Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HELUPOWER
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Klimatyzator wodny na upalne dni

michal2666 11 Sie 2015 14:23 49128 85
  • #31
    japko1024
    Poziom 17  
    Są jeszcze chłodziarki absorpcyjne, w których ogrzewanie wody amoniakalnej (za pomocą grzałki elektrycznej, palnika gazowego, energii słonecznej itd.) powoduje wydzielanie się gazowego amoniaku, który następnie w skraplaczu oddaje ciepło do otoczenia i skrapla się z powodu ciśnienia powstałego przy ogrzewaniu, po czym z powrotem paruje chłodząc wybrany układ, a na koniec zostaje zaabsorbowany w wodzie. Może dałoby się skonstruować coś takiego w domu? Woda amoniakalna jest dość łatwo dostępna. Tylko trzeba by zadbać o szczelność całej instalacji, bo amoniak jest trujący. Ewentualnie można by użyć roztworu soli - wtedy woda byłaby czynnikiem chłodzącym, ale nie wiem, czy taki układ byłby wystarczająco wydajny (amoniak ma dużo niższą temperaturę wrzenia). Na schematach, które widziałem, parownik był dodatkowo wypełniony wodorem (pewnie po to, żeby nie zalała go woda z absorbera), ale ten gaz można otrzymać metodą elektrolizy. Może udałoby się zastąpić go bezpieczniejszym gazem, np. helem?
  • HELUPOWER
  • #32
    malutkid
    Poziom 2  
    Chciałbym zapytać jaki był calkowity koszt zrobienia tego?( Jesli części miałeś to podaj ile by mnie takie coś kosztowało orientacyjnie. Jaką chłodnicę mogę do tego użyć i gdzie kupić?
  • #33
    tatanka
    Poziom 20  
    Chcecie klimę ?
    Kup zamrażarkę z agregatem. Im większej mocy tym lepiej.
    Z tyłu jest skraplacz.
    Powieś na nim jakąś ścierę.
    Lej na niego powoli zimną wodę tak aby była cały czas wilgotna.
    Pokój trzeba wentylować, więc ustaw jakiś wentylator tak aby wiał do środka świeże powietrze.
    Obuduj skraplacz tak aby zużyte powietrze go omiatało i wychodziło gdzieś na zewnątrz.
    Mam nadzieję, że dość jasno opisałem budowę.

    Koszt nie powinien przekroczyć 400zł.
  • #35
    tatanka
    Poziom 20  
    Nie zrozumiałeś.
    Obuduj skraplacz tak aby zużyte powietrze go omiatało i wychodziło gdzieś na zewnątrz.
  • #37
    rufus4333
    Poziom 17  
    Pomysły z lodówką czy zamrażarką są słabe, raz że te urządzenia mają wielokrotnie za małą moc, dwa one nie chłodzą za darmo i oddają ciepło do otoczenia. To tak jakby wstawić samochód z klimatyzacją do garażu izolowanego termicznie, włączyć klimę w aucie, otworzyć w nim drzwi i czekać aż temperatura w garażu spadnie. Ciepło wydzielane przez chłodnicę klimatyzacji, silnik... Bilans energetyczny nie zagra:P. Natomiast ciekawym i słusznym pomysłem jest wykorzystanie stawu (jeśli akurat ma go ktoś pod ręką).
  • #38
    tatanka
    Poziom 20  
    Albo nie przeczytałeś dokładnie tego co napisałem, albo nie zrozumiałeś.
  • HELUPOWER
  • #39
    hauerdex
    Poziom 13  
    Ostatnio bawię się w budowę układu chłodiczego, do osiągania dosyć niskich temperatur (docelowo - wymrażacz do popmpy próżniowej). Jak narazie mam -40°C, jednostopniowy układ na sprężarce ze starej lady chłodiczej ;) (czynnik - R290 czyli zwykły propan).
    Po zabawach z tym, widzę, że jest to w sumie dosyć proste - tylko potrzeba zgromadzić różnego rodzaju sprzęt i trochę praktyki...

