Jedni piszą za niskie ciśnienie na listwie inni że za wysokie. Ja już wymieniłem zawór na pompie paliwowej, czujnik na listwie, filter paliwa, i wtryski. A problem pozostał. Jak jest nie dogrzany można mu butować, nie zgaśnie jak się rozgrzeje to przy gwałtownym przyśpieszaniu go odcina.
Jak się jednak okazało to czujnik wysokiego ciśnienia nie był wymieniany. Czy to on po rozgrzaniu morze odcinać paliwo bo im większa temperatura silnika tym mniej można mu gazować, potrafi zgasnąć przy wyprzedzaniu traktora. Jak jest zimny to można asfalt rwać i nic.
Czujnik ciśnienia może generować fałszywy sygnał, przez co sterownik przechodzi w tryb awaryjny i dla bezpieczeństwa silnika gasi motor, lub fałszywy sygnał powoduje przyjęcie takich warunków pracy, że silnik gaśnie. Drugi wariant jest bardziej prawdopodobny, bo ze względów bezpieczeństwa sterownik stara się utrzymać wolne obroty. Przydałoby się przejechać z najprostszym nawet testerem i zobaczyć co dzieje się z ciśnieniem. Albo zobaczyć ramkę błędu.
Jak samochód gaśnie nie ma charakterystycznego sygnału "Piknięcia"ani żadna kontrolka nie zaświeci. Gaśnie i koniec. To musi mieć coś wspólnego z wysoką temperaturą silnika. Auto nie grzeje się jakoś przesadnie ale przy 36 stopniach w cieniu ma nieco wyższą temperaturę. I w tym momencie jakaś część która jest też mocniej dogrzana powoduje że silnik gaśnie w chwili zwiększenia zapotrzebowania na paliwo. Tylko co to jest, bo nie wtryski?
Może to być pompa wysokiego ciśnienia, pasowałoby się przejechać z testerem i przynajmniej zobaczyć czy jest to ciśnienie niskie, czy wysokie. Ciśnienie rzeczywiste na railu masz nawet po OBDII na elmie za 28,90zł na All....
W poniedziałek jadę do Turbo tec w Jaworznie na diagnozę. Może coś wykryją. Mam też opcję z serwisem Chryslera w Krakowie oraz specami od elektroniki w Oświęcimiu i nie wiem co wybrać. Macie może jakieś doświadczenia z tymi firmami?