Witam.
Jestem posiadaczem audi a4 2.5 tdi quattro 180 koni od ponad 3 lat.Samochod jezdzil swietnie do poniedzialku,kiedy to wracalem z dluzszej trasy i nagle stracil moc z przerwami.
Objawia sie to tak,ze chodzi normalnie nagle po jakis 10 minutach robia sie dziury w gazie,i utrata mocy.Brak jakiegokolwiek bledu na kompie.Samochod zaczyna stopniowo tracisz moc.Raz jedzie normalnie po czym jakby brak turbiny.Wowczas kreci sie tylko do ok.3200 obr.Niezaleznie czy to w jezdzie czy na wolnych obrotach.Odlaczalem przeplywke i sprawa jest taka sama.10 minut dobrze po czym brak mocy.W pierwszej fazie utraty samochod ma skokowe plynne przyspieszenie po czym spadek az do calkowitej utraty.Co dziwne po zgaszeniu silnika i ponownym rozruchu jakby nic sie nie dzialo samochod ma moc odnowa po czym mija 10 min i znowu to samo.Najpierw plynnie traci na zmiane z normalnym kreceniem by w koncu stracic calkiem.Samochod nie kopci i nie dymi.Czasami po utracie mocy slychac jakby zmieniony dzwiek silnika,ale moze dlatego ze ciagne go do konca z nadzieja ze zaskoczy raz jeszcze.
Wiem ,ze przyczyn moze byc wiele z takimi samymi objawami.Wizyta w serwisie umowiona na wtorek,ale moze ktos spotkal sie z podobnym przypadkiem.Z powodu braku bledu na kompie obstawiam ze jest to jakas czesc mechaniczna i moze przy malym szczesciu da rade naprawic samemu.Moze gdzies przeczyscic wydech-dolot.Spojrzec gdzie jeszcze nie patrzylem.Przewody sprawdzone,brak dziur.
Prosze o jakies wskazowki,gdzie ew moze lezyc przyczyna utraty mocy.
Jestem posiadaczem audi a4 2.5 tdi quattro 180 koni od ponad 3 lat.Samochod jezdzil swietnie do poniedzialku,kiedy to wracalem z dluzszej trasy i nagle stracil moc z przerwami.
Objawia sie to tak,ze chodzi normalnie nagle po jakis 10 minutach robia sie dziury w gazie,i utrata mocy.Brak jakiegokolwiek bledu na kompie.Samochod zaczyna stopniowo tracisz moc.Raz jedzie normalnie po czym jakby brak turbiny.Wowczas kreci sie tylko do ok.3200 obr.Niezaleznie czy to w jezdzie czy na wolnych obrotach.Odlaczalem przeplywke i sprawa jest taka sama.10 minut dobrze po czym brak mocy.W pierwszej fazie utraty samochod ma skokowe plynne przyspieszenie po czym spadek az do calkowitej utraty.Co dziwne po zgaszeniu silnika i ponownym rozruchu jakby nic sie nie dzialo samochod ma moc odnowa po czym mija 10 min i znowu to samo.Najpierw plynnie traci na zmiane z normalnym kreceniem by w koncu stracic calkiem.Samochod nie kopci i nie dymi.Czasami po utracie mocy slychac jakby zmieniony dzwiek silnika,ale moze dlatego ze ciagne go do konca z nadzieja ze zaskoczy raz jeszcze.
Wiem ,ze przyczyn moze byc wiele z takimi samymi objawami.Wizyta w serwisie umowiona na wtorek,ale moze ktos spotkal sie z podobnym przypadkiem.Z powodu braku bledu na kompie obstawiam ze jest to jakas czesc mechaniczna i moze przy malym szczesciu da rade naprawic samemu.Moze gdzies przeczyscic wydech-dolot.Spojrzec gdzie jeszcze nie patrzylem.Przewody sprawdzone,brak dziur.
Prosze o jakies wskazowki,gdzie ew moze lezyc przyczyna utraty mocy.