Witam
Potrzebuję szybkiej podpowiedzi.
Jestem w trakcie regeneracji alternatora. Szczotki już wymieniłem (obie się skończyły, praktycznie nie stykały się już z pierścieniami ślizgowymi), a teraz walczę z komutatorem. Wybebeszyłem stary, kabelki do podłączenie delikatnie zachowałem ale teraz przed lutowaniem zastanawiam się nad polaryzacją?
Czy sposób podłączenia tego pseudo komutatora ma znaczenie? Nie ma na nim żadnych oznaczeń, jest idealnie symetryczny i da się go w obie strony założyć. Na wirniku również nie ma oznaczeń.
Jak powinny iść te druciki? który do górnego ślizgu a który do dolnego? Czy wszystko jedno?
Rozumiem, że pomiędzy dolnym ślizgiem a górnym nie może być zwarcia jak również pomiędzy oboma ślizgami a korpusem (to tak dla pewności)
?
Alternator Valeo 47/90A SG9B033
Potrzebuję szybkiej podpowiedzi.
Jestem w trakcie regeneracji alternatora. Szczotki już wymieniłem (obie się skończyły, praktycznie nie stykały się już z pierścieniami ślizgowymi), a teraz walczę z komutatorem. Wybebeszyłem stary, kabelki do podłączenie delikatnie zachowałem ale teraz przed lutowaniem zastanawiam się nad polaryzacją?
Czy sposób podłączenia tego pseudo komutatora ma znaczenie? Nie ma na nim żadnych oznaczeń, jest idealnie symetryczny i da się go w obie strony założyć. Na wirniku również nie ma oznaczeń.
Jak powinny iść te druciki? który do górnego ślizgu a który do dolnego? Czy wszystko jedno?
Rozumiem, że pomiędzy dolnym ślizgiem a górnym nie może być zwarcia jak również pomiędzy oboma ślizgami a korpusem (to tak dla pewności)
Alternator Valeo 47/90A SG9B033