Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Klasa ochronności kinkietu - Konkretny przypadek

regis2 10 Aug 2015 17:11 3657 44
  • #1
    regis2
    Level 2  
    Witam serdecznie,

    W załączniku przesyłam zdjęcie wnętrza puszki montażowej kinkietu, który wykonany jest ze stali nierdzewnej. Na razie abstrahując od tego co jest na naklejkach (które zresztą i tak zamalowałem), na bazie tego co widać, proszę o opinię dotyczącą klasy ochronności.

    Moim zdaniem żyły są po prostu w izolacji podstawowej i w przypadku jej uszkodzenia napięcie pojawia się na obudowie. O izolacji wzmocnionej też nie można mówić, bo jakaś dodatkowa rurka z tworzywa pojawia się dopiero w miejscu, w którym żyły wchodzą w ramię kinkietu (a co z odcinkiem do kostki?). Krótko mówiąc moim zdaniem jest to oprawa niebiezpieczna i nie łapie się ani do I ani do II klasy ochronności.

    Czy mam rację, czy też może jest ktoś w stanie obronić rozwiązanie zastosowane w tym kinkiecie? Z góry dziękuję za odpowiedzi.

    Pozdrawiam
  • #2
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    regis2 wrote:
    Na razie abstrahując od tego co jest na naklejkach (które zresztą i tak zamalowałem), na bazie tego co widać, proszę o opinię dotyczącą klasy ochronności.


    Tu zamalowałeś, tam przesunąłeś, o czym rozmawiać?
  • #3
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    Jeżeli producent nie nadał klasy ochronności owej oprawy albo jak kolega nie wie co to jest za klasa ochronności (gdyż nie ma naniesionej jednoznacznej informacji na obudowie), to należy przyjąć (moim zdaniem), że jest to klasa ochronności 0.
    Gdzieś czytałem, że w przypadku klasy 0 nie stosuje się oznaczeń na produktach.
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • #6
    regis2
    Level 2  
    Może inaczej... Chodzi mi o ocenę bez sugerowania się tym, co jest na etykietach cechujących. Są pewne warunki, które urządzenie musi spełniać (przykładowo przewód PE dla klasy I). Jeśli teraz producent nakleja naklejkę, że jest to klasa I (albo II, nieważne), to ja mam wątpliwości, o których napisałem w pierwszym poście. Nie biorę w tym przypadku zapewnień producenta bezmyślnie, bo zwyczajnie nie znajduję w tym kinkiecie tego, co jest wymagane dla odpowiedniej klasy. I o to też pytam, tzn. jaką klasę przyznalibyście na podsatwie obrazka. Jeśli jest to klasa I, to jak jest zapewniona (gdzie jest przewód albo chociaż zacisk PE)? Jeśli jest to klasa II to czym/gdzie jest izolacja dodatkowa/wzmocniona w przypadku żył na odcinku między kostką a początkiem ramienia kinkietu? Klasa III to nie jest, bo oprawa jest na 230V.
  • #7
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    Załóżmy, że jest to urządzenie w I klasie ochronności. W teorii producent powinien zapewnić zacisk dla przewodu PE a nie przewód PE do oprawy. w praktyce wykonuje się to przez założenie końcówki oczkowej na przewód PE i wsadzenie go pod śrubkę z odpowiednim sprawdzeniem ciągłości pomiędzy przewodem a każdą częścią oprawy. No ale to sprawdza, deklaruje producent i takie miejsce oznacza.

    Natomiast, jeżeli oprawa jest w II klasie ochronności to taką sytuację deklaruje producent zapewniając odpowiednie techniczne warunki zabezpieczenia takiej oprawy. Nie musi wykonać izolacji wzmocnionej, może uzupełnić izolację podstawową poprzez izolację dodatkową. Jeżeli ten dodatkowy kawałek rurki, plastiku czy czegoś tam, zapewnia izolację na 500V to jest to izolacja dodatkowa i można teoretycznie zadeklarować odpowiednią klasę II. Teoretycznie, bo pozostają tam jeszcze te przewody, które jakby się uprzeć nie należą do II klasy ochronności urządzenia.

    Jeżeli kolega twierdzi, że nie jest to III klasa ochronności gdyż np. nie ma odpowiedniego zasilacza, to co ja mogę powiedzieć?

    Pozostaje brak informacji i traktowanie oprawy jako 0 klasa ochronności. To jednak tylko moje zdanie.
  • #8
    opornik7
    Electrician specialist
    kozi966 wrote:
    Pozostaje brak informacji i traktowanie oprawy jako 0 klasa ochronności. To jednak tylko moje zdanie.

