Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przyłącze napowietrzne TN-C pięć linek.

31 Lip 2015 23:53 2481 37
  • Poziom 29  
    Ja też niedługo będę zmagał się z PGE-Białystok. U rodziców w domu będę chciał w końcu przenieść licznik na zewnątrz domu. Przyłącze leci jeszcze linkami ze słupa do stojaka na dachu(5 linek, ciekawie czy ktoś zgadnie po co piąta linka). Układ sieci zasilającej TN-C.
  • Specjalista elektryk
    emigrant napisał:
    Ja też niedługo będę zmagał się z PGE-Białystok. U rodziców w domu będę chciał w końcu przenieść licznik na zewnątrz domu.
    Oczywiście jesteś posiadaczem uprawnień budowlanych i należysz do mafii inżynierów budownictwa (opłacasz składki)?
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    5 linek, ciekawie czy ktoś zgadnie po co piąta linka

    Rodzice mają doprowadzone do domu oświetlenie drogowe...?
    Albo nie, pewnie zegary sterujące II taryfą były wówczas towarem tak deficytowym że taniej było poprowadzić piąty przewód z centralnego zegara w trafostacji.
    Nie zgadłem? To pewnie ZE Białystok, jako prekursor, już dawno wprowadził TN-S w sieci dystrybucyjnej a reszta świata nic o tym nie wie... :D
  • Poziom 29  
    Dookoła domki przyłącze 2 lub 4 kablowe jak już wisi warkocz.

    Na domie przyłącze jest bardzo stare, nie wiem, pewnie z kilkadziesiąt lat. Nie było nigdy żadnych modernizacji o ile ja pamiętam. Na słupie leci 6 linek z czego jedna to pewnie oświetleniowa. W domu w skrzynce licznikowej zabezpieczenie przedlicznikowe jest oddzielnie dla siły(3f) i oddzielnie dla 1 fazy, dwa oddzielne wyłączniki nadprądowe. Tak się kiedyś robiło? O co tu chodzi?

    Uwaga, tu nie jestem pewien, ale WLZ to albo 2.5mm^2 Al albo 4mm^2 Al. Niestety zmienić wlz może tylko PGE bo licznik jest w domu a żeby zmienić wlz to wszystko trzeba zrobić od nowa, czyli wynieść skrzynkę licznikową na zewnątrz domu. Innej opcji nie ma. Za wszystko muszą zapłacić rodzice bo to wszystko byłoby robione na ich(nasze) życzenie. PGE-Białystok nie widzi w tej instalacji żadnych błędów czy niebezpieczeństw. Nie dość, że za wszystko muszą zapłacić to wszystko stanie się prawnie własnością PGE.

    Z tego co pamiętam rachunki przychodzą oddzielnie za siłę i oddzielnie za tę jedną fazę. W takim żargonie domowym od zawsze było mówione, że "siła tańsza".

    2 lata temu jak był jakiś problem i przyjechali chłopaki z pogotowia PGE to pytałem ich o ceny przeniesienia skrzynki i takie tam bla bla. To gość do mnie jak chcesz to możemy przepiąć ciebie na "siłę", ale będzie mniej stabilnie. Nie wiem co autor tej wypowiedzi miał na myśli, ale nie dopytywałem.
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    W domu w skrzynce licznikowej zabezpieczenie przedlicznikowe jest oddzielnie dla siły(3f) i oddzielnie dla 1 fazy, dwa oddzielne wyłączniki nadprądowe. Tak się kiedyś robiło? O co tu chodzi?

    Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiesz o co chodzi...;)
    Komuniści, choć w założeniu prorobotniczy i prochłopscy, zwietrzyli że jak rolnik gotuje na prądzie kartofle dla świń, to docelowo na tym zarabia, a gdy żona rolnika gotuje kartofle dla dzieciaków to są to potrzeby bytowe. Więc ulga na gotowane kartofle dla dzieciaków będzie prospołeczna i prorodzinna żeby szczyle surowych kartofli nie wpieprzały i czasem głupich myśli nie dostawały i żeby władzy nie bruździły.
    Stąd oddzielne liczniki energii na chów trzody i oddzielne na chów dzieciaków... ;)
  • Poziom 29  
    Aha, takie buty. Akurat to nie było wykorzystywane w celach rolniczych, kiedyś trzeba było podłączać silniki trójfazowe na podwórku, w sumie na jedno wychodzi czy gotowanie dla świń czy odpalanie silników :). Nie pamiętam czy kiedyś było dwa liczniki, być może tak. Teraz jest jeden cyfrowy(wróć!, są nadal dwa, nowy cyfrowy dla 1f i nadal stary analogowy dla 3f). 3f do dziś jest potrzebny bo do odpompowywania szamba przydomowego a tam jest silnik trójfazowy. Nikt tej komunistycznej instalacji nie rusza bo jest "dobrze". Oczywiście w środku domu cała instalacja w miedzi. Tylko takie kwiatki między słupem a licznikiem.

    Wychodzi z tego, że jakbym chciał przenieść licznik na zewnątrz i pozbyć się jednej fazy bo ona de facto na dziś już jest do niczego niepotrzebna to im to się nie spodoba i pewnie zażądają pozwolenia o nowe przyłącze(ekstra pieniądze) czy coś w tym stylu skoro pozbywam się 1f. Nie wiem czy 1f z 3f są ze sobą jakoś powiązane jako całość w umowie. Trzeba w końcu do nich się przejechać i porozmawiać.

    BTW, jaki przekrój mogą mieć linki co lecą słupem i też jako przyłącze? Tak na "oko" słupowe i te co lecą na domy wyglądają identycznie(ten sam przekrój). Wyglądają na 16mm^2.

    ps. przykład niezły, aż się uśmiałem :)

    @hazet
    Sorry, że tak się wpieprzyłem nieładnie ze swoim wątkiem w Twoim temacie. Przynajmniej ludzie się dowiedzieli jak to było za czasów komuny ;]

    EOT
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Sorry, że tak się wpieprzyłem nieładnie ze swoim wątkiem w Twoim temacie.

    Zapodałeś też zagadkę:
    emigrant napisał:
    5 linek, ciekawie czy ktoś zgadnie po co piąta linka

    Więc skoro się wpieprzyłeś to chociaż odpowiedź podaj. Albo chociaż odnieś się do postu #36.
    Nieładnie tak wejść i wyjść i nawet do widzenia albo pocałuj mnie w d**ę nie powiedzieć... :D
  • Poziom 29  
    Co tu mam się odnosić? Nie wiem czy post #38 to był żart czy trochę na serio, ale co ja tu mogę napisać więcej?. Dom ma 4 fazy plus PEN(przynajmniej do zacisków na stojaku), na bogato, co? :) Tyle w temacie.

    Tak jak pisałeś, zamysł pewnie był taki, że nikt sobie kiedyś nie wyobrażał, że w domu jakieś urządzenie może być trójfazowe. Więc od transformatora leci dedykowana linia do podłączenia domów jako sieć jednofazowa. Sieć trójfazowa służyła jako "podwórkowa" żeby "ugotować w parniku kartofle" :)

    Muszę za to się wziąć bo podejrzewam, że nie potrzebnie od lat rodzice dodatkowo wzbogacają PGE. Tylko każde dotknięcie to przeniesienie skrzynki na zewnątrz domu. W końcu trzeba to zrobić.

    W sumie to zrobiło się nawet nieciekawie bo w domu suszarka na prąd do ubrań(używana tylko zimą), kilka tys. wat ciągnie, ona akurat podłączona jest pod "siłę", 4 telewizory 50-55 cali, mikrofalówki, bojler(tylko lato), jakieś piekarniki. Klimatyzacja na górze w jednym pokoju(900wat). Serwery, komputery. Inny drobny sprzęt co mało ciągnie, ale chodzi 24/dobę.
    To wszystko na kabelkach 2,5-4mm^2 od stojaka do licznika.
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Co tu mam się odnosić? Nie wiem czy post #38 to był żart czy trochę na serio

    Ale ja nie pytam o post #38 - ten był "pół żartem pół serio".
    Pytam o #36, czyli piatą linkę w przyłączu. Bo rozumiem, że znasz przyczynę.

