logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dial-up, jak kiedyś realizowany był publiczny dostęp do internetu.

TechEkspert 02 Sie 2015 23:18 28116 115
  • Dial-up, jak kiedyś realizowany był publiczny dostęp do internetu.
    W latach 90-tych w Polsce zostały uruchomione wdzwaniane dostępy do internetu. TPSA uruchomiła numer 0202122, który pozwalał na połączenie z internetem z wykorzystaniem analogowej linii telefonicznej i modemu. Oznaczało to, że jeżeli mieliście w domu linię telefoniczną, domowy komputer mógł służyć do przeglądania globalnych zasobów internetu. Oczywiście dostępność linii analogowej nie mogła być zagwarantowana wszędzie i dla każdego, jednak był to spory krok w kierunku powszechnego dostępu do internetu. Początkowo analogowe modemy dostępowe pracowały w standardzie V.34.

    Ostatecznie posiadając modem V.90 (oraz przy założeniu, że operator posiada odpowiednie wyposażenie i parametry linii są dobre) można było uzyskać prędkość pobierania danych 56Kb/s, oraz wysyłania 33.6Kb/s (dla modemów V.92 można by uzyskać 48Kb/s). Praktycznie od początku istniał też numer 0202422 (dla abonentów cyfrowych), lecz jego wybranie na liniach analogowych również kończyło się zestawieniem połączenia (przynajmniej na mojej centrali). Ponoć abonenci cyfrowi mogli osiągnąć prędkość 64Kb/s natomiast po wykorzystaniu obu kanałów B ISDN (BRI) prędkość 128Kb/s, jednak nie miałem okazji zobaczyć takiej działającej instalacji na żywo u abonenta prywatnego (w późniejszych latach popularniejsze były SDI). W stosunku do abonentów cyfrowych snuto plany bezpłatnego przesyłu danych kanałem D (z prędkością ~16 kb/s) jednak wymagałoby to dobudowywania wyposażenia centrali i nigdy nie weszło w fazę produkcyjną.
    Jak wyglądała od środka sieć obsługująca numery dial-up TPSA możecie zobaczyć w krótkiej lecz ciekawej prezentacji: "Dzieje Internetu w Polsce” Internet w TP. Telefon dostępowy 0 20 21 22

    Korzystanie z Dial-up nie wymagało podpisywania dodatkowych umów, połączenia były rozliczane zgodnie z czasem trwania tak jak głosowe połączenie lokalne (dość popularne były programy obliczające koszty i czas spędzony na korzystaniu z internetu). Wszyscy łączyli się z użyciem tego samego użytkownika (ppp) oraz hasła (ppp) blokując możliwość korzystania z domowego telefonu :). Pojawiały się także alternatywne numery dostępowe a także usługi oddzwaniające na nasz modem. W między czasie zmianom podlegał także dostęp wdzwaniany TPSA oferując tańsze połączenia w określonych godzinach i dniach a także pakiety internetowe. Modem na stałe połączony z naszym komputerem i linią telefoniczną, był celem dla szkodliwych programów wybierających numery z bardzo drogą taryfikacją...

    Modem podczas połączenia, emitował dźwięki przesyłane linią telefoniczną podczas negocjacji połączenia przez dwa modemy. Wiele osób często korzystających z tej formy połączenia z internetem twierdziło, że potrafi rozpoznać czy modem połączył się z maksymalną prędkością czy też występują problemy z jakością linii lub negocjacja nie powiodła się. Cóż słuchając ciągle tych samych dźwięków można było wychwycić odstępstwa od stałego wzorca.

    Czy wiecie co oznaczały poszczególne dźwięki podczas zestawiania modemowego połączenia dial-up?

    W krótkim artykule The sound of the dialup, pictured Oona Räisänen zaprezentowała zdekodowane (przy użyciu skryptu napisanego w Perl-u) transmisje modemów. Efekt swojej pracy przedstawiła w postaci plakatu ze spektrogramem nagrania negocjacji połączenia modemowego: The Sound of the Dialup: an Example Handshake.

