Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie dronem 3g/4g/lte

18 Sie 2015 09:52 2325 21
  • Poziom 9  
    Witam
    zastanawiam się nad możliwością połączenia modemu do np takiego kontrolera lotu w dronie.

    http://uk.rs-online.com/web/p/processor-microcontroller-development-kits/7753805/

    wyczytałem ze nada się do tego skrypt
    http://www.sakis3g.com/#download

    jak uważacie jaka jest skala problemu, trudności z przerobieniem układu aby zamiast sygnału radiowego był taki sygnał poo przez internet.

    Czy ktoś ma jakieś doswiadczenie z tym sakis?
    moze jakies inne sugestie?

    zalezy mi na przesyle video i mozliwosci sterowania.
  • Moderator Robotyka
    Łączność GSM czy WIFI nie nadaje się do kierowania konstrukcjami latającymi.
    Są tu zbyt duże opóźnienia, lagi i straty sygnału.

    Poza tym, z powodów bezpieczeństwa, w dronach i modelach FPV stosuje się zawsze niezależne obwody sterowania i video, by awaria lub zakłócenie jednego z obwodów nie powodowała całkowitej utraty kontroli nad modelem.

    Łączność przez Internet kompletnie odpada w takim zastosowaniu. Jeżeli np. pojawi się jakieś opóźnienie w przesyłaniu pakietu, rzędu nawet pół sekundy - możesz stracić model.

    W modelach latających absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo i zachowanie kontroli nad modelem, gdyż w razie kłopotów nie zatrzyma się, nie będzie dryfować na wodzie, tylko po prostu spadnie.
    Nawet jak model waży kilkaset gram tylko, to jest już dość by wyrządzić spore szkody na ziemi. Sam pakiet przy kraksie może spowodować pożar. A masa niedużego młotka spadającego z kilkunastu metrów, też nie pozostaje obojętna.
  • Poziom 9  
    Madrik napisał:
    Łączność GSM czy WIFI nie nadaje się do kierowania konstrukcjami latającymi.
    Są tu zbyt duże opóźnienia, lagi i straty sygnału.

    Poza tym, z powodów bezpieczeństwa, w dronach i modelach FPV stosuje się zawsze niezależne obwody sterowania i video, by awaria lub zakłócenie jednego z obwodów nie powodowała całkowitej utraty kontroli nad modelem.

    Łączność przez Internet kompletnie odpada w takim zastosowaniu. Jeżeli np. pojawi się jakieś opóźnienie w przesyłaniu pakietu, rzędu nawet pół sekundy - możesz stracić model.

    W modelach latających absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo i zachowanie kontroli nad modelem, gdyż w razie kłopotów nie zatrzyma się, nie będzie dryfować na wodzie, tylko po prostu spadnie.
    Nawet jak model waży kilkaset gram tylko, to jest już dość by wyrządzić spore szkody na ziemi. Sam pakiet przy kraksie może spowodować pożar. A masa niedużego młotka spadającego z kilkunastu metrów, też nie pozostaje obojętna.

    wszustko to wiem nie mniej dalej mnie interesuje jak czy jest to trudne do zrobienia bo to i tak wg mnie przyszłość. pozatym mozna pozniej do tego dorabiać system w razie utraty sygnału zeby np utrzymywał pozycje a po jakims czasie zaczał wracac do pkt startu tak jak jest w radiowych zgubi zasieg to wraca.
  • Moderator Robotyka
    Jak to nazywasz "dorobienie systemu, żeby wracał" jest droższe i bardziej skomplikowane niż tradycyjne sterowanie. Nie tylko wymaga to już stałego i precyzyjnego połączenia z siecią GPS, ale i zaprogramowania algorytmów umożliwiających sprawne poruszanie się w przestrzeni 3D, wybór drogi czy choćby omijanie przeszkód - co wymaga rozbudowy o kolejne czujniki, a ocierasz się już o autonomię i sztuczną inteligencję.
    W najprostszej formie taki system po prostu wyznacza kurs po prostej do miejsca bazy, ale jeżeli po drodze jest jakaś przeszkoda, np. drzewo - mamy problem.
    Po drugie, żeby dron wiedział, że stracił sterowanie musi monitorować na bieżąco stan połączenia. O ile w przypadku aparatury modelarskiej wymaga to kontroli poziomu sygnału - RSSI, to w przypadku łączności przez Internet nie jesteś praktycznie w stanie zagwarantować, że dron wykryje iż stracił pakiet, jeżeli nadal będzie w zasięgu sieci. Skąd niby dron ma wiedzieć, czy wysyłasz mu pakiety czy nie? Może wolisz by stał w miejscu? A może otrzyma pakiet z opóźnieniem i wykona błędne polecenie, albo uzna iż nie stracił jednak łączności? A co gdy poziom energii spadnie tak bardzo, że nie zdoła wrócić i rozbije się gdzieś w trudno dostępnym terenie?

