Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Automatyczne włączanie zapasowego zasilacza LED 12V w razie awarii

13 Sie 2015 03:49 2118 30
  • Poziom 18  
    Mam w obiekcie oświetlenie LED na zasilaniu 12V. Ze względów bezpieczeństwa musiałbym podłączyć zapasowy zasilacz LED. Idea miałaby polegać na tym iż w sytuacji kiedy podstawowy zasilacz się popsuje oświetlenie zasilane jest automatycznie z drugiego zasilscza. Jak to sensownie wykonać?
  • Relpol przekaźniki
  • Warunkowo odblokowany
    Wystarczy zwykły przekaźnik.
  • Poziom 18  
    Lub dwa by wyeliminować ewentualne zjawisko hazardu w przypadku, gdy włącznik oświetlenia zainstalowany jest przed zasilaczami.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 37  
    Można zastosować 2 diody schotky.
  • Poziom 18  
    maurycy123 napisał:
    Wystarczy zwykły przekaźnik.

    Czyli łączę równolegle wyjścia 12V zasilaczy. Z zasilacza A(podstawowy) podaje 12V na przekaźnik z którego zasilam 230V zasilacz B(zapasowy)?
    Przekaźnik musiałby działać na zasadzie przekazania zasilania 230V dla zasilacza B wtedy kiedy na styku sterującym nie ma napięcia 12V? Czy nie bedzie problemem równoległe łączenie wyjść 12V zasilaczy? Jeżeli zasilacz B na wyjściu 12V będzie miał napięcie 12V z zasilacza A i sam nie będzie zasilany 230V to nic złego się z nim nie stanie?
  • Poziom 18  
    unky napisał:
    Czy nie bedzie problemem równoległe łączenie wyjść 12V zasilaczy?

    Bezpośrednie połączenie wyjść zasilaczy będzie problemem. Kolega wyżej sugeruje zrobić to przez diody schottky'ego, ale takie połączenie nie zapewni separacji wyjść w przypadku uszkodzenia którejkolwiek diody (zwarcie).
    Ale przekaźnik ze stykiem SPDT już tak. Zacisk wspólny (com) będzie wyjściem dla zasilania LED. Na styk NO podajesz 12v zasilacza A (głównego), a na styk NC wyjście zasilacza B (awaryjnego). Cewkę zasilać musi 12V zasilacza głównego.
    Podczas normalnej pracy gdy przekaźnik "trzyma" napięcie podawane jest z zasilacza głównego przez styk NO. W przypadku awarii zasilacza głównego przekaźnik "puszcza" i poprzez styk NC podawane jest napięcie z zasilacza awaryjnego.
  • Warunkowo odblokowany
    tolkien1980 napisał:
    Ale przekaźnik ze stykiem SPDT już tak. Zacisk wspólny (com) będzie wyjściem dla zasilania LED. Na styk NO podajesz 12v zasilacza A (głównego), a na styk NC wyjście zasilacza B (awaryjnego). Cewkę zasilać musi 12V zasilacza głównego.
    Podczas normalnej pracy gdy przekaźnik "trzyma" napięcie podawane jest z zasilacza głównego przez styk NO. W przypadku awarii zasilacza głównego przekaźnik "puszcza" i poprzez styk NC podawane jest napięcie z zasilacza awaryjnego.

    Dokładnie tak jak piszesz. Chciałem tylko aby autor troszkę pomyślał więc nie opisałem tego dokładnie. Jedyny problem może być jak zasilacz nie padnie całkowicie. Będzie na przykład podawał 6V zamiast 12V. Przekaźnik może wtedy jeszcze "trzymać".
  • Poziom 18  
    maurycy123 napisał:
    Jedyny problem może być jak zasilacz nie padnie całkowicie. Będzie na przykład podawał 6V zamiast 12V. Przekaźnik może wtedy jeszcze "trzymać".

    Tak, wysokie prawdopodobieństwo, że przekaźnik będzie "trzymał". Z tym, że do kolejnego załączenia, ponieważ przy zaniżonym napięciu przekaźnik już nie "zaskoczy".
    Jedyny problem, to stan przejściowy przy załączeniu. Zakładając, że zasilacze stratują jednocześnie, to przez krótką chwilę zasilacz awaryjny podaje napięcie poprzez styk NC na oświetlenie LED, dopóki nie zadziała przekaźnik. Możliwe, że będzie to niezauważalne - praktyka pokaże.
  • Poziom 37  
    Tak dioda jak i przekażnik może ulec uszkodzeniu. A układ na diodach jest prymitywnie prosty.
  • Poziom 18  
    Zbigniew 400 napisał:
    Tak dioda jak i przekażnik może ulec uszkodzeniu. A układ na diodach jest prymitywnie prosty.