    Przyszedł mi jakiś czas temu do głowy pomysł - nieco związany z prezentowanym przez pana Michała klimatyzatorem. Mianowicie chodzi mi o użycie odpadowego ciepła z klasycznego klimatyzatora do grzania dużego bufora z ciepłą wodą użytkową - rozwiązań technicznych można wymyślić bardzo dużo. Oczywiście nie będzie to bardzo proste, bo i tak będzie potrzebny rezerwowy wymiennik na zewnątrz budynku, ale w przypadku odbioru ciepła przez wodą - mamy darmowe ciepło i nieco wyższą sprawność całego układu.
    Spotkał się może kotś z takim rozwiązaniem? Może to już jest w handlu, a ja jestem ślepy...
  • #40
    tatanka
    Poziom 20  
    hauerdex napisał:
    ...w przypadku odbioru ciepła przez wodą - mamy darmowe ciepło i nieco wyższą sprawność całego układu.

    Dużo wyższą, bo jeżeli masz wodę na wejściu 10*C to COP będzie ok 7 gdzie normalnie jest 3.
    Oczywiście będzie powoli spadać, ale i tak będzie wyższy niż przy zwykłej klimie ( warunek grzać wodę do max 40* )

    hauerdex napisał:
    Spotkał się może ktoś z takim rozwiązaniem?


    pompa ciepła cwu
  • #41
    hauerdex
    Poziom 13  
    No nie patrzyłbym znowu tak optymistycznie na ten współczynnik - grzana woda zazwyczaj będzie miała w takich warunkach trochę wyższą temperaturę - tymbardziej, że i tak trzeba ją zagrzać do tych minium 40 °C - a lepiej między 50 a 60 °C, więc większość czasu i tak grzejemy wodę coraz cieplejszą.

    No są takie pompy ciepła - ale chodzi mi tu o coś trochę innego - potraktowanie tego jako dodatkowej funkcji podczas chłodzenia domu. Tyle, że znacząco zwiekszałoby to stopień skomplikwania układu... Raczej zabawa dla pasjonatów.
  • #42
    tatanka
    Poziom 20  
    W tym wątku nie chodzi o grzanie wody, ale o klimę.

    Do mycia rąk, pralki, zmywarki 20*C w zupełności wystarczy.
    Nawet można kibel grzaną wodą spłukiwać.

    Mamy cichą klimę, z wysokim COP - niskie zużycie prądu.
  • #43
    antwito
    Poziom 12  
    Mam takie rozwiązanie w domu od 2-3 lat (nie pamiętam dokładnie) z tym, że urządzenie zostało zakupione (a nie zrobione jak w tym temacie) po taniości. Pompka do jachtów na 12V zasilana napięciem 5v pompuje wodę ze studni, ale woda nie wraca do studni tylko wlewa się do jakiegoś zbiornika. Schłodzenie całego pomieszczenia na pewno byłoby ciężkie, ale sam ten zimny podmuch jest tego wart ;) Żaden wiatraczek nie jest temu równy. A cena znośna.
  • #44
    Doctore.
    Poziom 18  
    A czy dwa peltiery w sumie "120W" dadzą radę trochę ochłodzić pokój 15m2?
    Oczywiście odprowadzenie ciepła na zewnątrz, a wymiana ciepła tak jak autor to zrobił, czyli chłodnica, u mnie dwie.
    Myślałem też by zagospodarować do tego celu agregat z maszynki do lodu o wydajności 20kg/24h.
  • #45
    CMS
    Administator HydePark
    Doctore. napisał:
    zy dwa peltiery w sumie "120W" dadzą radę trochę ochłodzić pokój 20m2?


    Trochę tak, jeśli będziemy mówić o wartościach tak małych, że będą w granicy błędu pomiarowego. W przeciwnym wypadku, jedyna mierzalna różnica czegokolwiek, da się nieznacznie odczuć na rachunku za prąd.

    Ludzie, zrozumcie w końcu, że klimatyzatory nie mają mocy liczonych w kilowatach bo ktoś miał takie "widzi mi się" tylko dla tego, że taka moc jest wymagana...
  • #46
    Doctore.
    Poziom 18  
    Czyli do małych pokoi też się używa klimatyzatorów 3,5kW by ochłodzić pomieszczenie o kilka stopni? :O
    Wydawało mi się że takie moce to do chłodzenia kilku nie małych pokojów!
  • #47
    CMS
    Administator HydePark
    Przykładowo, dla pomieszczenia o powierzchni 10m² w którym pracuje komputer, telewizor i jakaś wieża i przebywa w nim jedna osoba, moc klimatyzatora powinna wynosić ok 2200W.
    Wpisz sobie w Googla "obliczanie mocy klimatyzatora", znajdź jakiś kalkulator i sam policz.
  • #48
    Doctore.
    Poziom 18  
    What de f?
    Czyli do całego mieszkania trzeba ze 30kW?
    Cooo!?

