Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

auris 1.4 d4d 2011 - inspekcja olejowa

__Grzegorz__ 09 Aug 2015 19:23 6570 7
Texa Poland
  • #1
    __Grzegorz__
    Level 29  
    Witam,
    Auris 2011, 1.4 d4d, kupiony z przebiegiem 130000km.
    Przy kupnie był zrobiony przegląd.
    Przez miesiąc zrobiłem 4000km i pojawił mi się komunikat
    Oil maintenance.
    Myślałem sobie, że zapomnieli go skasować przy przeglądzie,
    więc skasowalem go samodzielnie:
    - wyłączylem zapłon gdy pokazywał odo,
    - odczekałem aż display się wyłączy,
    - nacisnąlem prawy przycisk na zegarach,
    - włączyłem zapłon,
    - komputer pokazał 5 kresek,
    - potem po kolei je wygasil, pokazał same zera i wreszcie komunikat o poprawnym skasowaniu inspekcji,
    - dopiero wtedy puściłem przycisk.

    Po resecie zrobilem 200km, w kilku etapach (gaszenie silnika).
    Nastepnego dnia przy uruchamianiu auta znowu widze komunikat
    Oil maintenance.
    Zrobilem coś nie tak podczas resetu, czy rzecz jest bardziej poważna?
  • Texa Poland
  • #2
    __Grzegorz__
    Level 29  
    Jestem po wizycie u mechanika.
    Po pomiarach komputerem w trakcie jazdy wyszło, że przytkany był DPF.

    Dopalenie DPF-a rozwiązało problem na tą chwilę. Zrobiłem kolejne 400km i jest OK.
    Sprawa o tyle dziwna, że te 4200km od zakupu zrobiłem w 95% na trasach o długościach >150km.

    Spalanie jest na poziomie 5,25l/100km (wlane litry/przebieg), komputer pokazuje 5,7l/100km.

    To mój pierwszy diesel i pewnie muszę trochę się doszkolić w technice jazdy (obecnie jak najszybciej osiągam prędkość docelową i potem trzymam obroty ok. 2000/min lub szybciej przy prędkościach >120km/h).

    Dostałem informację, że jeżeli sytuacja się wkrótce powtórzy - trzeba będzie DPFa czyścić chemicznie (~1000PLN) / lub wymienić (~2000PLN).

    Pozdrawiam.
  • Texa Poland
  • #4
    deesz
    Level 17  
    DPF nie jest problemem tylko poziom oleju w silniku. Pewnie za dużo ropy już się tam wlało.
  • #5
    __Grzegorz__
    Level 29  
    Początek grudnia.
    Kolejne 10000km zrobione (144000km) i ponownie komunikat inspekcji olejowej.

    Tym razem skojarzyłem, że sytuacja wydarzyła się po jeździe z prędkością ponad 160km/h na autobanie.
    Podobnie było za pierwszym razem. Wtedy sprawdzałem czy auto da radę przekroczyć 200km/h.
    Nie skojarzyłem tego po prostu wówczas.
    Aby nie było wątpliwości: szybka jazda trwała ok. 20 min, potem mniej więcej 30min jazdy miejskiej do zatrzymania i wyłączenia silnika. Komunikat pojawiał się przy kolejnym uruchomieniu silnika.

    Postanowiłem samodzielnie dopalić DPFa i zaoszczędzić 300PLN, które wydałbym w ASO na to.
    Okazja nadarzyła się wkrótce. Zrobiłem trasę Warszawa - Włocławek i z powrotem autostradami A1 i A2. W sumie nieco ponad 400km.
    Inspekcję skasowałem na pierwszym MOP po wyjeździe z Warszawy.
    Prędkość utrzymywałem w okolicach ~130km/h, obroty ~2500rpm.
    Kilka razy musiałem zwolnić, bo TIRy się wyprzedzały, ale wtedy redukcja bieg niżej i dalej obroty ~2500rpm przy ~90km/h.
    Orientacyjny koszt paliwa to ok. 100PLN.

    Obserwując spalanie chwilowe zauważyłem, że po skasowaniu inspekcji spalanie chwilowe skoczyło do ok. 10l/100km. Trwało to ok. 10min. Później spadło do standardowej wartości. Rozumiem, że wówczas sterownik silnika podjął próbę samodzielnego dopalenia DPFa.

    Kolejna próba nastąpiła dopiero w drodze powrotnej (~320km po pierwszej próbie), przed samą Warszawą (na wysokości Grodziska), i trwała już krócej. 4-5min. Zanim dojechałem do Warszawy, spalanie wróciło do wartości standardowej.

    Od tamtej pory, zrobiłem ponad 600km w ruchu typowo miejskim i komunikat inspekcji olejowej nie pojawił się ponownie. Czyli zabieg samodzielnego dopalanie DPFa powiódł się.

    Wnioski dla siebie: ograniczać jazdę z prędkościami powyżej 140km/h.
    Prawdopodobnie silnik wtedy dostaje w kość, "kopci" i zatyka DPFa.
  • #6
    __Grzegorz__
    Level 29  
    Tuż przed przeglądem przy 150000 km komunikat pojawił się ponownie.

    Na przeglądzie, miły Pan w ASO stwierdził, że częstą praktyką flot
    jest zalewanie silnika zwykłym olejem 10W40
    (powinny być zalewane 5W30 do silników z DPFem).
    Sprawdził w historii i rzeczywiście - pierwszy rok auto jeździło na takim oleju.
    To miało wpłynąć na trwałość DPF, który się jednak nieodwołalnie kończy.

    Zatem przy zakupie jakiegokolwiek diesla polecam, o ile to możliwe, sprawdzenie historii jakim olejem był zalewany.
    Floty oszczędzają piniądz, filtr cząstek stałych te 100-120tys. km wytrzymuje,
    a kolejny właściciel ma problem...

    Czy ktoś z Was spotkał się z takim zjawiskiem?
  • #7
    SQ9MEM
    Level 29  
    Podstawową kwestią w przypadku olejów do diesli z DPF jest stosowanie olejów Low-SAPS (niskopopiołowych). A jak to flotówka to każdy "pałował" ile wlezie i żaden olej tu nie pomoże; 150 tys. km dla DPF-a przy takiej eksploatacji to często kres żywotności a bywa że i przy 100 tys. km się zapychają. Masz dwa rozwiązania - właściwe tzn. wymienić DPF (szkoda pakować pieniędzy w czyszczenie chemiczne filtra) albo "po polsku" - wyciąć i zmienić oprogramowanie ECU żeby pozbyć się błędów. A wnioski są błędne - przy zwiększonej prędkości czyli równocześnie zwiększonych obrotach silnik jest bardziej obciążony i powinno to skutkować mniejszym zapychaniem DPF-a, chyba że układ wtryskowy działa nieprawidłowo. Aż dziw, że sporo ludzie nie nauczyło się, że nowoczesny diesel jest tani w eksploatacji do pierwszej awarii.
  • #8
    __Grzegorz__
    Level 29  
    Od wczoraj auto jeździ z nowym DPF-em.
    Zrobiłem już ponad 600km i zauważyłem, że lepiej przyspiesza z niskich obrotów na wysokich biegach.
    Razem z DPFem wymieniono olej silnikowy i przeprogramowano komputer w aucie aby pokazywał na kontrolce świec żarowych fakt wypalania DPF-a.
    koszt: niecałe 3100zł.