    Przyszłości akurat tu nie ma, bo Internet w dowolnej formie, jest zbyt wolny, zbyt rozproszony i zbyt słabo dostępny w terenie, by opierać na tym typie komunikacji sterowanie urządzeniem, które musi reagować z szybkością milisekund, żeby nie utracić równowagi, nie spaść i sprawnie omijać przeszkody.
    Wystarczy, że np. polecenie skrętu przed ścianą dotrze o pół sekundy za późno i po modelu.
    Może to nie problem w miastach, ale w miastach z kolei dronami za bardzo latać nie wolno. Za to w terenie o zasięg już dużo trudniej. A często następuje przerzucanie np. na mniej wydajne standardy, gdzie informacje Internetowe maja już ekstremalnie niski priorytet przesyłu.

    Od strony technicznej niczym, się to nie różni od wymiany toru sterującego, poza tym, że zamiast dość prostego sygnału PWM/PPM musisz nauczyć kontroler komunikacji z pakietami sieciowymi, które musi przełożyć potem na sygnał PWM/PPM dla regulatorów i układów.

    Dochodzi też przepustowość łącza. Sygnał Video niesie o wiele więcej informacji, niż sygnał sterujący i może dławić łącze.
  • Poziom 9  
    Madrik napisał:
    Jak to nazywasz "dorobienie systemu, żeby wracał" jest droższe i bardziej skomplikowane niż tradycyjne sterowanie. Nie tylko wymaga to już stałego i precyzyjnego połączenia z siecią GPS, ale i zaprogramowania algorytmów umożliwiających sprawne poruszanie się w przestrzeni 3D, wybór drogi czy choćby omijanie przeszkód - co wymaga rozbudowy o kolejne czujniki, a ocierasz się już o autonomię i sztuczną inteligencję.
    W najprostszej formie taki system po prostu wyznacza kurs po prostej do miejsca bazy, ale jeżeli po drodze jest jakaś przeszkoda, np. drzewo - mamy problem.
    Po drugie, żeby dron wiedział, że stracił sterowanie musi monitorować na bieżąco stan połączenia. O ile w przypadku aparatury modelarskiej wymaga to kontroli poziomu sygnału - RSSI, to w przypadku łączności przez Internet nie jesteś praktycznie w stanie zagwarantować, że dron wykryje iż stracił pakiet, jeżeli nadal będzie w zasięgu sieci. Skąd niby dron ma wiedzieć, czy wysyłasz mu pakiety czy nie? Może wolisz by stał w miejscu? A może otrzyma pakiet z opóźnieniem i wykona błędne polecenie, albo uzna iż nie stracił jednak łączności? A co gdy poziom energii spadnie tak bardzo, że nie zdoła wrócić i rozbije się gdzieś w trudno dostępnym terenie?

    Przyszłości akurat tu nie ma, bo Internet w dowolnej formie, jest zbyt wolny, zbyt rozproszony i zbyt słabo dostępny w terenie, by opierać na tym typie komunikacji sterowanie urządzeniem, które musi reagować z szybkością milisekund, żeby nie utracić równowagi, nie spaść i sprawnie omijać przeszkody.
    Wystarczy, że np. polecenie skrętu przed ścianą dotrze o pół sekundy za późno i po modelu.
    Może to nie problem w miastach, ale w miastach z kolei dronami za bardzo latać nie wolno. Za to w terenie o zasięg już dużo trudniej. A często następuje przerzucanie np. na mniej wydajne standardy, gdzie informacje Internetowe maja już ekstremalnie niski priorytet przesyłu.

    Od strony technicznej niczym, się to nie różni od wymiany toru sterującego, poza tym, że zamiast dość prostego sygnału PWM/PPM musisz nauczyć kontroler komunikacji z pakietami sieciowymi, które musi przełożyć potem na sygnał PWM/PPM dla regulatorów i układów.