    Ehh, to ja zostanę przy wentylatorku 15W...
  • #49
    tatanka
    Poziom 20  
    Po 1 podałem link do takiego kalkulatora
    Po 2 dałem przykład obliczeń
    Po 3 to jest moc chłodnicza, a nie pobierana z sieci .
  • #50
    hauerdex
    Poziom 13  
    Moc chłodnicza jest zawsze sporo większa, niż pobierana z sieci - przykładowo klimatyzator o mocy 5,1 kW (chłodzenie) pobiera 1,58 kW prądu. Dane dla pierwszego z brzegu klimatyzatora z serwisu aukcyjnego.

    Człowiek oddaje pewnie z 200 W ciepła, komputer kolejne 200 W (oczywiście podaję w ogromnym przybliżeniu, mam nadzieję, że to oczywiste), jakieś tam inne pierdółki znów dadzą kilkaset wat... Dochodzi do tego jeszcze woda zawarta w powietrzu - ona niestety musi się skroplić przy chłodzeniu i w tym celu też trzeba sporo energii odebrać.
    No i oczywiście nie możemy siedzieć w szczelnie zamkniętym pomieszczeniu - tylko jest ciągła wymiana powietrza (są jakieś tam normy na to) - to powietrze trzeba znów schładzać (dobra rzecz tutaj to rekuperator - ale to są już bardziej skomplikowane rzeczy, stosowane w dużych budynkach).

    Im większy nadmiar mocy, tym odczuwanie bardziej odczuwalne - to chyba oczywiste. Mając klimatyzatorek powiedzmy 400 W - odczujemy jego działanie dopiero gdy przykładowo wejdziemy do pomieszczenia po kilku godzinach jego pracy, o ile w pomieszczeniu nie ma żadnych źródeł ciepła i najlepiej, jeśli nie będzie okien...
  • #51
    tatanka
    Poziom 20  
    hauerdex napisał:
    przykładowo klimatyzator o mocy 5,1 kW (chłodzenie) pobiera 1,58 kW prądu

    COP = 3,2
    Jeżeli będziesz podgrzewać wodę o temp 10*C to COP będzie ok 7.
    Czyli mniejsze zużycie prądu, mniejszej mocy może być klima.
  • #52
    hauerdex
    Poziom 13  
    No tak, tylko, że układ musiałby być też do tego zaprojektowany - one są projektowane dla zakładanej temperatury skraplania w okolicach 50 °C - różnić się to będzie ciśnieniem po stronie tłoczenia - będzie mniejsze, stąd większa sprawność i inny będzie musiał być zawór rozprężny.