    Na plakacie możecie zobaczyć poszczególne fazy zestawiania połączenia, po wymianie informacji w V.8 bis, modemy przechodzą do transmisji FSK i w V.8 wymieniają informacje o swoich możliwościach. Jednocześnie modem dostawcy specjalnym tonem wyłącza obwody wyciszania echa w centrali. Modemy wysyłają szerokopasmowe sygnały pozwalające na pomiar linii. Modemy wymieniają się wynikami pomiarów, modem dostawcy wybiera parametry transmisji. Następnie modemy kalibrują equalizery oraz wyciszanie echa, nasłuchując sygnałów w linii transmisyjnej. Zostaje ostatecznie wybrany standard i szybkość oraz pozostałe parametry transmisji. Po tym etapie zostaje wyłączony głośnik modemu i zaczynamy przesyłać dane.

    Bardzo złożony i wieloetapowy proces, który wydaje się skomplikowany nawet w uproszczonym opisie. Patrząc na spektrogram i opisy na plakacie znacznie łatwiej zrozumieć podstawy protokołu negocjacji połączenia. Cóż obraz jest wart więcej niż tysiąc słów, jeszcze lepszy powinien być film z przesuwającym się spektrogramem, opisami oraz dźwiękami zestawiania połączenia dial-up.





    Obecnie numer dial-up 0202122 to ciekawostka, został wyparty przez tańsze i lepsze sposoby dostępu do internetu. Dostęp z wykorzystaniem 0202122 nadal działa (chociaż trudno otworzyć w sensownym czasie jakąkolwiek współczesną rozbudowaną stronę).

    Czy korzystaliście z internetu z wykorzystaniem dial-up?
    Może wykorzystywaliście modem do połączenia z BBS?
    Być może w latach '90 mieliście znacznie lepszy dostęp do internetu niż dial-up TPSA?

    źródła:
    http://www.pti.org.pl/content/download/4156/3...rzewik-Kepkowicz-Internet_w_TP-0_20_21_22.pdf
    http://www.windytan.com/2012/11/the-sound-of-dialup-pictured.html
    http://oona.windytan.com/posters/dialup-final.png
    http://www.redbubble.com/people/windytan/work...17-the-sound-of-the-dialup-explained?p=poster

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    TechEkspert
    Redaktor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Specjalizuje się w: mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert napisał 5819 postów o ocenie 4623, pomógł 15 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #2 14894552
    HD-VIDEO
    Poziom 43  
    BBSy to w sumie były pierwsze niż numer 0202122.

    Przeważnie wszyscy zaczynali od modemów 9600 a jak ktoś miał 14400 ZOOM fax Modem, to był gość. Pojawienie się numeru 0202122 otworzyło w sumie drogę do Internetu a o BBSach powoli zapomniano.

    Do BBSów przeważnie się dodzwaniało (nieraz do tych bardziej popularnych, bardzo ciężko) w godzinach wieczornych, na zasadzie jeden komputer - jeden użytkownik BBS.

    W późnych godzinach wieczornych-nad ranem BBS przeważnie wymieniały się plikami. Były to przeważnie prywatne numery telefoniczne. Niekiedy można było spotkać właściciela podczas sesji i porozmawiać w formie takiego Gadu-Gadu.


    Przydało by się opisać historię BBSów.
  • #3 14894628
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    TechEkspert napisał:
    Ponoć abonenci cyfrowi mogli osiągnąć prędkość 64Kb/s natomiast po wykorzystaniu obu kanałów B ISDN (BRI) prędkość 128Kb/s, jednak nie miałem okazji zobaczyć takiej działającej instalacji na żywo u abonenta prywatnego (w późniejszych latach popularniejsze były SDI)
    Znajomy pracujący wtedy jeszcze w TP S.A. miał ISDN'a. Po uruchomieniu drugiego kanału prędkość wzrastała dwukrotnie (do 128Kb). Rachunek niestety też.
  • #4 14895397
    Jack14
    Poziom 38  
    Ale jaka to była w tamtych czasach zawrotna prędkość :-)
    Teraz to i 300M po "światełku" to za mało :-)))

