witam posiadam opla astre 1.6 8v benz gaz 92 r otóż po długim postoju ponad 10 dni padł mi akumulator po przekręceniu kluczyka nie paliły się żadne kontrolki. postanowiłem naładować akumulator, no nie naładował się do końca ale uznałem że przy napięciu 11,5 v chyba odpali. założyłem akumulator kontrolki się zaświeciły no ale po próbie odpalenia słychać tylko było cyk z rozrusznika i tyle nawet nie zakręcił po drugiej próbie już nawet się nie odezwał kontrolki ledwo swieciły napiecie na akumulatorze 10,5 wyczyściłem przewod masowy myslac ze to może to ale bez zmian akumulator zakupiony w styczniu 2015 roku. dodam ze w lipcu tego roku robiony był rozrząd oraz uszczelka pod głowica przejeździłem autem tydzień i nic się nie dzialo a po 10 dniach postoju padło. gdzie musze szukac przyczyny czy to elektronika w moim aucie czy akumulator wadliwy. akumulator firmy banner 44 amperogodziny proszę o podpowiedzi