    Tym bardziej dziwi mnie to w kontekście tego wpisu:
    emigrant napisał:
    Więc od transformatora leci dedykowana linia do podłączenia domów jako sieć jednofazowa. Sieć trójfazowa służyła jako "podwórkowa" żeby "ugotować w parniku kartofle" :)


    Czyli co? Sieć PGE jest jednofazowa a Wy korzystacie z trzech faz? Faktycznie cuda... :D

    emigrant napisał:
    To wszystko na kabelkach 2,5-4mm^2 od stojaka do licznika.

    Jasne. Tylko te "kabelki" 2,5mm² to czyją są własnością? Co na ten temat jest napisane w umowie - czyli gdzie jest granica własności?
  • Poziom 29  
    zbich70 napisał:
    Ale ja nie pytam o post #38 - ten był "pół żartem pół serio".


    Wiem, że nie pytasz, tylko ja się odnoszę do #38 do Twojej odpowiedzi.

    zbich70 napisał:
    Pytam o #36, czyli piatą linkę w przyłączu. Bo rozumiem, że znasz przyczynę.


    Dla mnie te "znanie" to właśnie jako 4-ta faza.

    zbich70 napisał:
    Czyli co? Sieć PGE jest jednofazowa a Wy korzystacie z trzech faz? Faktycznie cuda...


    Ja pieprzę, muszę jeszcze raz pisać to samo? Na ulicy słupami leci 6 linek, z czego jedna to do lamp ulicznych( tak podejrzewam). Zostało 5 linek na słupie, tak? 4 fazy i PEN. Takim system na mój stojak też leci 5 linek( 4 fazy i PEN ). Już prościej się nie da...

    zbich70 napisał:
    Jasne. Tylko te "kabelki" 2,5mm² to czyją są własnością? Co na ten temat jest napisane w umowie - czyli gdzie jest granica własności?


    Nie mam pojęcia czyja to jest własność. Wkrótce dowiem się.
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Nie mam pojęcia czyja to jest własność.

    I to jest kwintesencja całego twojego udziału w tym temacie.
    Nie wiesz czyja to jest własność, tak na prawdę nie wiesz nic - ale do pyskowania jesteś pierwszy.
    emigrant napisał:
    Dla mnie te "znanie" to właśnie jako 4-ta faza.

    Yhyyy... I wszystkie 4 fazy są przesunięte o... 90°? Bo przecież 360/4=90.
    No bo skoro w układzie 3-fazowym jest 120° to... ile będzie w pięciofazowym? 72° ?
    Faktycznie PGE jakieś jaja sobie robi. Puszczą cztery linki oświetleniowe i okaże się, że jest to siedem faz... z przesunięciem 51° plus coś po przecinku... :D
  • Poziom 29  
    Mnie się wydaje, że wiesz o co chodzi tylko zaczynasz trollować. Czepiasz się słówek i to celowo.
    Nie jestem elektrykiem, przedstawiłem sytuację jak jest. Moje było tylko przypuszczenie, że ta 4-ta faza to dedykowana linia z trafa. Czy tak się da? Nie wiem, to Ty powinieneś wiedzieć.

    Tak czy siak w domu jest 3f+1f, tak lepiej?

    Jeżeli coś źle piszę to uświadom mnie co robi na stojaku 5 linek. Jest 2 liczniki(analogowy do 3f i cyfrowy do 1f) i 2 wyłączniki nadprądowe 1f i 3f jako zabezpieczenie przedlicznikowe.
    Może to nie ma logiki z tymi 6 linkami na słupach i 5-cioma na moim stojaku, ale tak jest. Jeszcze wzrok mam dobry i umiem liczyć. :>
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Czy tak się da? Nie wiem, to Ty powinieneś wiedzieć.

