Witam,
Fiat Albea rok 2003. Benzyna. Od jakiegoś czasu przy wysokich temperaturach po przejechaniu około 25-40KM nagle gaśnie - podczas jazdy. Najgorsze jest to, że nie chce odpalić aż po odczekaniu około 2h. Akumulator jest jak najbardziej ok. Auto kręci ale tak jakby nie dochodziło paliwo. Po prostu nie chce odpalić.
Auto na bieżąco serwisowane. Wszystkie płyny, oleje wymieniane i pełne.
Pojechałem do mechanika wymienili:
czujnik położenia wału i zrobili examiner silnika
Jak widać czujnik to nie był powód, bo dzisiaj znowu to samo :-/
Proszę o pomoc i jakieś sugestie, a może ktoś miał podobny problem?
Fiat Albea rok 2003. Benzyna. Od jakiegoś czasu przy wysokich temperaturach po przejechaniu około 25-40KM nagle gaśnie - podczas jazdy. Najgorsze jest to, że nie chce odpalić aż po odczekaniu około 2h. Akumulator jest jak najbardziej ok. Auto kręci ale tak jakby nie dochodziło paliwo. Po prostu nie chce odpalić.
Auto na bieżąco serwisowane. Wszystkie płyny, oleje wymieniane i pełne.
Pojechałem do mechanika wymienili:
czujnik położenia wału i zrobili examiner silnika
Jak widać czujnik to nie był powód, bo dzisiaj znowu to samo :-/
Proszę o pomoc i jakieś sugestie, a może ktoś miał podobny problem?