    A to dlaczemu? Może producent na podstawie badań i pomiarów mógł umieścić na nie podwójny kwadracik? :D
    Nie widziałeś rozdzielnic metalowych z papierami na II klasę?
    W przypadku opraw, żyrandoli stosuję zasadę ograniczonego zaufania bo widząc co chodzi na rynku to ręce opadają.
    regis2 wrote:
    proszę o opinię dotyczącą klasy ochronności.

    Przestań lecieć w gumy i traktować nas jak idiotów. Fachowcy dyskutują o faktach a nie beletrystyce.
  • #9
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    opornik7 wrote:
    A to dlaczemu? Może producent na podstawie badań i pomiarów mógł umieścić na nie podwójny kwadracik? :D
    Nie widziałeś rozdzielnic metalowych z papierami na II klasę?


    Jeżeli producent nie oznaczył wyrobu a istnieją wątpliwości co do sposobu ochrony danej oprawy to ja wolę założyć że jest niższa, niż strzelać, że jest "wyższa". Generalnie o to mi chodziło :D

    Wcale nie wykluczam, że ta oprawa może mieć w papierku II klasę ochronności.
  • #13
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Wydaje mi się że nasz kolega Regis 2 trochę nas podpuszcza . Nie dość że pozaklejał napisy to zabezpieczył koszulką przewody zasilające . By nie pokazać trzeciego przewodu ochronnego idącego do tej skrzyneczki . Postanowił nam w ten sposób chyba zasugerować że może to jest 2 klasa ochronności . Czy się mylę kolego .
  • #14
    opornik7
    Electrician specialist
    W poście #8 napisałem:
    Quote:
    Przestań lecieć w gumy i traktować nas jak idiotów. Fachowcy dyskutują o faktach a nie beletrystyce.

    I tego się trzymam.
  • #15
    CYRUS2
    Level 42  
    kozi966 wrote:
    Załóżmy, że jest to urządzenie w I klasie ochronności. W teorii producent powinien zapewnić zacisk dla przewodu PE a nie przewód PE .

    Więc nie jest to klasa 1.
    Niema 2 kwadratów,więc nie jest to klasa 2.
    Jest bezklasowy.
    Realnie można z tym żyć.
    Zwłaszcza jak to dotyczy żyrandola wiszącego na suficie.
  • #16
    regis2
    Level 2  
    Byłem tylko ciekawy Waszej opinii i oceny na podstawie tego, co widać, bez sugerowania się etykietami. Z mojej strony bez lecenia w kulki, podpuszczania, itp.

    To samo zdjęcie jeszcze raz w załączniku (zasłoniłem tylko nazwę producenta). Konstrukcyjnie nic nie zostało zmienione.
    Wracając do początku, w takiej wersji ta oprawa jest moim zdaniem niebezpieczna i niezbędne jest tutaj dodanie przewodu PE. Chodzi mi głównie o potwierdzenie tego faktu. Czy ktoś z Was zamontowałby to tak, jak to jest możliwe teraz, czyli do kostki tylko faza i neutralny?

    Jest to kinkiet, w zasięgu ręki, jego ramię jest ruchome, mocowanie nie jest jakoś super stabilne (zależy to pewnie też od rzetelności montażu) i wydaje mi się, że uszkodzenie mechaniczne izolacji tych przewodów nie jest jakieś nierealne. W takiej sytuacji na wersji z obrazka nie ma moim zdaniem zabezpieczenia przed porażeniem. Napiszcie tylko czy mam rację czy jednak przesadzam i dam Wam spokój. ;-)

    Pozdrawiam
  • #17
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    regis2 wrote:
    i niezbędne jest tutaj dodanie przewodu PE

    Kolego, a co jest za znak na pokrywce tej kwadratowej ?
    Po drugie byłem pewny i się nie myliłem że zasilanie jest 3 przewodowe jest to napisane, na plastikowej skrzynce .
    A więc oprawka jest w 2 klasie sam kinkiet nie .
  • #18
    CYRUS2
    Level 42  
    regis2 wrote:
    Czy ktoś z Was zamontowałby to tak, jak to jest możliwe teraz, czyli do kostki tylko faza i neutralny?
    Mój Syn w niedzielę to zamontowal. Polemika się skończyła jak zapytał czy znam prawo Ohma.
    Zapytał, jaki prąd popłynie do parkietu ?
  • #19
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    regis2 wrote:
    wydaje mi się, że uszkodzenie mechaniczne izolacji tych przewodów nie jest jakieś nierealne.