    Nie da się...
    Zdecyduj się wreszcie czy sieć PGE jest:
    a- jednofazowa, czy
    b - "pięciofazowa".
    Bo raz piszesz tak a za chwilę inaczej. Więc nie wiem kto tu trolluje... :|

    Przypomnę twój pierwszy post w tym wątku:
    emigrant napisał:
    Ja też niedługo będę zmagał się z PGE-Białystok.

    No cóż, ujawniłeś jaką znajomość tematu posiadasz, zatem... pozostaje mi życzyć ci wszelkich sukcesów w tychże "zmaganiach"... ;)
  • Poziom 29  
    Zmagał == załatwiał sprawy papierkowe i inne bzdury.

    No dobrze. Załóżmy, że nie może być to sieć 5 fazowa bo na logikę nie może, tyle to i ja wiem.

    Czym jest 5-ta linka? Sobie na poczekaniu coś takiego wymyśliłem:

    Czy ta piąta linka to nie jest jakieś dodatkowe uziemienie na przykład stojaka? Do trafa jest jakieś hmm 50 metrów, po drodze żaden słup nie ma uziemienia. Wszystkie linki lecą do transformatora(jest ich 6).

    A to, że jest w domu 3f+1f to 1f jest po prostu podpięty do jednej z linek 3f?

    Czy taki scenariusz jest możliwy?

    ps. dobra, nie ma co tu gdybać, jutro przedzwonię do pge i spytam. Dam znać.
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Czy taki scenariusz jest możliwy?

    Tu nie ma żadnych scenariuszy. Ten nieszczęsny piąty przewód jest przyłaczony do sieci dostawcy. W sieciach napowietrznych z przewodami gołymi można dość łatwo prześledzić który przewód gdzie jest przyłączony - wzrokowo z poziomu ziemi - w przeciwieństwie do sieci izolowanych.
    Drugi koniec tego nieszczęsnego piątego przewodu, po stronie odbiorcy również powinien być przyłączony do instalacji odbiorczej. Ale możliwe że wcale nie jest przyłączony i jest to przewód zwyczjnie "martwy" - a Ty robisz wielki szum, bo nie potrafisz tego sprawdzić. Sprawdź gdzie i do czego jest przyłączony, znajdź jego drugi koniec w instalacji odbiorczej - i wszystko stanie się jasne... :D
  • Poziom 29  
    Nie jest martwy bo do niego są podłączone 2 przewody niebieskie(spartniało-niebieskie) co lecą do rozdzielnicy(nie wiem jak to nazwać gdzie jest wszystko razem z licznikami). A na reszcie linek(pozostałe 4) są zaciśnięte po jednym przewodzie koloru czarnego. Na słupie ta 5 linka jest podłączona do jednej z 6 linek.

    Mam fotkę słupa to może coś się dopatrzysz. Ta 5ta linka na słupie jest najniżej osadzona patrząc od lewej strony słupa i przymocowana do poziomej linki(3cia od dołu). Przez te drzewa wszystko się zlewa, ciężko dostrzec. Nie mam innej fotki.


    Przyłącze napowietrzne TN-C pięć linek.


    ps. zależy co traktować jako piątą linkę, wcześniej pisałem o jednej z 5 która niby ma być fazową(jako nadmiarowa czy tam dedykowana dla 1f). Teraz tę martwą(5tą) wziąłem jako PEN'owa. Nie szkodzi. Na jedno wychodzi bo jest o jedną za dużo, czyli tę piątą. Tak czy siak do wszystkich linek są podłączone przewody tak jak napisałem wyżej.
    ps2. nie zastanawia Ciebie po co na słupie aż 6 linek?
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Mam fotkę słupa to może coś się dopatrzysz.

