Objaw jest taki, że samochód potrafi zgasnąć podczas jazdy (po ok 20km, czyli powinien być już dobrze rozgrzany) i nie da się odpalić, nie zawsze gaśnie, zdarzyło się to już kilkukrotnie w tym miesiącu. Następnego dnia sprawnie odpala i jest wszystko ok, ale nie wiadomo do kiedy ;p. Dodam, że silnik jest dość prymitywny, nie ma prawie elektroniki. Co może być przyczyną ?