    Dochodzi też przepustowość łącza. Sygnał Video niesie o wiele więcej informacji, niż sygnał sterujący i może dławić łącze.


    z problemami ktore opisales zdaje sobie sprawę szczegolnie o sygnale video,
    aktualnie sa przeciez gotowe uklady ktore maja autopilota i taki by mozna bylo zastosować. Dron nie musi byc mega szybki bo tutaj raczej chodzi o ewentualne możliwosci pokonywania duzych odległości. nie chodzi mi o wielką funkcjonalnosc to dopiero pozniej mozna ulepszac narazie chcial bym sie poprostu bezproblemowo komunikowac z takim gotowym układem tylko zastąpić sposob przesyłania danych z radiowego na internetowy ot tyle.
  • Moderator Robotyka
    Tylko, że to gorsze rozwiązanie.
    Naprawdę szkoda na to czasu.

    Byłby to interesujący pomysł w przypadku modelu pojazdu lądowego czy pływającego.
    Jednak w przypadku drona opartego o konstrukcję wielowirnikowca to jak dorabianie wiosła do samolotu odrzutowego. Świetne w kajaku, ale nie w odrzutowcu, gdzie są po prostu inne metody sterowania z uwagi na odmienne warunki w jakich pojazd się porusza.

    Po drugie nie bardzo rozumiem sens zastępowania diodami LED czy IR i fotorezystorami, typowego i prostego sygnału PWM.
    Jeżeli korzystasz z gotowych regulatorów, to już zupełnie nie ma sensu.
    I tak musisz generować jakiś sygnał do diody po czym, zupełnie bez sensu - odczytujesz go ponownie i przesyłasz dalej w formie, którą znów musisz przetworzyć. Po prostu bez sensu.

    Chcesz sterować fotorezystorem, by uniknąć procesorów, ale jak w takim razie zamierzasz sterować diodą, mającą dawać sygnał? Po co dwa, stratne i dość bezwładne elementy? Czy masz świadomość, że dioda może dawać fałszywy sygnał świetlny przy szczątkowych napięciach i prądach?
    Do tego dochodzi bezwładność elementów. Mówimy tu o obrotach silników rzędu nawet kilkunastu tysięcy obrotów na minutę. I to przy stosunkowo wolnoobrotowych silnikach o jakiś 900 kV.
    Tego typu sterowanie może tego po prostu nie wytrzymać.
    Odpowiednio szybkie fotorezystory o charakterystyce liniowej i pozbawione efektu pamięci - to koszty dość wysokie. Po przemnożeniu przez liczbę silników, robi się spora sumka, a nie żadna oszczędność.

    W rezultacie takie rozwiązanie jest awaryjne, zawodne, kłopotliwe, kosztowne i mało wydajne.

    Jeżeli kupujesz sterownik autopilota do wielowirnikowca to jest on dostosowany do sygnału PWM/PPM. Regulatory silników - również. Sterowanie serwami lub napędami gimballa - również. Samo sterowanie modelarskie - także.
    To prosty, nieskomplikowany układ. I nawet jak sam musisz zaprogramować taki procesor to odczyt i wysyłanie sygnałów PWM jest proste i mało kłopotliwe.

    Włączając tu modem - pomijając wady tego rozwiązania, już wkładasz w tor, dodatkowy element, który trzeba dekodować, co już jest opóźnieniem.
    Mając prostą możliwość sterowania regulatorami przez sygnał PWM, pozbywasz się go, na rzecz droższego rozwiązania, i bardziej kłopotliwego. Musisz zapewnić elementom właściwe warunki pracy. To dodatkowo komplikuje i utrudnia całą sprawę. To są dodatkowe przewody, ścieżki - dodatkowa masa.
    Kolejne opóźnienia.

    I zamiast sprawnego urządzenia otrzymujesz źle działającego potworka, który wcale nie będzie tańszy, ani w niczym lepszy.

    Domyślam się, że chodzi ci o bezlimitowe działanie urządzenia w strefie funkcjonowania Internetu. Ale pomyśl sam - po co ci to, skoro zasięg lotu samego urządzenia jest mniejszy niż zasięg typowego sterowania modelarskiego (typowe firmowe, mają nawet ok. 1,5 km), o systemach Long Range nie mówiąc.
    Natomiast ograniczasz zastosowanie urządzenia wyłącznie do miejsc, gdzie Internet jest nie tylko obecny, ale do tego odpowiednio szybki.