    Słabo. Fotka wykadrowna jest na tle drzewa wiec niewiele widać. Coś tam można wypatrzyć ale... nie za bardzo.
    Zrób fotki pod innym kątem, najlepiej na tle nieba.
    I drugą stronę przyłącza (na budynku) też.
  • Poziom 29  
    Zrobię, na domie to będzie potrzebna drabina bo z dołu nie będzie widać dobrze. Nie wiem kiedy, ale zrobię. Bo sam jestem ciekaw o co tu chodzi.
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Zrobię, na domie to będzie potrzebna drabina bo z dołu nie będzie widać dobrze. Nie wiem kiedy, ale zrobię. Bo sam jestem ciekaw o co tu chodzi.

    Ok. Tylko nie spadnij z tej drabiny i nie podchodź zbyt blisko do przewodów pod napieciem...
    Mówią że ciekawość to pierwszy krok do piekła...
    I trochę prawdy w tym jest..... :D
  • Poziom 29  
    e-sparks napisał:
    emigrant napisał:
    Ja też niedługo będę zmagał się z PGE-Białystok. U rodziców w domu będę chciał w końcu przenieść licznik na zewnątrz domu.
    Oczywiście jesteś posiadaczem uprawnień budowlanych i należysz do mafii inżynierów budownictwa (opłacasz składki)?



    Hmm, jakoś przeoczyłem ten post. Nie w tym sensie, że ja to będę robił fizycznie, tylko wszystko spadnie na moją głowę jako organizatora a jest co załatwiać. Nie ma to jak na dzień dobry dopier-papier nawet jak się nie wie o co chodzi.

    Mało tego, trzeba to tak zrobić logistycznie żeby wszystko ogarnąć w jeden dzień. Czyli chłopaki z PGE wywalają linki, w środku domu rozplombowują liczniki i wszystkie ich graty, zabierając je i w tym momencie do akcji wchodzi elektryk z nową rozdzielnicą bo ona będzie w tym samym miejscu co jest teraz "wszystko". Chłopaki z PGE idą montować AsXSn i wszystko inne co muszą zrobić ze swojej strony.
    W każdym razie ja to tak widzę. Co ja mogę to mogę jedynie na ścianie domu powiesić nowy stojak bo AsXSn będzie już w innym miejscu.

    Dodano po 16 [minuty]:

    Proponuję od 34 postu przenieść to jako mój temat do jakiegoś działu albo po prostu wszystko usunąć bo to zaśmiecanie tematu @hazeta. Trochę tak niechcący wyszło.
  • Poziom 22  
    Spotkałem ze dwa razy zapalanie oświetlenia ulicznego tym piątym przewodem ale to były bardzo stare przyłącza. Dokładnie nie wiem czym to było podyktowane. Chyba tym żeby sołtys nie musiał ganiać do stacji ręcznie zapalać.
  • Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Proponuję od 34 postu przenieść to jako mój temat do jakiegoś działu albo po prostu wszystko usunąć bo to zaśmiecanie tematu @hazeta. Trochę tak niechcący wyszło.

    Moderator zdecyduje.
    Nie mniej, temat piątego przewodu w przyłączu jest ciekawy - więc uważam, że nie powinien trafić do odchłani kosza.
    A kolega emigrant napisze co ustalił... ;)
  • Poziom 26  
    Ciekawe, czy inspektor nadzoru, który o odbierał jeszcze pracuje :)
  • Poziom 29  
    Raczej pytanie czy jeszcze żyje. O czym Ty mówisz, jaki inspektor nadzoru. O ile cokolwiek takiego było to było kilkadziesiąt lat temu(czasy komuny). Mam wątpliwości czy w domu w ogóle jest umowa z PGE, może kiedyś była, kilkadziesiąt lat temu. Temat prądu w domu nigdy nie był poruszany, zrobione, działa i tyle. Jak na tamte czasy prlu, gdzie w domu była tylko frania, telewizor, radio i jakieś inne bzdury co ciągną mało prądu to sieć była aż nadmiarowa pewnie dla domu.

