Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wyłącznik ppoż./klapa oddymiania

ilawa77 03 Sep 2015 01:25 5748 37
Optex
  • #31
    opornik7
    Electrician specialist
    Darom wrote:
    Więc nie wiem, dlaczego kolego Jacku piszesz w tym temacie o tym kilkakrotnie - tak jakbym uważał, że drzwi mogą być w trakcie oddymiania zamknięte. Nie - one muszą zostać otworzone w celu napływu świeżego powietrza.

    Darku, byłeś już na urlopie czy jesteś przed? Bo nie rozumiem tego co napisałeś znając Ciebie i Twoje podejście do tematu ;) Cenię Ciebie jako fachowca z górnej półki. Ja nie napisałem niczego kwestionując Twoją wiedzę.
    Jako fachowiec wiesz doskonale jak wygląda rzeczywistość. Pani przedszkolanka (o takim obiekcie dyskutujemy) ma pod opieką kilkanaście dzieciaków które musi w przypadku pożaru ubrać i wyprowadzić z obiektu. Ona nie będzie miała czasu i możliwości lecieć na parter aby otworzyć drzwi. To musi stać się z automatu.
    w tym wątku kilkakrotnie dopytywałem się o uzgodnienie rzeczoznawcy. Do dzisiaj nie ma odpowiedzi. A wiesz doskonale, że PB powinien być uzgodniony.
    Elektryk na podstawie "makulatury" wykona instalację i przy odbiorach zaczną się schody jak przyjdzie kumaty strażak.
    Tak na marginesie. Sprawa sprzed trzech dni.
    Kolega nadzoruje w Krakowie przebudowę instalacji na klatce schodowej w szkole. Projektanci przewidzieli klapę, siłowniki na drzwiach czyli teoretycznie wszystko powinno działać. Na odbiorze dyrektor włożył patyka w szprychy informując, że drzwi wejściowe muszą być wg jakichś tam standardów zamykane na klucz. Beton nie do przekonania. On swoje, strażak swoje. Czyli de facto przy podejściu dyrektora nie ma nawiewu na klatkę schodową. W przypadku pożaru czy fałszywego alarmu siłowniki się rozlecą bo ..... drzwi są zamknięte na klucz.
    Tak więc moim zdaniem z mojego, teoretycznego punktu widzenia jak również z Twojego, praktycznego punktu widzenia należy głośno na ten temat dyskutować i budzić niepokój pośród Kolegów.
  • Optex
  • #32
    jarek1
    Level 27  
    Opornik7 jeśli Dyrektor się upiera że drzwi mają być zamykane na klucz to zamontuj zworę na drzwiach i kluczyk jako stacyjka do odblokowania drzwi , a siłowniki jak zaczną działać to wyłączą zwory.
    Robiłem teraz przedszkole i musiałem dwoje drzwi zrobić napowietrzające bo projektant zapomniał o jednych a rzeczoznawca uzgodnił i podpisał , problem spada na wykonawce.
    Na innym obiekcie też przedszkole strażak powiedział że nie musi być siłowników bo drzwi są ewakuacyjne i podczas ewakuacji i tak będą otwarte.
    Jeśli chodzi o przycisk przewietrzania i czujnik deszcz/wiatr to czujnik działa tylko przy przewietrzaniu przy pożarze mimo deszczu i wiatru i tak wszystko się pootwiera , warto przy przewietrzaniu ustawić czas automatycznego zamykania klap bo ludzie o tym zapominają.
    W przypadku zasilania centrali przed wyłącznikiem PWP moim zdaniem to przesada a wręcz nie bezpieczne , strażak po przyjeździe do pożaru wyłącza POŻAROWY WYŁĄCZNIK PRĄDU i wie że w budynku nie ma zasilania , a tu nagle zonk centrala jest pod napięciem.
    A co panowie powiecie na taki temat PRZECIWPOŻAROWY WYŁACZNIK PRĄDU ma zamontowaną cewkę wzrostową na 230V a gdy fazy na na przycisk braknie , czy ktoś montuje przełaczniki faz?
  • Optex
  • #33
    opornik7
    Electrician specialist
    jarek1 wrote:
    jeśli Dyrektor się upiera że drzwi mają być zamykane na klucz to zamontuj zworę na drzwiach i kluczyk jako stacyjka do odblokowania drzwi , a siłowniki jak zaczną działać to wyłączą zwory.