    A to jest nie przyszłość, tylko ograniczenie.
  • Poziom 9  
    Madrik napisał:
    Tylko, że to gorsze rozwiązanie.
    Naprawdę szkoda na to czasu.

    Byłby to interesujący pomysł w przypadku modelu pojazdu lądowego czy pływającego.
    Jednak w przypadku drona opartego o konstrukcję wielowirnikowca to jak dorabianie wiosła do samolotu odrzutowego. Świetne w kajaku, ale nie w odrzutowcu, gdzie są po prostu inne metody sterowania z uwagi na odmienne warunki w jakich pojazd się porusza.

    Po drugie nie bardzo rozumiem sens zastępowania diodami LED czy IR i fotorezystorami, typowego i prostego sygnału PWM.
    Jeżeli korzystasz z gotowych regulatorów, to już zupełnie nie ma sensu.
    I tak musisz generować jakiś sygnał do diody po czym, zupełnie bez sensu - odczytujesz go ponownie i przesyłasz dalej w formie, którą znów musisz przetworzyć. Po prostu bez sensu.

    Chcesz sterować fotorezystorem, by uniknąć procesorów, ale jak w takim razie zamierzasz sterować diodą, mającą dawać sygnał? Po co dwa, stratne i dość bezwładne elementy? Czy masz świadomość, że dioda może dawać fałszywy sygnał świetlny przy szczątkowych napięciach i prądach?
    Do tego dochodzi bezwładność elementów. Mówimy tu o obrotach silników rzędu nawet kilkunastu tysięcy obrotów na minutę. I to przy stosunkowo wolnoobrotowych silnikach o jakiś 900 kV.
    Tego typu sterowanie może tego po prostu nie wytrzymać.
    Odpowiednio szybkie fotorezystory o charakterystyce liniowej i pozbawione efektu pamięci - to koszty dość wysokie. Po przemnożeniu przez liczbę silników, robi się spora sumka, a nie żadna oszczędność.

    W rezultacie takie rozwiązanie jest awaryjne, zawodne, kłopotliwe, kosztowne i mało wydajne.

    Jeżeli kupujesz sterownik autopilota do wielowirnikowca to jest on dostosowany do sygnału PWM/PPM. Regulatory silników - również. Sterowanie serwami lub napędami gimballa - również. Samo sterowanie modelarskie - także.
    To prosty, nieskomplikowany układ. I nawet jak sam musisz zaprogramować taki procesor to odczyt i wysyłanie sygnałów PWM jest proste i mało kłopotliwe.

    Włączając tu modem - pomijając wady tego rozwiązania, już wkładasz w tor, dodatkowy element, który trzeba dekodować, co już jest opóźnieniem.
    Mając prostą możliwość sterowania regulatorami przez sygnał PWM, pozbywasz się go, na rzecz droższego rozwiązania, i bardziej kłopotliwego. Musisz zapewnić elementom właściwe warunki pracy. To dodatkowo komplikuje i utrudnia całą sprawę. To są dodatkowe przewody, ścieżki - dodatkowa masa.
    Kolejne opóźnienia.

    I zamiast sprawnego urządzenia otrzymujesz źle działającego potworka, który wcale nie będzie tańszy, ani w niczym lepszy.

    Domyślam się, że chodzi ci o bezlimitowe działanie urządzenia w strefie funkcjonowania Internetu. Ale pomyśl sam - po co ci to, skoro zasięg lotu samego urządzenia jest mniejszy niż zasięg typowego sterowania modelarskiego (typowe firmowe, mają nawet ok. 1,5 km), o systemach Long Range nie mówiąc.
    Natomiast ograniczasz zastosowanie urządzenia wyłącznie do miejsc, gdzie Internet jest nie tylko obecny, ale do tego odpowiednio szybki.

