Witam, mam problem z wieżą ponieważ kiedyś grając sobie spokojnie strzeliło w głośnikach i całość zgasła, odłączyłem ją od prądu, lecz zapachu spalenizny nie czułem, odczekałem chwilę, włączyłem ale już nie dawała dźwięku. Wszystko działało ale nie grała. Po rozebraniu na płytce nie było żadnego spalonego elementu, wybebeszonego kondensatora, nic. Minęło kilka lat i postanowiłem ją przywrócić do życia lecz nie wiem jak się za to zabrać. Może ktoś wie co się mogło stać.
Proszę o pomoc, dziękuje i pozdrawiam.
P.s Końcówki po jakimś czasie zaczynają się robić ciepłe jakby były sprawne.
Proszę o pomoc, dziękuje i pozdrawiam.
P.s Końcówki po jakimś czasie zaczynają się robić ciepłe jakby były sprawne.