Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Citroen xsara 1,6 8v 2000rok - CHECK ENGINE + martwe zegary

06 Sie 2015 12:22 684 5
  • Poziom 2  
    Cześć!
    Mam taki objaw:
    Podczas jazdy (i na gazie i na benzynie, czy to zimny, czy ciepły) nagle pojawia się kontrolka CHECK ENGINE i jednocześnie nikną wszystkie kontrolki i 'padają' zegary. Nie ma prędkościomierza, obrotomierza, żadnych kontrolek. Wyświetla się tylko CHECK ENGINE i poziom paliwa. Auto jedzie normalnie, światła i migacze działają, choć nie słychać dźwięku przerywacza. Gdy gaszę auto (przekręcając kluczyk), zaczyna 'krzyczeć'. Nie pomaga nic. Dopiero zdjęcie klemy resetuje problem. Czasem na tydzień, czasem na 5 minut.
    Co to może być i jak temu zaradzić?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 42  
    qwwp napisał:
    nagle pojawia się kontrolka CHECK ENGINE
    A co wyszło na diagnostyce komputerowej ? jaki błąd pokazało ?
  • Poziom 2  
    Mechanik powiedział mi tylko tyle, że było kilkanaście błędów ale nie związanych z silnikiem, tylko komunikacją z zegarami. Wykasował te błędy i kazał pojeździć, sprawdzić, czy będą się powtarzać. Na razie przejechałem ledwie 35km, więc nie mogę ocenić, czy wykasowanie błędów pomogło.
  • Poziom 2  
    Zrobiłem około 1000km, błąd wystąpił raz.
    Najbardziej ciekawi mnie, czy efekt 'martwych zegarów' pojawia się zawsze przy kontrolce CHECK ENGINE, czy może kontrolka jest efektem błędu na zegarach? Jak sadzicie?
  • Poziom 42  
    qwwp napisał:
    błąd wystąpił raz.
    Jaki ?
    qwwp napisał:
    czy może kontrolka jest efektem błędu na zegarach? Jak sadzicie?
    Tak.
  • Poziom 2  
    Błąd występuje w.g. własnego "widzi-mi-się". Czasem miesiąc cały się nie pojawia, czasem w ciągu dnia kilka razy. Brak związku z wilgotnością czy temperaturami. Mechanik doszedł do wniosku, że winne są zegary. Odpuszczam wymianę która kosztować miałaby kilkaset złotych w samochodzie wartym 2500... Da się z tym żyć.