Witam co ile powinno się wymieniać kable głośnikowe w warunkach domowych bo czytałem w gazetach av że co 5 lat z powodu utleniania czy to jest prawda? Następne pytanie mnie nurtujące bo na wielu forach jest wojna jak to zawsze które kable najlepiej kupować do głośników z czystej miedzi czy ofc czy będzie różnica w brzmieniu bo tu bardziej chodzi o utlenianie i oporność gdzie ofc ma 1% przewagi?jak to jest w rzeczywistości z wyższością ofc nad miedzią elektrolityczną?
Dzięki za odp.Reduktora oglądam regularnie czy między kablami z czystej miedzi a ofc będzie różnica w brzmieniu ?
Właśnie w tym odcinku RS brane były kable ofc że najlepiej je kupować z czystej miedzi była tylko wzmianka o oporności więc się nie dowiedziałem czy ze zwykłej będą gorsze
Jak to jest w KD bo o to mi chodzi z kablami czy będzie różnica między takim cordialem,prolinkiem czy klotzem ofc do 10zł za metr bo na forach AS czytam że nie którzy kupili kable Monstera do KD i po wymianie słyszą tyle szczegółów scena im się im poszerzyła mi osobiście nie chce się w to wierzyć.
po wymianie słyszą tyle szczegółów scena im się im poszerzyła
To już nie jest audiofil tylko AudiOszołom.
Między poszczególnymi kablami nie da się usłyszeć różnicy, chyba że mają po 30m i więcej to wtedy może minimalną, ale tak długich kabli się w domu nie stosuje.
Też tak pomyślałem ja używam na przód odcinków po 3 m Hama E-cu 2,5mm czy to dobry kabel do KD?
takich https://pl.hama.com/000307280000/hama-kabel-g-o-nikowy-2x25-10m na tyły ma 0,75mm 6m i zastanawiam się czy nie wymienić tyłów na 1,5mm na normalne ofc co o tym sadzisz?
A na tyły radzisz mi wymienić przy 6m odcinkach bo te 0,75m dość cienkie są druty?
Kolego przełóż te z przodu na tył i posłuchaj czy jakąkolwiek różnicę zauważysz. Na wszystkie twoje pytania odpowiedzi udzielił kolega brofran w poście #4 a jeżeli nadal chcesz wymienić to nie na 1,5 tylko na 2,5 tak jak na przodzie.
Kenwood RV7000+Taga inMove5.1 bo nie mam miejsca na stojące paki.
Dla czego czego na tyły 2,5mm? wszyscy radzą na tyły 1,5m bo są wystarczające.
Czegoś tu nie rozumiem przecież jak jest grubszy drut to głośnik zagra głośniej nie jest tak? sam miałem na początku jakieś tam oryginalne 0,75m i jak zakupiłem 2,5mm to od razu usłyszałem że gra głośniej dla tego pytam.I czy przy takich odcinkach i przekroju 0,75m nie będzie za duża oporność?
To rozumiem że przy 6m starczy ten co był w komplecie z głośnikami 0,75 i wymiana nic nie da.
Bo w odcinku RS o kablach wspominają do 12m odcinkach że minimum to 1,5m wiec sam już nie wiem o mniejszym przekroju nie ma słowa wiesz dla mnie to nie duży koszt kupić nawet na tył normalne ofc za 3zł za metr dla tego pytam was.
Po pierwsze przydało by się wiedzieć jakiej mocy są te Twoje satelitki i wzmacniacz do nich. Jeśli jakiejś małej np. 20 W RMS - to myślę, żę te kable 0,75 mm² Ci w zupełności wystarczą.
Co do utleniania się przewodów - to nawet jeśli są stare i wyglądają na utlenione - to jest to zazwyczaj tylko powierzchniowe i w środku jest nadal OK - wystarczy wówczas zdrapać tlenki miedzi z fragmentu kabla, który podłączasz pod zaciski we wzmacniaczu/kolumnie. U siebie czasem to cynuję - ale nie mierzyłem oporu tych połączeń i nie mogę powiedzieć, czy jest lepiej, czy też gorzej.
Cena kabli ma znaczenie przede wszystkim dla producenta. Reszta to już tylko sugestia...
