Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Matiz] - Walka z rdza tanim kosztem

Radex99 03 Sie 2015 20:27 21120 32
  • #1 03 Sie 2015 20:27
    Radex99
    Poziom 9  

    Witam,

    Jezdzimy z zona matizem juz 3 latka, naprawilismy co nie miara, az nas zmiazdzyl koszt naprawy rdzy to od 2000 do 4000 zl. Pogodzilismy sie juz ze matiz posluzy tyle ile da rade. Ale moze mozna mu delikatnie i tanio przedluzyc zywota? Jeszcze do kolejnej zimy?

    Nadkola i progi sa podrdzewiale, miejscowo podloga, miedzy tylna klapa a zderzakiem ogniska, parchle, noi belka i stabilizator tez sa bardzo zardzewiale.

    Czy warto:
    1. Pomalowac rdze hammeritem?
    2. Pomalowac rdze cynkiem w sprayu?
    3. Pomalowac rdze barankiem?

    rok temu szlifowalismy do blachy nadkola kladlismy podklad antykorozyjny ale wyszlo po 3 miesiacach. Czy lepiej nic nie robic?

    1 29
  • #2 03 Sie 2015 21:20
    rafal.jaro
    Specjalista grupy V.A.G.

    Generalnie ciężko powiedzieć ale bezsensowne wydaje się malowanie rdzy hammeritem. Jak zaczniesz czyścić to pół samochodu się posypie. Albo oddać do kogoś kto się tym troche zajmuje ale się nie przyłoży i weźmie mniej pieniędzy, albo odpuścić.

    1
  • #3 03 Sie 2015 21:21
    archaniol40
    Poziom 21  

    Lepiej nic nie robić. Z rdzą się nie wygra coś o tym wiem (fiat punto II). Chyba że wyciąć i wspawać zdrową blachę, zabezpieczyć i pomalować. Innej metody nie znam. Ale to robi koszt.

    2
  • #5 03 Sie 2015 21:31
    Radex99
    Poziom 9  

    Hej dzieki za odpowiedzi, ja tylko bym chcial aby postepowala wolniej :). Vin zaczyna sie na litere "K"

    1
  • #6 03 Sie 2015 21:42
    pepe150
    Poziom 33  

    Proces można spowolnić, ale tego nie zatrzymasz zanim nie wytniesz.

    Ja w swoim aucie to czyściłem z rdzy aż do gołej blachy (najbardziej jak się da), potem na to Brunox Epoxy, po 24h kolejna warstwa i potem malowanie pod kolor.

    Punkt 1, 2 i 3 do niczego się nie nadają. To tak jakbyś na bolące kolano założył plaster i dalej chodził.
    Zakryjesz barankiem, z zewnątrz elegancko, a pod nim ruda dalej kwitnie.

    2
  • #7 03 Sie 2015 21:45
    archaniol40
    Poziom 21  

    Jeżeli jest kolega zainteresowany jak z rdzą poradził sobie jeden właściciel to wystarczy wpisać mój garaż lub jak zrobiłem to w garażu. Tam jest od a do z pokazane jak należy walczyć z rdzą.

    4
  • #8 03 Sie 2015 21:59
    nasty_photon
    Poziom 22  

    Moim zdanie to strata pieniędzy. Załatasz nadkola aż któregoś dnia na dziurze amortyzator wpadnie Ci do środka samochodu, bo rdza zrobi z blachy papier. I co wtedy, nadal będziesz czyścił i malował?

    0
  • #9 04 Sie 2015 08:57
    Radex99
    Poziom 9  

    raczej szlifowanie do zera odpada, bardziej polozenie wartwy ktora nada sztywnosci :)

    1
  • #10 04 Sie 2015 09:21
    766630
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 04 Sie 2015 10:35
    pepe150
    Poziom 33  

    georgesgr napisał:

    Jesli rdza jest jednostronna, system POR-15 moze przedluzyc zycie o kilka lat.


    System ciekawy, ale gdzie w Polsce to można kupić? Patrzę też z wysyłką.
    Bo co znajduje to USA i Kanada.