    Dla niektórych!
  • #5 14895537
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Pracowałem w tym czasie w TPSA mój pierwszy modem 2400 potem isdn i prawdą jest iż po obu kanałach leciało 128kb .Później miałem SDI 115kb na tym chodziło u mnie 16 mieszkań w bloku jeszcze na koncentryku bo routery były drogie. Potem pojawiła się opcja przyspieszenia łącza (prywatny operator zaproponował przejęcie sieci) skorzystałem z tego wymienili okablowanie na skrętkę i podłączyli nas na 1mb. Teraz to już tylko wspomnienia:). A dziś co 250mb a chciało by się jeszcze by wszyscy takk mieli bo czasem po drugiej stronie wolne łącze. Ale jest plus teraz nie patrzymy na rachunki za telefon. Pozdrawiam kolegów.
  • #6 14895590
    velsper
    Poziom 29  
    Pamiętam dobrze te dźwięki negocjowania połączenia. Pamiętam również, jak przez starą analogową centralę łączyłem się z Internetem - prędkości rzędu 4800bps to była norma (a jak się miało szczęście to 1200 i 900bps też było często). Czasami w porywach było 9600 (ale to 9600 to bardzo często się rozłączało, po ponownym podłączeniu było znowu 4800 albo mniej). Potem dopiero po wymianie na cyfrowego 5ESS-a można było cieszyć się pełnym 56kbps. Korzystało się głównie w nocy albo w weekendy (wtedy TPSA naliczała impuls co 6 minut). "Bankrut" na pasku koło zegarka zliczał łączne koszty dostępu. Ściągnięcie pliku 600MB w tamtym czasie to było niezłe wyzwanie - czasami uwzględniając "limit", który miałem nałożony na 0202122 trwało to 2-3 miesiące. No chyba że dogało się z kolegą, który akurat studiował i był w akademiku - tam mieli szybsze łącza i czasami przyśpieszało to proces pozyskania pliku.

    Pamiętam również sytuacje, gdzie odwiedzało się kafejkę internetową z programem typu "Teleport", który umożliwiał ściągnięcie całej strony www na dysk - pakowało się to RAR-em na dyskietki i przynosiło do domu (modląc się, żeby archiwa się przekopiowały i nie wyskoczył jakiś badsector), coby zapoznać się z treścią strony www offline, bez potrzeby tłuczenia impulsów na numerze dostępowym TPSA.

    Teraz to raczej nie do pomyślenia, ale parenaście lat temu to była norma.

    Potem przyszło SDI, potem DSL... i tak jakoś powoli idzie to do przodu.

    Ale fakt - strony internetowe nie były przeładowane Javami, Flashami i innym badziewiem - może były toporniejsze i brzydsze, ale za to nic nie krzyczało do głośników, nie wyskakiwało znienacka i ładowało się dość szybko nawet na tym nieszczęsnym 4800bps, Win95 i P200MMX z 32MB RAMu...

    Pamiętam dobrze nawet pierwszą wersję www Elektrody. Często odwiedzałem w poszukiwaniu przydatnych programików. O forum chyba jeszcze nikt wtedy nie marzył.
  • #7 14895636
    tplewa
    Poziom 39  
    Heh no to byly faje czasy, ja dodam ze jeszcze wczesniej przynajmniej na Politechnice Wroclawskiej oddzial w Jeleniej Gorze byl BBS przez ktory sie mialo dostep do internetu, wiec placilo sie za lokalne polaczenie. Szalu nie bylo ale irc itp. smigalo :) no i sie troche ta wredna TPSA w tamtych czasak kopalo po pupie ;) wiec jest co wspominac ;)
  • #8 14895874
    Spid88
    Poziom 11  
    Taaaak, pamiętam ten dzień, okolice 2001 roku - próba pobrania Half-Life - 50MB w 5 godzin :D a 10 lat później... :) Jak dobrze pójdzie za 50 lat, za skromne 100tyś$ będzie można polecieć w podróż na Marsa. Pytanie brzmi czy rzeczywiście przesadzam. Bo jak by mi ktoś powiedział w 2001, że za 10 lat będę miał net 10Mbps... no dobra zapytałbym czemu tak mało :D
  • #9 14895906
    krzysiozak
    Poziom 39  
    Pamiętam pierwsze modemy 300 b/s. Kolega z naszej centrali analogowej z taką prędkością [300 b/s] łączył się z centralą cyfrową, i po uwierzytelnieniu przy tej prędkości mógł zmienić np: kategorię abonentowi. Pamiętam jak byłem na szkoleniu gdzie dwa takie modemy [300 b/s] łączyły się i umożliwiały konwersację jak dzisiejsze komunikatory, różnica prawie żadna, a i tak nikt nie pisze szybciej niż wtedy dawały możliwość te modemy.
  • #10 14895913
    SQLmaster
    Poziom 24  
    BARDZO bym prosił o re-upload filmu bez tej głupawej muzyczki (nie wiadomo po co głośniejszej jak sygnał modemu) która powoduje że nie chce się tego oglądać dłużej jak 4 sekundy.