Choć są takie kable, ładnie się nazywają - CCA (copper covered aluminuim, czyli amelinium pokryte miedzią) - mają większy opór od "prawdziwych" przewodów z miedzi - ale w większości przypadków i tak tego nie zauważymy - chyba, że przy zastosowaniach estradowych (ale tam liczą się też inne rzeczy - np. wytrzymałość mechaniczna izolacji na kablu).
ale w większości przypadków i tak tego nie zauważymy
W sprzęcie do 1000zł nie usłyszymy. A jeśli już to będą do drobne niuanse. Ja jednak CCA nie polecam z innego względu. Łamie się jak zapałki. Ja mam za szafką kable poskręcane i ściśnięte, więc taki kabel by padł szybko. Poza tym różnica w cenie jest niewielka.
W przypadku kabli sygnałowych polecam przewody z cynowanej miedzi. Nie żadne markowe kable audio, a zwykłe kable AV czy koncentryki sprowadzone z Tajwanu za dolara za metr. Takie kable stosuje bardzo wielu producentów, którzy potem je sprzedają 10 razy drożej.
Kenwood jak podaję producent 5x150w max moc wyjściowa a jaka jest rzeczywista pod obciążeniem 5 końcówek to nie wiem tagi mają moc zalecaną 20-80w . Jak oglądałem RS nie polecali CCA bo ma właśnie duży opór i przy długich odcinkach i nie odpowiednim przekroju groźne niby jest to dla kolumn.Właśnie czy patrzeć na rezystancje żyły przy wyborze kabla bo tak patrze to mają 7,2 do 8 omów i klasę miedzi bo są 4 i 6N przewody w sklepach czy to czysty marketing jest?
To warto wymienić tyły czy nie bo na przód wymieniałem jak już pisałem na Hama2,5m z czystej miedzi.
To rozumiem że kabel za 3zł,20zł nie będzie różnił od takiego za 100zł z ofc czy miedzi elektrolitycznej za metr płaci się za firmę?
Metodami "osłuchowymi" i tak nie stwierdzisz jakiej jakości są kable, bo słuch to jeden z najsłabiej rozwiniętych zmysłów człowieka.
Praw fizyki się nie oszuka i w tej dziedzinie jest podobnie.
To czy kable jest czystej czy "nieczystej" miedzi "na oko" - a tym bardziej "na ucho" nie sposób ocenić. Jedyne co zostaje to ... zmierzyć oporność zwartej pętli przewodu. nawet najprostszym miernikiem - omomierzem z Biedronki
Cała fama o "złotych" i "superczystych miedzianych" kablach głośnikowych powstała w czasach, gdzie pewna firma "zaczęła oszczędzać" kupując gołe przewody w Chinach a przewód był wykonany ze stopu stali z niklem i cynkiem pokryty galwanicznie miedzią. Czyli z miedzią miał niewiele wspólnego, bo tzw. indeks miedziowy nie przekraczał 5%. Ale był tani! I firma sprzedała i zarobiła,,, sprzedając ludziom chłam , który faktycznie zaczął po paru latach korodować, bo miedziowanie było wykonane technologiami "oszczędnościowymi".
Także wszelkie bajki o "złocie w kablach" można sobie odstawić na półkę, bo złoto jest dość kiepskim przewodnikiem, dużo gorszym od miedzi.
Podstawowy parametr elektryczny każdego metalu to oporność właściwa, określana obecnie jako rezystywność.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezystywno%C5%9B%C4%87
W praktyce: każdy obwód głośnikowy jest obwodem elektrycznym w którym muszą występować spadki napięć , wynikające z podstawowych praw elektrotechniki. Jeżeli na końcu linii mamy głośnik o oporności/impedancji 5 omów, to w przypadku gdy przewód będzie miął w pętli zwarcia oporność 1 om będzie oznaczać, że tracimy na takiej linii około 20 % mocy. To dużo. Możemy uznać za dopuszczalne wartości spadków napięć na poziomie do kilku procent, im mniej tym lepiej.