    Tam jest izolacyjna wstawka na wejściu przewodów do rurki, a wewnątrz rurki uszkodzenie jest nierealne.
  • #20
    Lab75
    Electrician specialist
    Witam Szanownych Kolegów,

    Ta oprawa nie posiada jakiejkolwiek klasy ochronności i nie spełnia wymogów normy EN 60598-1:2015. Brak zacisku PE, zintegrowanego w złączce z pozostałymi zaciskami (L i N) oraz pewnych i niezawodnych połączeń pomiędzy metalowymi częściami kinkietu z góry dyskwalifikuje ją z I klasy ochronności. Zgodnie z rozdziałem 5, punkt 5.3.1.3. ('oprzewodowanie wewnętrzne') dla II klasy ochronności, w przypadku oprzewodowania wewnętrznego stykającego się z metalowymi częściami dostępnymi dla dotyku, izolacja powinna spełniać wymogi izolacji podwójnej lub wzmocnionej. Tutaj mały hint: polecam sprawdzić izolację tych przewodów wewnętrznych, bo może być podwójna :) Druga sprawa to ich przekrój, który powinien wynosić min. 0.4 mm2 (zakładam, że oprawa pobiera mniej niż 2A).

    Tak na marginesie - badanie rezystancji izolacji to jedno (500V/60s), ale dochodzi do tego jeszcze badanie wytrzymałości izolacji i tutaj w zależności od klasy ochronności oprawy występują znaczne różnice w napięciu probierczym:
    - 1,5kVAC 50Hz/60s dla I klasy ochronności,
    - 3,0kVAC 50Hz/60s dla II klasy ochronności (!).
    Bardzo jestem ciekaw czy oprawa spełnia te wymogi...

    retrofood wrote:
    regis2 wrote:
    wydaje mi się, że uszkodzenie mechaniczne izolacji tych przewodów nie jest jakieś nierealne.


    Tam jest izolacyjna wstawka na wejściu przewodów do rurki, a wewnątrz rurki uszkodzenie jest nierealne.


    Te izolacyjne wstawki stosuje się w celu uniknięcia uszkodzenia izolacji przewodu o ostrą krawędź rurki przy jego wprowadzaniu i proszę mi wierzyć, że w przypadku 'China Export' wszystko jest realne... :)
  • #21
    CYRUS2
    Level 42  
    retrofood wrote:
    Tam jest izolacyjna wstawka na wejściu przewodów do rurki, a wewnątrz rurki uszkodzenie jest nierealne.
    Kolego,co to kogo obchodzi wstawka.
    Jak takie nierealne,spełnia wymagania to powinni nadać 2 klasę.

    Moim zadaniem jak tak piszesz to porażenie z tego żyrandola jest nierealne.
    Dlaczego -bo wisi i obwód rażeniowy "ręka-ręka" w ogóle nie występuje.
  • #22
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    CYRUS2 wrote:

    Moim zadaniem jak tak piszesz to porażenie z tego żyrandola jest nierealne.
    Dlaczego -bo wisi i obwód rażeniowy "ręka-ręka" w ogóle nie występuje.


    To też niekoniecznie. O ile znam dzisiejszą ofertę marketów, to podobne modele występują jako przeznaczone do oświetlenia ogrodowego, oczywiście gdzieś pod dachem. Tylko że parkietu pod stopami raczej nie ma co oczekiwać.
  • #23
    Lab75
    Electrician specialist
    Panowie, po pierwsze to kinkiet a nie żyrandol (montowany naściennie). Po drugie ochrona musi być zapewniona niezależnie od płaszczyzny montażowej oprawy, bo ma być bezpieczna w każdym przypadku (w normie nie ma mowy o zasięgu ręką). Jakakolwiek czynność konserwacyjna (czyszczenie czy wymiana uszkodzonego źródła światła) rodzi zagrożenie porażenia. Proszę, pozostawcie dywagacje nt. dostępności dla dotyku na marginesie, bo w tym przypadku nie mają one kompletnie znaczenia.
  • #24
    .Jack
    Electrician specialist
    regis2 wrote:
    Czy mam rację, czy też może jest ktoś w stanie obronić rozwiązanie zastosowane w tym kinkiecie?