    Mógłbyś trochę szerzej opisać to rozwiązanie?
  • Poziom 37  
    Podajesz z obu zasilaczy poprzez diody napięcie zasilające, zawsze któryś zasili. Jeżeli podstawowy jest istotny, należy mu podnieść napięcie o 0,3V.
  • Specjalista elektryk
    Nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę, że oświetlenie awaryjne powinno spełniać wymagania PN-EN 1838 i PN-EN 50172 oraz zapisy rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, jak również norm dla samych opraw- PN-EN 60598. Raczej nie jest rozwiązaniem garażowe połączenie dwóch zasilaczy LED...
  • Poziom 37  
    A kto powiedział że ono jest awaryjne ?
  • Specjalista elektryk
    unky napisał:
    Ze względów bezpieczeństwa musiałbym podłączyć zapasowy zasilacz LED

    A co mówią na ten temat przepisy: http://www.piib.org.pl/budownictwo-aktyprawne-61/przepisy-i-warunki-techniczno-budowlane-aktyprawne-180/593-rozporzidzenie-ministra-infrastruktury-z-dnia-12-kwietnia-2002-r-w-sprawie-warunkechnicznych-jakim-powinny-odpowiadaudynki-i-ich-usytuowanie-cz-1
    Cytat:
    § 181. (...)
    2. Awaryjne oświetlenie zapasowe należy stosować w pomieszczeniach, w których po zaniku oświetlenia podstawowego istnieje konieczność kontynuowania czynności w niezmieniony sposób lub ich bezpiecznego zakończenia, przy czym czas działania tego oświetlenia powinien być dostosowany do uwarunkowań wynikających z wykonywanych czynności oraz warunków występujących w pomieszczeniu.
    (...)
    7. Oświetlenie awaryjne należy wykonywać zgodnie z Polskimi Normami dotyczącymi wymagań w tym zakresie.

    Oświetlenie zapasowe jest rodzajem oświetlenia awaryjnego (oprócz tego jest jeszcze ewakuacyjne i przeszkodowe).
  • Poziom 37  
    Oświetlenie awaryjne zawiera w sobie układ zasilania /atestowany/, podstawowego i awaryjnego.
  • Poziom 18  
    To nie jest zasilanie awaryjne.
    Oświetlenie LED jest w pubie i chciałbym się zabezpieczyć zapasowym zasilaczem który załączy się automatycznie jak padnie podstawowy. Chodzi mi o to żeby w trakcie imprezy np. w weekend nie spotkała mnie sytuacja że walnie zasilacz i jestem częściowo bez oświetlenia LED.
  • Poziom 18  
    Zbigniew 400 napisał:
    Podajesz z obu zasilaczy poprzez diody napięcie zasilające, zawsze któryś zasili. Jeżeli podstawowy jest istotny, należy mu podnieść napięcie o 0,3V.

    Rozwiązanie jednak chyba u mnie się nie sprawdzi. Zasilacz który podaje oświetlenie na diody jest 350W co przy 12V daje ok. 30A. Chyba nie ma takich diód schottkiego dla takiego obciążenia?
  • Moderator
    unky napisał:
    To nie jest zasilanie awaryjne.
    Oświetlenie LED jest w pubie i chciałbym się zabezpieczyć zapasowym zasilaczem który załączy się automatycznie jak padnie podstawowy. Chodzi mi o to żeby w trakcie imprezy np. w weekend nie spotkała mnie sytuacja że walnie zasilacz i jestem częściowo bez oświetlenia LED.


    Nieśmiało zauważę, że niezależnie od konstrukcji układu przełączającego, przydałaby się (raczej koniecznie) sygnalizacja, który z zasilaczy pracuje. Żeby awaria obydwu nie była niespodzianką. Należałoby to uwzględnić przy planowaniu rodzaju układu.

    A jeszcze bardziej na marginesie, na Twoim miejscu w takiej sytuacji kupiłbym prostownik z funkcją rozruchu i miałbym święty spokój. Taki tradycyjny prostownik, transformatorowy, najlepiej stary, radziecki. 25 A dawały bez problemów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 18  
    WojcikW napisał:
    unky napisał:
    ... Chyba nie ma takich diód schottkiego dla takiego obciążenia?
    Są, np. STPS50U100C produkcji firmy ST Microelectronics.

