Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka lustrzanka do 2500zł dla początkującego

23 Sie 2015 22:20 2541 13
  • Poziom 12  
    Witajcie, dopiero chcę zacząć swoją przygodę z fotografią, dlatego proszę was o pomoc. Chciałbym kupić aparat - lustrzankę, najbardziej przemawia do mnie firma Sony, choć inne też mogą być, max mogę wydać 2500 pln. Chciałbym się dowiedzieć na co patrzeć przy zakupie - jakie parametry są najważniejsze, jakie programy, jaki obiektyw, czym w ogóle się kierować? Zdjęcia chciałbym robić obiektów w ruchu oraz zwykłych portretów osób oraz zdjęcia z detalami. No i ważne też, żeby był przyzwoity zoom. Prosiłbym was o konkretne modele aparatów z obiektywami oraz więcej informacji - co, jak, gdzie, z czym się je.
  • Poziom 42  
    Temat wraca jak bumerang, polecam zapoznać się z podobnymi wpisami jakie już wielokrotnie pojawiły się na tym forum.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Pierwsze co to podpytaj znajomych, którzy fotografują, jaki mają sprzęt. I taki system sobie kup. Będziesz miał możliwość zasięgnięcia opinii. Ja poszedłem w system Canona i nie mogę narzekać, ale jak do tej pory nie mam ciśnienia aby przesiadać się na pełną klatkę i coraz częściej zastanawiam się, czy w moim przypadku nie lepiej było nabyć Pentaxa. ;)
    I powiem Tobie coś w tajemnicy. Od początku zabawy w fotografię przewaliłem wiele obiektywów. Oczywiście zaczynałem od "kitowca". Z perspektywy czasy ten kitowy wcale nie jest taki zły. Teraz wydaje mi się, że jest bardziej niż znośny. No i pytanie, czy ja dostałem taki kiepski czy jednak to coś innego... ;)
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    No i trzeba brać pod uwagę że bezlusterkowce śmiało wbijają się na rynek amatorskich lustrzanek.