    Albo co najmniej niech ona będzie cichutko w tle. Bo teraz jest na cały regulator muzyka a sygnał modemu w tle że go ledwo słychać. Jak będę chciał posłuchać takiej muzyki kupię sobie Commodore C64.
  • #11 14895919
    krzysiozak
    Poziom 39  
    SQLmaster napisał:
    Film byłby fajny gdyby jakiś %%%%% nie zagłuszył go głupawą muzyką (nie wiadomo po co głośniejszą jak sygnał modemu) która powoduje że nie chce się tego oglądać dłużej jak 4 sekundy.


    Film jest Fajny. A muzyka to sentyment granej muzyki z plików typu MOD. Kiedyś nazbierałem jej całe dyski po 600 MB.
  • #12 14895925
    SQLmaster
    Poziom 24  
    No to OK nie sobie gra ale w tle, bo tak to tematem przewodnim filmu jest muzyka a nie odsłuchiwanie sekwencji zestawiania połączenia. Ktoś się napracował nad tym filmem i dziękuję mu za to - ale jak ciut ściszy muzykę (-10dB) to mu podziękuję jeszcze bardziej.
  • #13 14895930
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    1998-2002 pracowałem w pewnej firmie komputerowej. Wtedy był bum na komputery więc nikt nie liczył się z kosztami. W wynajmowanym mieszkaniu korzystałem z Dial-Up (nocna taryfa) aż dostałem rachunek na ponad 500zł. Wtedy wyczaiłem program pcAnywhere. Pozwalał na oddzwanianie. W firmie mieliśmy stałe łącze a komputer na biurku pracował 24/7. Program był tak skonfigurowany, że dawałem jeden sygnał a komputer po chwili oddzwaniał. Net za darmo ale tylko 33,6kb bo z taką prędkością był upload w modemach 56kb.
  • #14 14895931
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Ja mody słuchałem na amidze 500 :). A stacja dyskietek dodatkowa była szczytem szczęścia.
  • #16 14896037
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Już teraz na łączu jak zapinam słabego kompa i zapodam torrenta to widzę błąd bufora dyski słabe nie wyrabiają. Ale masz rację w tym kierunku to idzie.
  • #17 14896130
    TechEkspert
    Redaktor
    HD-VIDEO napisał:
    Przydało by się opisać historię BBSów.


    Również chętnie bym poczytał o BBSach, niestety byłem sporadycznym użytkownikiem/obserwatorem, nie mam praktycznej wiedzy jak wyglądało "od środka" utrzymanie BBSa.

    maurycy123 napisał:
    Znajomy pracujący wtedy jeszcze w TP S.A. miał ISDN'a. Po uruchomieniu drugiego kanału prędkość wzrastała dwukrotnie (do 128Kb). Rachunek niestety też.


    Coś za coś ;) 128Kb robiło wrażenie, chyba nawet pamiętam nazwę handlową ISDNa dla klientów domowych, ISDN octopus? Z ośmiornicą chodziło zapewne o to, że z terminala NT można było wyciągnąć dwie końcówki analogowe, a także podłączyć więcej urządzeń na dwuparowej magistrali na złączu "S".
    Jakie do ISDN były modemy z 2xB, wewnętrzne, zewnętrzne?

    velsper napisał:
    "Bankrut" na pasku koło zegarka zliczał łączne koszty dostępu. Ściągnięcie pliku 600MB w tamtym czasie to było niezłe wyzwanie - czasami uwzględniając "limit", który miałem nałożony na 0202122 trwało to 2-3 miesiące.


    Podejrzewam że większość z osób pamiętających 0202122 pamięta również wygląd okna "Bankruta", na które człowiek nerwowo spoglądał podczas ściągania większych plików. W moim przypadku ten prosty program sprawdzał się bardzo dobrze w limitowaniu wysokości rachunków...

    tplewa napisał:
    Heh no to byly faje czasy, ja dodam ze jeszcze wczesniej przynajmniej na Politechnice Wroclawskiej oddzial w Jeleniej Gorze byl BBS przez ktory sie mialo dostep do internetu, wiec placilo sie za lokalne polaczenie. Szalu nie bylo ale irc itp. smigalo :) no i sie troche ta wredna TPSA w tamtych czasak kopalo po pupie ;) wiec jest co wspominac ;)


    O właśnie, to jedna z możliwości dostępu do internetu w erze przed 0202122, była chyba nawet próba skomercjalizowania BBSa mającego łączność z internetem, jednak 0202122 jako "bezpłatny" dostęp do internetu przekreślił sens takich rozwiązań.