    A to jest nie przyszłość, tylko ograniczenie.


    nie dokonca cie rozumiem czemu rozwodzisz się nad sterowaniem skoro za sterowanie odpowiedzialny jest gotowy moduł. mi chodzi o samą komunikacje, być moze moja wiedza jest za mała aby Cie zrozumieć.
  • Poziom 9  
    http://uavmatrix.com/Blog/38


    gdyby kogos interesowało bo pomocy nie otrzymałem zadnej tylko biadolenie ze sie nie opłaca ze opóżnienia i ze w ogole a nie tego oczekiwałem.
  • Moderator Robotyka
    damian88max napisał:

    gdyby kogos interesowało bo pomocy nie otrzymałem zadnej tylko biadolenie ze sie nie opłaca ze opóżnienia i ze w ogole a nie tego oczekiwałem.


    Piękne, ale to jest samolot, to raz - zupełnie inne zachowanie w przestrzeni.
    Dwa - jest mocno autonomiczny i porusza się po wyznaczonej trasie z opcją poprawek manualnych.

    To zupełnie inna bajka niż quad o jakim mówiłeś.
  • Poziom 9  
    Madrik napisał:
    damian88max napisał:

    gdyby kogos interesowało bo pomocy nie otrzymałem zadnej tylko biadolenie ze sie nie opłaca ze opóżnienia i ze w ogole a nie tego oczekiwałem.


    Piękne, ale to jest samolot, to raz - zupełnie inne zachowanie w przestrzeni.
    Dwa - jest mocno autonomiczny i porusza się po wyznaczonej trasie z opcją poprawek manualnych.

    To zupełnie inna bajka niż quad o jakim mówiłeś.
    A oczekiwałeś niemal 100 procentowego rozwiązania. Wskazałeś kilka swoich pomysłów, które nie były do końca przemyślane.


    chodzilo mi o możliwość takiego sterowania za pomoca neta i tyle
  • Moderator Robotyka
    Zatem za pomocą "neta", takiego sterowania się nie robi.
    Nie w przypadku modeli latających.

    Zawsze możesz spróbować. Napisz sobie program komunikacyjny np. w "C" i wypróbuj jak przebiega komunikacja między procesami i jakie ma czasy i opóźnienia. A potem Zrób to jeszcze raz z pośrednictwem sieci radiowej i porównaj to ze standardowym sygnałem PWM, gdzie impuls dociera do odbiornika co 20 ms.

    Inna jest też struktura komunikacji i właściwości sygnału radiowego w aparaturze modelarskiej, a zupełnie inne w przypadku sieci GSM czy WIFI.
  • Poziom 9  
    Madrik napisał:
    Zatem za pomocą "neta", takiego sterowania się nie robi.
    Nie w przypadku modeli latających.

    Zawsze możesz spróbować. Napisz sobie program komunikacyjny np. w "C" i wypróbuj jak przebiega komunikacja między procesami i jakie ma czasy i opóźnienia. A potem Zrób to jeszcze raz z pośrednictwem sieci radiowej i porównaj to ze standardowym sygnałem PWM, gdzie impuls dociera do odbiornika co 20 ms.

    Inna jest też struktura komunikacji i właściwości sygnału radiowego w aparaturze modelarskiej, a zupełnie inne w przypadku sieci GSM czy WIFI.


    ok moze i sie nie robi ale dlaczego bym nie mogł sobie zrobić skoro chce?
    Np wysle drona na oblot wioski i bedzie ok:P na odpowiedniej wysokosci oczywiscie, w kazdej chwili moge się zatrzymac itp zeby zobaczyc co sie dzieje
  • Poziom 22  
    damian88max napisał:
    ok moze i sie nie robi ale dlaczego bym nie mogł sobie zrobić skoro chce?
    Np wysle drona na oblot wioski i bedzie ok:P na odpowiedniej wysokosci oczywiscie, w kazdej chwili moge się zatrzymac itp zeby zobaczyc co sie dzieje

    Zobacz jak wyglądają przepisy dla wykonywania lotów BSP.
    W szczególności pkt. 1 i 2. ULC
  • Moderator Robotyka
    damian88max napisał:

    ok moze i sie nie robi ale dlaczego bym nie mogł sobie zrobić skoro chce?
    Np wysle drona na oblot wioski i bedzie ok:P na odpowiedniej wysokosci oczywiscie, w kazdej chwili moge się zatrzymac itp zeby zobaczyc co sie dzieje


    Czy możesz zacząć pisać po polsku? Coraz mniej przyjemnie się czyta twoje wypowiedzi.