    Dziś dom jest mocno naszpikowany elektroniką w tym też mocno prądożerną jak suszarka do ubrań a instalacja od stojaka do licznika nadal ta sama. Jakoś to "działa"... O tyle taki plus, że cała instalacja kiedyś pod koniec lat '80 została zmieniona na miedzianą i to niestety tylko dwużyłową. Przyłączem i przewodami do licznika nikt się nie interesował. Zabezpieczenia przedlicznikowe dla 3f i 1f to 25A. Jaki przydział mocy umownej to nie wiem.

    Sąsiedzi co mają już AsXSn to tylko wynikało z tego, że coś się stało jak z fotki co dałem, na linki przewaliło się drzewo i pozrywało, więc PGE wymieniło na swój koszt. U innych były duże remonty, gdzie wiązało się to z przeniesieniem licznika w inne miejsce. Skoro już przeniesienie to ludzie liczniki dawali na zewnątrz plus rezygnacja z linek żeby to po ludzku już było i ładnie. Jak dom był kupiony i miał odcięty prąd to ponowne podłączenie jest równoznaczne z licznikiem na zewnątrz domu plus AsXSn.

    LINEV : 230.4 Volts <- napięcie z gniazdka, tak jest zawsze(z APC Smart'a odczyt)

    Co ciekawe, że nawet jak odpali się jednocześnie suszarkę, bojler, klimatyzację i odkurzacz to napięcie nie spada. Kumpel 5 lat temu postawił nowy dom, nowa instalacja, odpalą odkurzacz i napięcie pikuje w dół.
  • Admin Elektroenergetyka
    karolq napisał:
    Spotkałem ze dwa razy zapalanie oświetlenia ulicznego tym piątym przewodem ale to były bardzo stare przyłącza. Dokładnie nie wiem czym to było podyktowane. Chyba tym żeby sołtys nie musiał ganiać do stacji ręcznie zapalać.

    Ja się z czymś takim nie spotkałem ale nie twierdzę, że nie było.
    W przypadku autora na pewno nie. No chyba, że sołtys fundował sterowanie dla wsi :D
    Sterowanie wymaga dwóch przewodów, no chyba, że zerem. Tu mamy tylko jeden, w dodatku wpięty jako odczep na słupie, a nie jako bezpośrednia linia w kierunku rozdzielnicy oświetlenia ulicznego.
    Poza tym sołtys to nie funkcja przypisana do gospodarstwa, sołtysi się zmieniali.
  • Poziom 11  
    Moje zdanie jest takie że jedna z trzech faz jest tą samą co zasilanie jedno fazowe Sprawdzić napięcie między fazowe trochę to wyjaśni. Jeśli mam rację to zrezygnować z zasilania jednofazowego zlecić elektrykowi przebudowę instalacji na 3f jakiś mądry rozkład obciążenia. Dwa liczniki to dwie opłaty. Warunki według mnie te same od trzech faz. Licznik może przenieść Tobie elektryk musisz zgłosić jego przeniesienie powód to remont elektryk niech wystawi Ci zaświadczenie ze swoimi nr kwalifikacji. Panowie z ZE będą robić szum bo kasa po godzinach ucieka. Będą pytać kto Panu to robił pokazujesz papier ze robił to elektryk. Miałem parę sytuacji z ZE np na wiosce wymieniali przyłącza na warkocz liczniki na zewnątrz w jednym domu za licznikiem wymieniłem zabezpieczenia na esy a panowie z ZE od właściciela chcieli zaświadczenie ze rzeźnik cieśla tego nie wykonywał. Było pismo z nr świadectwa opis prac wykonanych z mojej strony. Panowie odeszli
  • Poziom 29  
    Co mi z tego przeniesienia licznika przez elektryka jak tutaj jest najważniejszy nowy WLZ i nowy AsXSn zamiast linek. Elektryk raczej nie może wyłączyć prądu w transformatorze. Trzeba pozbyć się starego przyłącza(linek) plus będzie nowy WLZ YKXS 4x16 miedź od nowego stojaka(inne miejsce na domie) do rozdzielnicy głównej. Elektryk mi nie zmieni linek na AsXSn.