    SQLmaster napisał:
    No to OK nie sobie gra ale w tle, bo tak to tematem przewodnim filmu jest muzyka a nie odsłuchiwanie sekwencji zestawiania połączenia. Ktoś się napracował nad tym filmem i dziękuję mu za to - ale jak ciut ściszy muzykę (-10dB) to mu podziękuję jeszcze bardziej.


    Została udostępniona wersja pozbawiona podkładu, także co kto lubi.

    Moim zdaniem, najbardziej napracowała się dziewczyna, która przewertowała rekomendacje ITU-T dla V.90 oraz napisała skrypty w Perl-u aby zdekodować transmisje FSK/DPSK i wyciągnąć dane z zapisu negocjacji modemów. Ale takie rzeczy robi się z pasji i ciekawości więc jest to przyjemnie spędzony czas.





    parafka napisał:
    Zobaczycie, że za 5 lat prędkości będą tak duże, że powstaną centra serwerowe serwujące cały system dla usera. Już teraz Online można pograć w gry, które kiedyś wymagały porządnego procka i karty 3D.


    Całkiem możliwe, już teraz wiele osób pracuje zdalnie z transmisją HD korzystając z programów CAD na serwerach w datacenter organizacji. Poza wykorzystaniem mocnych maszyn, optymalizuje się w ten sposób ilość potrzebnych licencji.
  • #18 14896152
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Modemy Isdn były Fritz.Wewnętrzne. A ustawiało się je w sterowniku.Numery telefonów programowało się z klawiatury telefonu. Szkoda, że wywaliłem je już dawno temu. Na 100% ustawiałeś w ustawieniu modemu 1 lub 2 kanały, sorki to było dawno dokładnie nie pamiętam już. Ale powiem, że korzystałem z jednego kanału bo to jednak waliło w portfel jako pracownik miałem zniżki ale nie na isdn. Obecnie nie pracuję tam 15 od lat.
  • #19 14896194
    TechEkspert
    Redaktor
    @Ricoh_220 dzięki za info, jak widać technologia zmienia się bardzo szybko i dodatkowo tempo zmian przyspiesza...
    Wygląda na to, że firma Fritz! dostosowała się do zmian gdyż nadal są na rynku.
  • #20 14896200
    tplewa
    Poziom 39  
    maurycy123 napisał:
    1998-2002 pracowałem w pewnej firmie komputerowej. Wtedy był bum na komputery więc nikt nie liczył się z kosztami. W wynajmowanym mieszkaniu korzystałem z Dial-Up (nocna taryfa) aż dostałem rachunek na ponad 500zł. Wtedy wyczaiłem program pcAnywhere. Pozwalał na oddzwanianie. W firmie mieliśmy stałe łącze a komputer na biurku pracował 24/7. Program był tak skonfigurowany, że dawałem jeden sygnał a komputer po chwili oddzwaniał. Net za darmo ale tylko 33,6kb bo z taką prędkością był upload w modemach 56kb.


    Hmm w tych latach to juz chyba zle nie bylo, a przynajmniej po 2000 roku... Fakt wtedy robilem mniejwiecej w Niemczech i mielismy w firmie 2Mbps wiec inaczej sie wspomina... Ale lata 90 to jeszcze modem w domu. Z tego co pamietam ludzie tez kombinowali juz szybsze lacza,a przynajmniej na forum BlokNET (taki chyba pierwowzor trzepaka).

    Generalnie wtedy sporym problemem przy budowie sieci bylo pokonanie wiekszego dystansu wiec powstaly z tego co pamietam na bloknecie opracowania "modemu" dzialajacego w petli pradowej pod RS232 ;) wiec max 115200.

    No i z znajomymi troche siedzielismy nad zrobieniem linku mikrofalowego w oparciu o sieciowki 3C509 dzalajace jako modulatory i stare konwertery markoniego do tv sat (dostarczane kiedys masowo do analogowych amstradow - tzw. niebieskie kapturki). No i potem troche prostszy na modulikach radiowych RFM jakie sie w tym okresie pojawily (chyba jeszcze mam pare sztuk z tamtych czasow)... kontroler o ile pamietam na AVR90S8515...