    A co będzie, jak zawiedzie automatyka i dron spadnie? Na dom, na obejście, na psią budę, na bawiące się dzieci, na pole z suchym zbożem?
    Chciałbyś np. dostać w głowę kilogramem masy spadającej z kilkunastu metrów? Odkupisz rolnikowi kilka hektarów plonów, które spłoną od uszkodzonego pakietu? Naprawisz komuś dach?

    Jeżeli "coś się zacznie dziać", to dron nie będzie czekał aż raczysz się zastanowić co robić, przełączyć na ręczne i uratować sytuację, tylko podda się prawom fizyki. I tego chyba nie rozumiesz.

    Modele latające to inna trochę liga niż jeżdżące czy pływające. Tu nie chodzi o ciebie i twój model, a o to, że chcesz czy nie, narażasz wszystkich i wszystko co jest w strefie lotów, pod modelem. Dron to masa, która pędzi przez przestrzeń z określoną prędkością i energią. Poddana działaniu grawitacji. Już model o masie 250 gram to odpowiednik małego młotka, rzuconego z dość dużą siłą. Takie o masie kilku kilo są w stanie rozbijać samochody i zabijać ludzi. I głównym zadaniem pilota modelu latającego jest zadbanie o to, żeby takie ryzyko nawet nie miało miejsca.
    Loty autonomiczne to jeszcze co innego, bo tu są dość upierdliwe przepisy i wymagania prawne.

    Wolno ci tylko latać w zasięgu wzroku i tylko do wysokości 100 metrów. I nie wolno latać nad terenem zabudowanym i w strefach innych niż przestrzeń klasy G.
    Im dron mniejszy tym i zasięg wzroku mniejszy. A loty bez widoczności drona to już inna bajka. Bardzo kosztowna i wymagająca.

    Ty sobie możesz zakładać różne rzeczy. Ale prawidłowym postępowaniem pilota modeli latających jest wyobrażenie sobie najgorszego scenariusza i zrobienie wszystkiego, by się on nie spełnił.

    Z robotem jeżdżącym = proszę bardzo. Najwyżej utknie na polnej bruździe.
    Ale z latającym, to po prostu nie przejdzie.
  • Poziom 43  
    damian88max napisał:
    wysle drona na oblot wioski i bedzie ok:P na odpowiedniej wysokosci oczywiscie, w kazdej chwili moge się zatrzymac itp zeby zobaczyc co sie dzieje

    No i jak ktoś to zgłosi, to kaplica, a kary są bardzo wysokie.
    Dozwolone są wyłącznie loty na małej wysokości, małymi modelami i z widocznością modelu.
    Na inne loty wymagana jest licencja. Wszelkie przepisy na ten temat znajdziesz TUTAJ.
  • Poziom 9  
    Freddy napisał:
    damian88max napisał:
    wysle drona na oblot wioski i bedzie ok:P na odpowiedniej wysokosci oczywiscie, w kazdej chwili moge się zatrzymac itp zeby zobaczyc co sie dzieje

    No i jak ktoś to zgłosi, to kaplica, a kary są bardzo wysokie.
    Dozwolone są wyłącznie loty na małej wysokości, małymi modelami i z widocznością modelu.
    Na inne loty wymagana jest licencja. Wszelkie przepisy na ten temat znajdziesz TUTAJ.


    wg tego co podałeś to tylko loty komercyjne wymagają tego uprawnienia .

    Dodano po 56 [minuty]:

    dodam jeszcze tutaj taką strone odnosnie możliwosci latania opis stref powietrznych

    http://www.swiatdronow.pl/drony-prawo-polskie

    czyli standardowe FPV tez trzeba ustalić wg planu jak bedzie latac.
  • Poziom 43  
    damian88max napisał:
    wg tego co podałeś to tylko loty komercyjne wymagają tego uprawnienia .
    ... ale nie spełniasz warunku w granicach widoczności :)
  • Poziom 9  
    Freddy napisał:
    damian88max napisał:
    wg tego co podałeś to tylko loty komercyjne wymagają tego uprawnienia .
    ... ale nie spełniasz warunku w granicach widoczności :)


    tak samo jak standardowe FPV
  • Poziom 43  
    damian88max napisał:
    Freddy napisał:
    damian88max napisał:
    wg tego co podałeś to tylko loty komercyjne wymagają tego uprawnienia .
    ... ale nie spełniasz warunku w granicach widoczności :)


    tak samo jak standardowe FPV
    Na które też trzeba licencję :P.
  • Moderator Robotyka
    Bez licencji czy świadectwa kwalifikacji pilota UAV, wolno latać wyłącznie:
    - Od powierzchni ziemi, do wysokości 100 m.
    - W zasięgu wzroku.
    - W przestrzeni powietrznej klasy G.
    - Model nie może przekraczać 25 kg.
    - Nie latasz komercyjnie, czyli nie czerpiesz z tego tytułu zysków.