    Jak pisałem nie jest to na szczęście mój problem ale kolegi który ma nadzór nad inwestycją.
  • #34
    Darom
    Electrician specialist
    jarek1 wrote:
    Jeśli chodzi o przycisk przewietrzania i czujnik deszcz/wiatr to czujnik działa tylko przy przewietrzaniu przy pożarze mimo deszczu i wiatru i tak wszystko się pootwiera , warto przy przewietrzaniu ustawić czas automatycznego zamykania klap bo ludzie o tym zapominają.
    Ale chyba nie wszystkie systemy mają ograniczenie czasu przewietrzania.
    jarek1 wrote:
    Robiłem teraz przedszkole i musiałem dwoje drzwi zrobić napowietrzające bo projektant zapomniał o jednych a rzeczoznawca uzgodnił i podpisał , problem spada na wykonawce.
    Taka dola wykonawcy :-). Ale czasam jest inaczej. Ja w trakcie remontu jedengo oddziału stołecznego szpitala nie miałem w projekcie siłowników do otwierania drzwi klatki, (co było w tym wypadku błędem projektanta). Zgłosiłem to do generalnego (GW), ale ten mi powiedział, że tak mam zrobić (bez siłowników drzwi). Zgodnie z moim przypuszczeniem - strażak nie odebrał. Za chwilę miałem dodatkowe zlecenie na wykonanie takich siłowników na klatkach, rozbudowę COD (bo brakło sekcji i prądu dla siłownika) oraz domofonów. Oczywiście projektant znów popełnił błędy (które tym razem wyprostowałem). Wg rozwiązań przedstawionych w jego projekcie - nie było szansy na otwarcie drzwi, gdy przed uruchomieniem oddymiania był użyty PWP (p.pożarowy wyłącznik prądu).

    opornik7 wrote:
    Darku, byłeś już na urlopie czy jesteś przed? Bo nie rozumiem tego co napisałeś znając Ciebie i Twoje podejście do tematu ;) Cenię Ciebie jako fachowca z górnej półki. Ja nie napisałem niczego kwestionując Twoją wiedzę.
    Jako fachowiec wiesz doskonale jak wygląda rzeczywistość. Pani przedszkolanka (o takim obiekcie dyskutujemy) ma pod opieką kilkanaście dzieciaków które musi....

    Kolego Jacku. Proponuję przestać się wzajemnie "kopać" o nic. Zwróciłem tylko uwagę, że przepisy w Polsce pozwalają w pewnych sytuacjach na otwarcie ręczne, co wcale nie znaczy, że jestem orędownikiem takiego rozwiązania. Ale czasami tak się robi:
    jarek1 wrote:
    Na innym obiekcie też przedszkole strażak powiedział że nie musi być siłowników bo drzwi są ewakuacyjne i podczas ewakuacji i tak będą otwarte.
    .
    To rolą projektanta jest przedstawienie właściwego rozwiązania, które spełniło by wymagania PN, straży pożarnej (czy coraz cześciej ubezpieczyciela) a z drugiej strony nie kolidowałyby z funkcją użytkową obiektu. Czesto projektant postawiony jest miedzy młotem a kowadłem, niekiedy proponuje rozwiązania nie odpowiednie do funkcji użytkowej. Dwa przykłady:
    1. Oddział zamknięty dużego szpitala psychiatycznego. Byłem tak kilkakrotnie (ale nie jako pacjent :-) ) tylko przy przeprowadzania pomiarów oddymiania wymuszonego klatki. Nawiew wentylatorem na dole (pomieszczenie z centralką wentylacyjną) na górze klatki - żaluzjowa klapa nadciśnieniowa. Wszystko działa wyśmienicie, tyko niefortunnie klatka znalazła się w obszarze zamkniętego oddziału. Każde drzwi zamknięte na cztery spusty, aby pacjent nie dał nogi. Kto się będzie nią ewakuował?
    2. DPS. Trzy klatki schodowe ewakuacyjne z oddymianiem grawitacyjnym. Drzwi na parterze, ale i na 1 piętrze są wyposażone w siłowniki w celu zapewnienia właściwej ilości świeżego powietrza. Tylko jak one się otworzą, jak drzwi pozamykano na klucze, by któryś z mieszkańców samowolnie nie opuścił obiektu.

    pzdr
    -DAREK-
  • #35
    opornik7
    Electrician specialist
    Darom wrote:
    Proponuję przestać się wzajemnie "kopać" o nic.

