Ja nie wiem. Po co zabezpieczać samochody w jakiekolwiek mechaniczne blokady, bo jaki nie azot to niepostrzeżenie mogą przeciąć szlifierką kątową (ciche urządzenie), rozwalić łomem czy zupełnie niezauważalnie wciągnąć na lawetę. Panowie i Panie. Każdy przecież wie, że ciekły azot jest do kupienia w sprayu czy w płynie w każdym przeciętnym sklepie gospodarstwa domowego czy hipermarkecie, a 90% złodziei samochodowych kradnie samochody przy pomocy lawety, którą niepostrzeżenie i zupełnie nic nie ryzykując zabiera samochody typu Maluch, C.Cento, S.Cento, Daewoo, Polonez, Skoda i inne rzadkie okazy. Tak więc nie zadawajmy sobie zbędnego trudu i nie utrudniajmy gnojom życia montując blokady, bo przecież azot, laweta...
Nie ma 100% sposobu na złodzieja, ale można mu uprzykrzyć życie. Może pójdzie dalej, jak zobaczy blokadę, alarm, a może jeszcze coś będzie miał ukrytego. Ja przynajmniej poszukałbym innego potencjalnego łupu, być może bez tych rzeczy lub z mniejszą ich ilością.