    Gdzie można takie diody kupić?
  • Poziom 18  
    retrofood napisał:
    unky napisał:
    To nie jest zasilanie awaryjne.
    Oświetlenie LED jest w pubie i chciałbym się zabezpieczyć zapasowym zasilaczem który załączy się automatycznie jak padnie podstawowy. Chodzi mi o to żeby w trakcie imprezy np. w weekend nie spotkała mnie sytuacja że walnie zasilacz i jestem częściowo bez oświetlenia LED.



    A jeszcze bardziej na marginesie, na Twoim miejscu w takiej sytuacji kupiłbym prostownik z funkcją rozruchu i miałbym święty spokój. Taki tradycyjny prostownik, transformatorowy, najlepiej stary, radziecki. 25 A dawały bez problemów.

    Prostownik zamiast zasilacza? że niby jest bezawaryjny
    , bo nie bardzo rozumiem?
  • Poziom 15  
    Podwójna dioda z zasilacza komputerowego załatwi sprawę, odpowiednio podpięta do obu zasilaczy.

    Dodano po 23 [sekundy]:

    taka w obudowie to-220
  • Poziom 37  
    Rzeczywiście stare klasyczne rozwiązania są mniej awaryjne. Ale musisz odpowiednio dobrać taki zasilacz. Robiłem takie i działają bezawaryjnie 4 lata/ transformator,4 diody i elektrolit/.
  • Poziom 38  
    Cytat:
    Możesz zwykłe diody prostownicze zastosować. Spadek napięcia diody Schottkiego dla maksymalnego prądu będzie podobny jak dla zwykłej diody złączowej (o takich samych parametrach obciążalności prądowej).
    Nieprawda, spadek napięcia będzie o 70% mniejszy niż na zwykłej diodzie.
    Na zwykłej diodzie przy dużym prądzie będzie znacznie więcej niż 0,7V.
    Problemem jest odprowadzenie mocy - przy prądzie 20A i spadku na diodzie Schotky 0,3V wydziela sie 6W mocy - to duża moc, potrzebny jest radiator i odprowadzenie ciepłą z radiatora.
    Przy diodzie prostowniczej należy sie spodziewać spadku 0,9V co da 18W mocy.
    Właśnie dlatego kolega Zbigniew400 zaproponował mądrze diody Schotky.
    Wystarczy napięcie wsteczne diody Schotky 60V.
  • Poziom 18  
    Analizując Wasze odpowiedzi chyba jednak skłonię się ku pomysłowi z przekaźnikiem.

    Diody schotky pomimo że faktycznie najprostsze rozwiązanie mają 2 wady:
    a) będą się ostro grzać przy wymaganym przeze mnie obciążeniu
    b) muszą naraz pracować dwa zasilacze - podstawowy i zapasowy, w tej sytuacji zasilacz zapasowy nonstop również pracuje więc wzrasta prawdopodobieństwo jego awarii tak samo jak zasilacza podstawowego, dodatkowo może się zdarzyć że zapasowy ulegnie awarii teoretycznie wcześniej aniżeli podstawowy i wtedy będzie lipa jak padnie podstawowy to układ nie zadziała bo zapasowy już wcześniej będzie trupem.

    Zatem skupiłbym się na rozwiązaniu z przekaźnikiem i Waszą pomoc w takim właśnie rozwiązaniu.
  • Poziom 15  
    Nie widzę przeszkody by zastosować prostą logikę która będzie umożliwiała pracę tylko jednego zasilacza, wydaje mi się że elementami wykonawczymi mogą być triaki sterowane optotriakiem ( układ włącz/wyłącz) a do tego np jakieś bramki OR ?

    Dodano po 8 [minuty]:

    EXor taka bramka była by dobra do tego układu plus elementy wykonawcze, zastanowiłem się też nad zasilaniem buforowym z formą alarmu gdy zasilacz przestał działać.
  • Poziom 37  
    Uważam że praca zasilacza impulsowego na jałowo bardziej wpływa na niezawodność niż całkowite wyłączenie zasilacza /kondensatory/.
  • Poziom 38  
    Autor tematu chce solidnie przesadzić.
    Czy zasilacze są aż tak awaryjne, że potrzebna jest automatyka?
    Uważam, że nie. Co jest w stanie zrobić autor tematu, to układ przełączany ręczne.
    unky napisał:
    Zatem skupiłbym się na rozwiązaniu z przekaźnikiem i Waszą pomoc w takim właśnie rozwiązaniu.
    Kolega nie potrzebuje pomocy tylko projektu urządzenia. Nawet jak ktoś ci zrobi kompletną dokumentację, to tego nie zrealizujesz.
    Ten projekt urządzenia to prototyp.