    Nie spełnienie JEDNEGO z tych warunków, nie pozwala na lot bez odpowiednich uprawnień i zezwoleń.

    I tak np. osoby mieszkające np w strefie kontrolowanej lotniska nie mogą latać modelami WCALE. Chyba, że wyjadą poza strefę. Należy zatem sprawdzić mapę lotniczą kraju. Możesz np. mieszkać pod poligonem wojskowym, w strefie podejścia do lotniska, strefie zamkniętej itd.

    Jeżeli model jest zbyt mały lub zbyt daleko by poprawnie nim kierować bez użycia kamer - jesteś poza zasięgiem wzroku. Taki lot wymaga już licencji.

    Jeżeli model poleci wyżej niż 100 m, to możesz zostać oskarżony o spowodowanie zagrożenia w ruchu lotniczym. Nic zabawnego bo to ładnych kilka lat więzienia w perspektywie. Nawet jeżeli nic się nie stanie, a np. tylko jakiś samolot będzie musiał "tylko" wyminąć twojego drona.

    Loty komercyjne ZAWSZE wymagają zezwolenia, a pilot i właściciel drona musi spełnić kilka dodatkowych warunków.

    O masie nie wspominam, bo powyżej 25 kg to już nie jest model, tylko statek powietrzny i są inne przepisy.
  • Poziom 9  
    Madrik napisał:
    Bez licencji czy świadectwa kwalifikacji pilota UAV, wolno latać wyłącznie:
    - Od powierzchni ziemi, do wysokości 100 m.
    - W zasięgu wzroku.
    - W przestrzeni powietrznej klasy G.
    - Model nie może przekraczać 25 kg.
    - Nie latasz komercyjnie, czyli nie czerpiesz z tego tytułu zysków.

    Nie spełnienie JEDNEGO z tych warunków, nie pozwala na lot bez odpowiednich uprawnień i zezwoleń.

    I tak np. osoby mieszkające np w strefie kontrolowanej lotniska nie mogą latać modelami WCALE. Chyba, że wyjadą poza strefę. Należy zatem sprawdzić mapę lotniczą kraju. Możesz np. mieszkać pod poligonem wojskowym, w strefie podejścia do lotniska, strefie zamkniętej itd.

    Jeżeli model jest zbyt mały lub zbyt daleko by poprawnie nim kierować bez użycia kamer - jesteś poza zasięgiem wzroku. Taki lot wymaga już licencji.

    Jeżeli model poleci wyżej niż 100 m, to możesz zostać oskarżony o spowodowanie zagrożenia w ruchu lotniczym. Nic zabawnego bo to ładnych kilka lat więzienia w perspektywie. Nawet jeżeli nic się nie stanie, a np. tylko jakiś samolot będzie musiał "tylko" wyminąć twojego drona.

    Loty komercyjne ZAWSZE wymagają zezwolenia, a pilot i właściciel drona musi spełnić kilka dodatkowych warunków.

    O masie nie wspominam, bo powyżej 25 kg to już nie jest model, tylko statek powietrzny i są inne przepisy.


    zgadza się co gorsza jestem w strefie ochronnej lotniska czy jak to nazwać wieć jakiekolwiek latanie odpada, pozostaje robić weekendowe wypady gdzies gdzie mozna. chociaz myślę ze jak nikt nie lata bardzo blisko lotniska czy nad samym lotniskiem oraz tam gdzie są drogi powietrzne to raczej nikt tego jeszcze nie sciga
  • Moderator Robotyka
    Niestety mylisz się.
    Ścigają i to bez poczucia humoru. Nikt nie zagwarantuje np. że nie przyleci nagle niezapowiedziany samolot z np. uszkodzonym radiem. Albo nie wystąpią inne okoliczności. Niestety nawet mały model jest zagrożeniem wręcz śmiertelnym dla samolotu. To i ludzie odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo się nie cackają.