W tym konkretnym przypadku kabelek 0,75 długości ok. 10 metrów dla głośnika o mocy kilku watów i oporności pojedynczych omów uważam za zbyt cienki. Nie wiem jaką ten kabel ma oporność pętli zwarcia, ale ja bym użył na pewno przewodu nie mniejszego niż 2,5 mm kw.
Przy budowie wszelkich instalacji tego tupu staram się instalować przewody możliwie jak najgrubsze i starannie mierzę oporność pętli zwarcia. Czasami wyniki są dość zaskakujące.
Ja używam na tyły 6m odcinków. Rozumiem że 1,5m będą za cienkie?
Więc kupie 2,5m teraz za ile mam kupić kable ofc za 3zł,10zł za metr nie chce mi się mierzyć miernikami tylko chcę kupić oprawić w banany wytknąć i ma grać.Czy starczy na tył taki za 3zł ofc czy mam szukać droższych?
RMS podaję u siebie moc/długość 50-70w do 7,5m kable 1,5mm powyżej już 2,5mm
Jakie biedę miał spadki między kablami przekroju 1,5-2,5m mocy przy moim sprzęcie który lepiej kupić bo widzę wypowiedzi są podzielone
Daruj sobie wymianę kabli, masz dobre, a upierasz się... Jeśli chcesz się pozbyć pieniędzy to kupuj kolejne kable głośnikowe. Nie wiem jakie różnice występują przy kablach za 5zł/metr, a jakie przy kablach za 100zł/metr. Ja ich nie słyszę. A tak przy okazji to jeszcze nie było nikogo na świecie co by prawa,fizyki oszukał.
Ja już zgłupiałem jedni tak drudzy inaczej. To definitywnie rozumiem że te kable są dobre na tyły co posiadam i spełniają swoją role i nie potrzeba wymiany i żadnych spadków mocy nie będzie w kolumnach jak pisze Irekr?
Także uważam, że należy dać sobie spokój z wymianą przewodów dla samej wymiany.
Kabel kablowi nierówny a na naszym rynku jest sporo taniej chińszczyzny nie nadającej się nawet do wieszania prania, a co dopiero do instalacji elektrycznych.
Najprościej wziąć kawałek takiego przewodu i go zmierzyć. Jak będzie miał pętlę zwarcia większą niż 0,1 oma na długości tych 6ciu metrów, to wskazane (ale nie konieczne) jest wymiana na większy przekrój. Ale uwaga: nowy kabel za 100 PLN może się okazać elektrycznie gorszy niż ten co masz teraz.
Na początek poszukaj w internecie parametrów różnych kabli i zwracaj uwagę na oporność podawana w omach/metr.
Dobre przewody mają oporność pętli (!) na poziomie 15 omów/km (podwójnego przewodu!). Przelicz sobie to na Twoje odcinki i będziesz wiedział czym dysponujesz.
Warto właśnie, tak jak kolega irekr napisał - zwyczajnie zmierzyć oporność kabla (łączysz porządnie obie żyły z jednej strony, z drugiej żyły wpinasz pod omomierz). Wtedy łatwo porównać kable i od razu będzie wiadomo, który jest lepszy.
Myślę, że do domu opór przewodu głośnikowego to jedyna właściwość na którą musimy zwracać uwagę. Chyba, że ktoś ma kable, po to by na nie patrzeć, lub po prostu lubi dużo wydać i jest wtedy zadowolony...
Zwracam się tu do was bo mam zaufanie do tego forum na wszystkich innych polskich kazano mi od razu wymienić.Ale koledzy bez mierzenia samego bo nie jestem audiofilem żeby sie bawić na chłopski rozum zostawić tyły czy wymienić nie chce latać miernikiem i robić pomiarów.Chodzi czy przy tym przekroju nie tracę na mocy i jakości dźwięku co posiadam przewody na tyłach?
Pomiary miernikiem z biedronki nic nie dadzą. Przy rezystancjach tak małych jak kilka mb przewodu trzeba to robić specjalizowanymi mostkami pomiarowymi lub (mili)omomierzami przy dużym prądzie a i tak błąd pomiaru może dorównać wynikowi pomiaru. Całość trzeba i tak odnieść do przewodności miedzi przekroju i długości przewodu. Zapomina się często o jednym, że rezystancja połączeń może być większa od rezystancji przewodu łączeniowego