    Ma kolega rację!!!
    Elektryk nie jest w stanie obronić rozwiązania w tym kinkiecie, bo obronić się nie da, żeby nawet w poprzek stanąć.
    Znak na oprawie to China Export, nie mający nic wspólnego ze znakiem dopuszczenia europejskiego CE.
    Ten, kto wprowadził tego bubla na rynek europejski powinien odpowiadać karnie.
    To kolejny przykład aby głęboko zastanowić się nad zakupem taniej tandety chińskiej stwarzającej zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi.
  • #25
    TWK
    Electrician specialist
    .Jack wrote:
    Znak na oprawie to China Export, nie mający nic wspólnego ze znakiem dopuszczenia europejskiego CE.
    Ten, kto wprowadził tego bubla na rynek europejski powinien odpowiadać karnie.
    Ustawa o systemie oceny zgodności: "Art. 47. Kto umieszcza na wyrobie znak podobny do oznakowania zgodności, mogący wprowadzić w błąd użytkownika, konsumenta lub dystrybutora tego wyrobu, podlega grzywnie." Jak dla mnie, to najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest zwrot kinkietu do miejsca, gdzie został zakupiony.
  • #26
    User removed account
    User removed account  
  • #27
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    TWK wrote:
    Jak dla mnie, to najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest zwrot kinkietu do miejsca, gdzie został zakupiony.


    Ze zwrotem nie ma problemu, sęk w tym że jest ich w kraju dziesiątki i setki tysięcy! To cała rodzina lamp, lampek i lampeczek, mających jednakową podstawę i jednakowy sposób mocowania, sprowadzana przez znaną sieć handlową, więc nie jest to import pokątny i uważam, że wszystko zostało sprawdzone przez odpowiednie służby. W dodatku zostało zaakceptowane!
    Nie wiem czy znacie technologię montażu tych lamp, więc ją przedstawię w oparciu o zdjęcie z postu #1.
    Najpierw mocuje się do sufitu (ściany) ramkę tak, aby przewód zasilający znalazł się w obrębie podstawy i został później przez nią przykryty. A teraz zwróćcie uwagę na obudowę kostki. Jej się nie mocuje! ona jest utrzymywana przez przewody zasilające, wprowadzone przez dodatkową koszulkę ochronną, w wewnątrz niej znajduje się kostka z przewodami prowadzącymi do oprawki. Końce przewodów są pobielone i mocowane przez producenta, nie mają możliwości wysunięcia się z obudowy, a więc od tej strony (zasilania) wszystko spełnia wymagania klasy II. Potem jest plastykowe zabezpieczenie wejścia do rurki przewodzącej i rurka konstrukcyjna. Do czego się więc doczepić?
    Oprawki w tych lampkach są izolacyjne i również uniemożliwiają wysunięcie się przewodu poza nie.
    Przypuszczam więc, że importer wiedział co czyni.
  • #28
    TWK
    Electrician specialist
    retrofood wrote:
    Do czego się więc doczepić?

    1. Producent umieścił oznaczenie uziemienia (klasa I), a nie ma zacisku do przyłączenia przewodu ochronnego.

    2. Oznakowanie "CE" wygląd na nieprawidłowe, co zaznaczyłem w poście #25. Najpewniej produkt nie spełnia wymagań "ROZPORZĄDZENIA MINISTRA GOSPODARKI z dnia 21 sierpnia 2007 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego" Dz. U. 155 poz. 1089.

    3. Nad moją głową wisi oprawa mocowana i wykonana na tej samej zasadzie (prod. IKEA), która jest w klasie I...
  • #29
    Lab75
    Electrician specialist
    retrofood wrote:
    TWK wrote:
    Jak dla mnie, to najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest zwrot kinkietu do miejsca, gdzie został zakupiony.


    Ze zwrotem nie ma problemu, sęk w tym że jest ich w kraju dziesiątki i setki tysięcy! To cała rodzina lamp, lampek i lampeczek, mających jednakową podstawę i jednakowy sposób mocowania, sprowadzana przez znaną sieć handlową, więc nie jest to import pokątny i uważam, że wszystko zostało sprawdzone przez odpowiednie służby. W dodatku zostało zaakceptowane!


    Zaakceptowane przez 'producenta' zostało ryzyko poniesienia kosztów z tytułu wykrycia przez nadzór rynku niezgodności z dyrektywą bezpieczeństwa LVD i zharmonizowanymi normami... nic poza tym. Niestety. A że w Polsce działa on tak jak "działa" to już inna sprawa... To jednak temat na osobną, wielogodzinną dyskusję...
  • #30
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Lab75 wrote:

    Zaakceptowane przez 'producenta' zostało ryzyko poniesienia kosztów z tytułu wykrycia przez nadzór rynku niezgodności z dyrektywą bezpieczeństwa LVD i zharmonizowanymi normami... nic poza tym. Niestety. A że w Polsce działa on tak jak "działa" to już inna sprawa... To jednak temat na osobną, wielogodzinną dyskusję...


    Podejrzewam, że przez importera raczej. Tym niemniej, biorąc pod uwagę ilość tego towaru na rynku, nie wierzę w brak stosownych "papierów".