Witam, Mam problem i stoję z robotą, dotąd nigdy nie miałem problemów z tą maszyną aż do dziś.
Otóż szyłem sobie tradycyjnie coś tam i nagle nitka zaczęła się plątać, nóżka podskoczyła igła pękła...i do widzenia.
Igła zahaczyła o bębenek więc podniosłem ciut igielnice, ale ....zdziwiło mnie to, że chwytak nici nie wystaje ponad maszynę i tak przy każdym następnym cyklu się chowa, postanowiłem rozkręcić maszynę i poszukać punktów regulacyjnych no i znalazłem mimośród gdzie udało mi się wyregulować poziom igły razem z igielnicą....ale nadal chwytak nici nie wysuwa się tak jak powinien.....i to jest właśnie mój problem, czy coś w cyklu elektronicznym się zadziało? Czy da rade jakoś mechanicznie to wyregulować? Gdzie są zębatki czy inne kółka do regulacji cyklu szycia?
Otóż szyłem sobie tradycyjnie coś tam i nagle nitka zaczęła się plątać, nóżka podskoczyła igła pękła...i do widzenia.
Igła zahaczyła o bębenek więc podniosłem ciut igielnice, ale ....zdziwiło mnie to, że chwytak nici nie wystaje ponad maszynę i tak przy każdym następnym cyklu się chowa, postanowiłem rozkręcić maszynę i poszukać punktów regulacyjnych no i znalazłem mimośród gdzie udało mi się wyregulować poziom igły razem z igielnicą....ale nadal chwytak nici nie wysuwa się tak jak powinien.....i to jest właśnie mój problem, czy coś w cyklu elektronicznym się zadziało? Czy da rade jakoś mechanicznie to wyregulować? Gdzie są zębatki czy inne kółka do regulacji cyklu szycia?