    Ależ ja nie mam zamiaru z nikim się kopać a tym bardziej z Tobą. Myślałem, że prowadzimy normalną, spokojną dyskusję w jakże poważnym temacie.
    Darom wrote:
    1. Oddział zamknięty dużego szpitala psychiatycznego. Byłem tak kilkakrotnie (ale nie jako pacjent :-) ) tylko przy przeprowadzania pomiarów oddymiania wymuszonego klatki. Nawiew wentylatorem na dole (pomieszczenie z centralką wentylacyjną) na górze klatki - żaluzjowa klapa nadciśnieniowa. Wszystko działa wyśmienicie, tyko niefortunnie klatka znalazła się w obszarze zamkniętego oddziału. Każde drzwi zamknięte na cztery spusty, aby pacjent nie dał nogi. Kto się będzie nią ewakuował?
    2. DPS. Trzy klatki schodowe ewakuacyjne z oddymianiem grawitacyjnym. Drzwi na parterze, ale i na 1 piętrze są wyposażone w siłowniki w celu zapewnienia właściwej ilości świeżego powietrza. Tylko jak one się otworzą, jak drzwi pozamykano na klucze, by któryś z mieszkańców samowolnie nie opuścił obiektu.

    Co było na odbiorze? Jakie stanowiska zajęli strażacy? Co wpisali do protokołu?
    A teraz pytanie z technicznego punktu widzenia. Przy tych drzwiach zamkniętych na klucz i siłownikach co się dzieje w przypadku odpalenia centralki?. Przecież równocześnie zostają uruchomione siłowniki ale zamek w drzwiach trzyma. Czy pielęgniarka musi wtedy lecieć aby przekręcić klucz? Chyba, że przy tych drzwiach jest kontrola dostępu i elektrozaczep.
    Pytam poważnie i z czystej ciekawości.
  • #36
    Darom
    Electrician specialist
    opornik7 wrote:

    Co było na odbiorze? Jakie stanowiska zajęli strażacy? Co wpisali do protokołu?
    A teraz pytanie z technicznego punktu widzenia. Przy tych drzwiach zamkniętych na klucz i siłownikach co się dzieje w przypadku odpalenia centralki?. Przecież równocześnie zostają uruchomione siłowniki ale zamek w drzwiach trzyma. Czy pielęgniarka musi wtedy lecieć aby przekręcić klucz? Chyba, że przy tych drzwiach jest kontrola dostępu i elektrozaczep.
    Pytam poważnie i z czystej ciekawości.


    Strażaków to jakby nie dotyczyło bo na odbiorze wszystko działa wyśmienicie. Drzwi zamykane są już po odbiorze czy ewentualnej kontroli.
    Zresztą jeśli mamy do czynienia z obiektami, których personel odpowiada za pacjentów/mieszkańców to spawa nie jest tak prosta. Przecież pacjent (potencjalny zbieg) może wykorzystać systemy oddymiania bądź sygnalizacji pożaru i zbiec. I domofon/kontrola dostępu nic nie pomoże jak użyje przycisku wyzwalania oddymiania czy rop (gdy jest sygnalizacja pożaru). Wymaga to pewnego koncensusu miedzy stanowiskiem straży a personelu. Niestety bardzo często do takiego koncensusu nie dochodzi - także z bezkompromisowej postawy straży pożarnej (przyciski muszą tam być gdzie powinny, system ma działać tak i nie inaczej). Wynik jest taki, że po odejściu strażaka nie pozostaje nic innego jak tylko zamknąć drzwi na klucz. Tak to niestety bywa.

    Co do siłowników - mają one zarówno wyłączniki krańcowe jak i przeciążeniowe (wykrywające zwiększony opór przy ruchu). Zresztą to te ostatnie są bardziej podstawowe (głownie one działają). Wiele siłowników (szczególnie okiennych bądź na klapach) ma różne progi siły wyłączenia w róźnych strefach otwarcia. Tak samo jest z prędkościami (np. przy domykaniu okien).

    pzdr
    -DAREK-
  • #37
    opornik7
    Electrician specialist
    Darom wrote:
    Drzwi zamykane są już po odbiorze czy ewentualnej kontroli.

    Domyślałem się takiej odpowiedzi. Zresztą podobnie skończyła się sprawa szkoły o której pisałem w poście #31.
  • #38
    jarek1
    Level 27  
    Panowie jeśli chodzi o szpital psychiatryczny czy DPS ja mam rozwiązanie takie że drzwi otwierane przez siłownik ( bez klucza) a za drzwiami krata zamykana na klucz.
    Jedyne odstępstwo straży to krata albo drzwi otwierają się do środka.