    Pamietam ze w tym okresie pojawialy sie juz pierwsze karty WiFi ale cena byla zaporowa cos okolo 2tys zl o ile pamietam... Potem juz popularne stalo sie SDI, neostrada itd. i polecialo do przodu.

    No i modemy Fritz! pamietam ale raczej z tego powodu ze w DE byly sporo tansze i przywozilem znajomym ktorzy mieli w firmach ISDN :)

    Choc jeszcze chyba w 2005 robiac juz w PL u malego providera (TV Kablowa) meczylismy sie z polpakami 2Mbps z jakims smiesznym CIR bez mozliwosci loadbalancingu (tzn. byl ale oplata w TPSA byla zbojnica i chyba nikt tego nie kupowal).

    Ehhh lezka sie w oku kreci jak czlowiek tak wspomina, jakos tak fajniej wtedy bylo...
    ...tutaj jeszcze tak z sentymentu pozdrowie ludzi pamietajacych stronke phreak.pl Hrabiego :)
  • #22 14896336
    krru
    Poziom 33  
    Ja ostatnio używałem 0202122 w tym roku - słynny pożar mostu Łazienkowskiego uszkodził kable mojego providera i przestał działać internet i kablówka. A że to była sobota (zawsze jakieś problemy techniczne dzieją się w weekend), to zanim zrobili obejście, ratowałem się modemem. Oczywiście ograniczyłem się do sprawdzenia poczty.
  • #23 14896337
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Zapytam jak pcm x 4 czy razy 8 lub 16 bo musiał to być cud by na pcm to ładnie śmigało za moich czasów były x 4 nikt nie pozwalał na tym neo wieszać.
    może ktoś z w as pamięta były kiedyś telefony tak zwane tn.
    Telefonia nośna odległość do abonenta określona ale dało się zasilacze oryginalne 12 woltów łączyło się szeregowo i dało radę.Ale dużo by tu gadać sporo w tpsa widziałem.
    Monter wtedy zapylał z lutownicą i ustawiał na zworkach w telefonie u abonenta 2v pomiar dokonywany z centralą.
    Oj o TPSA można książki pisać:) Po 13 latach pracy wiem co mówię.
    Ale moim szczęściem uwolniłem się na czas i mam normalną pracę.
    Pozdrawiam kolegów którzy zostali i pracują jako pracownicy podwykonawców.
  • #25 14896424
    tplewa
    Poziom 39  
    Ricoh_220 napisał:

    może ktoś z w as pamięta były kiedyś telefony tak zwane tn.


    Tak pamietam ze szkoly o systemach zwielokrotniania (wbijali nam to do glowy i nigdy sie nie przydalo), baaa pamietam zabawy z Strowgerem 32AB (nawet gdzies mam schematy tego wynalazku i pamietam bloki typu szukacz liniowy, wybierak grupowy, wybierak liniowy he he)... Czesc kolegow ze szkoly jeszcze robi w TPSA tzn. u podwykonawcow i kilku normalnie na wyzszych stanowiskach. Ja na szczescie odpuscilem sobie ta firme i ani dnia tam nie przepracowalem. Poza praktykami miesiecznymi gdzie na centrale flaszki ze sklepu tylko nosilismy ;)
  • #26 14896461
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Jeśli chodzi o flaszki masz rację. Ale to takie czasy były że jak gość dostał telefon to impreza 2 dni .

    Dodano po 54 [sekundy]:

    Można sporo opowiadać ale rodzynki zostawię dla siebie.
    Najstarszy czas oczekiwania pamiętam 36 lat .
  • #27 14896514
    TechEkspert
    Redaktor
    tplewa napisał:
    ...tutaj jeszcze tak z sentymentu pozdrowie ludzi pamietajacych stronke phreak.pl Hrabiego :)


    Phreaking to kolejny ciekawy temat, obecnie zjawisko praktycznie odeszło w zapomnienie podobnie jak dial-up. Nie oceniając praktycznych zastosowań phreakingu, ludzie związani ze sceną phreak nie dość że gromadzili i zdobywali wiedzę techniczną to dzielili się nią w zinach lub na wspomnianej stronie Hrabiego czy też Urmet Developers.
  • #28 14896531
    tplewa
    Poziom 39  
    TechEkspert napisał:
    tplewa napisał:
    maurycy123 napisał:
    ...tutaj jeszcze tak z sentymentu pozdrowie ludzi pamietajacych stronke phreak.pl Hrabiego :)


