Witam wszystkich
Pojawił mi się następujący problem od miesiąca a mianowicie po nocy jak auto stoi i dobrze się wystudzi nie chce rano odpalić za pierwszym razem. Wygląda to następująco, że przekręcam stacyjkę silnik kręci ale nie odpali. Możemy tak trzymać dłuższy czas i nic z tego. Wystarczy, że cofnę kluczyć i przekręcę go drugi raz i pali od ręki. W drugi dzień rano przekręciłem kluczyć i zakręciłem tylko raz silnikiem i cofam kluczyk przekręcam drugi raz i pali od ręki. I najlepsze jest to, że później cały dzień pali od ręki za pierwszym bez żadnych problemów nawet raz mu się nie zdarzy taka sytuacja, aby nie zapalił. Tylko z rana jak długo postoi. Myślałem, że to coś z gazem i pojeździłem tydzień tylko na benzynie ale problem pozostaje ten sam. Wymieniłem cewkę zapłonową na nową, ale nic się nie poprawiło. Może ktoś ma pomysł w która stronę iść i gdzie szukać problemu bo nie ukrywam jest to dość wkurzające.
A dodam jeszcze, że żadne komunikaty nie wyskakują przy odpalaniu rano, że coś jest nie tak.
Pojawił mi się następujący problem od miesiąca a mianowicie po nocy jak auto stoi i dobrze się wystudzi nie chce rano odpalić za pierwszym razem. Wygląda to następująco, że przekręcam stacyjkę silnik kręci ale nie odpali. Możemy tak trzymać dłuższy czas i nic z tego. Wystarczy, że cofnę kluczyć i przekręcę go drugi raz i pali od ręki. W drugi dzień rano przekręciłem kluczyć i zakręciłem tylko raz silnikiem i cofam kluczyk przekręcam drugi raz i pali od ręki. I najlepsze jest to, że później cały dzień pali od ręki za pierwszym bez żadnych problemów nawet raz mu się nie zdarzy taka sytuacja, aby nie zapalił. Tylko z rana jak długo postoi. Myślałem, że to coś z gazem i pojeździłem tydzień tylko na benzynie ale problem pozostaje ten sam. Wymieniłem cewkę zapłonową na nową, ale nic się nie poprawiło. Może ktoś ma pomysł w która stronę iść i gdzie szukać problemu bo nie ukrywam jest to dość wkurzające.
A dodam jeszcze, że żadne komunikaty nie wyskakują przy odpalaniu rano, że coś jest nie tak.