Witam, potrzebuję pomocy w zdiagnozowaniu problemu mojego komputera stacjonarnego. Problem z nim zaczął sie jak w czasie pracy miałam chwilową awarię prądu. Po niej system nie chciał ruszyć ponieważ go nie znajdował, miał problemy ze znalezieniem dysku startowego (ssd). Jednak za którymś razem w biosie zauważyłam że dysk jest widoczny, ustawiłam bootowanie z niego i system ruszył. Nie dało się jednak z niego korzystać bo cały czas od uruchomienia zużycie dysku było na poziomie 100% co skutkowało ciągłym zawieszeniem i brakiem możliwości uruchomienia czegokolwiek. W związku z tym sformatowałam dysk sdd z Windowsem i wszytsko wyglądało w porządku. Uaktualniłam również testowo windowsa 10. Wyglądało dobrze. Jednak że pracuję na komputerze i długo z niego korzystałam zauważyłam że średnio co kilka godzin komputer zawiesza się i można zrobić tylko restart. Co jakiś czas odłącza mi sie port od internetu i porty usb, internet po krótkim czasie wraca a porty USB potrafią zawiesić komputer całkowicie. Inna dziwna rzecz że na tym systemie w managerze zadań cały czas pokazywało zużycie procesora na poziomie 100%, co nie było zgodne z prawdą bo nie był obciążony i nie nagrzewał się. Dzisiaj natomiast w trakcie pracy komputer sie zawiesił, system Windows przestał odpowiadać i już nie chce sie uruchomić, nie widać tez dysku ssd z poziomu biosu. Dysk sie wlasnie skanuje/naprawia po podpieciu do innego PC wiec chyba nie jest uszkodzony.