Czy bardziej prawdopodobne jest, że miałem pecha i za pierwszym razem zakupiłem ze szrotu już wadliwy czujnik.