    Do tego w domu nie ma wyłącznika/rozłącznika głównego, nimi są wyłączniki nadprądowe przedlicznikowe. Żeby je zdemontować trzeba w transformatorze(na słupie) wyłączyć prąd.

    Wiem, że można dostać pozwolenie od PGE żeby elektryk przeniósł licznik i później tylko zawiadomienie żeby ktoś przyjechał zaplombować.

    Poza tym jak pisałem, ta cała operacja nie może trwać dłużej niż jeden dzień. W ten sam dzień muszą być elektrycy z PGE i elektryk prywatny, który zajmie się w między czasie rozdzielnicą główną. Chyba, że chłopaki z PGE jako fucha zrobią mi wszystko.

    Żeby skrócić czas to moim zadaniem kilka dni wcześniej będzie zamontowanie na ścianie nowej skrzynki licznikowej na wysokości dorosłego człowieka średniego wzrostu, zamocowanie nowego stojaka i być może położenie od skrzynki licznikowej do rozdzielnicy głównej przewodu YKXS 4x16 Cu. Rozdzielnicy głównej nie zamontuję bo najpierw ktoś musi wywalić wszystko stare a ona będzie w tym samym miejscu co są teraz liczniki itd.

    Tyle chyba mogę zrobić ze swojej strony bo wiercenie dziur pod skrzynki czy kładzenie YKXS przez elekryka to tylko marnowanie czasu. Jego pracą będzie już robota w samej skrzynce(rozdzielnicy głównej), typowo elektryczna. Wszystko spiąć razem i poprawnie.

    Dom ma 3 obwody zrobione, więc wszystko nie jest pod jednym wyłącznikiem nadprądowym. Zasugeruję elektrykowi, żeby każdy obwód dał na inną fazę, da się tak? Pewnie tak. To nawet będzie bardzo rozsądne.
    Niestety podziału PEN na PE i N nie będzie bo cały dom osieciowany przewodami dwużyłowymi. Chyba, że mimo dwóch żył to i tak trzeba zrobić rozdział.

    W następnym tygodniu postaram się Wam zrobić fotki tej starej instalacji słup<->stojak na domie.
  • Moderator sekcji Technicznej
    emigrant napisał:

    Niestety podziału PEN na PE i N nie będzie bo cały dom osieciowany przewodami dwużyłowymi.


    Czyli takie malowanie trawy przed zimą. Nie szkoda farby?
  • Poziom 29  
    Sugerujesz, że to wszystko nie ma sensu póki nie wymienię przewodów na trzyżyłowe? Nie ma takiej opcji i nigdy nie będzie. Nie to, że rodzice nie chcą, czy ja nie chcę, ale to jest niewykonalne.
    Co jedynie to mogę podziękować elektrykowi, który już de facto jest na emeryturze, że pod koniec lat '80 wpieprzył w cały dom przewody dwużyłowe. Wielokrotnie pytałem czy pod koniec lat '80 były przewody trzyżyłowe?
  • Pomocny post
    Moderator - Elektryka
    emigrant napisał:
    Elektryk raczej nie może wyłączyć prądu w transformatorze. Trzeba pozbyć się starego przyłącza(linek) plus będzie nowy WLZ YKXS 4x16 miedź od nowego stojaka(inne miejsce na domie) do rozdzielnicy głównej. Elektryk mi nie zmieni linek na AsXSn. (...)Chyba, że chłopaki z PGE jako fucha zrobią mi wszystko.

    Mylisz się.
    Żeby wymienić przyłącze na AsXSn niekoniecznie trzeba "wyłączać prąd w transformatorze". Technologia prac pod napięciem jest stosowana od dawna.
    I nie tylko "chłopaki z PGE" mogą to robić - jest wielu elektryków posiadających odpowiednie kwalifikacje i sprzęt - i wcale nie muszą być pracownikami PGE czy innego operatora.

    emigrant napisał:
    Wielokrotnie pytałem czy pod koniec lat '80 były przewody trzyżyłowe?

    Były. Ale nie było jeszcze obowiązku wydzielenia do osobnej żyły funkcji ochronnej.