    3
  • #13 04 Sie 2015 19:20
    robert_d_g
    Poziom 22  

    Wiecej pieniedzy stracicie wydając na cudowne preparaty niż będziecie mieli dzięki nim pożytek. Korozja pojawia się głownie na łaczeniach elementów konstrukcyjnych, to co jest na wierzchui to pikuś, to co znajduje się miedzy blachami (tam gdzie zgrzewy, spawy, etc) to już tragedia, nie ma co zbierać (zwykjle wszystko jest spuchnięte w tych miejscach), nie jest to do uratowania za pomoca cudownych preparatow, inhibitorów, itd. Jezeli karoseria nei będzie na świezo dobrze zabezpieczona to przy dużych oznakach korozji nie ma sie co łudzić na hamerajty i inne bajery, trzeba wycinać, wspawywać innej alternatywy ratunku przed rdżą nie ma (w leciwym aucie ze znacznymi oznakami korozji)

    2
  • #15 04 Sie 2015 20:31
    Radex99
    Poziom 9  

    Hej no ja rozumiem ze rdza bedzie sie rozwijac jak jej do zera nie zjade ale niestety takie cos odpada, poprostu chcialbym wydluzyc zywot autu z jednej do dwoch zim i tyle :). Jak poloze pare warstw to moze zyskam na sztywnosci i nawet gdy w srodku calkiem przgenije to potrzyma cos dluzej ? Czy to bez sensu co gadam :) ?

    0
  • #16 04 Sie 2015 20:47
    766630
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 05 Sie 2015 11:51
    conrad9210
    Poziom 18  

    Witajcie, jeżeli auto jest tak mocno po korodowane to tak jak piszą koledzy nie ma sensu marnować pieniędzy na malowanki. Pomyśl jak zachowa się to auto w momencie wypadku - zderzenia z przeszkodą - poskłada się jak domek z kart bo ma zgnity spód. Pozdrawiam

    0
  • #18 05 Sie 2015 12:54
    carrot
    Moderator Samochody

    Następny etap po bezskutecznym szpachlowaniu będzie wyglądał tak:
    [Matiz] - Walka z rdza tanim kosztem

    2
  • #19 05 Sie 2015 13:40
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Cały matiz 1000zł po co łatać ? I tak wylezie ruda i tak. Jak jest opinia blacharza że trzeba wyspawać to już raczej nic nie pomoże. Przekładkę co lepszego zrobić i złozyć z 2 1.

    0
  • #20 05 Sie 2015 16:37
    2350229
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 05 Sie 2015 17:15
    diantus
    Poziom 28  

    Proces rdzewienia znacznie powstrzymuje niedrogi środek Cortanin F. Radzę wypróbować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

    1
  • #23 06 Sie 2015 08:53
    SQLmaster
    Poziom 24  

    deus.ex.machina napisał:
    Alternatywa do malowania jest cynowanie - pracochłonne ale działa całkiem nieźle...
    http://www.youtube.com/watch?v=jQ_85fp1avs


    Matiza wartego może parę tys zł? Której części zwrotu "Walka z rdzą tanim kosztem" kolega nie rozumie?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Radex99 napisał:
    koszt naprawy rdzy to od 2000 do 4000 zl.

    - sprzedać Matiza za ile pójdzie
    - dołożyć te "od 2000 do 4000 zl." kosztów naprawy Matiza
    - kupić za to auto mniej zgnite

    0
  • #24 06 Sie 2015 09:33
    carrot
    Moderator Samochody

    Do wymiany progi i tylne reperaturki nadkoli. Wymiana progów to ok. 500zł, nadkola z 400, żeby uniknąć kosztownego lakierowania można nowe elementy prysnąć barankiem i zostawić czarne (albo dorobić lakier i pomalować baranka na kolor)

    1
  • #25 07 Sie 2015 10:50
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    SQLmaster napisał:

    Matiza wartego może parę tys zł? Której części zwrotu "Walka z rdzą tanim kosztem" kolega nie rozumie?


    Jak się samemu robi i traktuje pojazd hobbystycznie (a tak jest w tym wypadku i mniejsza o to czy to prawdziwe hobby czy wymuszone działanie ograniczonymi środkami finansowymi) to metoda przystępna cenowo i dająca znacznie większą pewność w unikaniu nawrotów korozji...