    Tylko, żeby oddawać ciepło do wody i tak trzeba by to wszystko zbudować od początku - została by sprężarka i jednostka wewnętrzna - a skraplacz trzeba by odłączyć i zrobić jakiś wymiennik ciepła, w którym czynnik mógłby się skraplać oddając ciepło wodzie. No i kwestia zaworu rozprężnego - nie wiem jak jest w tych klimach domowych - może jakiś elektrozawór - wówczas pewnie po stronie elektroniki trzeba by to odpowiednio ustawić.
    To nie jest takie bardzo łatwe, ale da się zrobić.
  • #53
    tatanka
    Poziom 20  
    Widzisz same problemy.
    Kupujesz bojler.
    Obcinasz grzałkę.
    Przez otwory przepychasz rurkę miedzianą wyginasz tak aby przeszła przez otwór i oblutowujesz.
    Flaki ze starej lodówki i masz klimę.
  • #54
    hauerdex
    Poziom 13  
    No ale po co takie "dziadostwo" budować? Jak już wkładać czas i pracę, to lepiej wziąć sprężarkę o mocy np. 3 kW i tą samą ilością pracy zrobić fajną rzecz. Popatrzyłem teraz na płytowe wymienniki ciepła i część z nich ma ciśnienie robocze do 20 bar (próbne 40 bar) - więc nadawał by się taki wymiennik jako skraplacz. Do tego pompka wody (choćby taka od CO) i będzie lepiej i łatwiej. Wymiennik trochę kosztuje - ale wg mnie jest dużo lepszym rozwiązaniem niż kombinowanie z rurką Cu w baniaku - i tak trzeba by jej tam z 5 albo 10 m upchnąć co daje koszt niewiele mniejszy jak wymiennik płytowy.
  • #55
    MarekzRz
    Poziom 17  
    No i znów technika wypiera to co natura tworzyła przez miliony lat i to z marnym skutkiem.
    Chłodnica samochodowa, rury, plątanina kabli - super musi wyglądać taki przytulny pokoik, a jaka super wysuszona "atmosfera" w powietrzu. Może warto wykorzystać fizyczne właściwości wody i zastosować otwarty jej przepływ na dużej powierzchni tzw. ścianę wodną. Spływająca woda odparowuje pobierając ciepło z pomieszczenia i dodatkowo naturalnie nawilża powietrze. Cicha praca układu i przyjemniejszy widok dla oka, a i "atmosfera" jakby przyjemniejsza w odczuciu.
  • #56
    tatanka
    Poziom 20  
    MarekzRz napisał:
    ... a jaka super wysuszona "atmosfera" w powietrzu. Może warto wykorzystać fizyczne właściwości wody i zastosować otwarty jej przepływ na dużej powierzchni tzw. ścianę wodną. Spływająca woda odparowuje pobierając ciepło z pomieszczenia i dodatkowo naturalnie nawilża powietrze. Cicha praca układu i przyjemniejszy widok dla oka, a i "atmosfera" jakby przyjemniejsza w odczuciu.

    Zwiększona wilgotność latem, to słaby pomysł.
    Co z glonami,kamieniem, które się pojawią ?
  • #57
    Freddy
    Poziom 43  
    MarekzRz napisał:
    No i znów technika wypiera to co natura tworzyła przez miliony lat i to z marnym skutkiem.
    Chłodnica samochodowa, rury, plątanina kabli - super musi wyglądać taki przytulny pokoik, a jaka super wysuszona "atmosfera" w powietrzu. Może warto wykorzystać fizyczne właściwości wody i zastosować otwarty jej przepływ na dużej powierzchni tzw. ścianę wodną. Spływająca woda odparowuje pobierając ciepło z pomieszczenia i dodatkowo naturalnie nawilża powietrze. Cicha praca układu i przyjemniejszy widok dla oka, a i "atmosfera" jakby przyjemniejsza w odczuciu.
    To nie jest klimatyzator, lecz nawilżacz powietrza, a to spora różnica.
  • #58
    japko1024
    Poziom 17  
    Żeby to działało, powietrze musi być suche. Kiedy jest wilgotne (co często się zdarza podczas upałów), woda nie paruje efektywnie, a zbyt duża wilgotność może powodować złe samopoczucie. Trzeba pamiętać, że ludzie chłodzą się też odparowując wodę z własnego organizmu, co przy zbyt dużej wilgotności jest niemożliwe. Nie wiem za bardzo, jaka jest zależność ciepła pobieranego na odparowanie danej ilości wody od wilgotności powietrza, trzeba znaleźć odpowiednie równanie. Czytałem gdzieś o systemie, w którym powietrze chłodzone jest za pomocą parującej wody, a jednocześnie osuszane roztworem chlorku sodu (rodzaj absorpcyjnej pompy ciepła). Zaabsorbowaną wodę oddziela się, ogrzewając roztwór (można do tego celu użyć energii słonecznej), a następnie skraplając parę w chłodnicy.
  • #59
    MarekzRz
    Poziom 17  
    Każdy chyba zna działanie wiatru na kogoś kto wychodzi z wody, nawet gdy jest upał nie do zniesienia, jest mu zimno jak diabli. to jest właśnie efekt parowania wody i nie ma znaczenia wilgotność powietrza. Wymuszona cyrkulacja powietrza załatwi problem nasycenia pary. Na podobnej zasadzie działają lodówki absorpcyjne.