    Phreaking to kolejny ciekawy temat, obecnie zjawisko praktycznie odeszło w zapomnienie podobnie jak dial-up. Nie oceniając praktycznych zastosowań phreakingu, ludzie związani ze sceną phreak nie dość że gromadzili i zdobywali wiedzę techniczną to dzielili się nią w zinach lub na wspomnianej stronie Hrabiego czy też Urmet Developers.


    No niestety w pewnym momencie ceny polaczen i dostepu do internetu sie zmienily, pojawil sie GSM i jakos samo to upadlo. Zwlaszcza ze jak pojawily sie mikrokontrolery w Urmetach to nie wiele bylo juz chetnych osob do zabawy. Natomiast to byla bardziej taka ideologiczna walka z zlym monopolista ;)

    W sumie strony Urmet Developers jako tako nigdy nie bylo, byla tylko podstronka na stronie Hrabiego z malym opisem i niewielka czescia opisow/softu jakie poszly do publicznej wiadomosci... ale fajne czasy ;) he he

    no i cos tam przetrwalo nawet do dzisiaj: http://mirror.1tbps.org/phreaking.eu.org/stronaf4f1.html?nr=32

    Pozdrawiam
    ToM/UD ;)
  • #29 14896781
    velsper
    Poziom 29  
    Owszem, pamiętam FAQ-i phreakerskie w plikach tekstowch, FAQ Hrabiego i dokonania UD również - znacznie ciekawsze, niż cała masa innych artykułów pisanych przez różnych młodych buntowników, gdzie przewijał się jeden temat przewodni - pstrykanie zapalniczką w aparat na żetony, albo gmeranie w nim widelcem albo łyżką. Do niedawna nawet miałem je w archiwum na dysku - trzymane głównie z sentymentu, tak samo jak kopie "shackowanych" stron TPSA czy też innych ówczesnych monopolistów (ktoś pamięta Gumisie?).

    Fajnie tak przeczytać po 15 latach, to co się ściągnęło podczas nocnych sesji modemowych z TPSA. Niestety niechcący dysk spotkał się z podłogą i poszło to w zapomnienie. Dużo rzeczy odzyskałem, ale tego już nie. Niemniej jednak część tapet na pulpit (jeszcze 640x480) czy też GIFów z panienkami z tamtych czasów jeszcze gdzieś się pałęta po dysku ;)

    Ja w tamtych czasach byłem zafascynowany wirusami - ściągało się zagraniczne ziny, bo polskich wówczas nie było (40Hex, 29A czy podobne). Dzięki temu nauczyłem się assemblera pod x86, potem też trochę liznąłem ASM pod win32... może nie całkiem w kontekście programowania wirusów, ale analizując kody źródłowe dołączane do owych zinów można było się wielu pożytecznych rzeczy dowiedzieć. Polska literatura traktująca o assemblerze w tamtych czasach była albo cięzko dostępna, albo droga a dla ASM pod Windows wogóle nie było nic.
  • #30 14896814
    tplewa
    Poziom 39  
    @velsper

    Najsmieszniejsze jest to ze jeden z Gumisiow obecnie robi w TPSA (Orange) ;) i chroni ta siec przed wrednymi hackerami ;)

    Co do assemblera nie bylo zle, akurat w latach 90 moj nauczyciel od informatyki (w szkole sredniej) wydal kasiazke "Jak Pisac Wirusy", fakt ze spora czesc to bylo tlumaczenie ksiazki z pakietu Borland Turbo Assembler, ale tez byl przyklad wirusa i opis po kroku co jak dziala... jak sie podpinac pod przerwania np. 21h itd. Wirusik potrafil sie ukrywac instalowal sie w boot sektorze itd. W sumie ksiazka zostala napisana w TAG-u, co mialo tez smieszna historie bo podczas pisania braklo rozdzialow w tym edytorze (byla ograniczona do jakiejs liczby). Nie wspominajac juz o tym ze w szkole pojawilo sie jeszcze kilku "geniuszy" ktorzy tez postanowili napisac swoje i szkolna pracownia nie miala przez to lekko ;)
REKLAMA