    0
  • #26 07 Sie 2015 19:00
    Marian B
    Poziom 35  

    Ja podpowiem starą, ale bardzo skuteczną metodę walki z rdzą, podpowiedzianą mnie przez "starych użytkownikow" jeszcze w czasach PRL, i skutecznie sprawdzoną przeze mnie na wspaniałym samochodzie marki Syrena. We wszystkie profile zamkniete, a więc progi, wzmocnienia, po przewierceniu otworków o średnicy ok. 4÷5mm, najlepiej zawsze gdzieś od góry, trzeba wpuścić za pomocą gumowej gruszki trochę zwykłego oleju silnikowego, lub innego, najtańszego, może być nawet zużyty. To samo dotyczy dolnych obrzeży drzwi i klap. Operację "dolewania" oleju trzeba powtarzać mniej więcej raz w roku. Po pewnym czasie wszystko się ślimaczy, szczególnie dolne krawędzie drzwi, ale zero rdzy. W ten sposób użytkowałem moją Syrenę przez 25 lat, przejechała grubo ponad 250000 km. Trzeba było jej się w końcu pozbyć nie ze względu na rdzę, ale ze względu na pękającą od zmęczenia ramę po tak dużym przebiegu. Spawanie nie miało sensu, bo pęknięcia po krótkim czasie powstawały obok.

    0
  • #27 07 Sie 2015 21:09
    SQLmaster
    Poziom 24  

    Marian B napisał:
    Ja podpowiem starą, ale bardzo skuteczną metodę walki z rdzą, podpowiedzianą mnie przez "starych użytkownikow" jeszcze w czasach PRL


    Bo wtedy w sklepach niczego nie było więc się tak robiło. Dzisiaj są lepsze metody....
    [Matiz] - Walka z rdza tanim kosztem
    Poza tym oczywiście jest to dobra metoda ale ZANIM auto zacznie gnić. Sam niedawno swoje zabezpieczyłem ale miejsc gdzie rdza wychodziła było tylko kilka i to kosmetycznych, wewnątrz nadkoli.

    Dwa, że Syrena miała ramę więc progi pełniły głównie funkcje ozdobną a nie nośną jak w obecnych autach - więc dopóki rama była cała, to mogłeś sobie progi lepić byle czym. W Matizie też można progi lepić, tylko że spowoduje to osłabienie konstrukcji.

    2
  • #28 07 Sie 2015 22:44
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Radex99 napisał:
    Hej widze ze mozecie miec zly obraz mego samochodu dlatego dorzucam fotki:

    https://drive.google.com/folderview?id=0B2vgO...NFQTRJSkVPTzJtNGF3Yk5WRGxNODdVWkE&usp=sharing

    Btw Amortyzatory i cale zawieszenie ma rok/dwa, chyba zrobilismy w nim wszystko co sie dalo :P

    pozdrawiam

    Ja bym sobie odpuścił jakiekolwiek naprawy...
    Bo tu wydasz 20 tu 50zł i na koniec będziesz sobie pluł w brodę że wyszło 1000zł, a tą kasę można było odkładać na nowsze auto a temat rdzy olać.

    1
  • #29 07 Sie 2015 23:20
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Walka z rdzą to wycinanie, wstawianie, ew. piaskowanie gdzie się jeszcze da. Jak zrobisz sam, to będzie tanim kosztem. Innego, trwałego sposobu nie ma.
    Jakiekolwiek pieniądze wydane na inne sposoby walki z rudą są zmarnowane. Środki typu Cortanin, Hammerite i żadne inne nie pomogą jak pomalujesz na rdzę. A bez piaskowania nie da się z zakamarków rdzy usunąć do białego metalu.

    0
  • #30 07 Sie 2015 23:46
    Marian B
    Poziom 35  

    Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Wycinanie i wstawianie kawałków blach, to ostateczność, nie warto do tego dopuszczać, tym bardziej że obecnie rzeczywiście są lepsze środki konserwujące. Tylko problem w tym, że niektórzy użytkownicy poprostu nie znają, nie wiedzą jak postępować aby zapobiegać. Boją się na przykład wywiercić dziurkę, aby wpuścić środek konserwujący. Dostępne otwory technologiczne to nie wszystko, nie zawsze są skuteczne i łatwo dostępne np. gdy niema kanału na życzenie. A już klasyka, to przerdzewiałe dolne krawędzie drzwi, a wystarczy tam wpuścić tylko kilka kropel oleju, lub jakiegoś innego środka penetrującego, po odwinęciu tapicerki, i problem nigdy nie wystąpi.
    Dokładnie takie same zabiegi robiłem w Dacii 1310p, tam nadwozie samonośne, powierciłem otworki u góry w progach, zwykły olej wystarczył do utrzymania progów, drzwi i wszystkiego innego w dobrej kondycji przez 17 lat, aż do pozbycia się samochodu (w dobrym stanie).
    Takie "olejowanie" jest skuteczne nawet wtedy gdy już nastąpiła perforacja, poprostu będzie wtedy więcej dziurek do kapania na jezdnię. Kurz zmieszany z olejem to dobra tłusta warstwa konserwująca.

    1