    Sony obecnie to nie lustrzanki, pentax nadal śpi i pozostaje canon/nikon, w nikonie do wyboru seria D3xxx/D5xxx lub droższe D7xxx, do tego zawsze polecany na początek obiektyw z zestawu 18-105VR lub standardowy kit 18-55VR plus nikkor 55-300VR, powinno wystarczyć 2500zł na taki zestaw.
    Co do samego body, nie ma co wciskać się w najnowsze modele, wiele nie zmieniają, D3200 to obecnie najtańsza opcja i bardzo dobra.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Śpi, śpi. Ale ten uśpiony K50 lepiej jest wykonany od 3200 (nawet subiektywnie). ;)
    No i jak w moim przypadku bez większego kombinowania podpiąłbym całą szklarnię M42 i PK, bez mrugnięcia. :) A bezlusterkowce pod tym względem to mistrzostwo świata. Bez ruchomego lustra wiele można zaadaptować z manuali.
    Marcode, ale żeby nie było.
    Obecnie poszukuję nikkora pod swojego Canona. ;)
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Ja za to do swojego D7000 dokupiłem taniutkiego samsunga nx300 i robię sobie testy :)
    Adapter do m42 już leci i będzie zabawa.
    Minus tylko że strasznie to malutkie, trzyma się w ręce nawet dobrze ale... zdjęcia mam na podobnym poziomie co nikon.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A no właśnie. Żonie kupiłem NX 1000. Ale z racji tego, że nie wykorzystywała go, to został spieniężony a pieniążki przeznaczone na inne gadżety foto. :)
  • Poziom 17  
    Witam, własnie jakiś czas temu bawiłem się Nikonem D3100, bardzo przyjemnie mi się współpracowało z tym aparatem, dość szybko jak na amatora ogarnąłem podstawy. Aparat był pożyczony, w tym momencie własnie chcę kupić sobie już coś swojego i sklepy oferuja już modele D3200. Na portalach aukcyjnych nowe 1299zł w sklepach około 1800-1900zł. Mój budżet również jak u kolegi to 2500zł z tym że chciałbym zmieścić w tej kwocie razem z akcesoriami. Sam nie wiem co wybrać.
    Szukać w sieci to syzyfowa praca, ze sprzętem foto jest jak z innymi RTV co 3 miesiace tematy robią się nie aktualne bo wychodzą zupełnie nowe modele. Zainteresował mnie jeszcze Nikon D5200, czy warto dokładać kilka stów więcej?
    Jakie tak naprawdę są różnice pomiędzy 5200 a 3200?
  • Poziom 26  
    Tradycyjnie polece zakup D3200 z 18-105VR plus trzymać resztę kasy na jakiś lepszy obiekty lub na ich dokupienie, często zakup stałki 35mm/50mm daje opad szczęki, ale spokojnie z zakupami :)
    Modelu D5200 nie znam, jedynie testy wskazują że lepsze af i lepsza matryca, wyższe użyteczne ISO i chyba tyle.
  • Poziom 2  
    Jeżeli ma być to zabawa z przyszłością to polecam sprawdzonych producentów Canon/Nikon.
  • Poziom 8  
    Na Twoim miejscu darowałbym sobie aparaty takie jak Nikon D3XXX czy nawet D5XXX. To zabawki i choć robią bardzo ładne zdjęcia , szybko zaczynają dokuczać ich wady wynikające z budżetowej filozofii tych serii. Lepiej rozejrzeć się za używanym, z niewielkim przebiegiem D90 . Dostaniesz sam korpus za niecałe 900 zł. Do tego będziesz mógł dokupić szkła według potrzeby, ale co ważniejsze dobrać modele pełnoklatkowe (nie DX). Wówczas , gdy będziesz chciał przejść na FF, nie będzie problemu ze zmianą szklarni.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Przy wyborze aparatu nie ma większego znaczenia czy jest ktoś początkującym, czy zaawansowanym amatorem. Ma jednak znaczenie do jakiego pułapu planuje się rozwijać?
    Jeśli ma pozostać niedzielnym pstrykaczem w trybie automatycznym z jednym obiektywem, to nie ma większego znaczenia jakiego producenta aparat wybierze. Nawet niewielkie, ma to czy jest to kompakt, czy lustrzanka, bo jeśli z jednym obiektywem to....
    Znaczenia nabiera wybór aparatu wtedy, gdy ktoś zamierza rozwijać się i robić wszelkiego typu i rodzaju fotografie. Zaczynając od widoczków, poprzez portret, makro, astro do fotografii specjalnej i wszelkich jej odmian. Wtedy TO ma znaczenie, bo potrzebować będzie różnych obiektywów (układów optycznych), a nie wszystkie marki mają jednakowo bogata stajnię szkła. Oczywiście, że można stosować wszelkiego rodzaju adaptery i przejściówki ale... współpraca nie zawsze jest bezproblemowa. Bo do Nikona trzeba specjalny adapter z soczewką (do ostrzenia w nieskończoności szkieł analogowych), a inne (kundelki) nie za dobrze współpracują z Canonem itdp. Z tego też powodu ktoś może nie chcieć stosować szkieł od innych systemów (a ma dość pieniążków, aby sobie na to pozwolić), więc wybierze Canona lub Nikona, bo te mają największy zasób swych szkiełek. Poza tym serwis Nikona jest bardzo krytykowany. Krytykuje się m/inn. zachlapywanie matrycy olejem i za odmowę serwisu na bezpłatne czyszczenie nawet podczas trwania gwarancji. Canon natomiast udziela gwarancji na migawkę nawet po upływie gwarancji i naprawy wykonywane nawet po gwarancji, choć drogie ale podobno solidne. Sam posiadam dwie lustrzanki Canona i jestem z nich bardzo zadowolony. Współpracują one ze wszelkiego rodzaju obiektywami (w tym od analogów) i innymi układami optycznymi. Są bardzo ergonomiczne i wygodne w obsłudze (dwa wyświetlacze i dwa kółka). Jedyna uwaga na minus to taka, że inna jest ich funkcja w obu modelach, bo pomimo rozmieszczenia przycisków i pokręteł w tych samych miejscach maja one inne funkcje. Mylę się więc, bo nie pamiętam "w ferworze walki" jaki akurat aparat trzymam przy oku. Na plus zasługuje fakt, że wszystkie obiektywy ze stajni Canona nawet te wyprodukowane 30 lat temu współpracują z wszystkimi jego puszkami. Tylko te najstarsze z mocowaniem FF nie są kompatybilne. To jednak prehistoria. W Nikonie już tak dobrze nie jest. Sony i Pentax też współpracują ze wszystkimi szkłami ale to może dlatego, że swoich tak wiele nie mają?
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Ja podchodzę troszkę inaczej do tematu aparatów.
    Wybór powinien byc taki by nie ograniczać się na przyszłość, dlatego nawet jeśli teraz nie myślimy o zakupie innych obiektywów, warto mieć taką możliwość.
    Druga sprawa to dostępność obiektywów, tu oczywiście canon i nikon przoduje ale bezlusterkowce wchodzące szturmem na rynek amatorski powolutku rozwijają ofertę.
    Trzecia sprawa to współczynnik cena/jakość, warto o tym pamiętać jeśli mamy ograniczone fundusze, tu lustrzanki nikon i canon bardzo dobrze się sprawdzają w zestawach kit/startowych ale są też bardzo ciekawe cenowo bezlusterkowce.
    Czwarta sprawa to rynek wtórny czyli sprzęt używany i tu warto zainteresować się sony, pentax, canon, nikon, olympus.

    Osobiście lustrzankę używam coraz mniej, bezlusterkowiec zastępuje mi coraz częściej lustrzankę, a komfort obsługi po przyzwyczajeniu jest dla mnie większy.

    Jak już skończymy zakupu to trzeba zacząć robić zdjęcia i uczyć się tego cały czas w praktyce by wyciągnąć jak najwięcej ze sprzętu.