Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Philips PM3260E - biały dym, eksplozja kondensatora przeciwzakł. 0,22uF

27 Sie 2015 00:21 645 6
  • Poziom 13  
    Szanowni Elektrodowicze,

    Mam pytanie z nielubianego gatunku "spojrzyj w szklaną kulę", a poważniej - zwracam się z prośbą o sięgnięcie do Waszych doświadczeń i sugestie. Moderatorów z góry przepraszam, ale potrzebuję wskazówek.

    Jestem posiadaczem oscyloskopu Philips PM3260E. Nabyłem go jako sprawny - i rzeczywiście, był sprawny, nawet nieźle trzymał parametry. Po zakupie włączyłem oscyloskop, potestowałem, wyłączyłem. Pracował może godzinę. Żadnych dziwnych objawów.

    Dziś, po 2 miesiącach, chciałem go użyć do pomiarów, ale ważny telefon sprawił, że przez dwie godziny oscyloskop pracował samopas (bez podanego sygnału na wejścia). Wróciłem do niego dosłownie na minutę przed nieszczęściem. Gdy przyszedłem po owych 2 godzinach - na ekranie widać było obie linie podstawy czasu, ale chwilę potem nastąpiło ciche "puknięcie", syk i z obudowy wydobyła się solidna szarobiała smuga cuchnącego dymu (do tego stopnia, że do teraz nie mogę wywietrzyć pomieszczenia). Natychmiast wyłączyłem dopływ prądu. Oscyloskop w tylnej części był ciepły, choć nie gorący. Dym wydobywał się dobre 10 minut po wyłączeniu. Bezpiecznik topikowy jest nienaruszony.

    Zdemontowałem obudowę w poszukiwaniu śladów spalenizny, ale poza gryzącym zapachem, na pierwszy rzut oka wszystko wygląda idealnie. Czyli płytki widoczne po zdjęciu górnej i dolnej pokrywy (z chyba układami scalonymi albo czymś podobnym w postaci czarnych kostek) są czyste. Czyli dymiło coś głębiej. Zanim zacznę grzebać dalej (np. przetwornica WN) w poszukiwaniu śladów usterki, chciałbym zapytać, czy mieliście podobne doświadczenie z tym oscyloskopem i była z tym związana konkretna usterka?

    Sądząc po ilości dymu, musiał się "skopcić" albo jakiś rezystor wysokiej mocy, transformator (być może impulsowy?), tranzystor mocy (jeśli tam takie występują) albo może kondensator elektrolityczny? Oczywiście wiem, że nikt nie jest Duchem świętym, ale zanim zacznę rozbierać ten bądź co bądź złożony oscyloskop, chciałbym zapytać praktyków od czego warto zacząć, bo może "ten typ tak ma" i jest to powszechnie znana sprawa, tak jak w przypadku niektórych polskich oscyloskopów. Nie pytam zatem "co się zepsuło", bo wiadomo, że nikt na to nie odpowie po takim opisie, tylko czy mieliście podobne zdarzenie, a jeśli tak, to jaka była z tym skojarzona usterka.

    Z góry dziękuję za ewentualne sugestie.
  • Tektronix
  • Tektronix
  • Poziom 13  
    Dobry trop, lekto. Jak przeczytałem w jednym wątku - "biały dym oznacza albo zmianę papieża, albo kondensatora" :)

    Co prawda nie elektrolity, ale poszedł kondensator filtrujący na płytce zasilacza. Jest kompletnie rozsadzony, paskudna szklista maź pokryła okoliczne elementy. IDENTYCZNIE (nawet ten sam typ kondensatora) jak w tym wątku: http://electronics.stackexchange.com/question...ap-filter-choke-for-oscilloscope-power-supply
    U autora tego wątku oscyloskop tak samo pracował jakiś czas poprawnie, gdy nagle eksplodował kondensator.

    Czyli, jak miałem nadzieję, ta usterka jest powtarzalna.

    Teraz kolejne pytanie - co może być przyczyną takiego uszkodzenia kondensatora w filtrze? Jest to specjalny kondensator, spełniający określone kryteria: http://www.illinoiscapacitor.com/pdf/Papers/EMI_RFI_suppression_capacitors.pdf

    Chwilowy skok napięcia w sieci? Jakieś zakłócenia ze strony przetwornicy impulsowej? Pytam, bo boję się powtórki z rozrywki, ten smród naprawdę ciężko wywietrzyć.

    I jeszcze jedno - czym pozbyć się tej paskudnej szklistej brązowej mazi, która zastygła i wygląda jak kalafonia, a pokrywa masę elementów? Boję się to odrywać aby nie uszkodzić tychże.

    Czy kondensator o konstrukcji MKS lub MKP "da radę" zamiast PME? Te oryginalne kondensatory są, jak widzę, trudne do dostania.
    OK, znalazłem odpowiedź: http://www.electronicspoint.com/threads/old-capacitor-broken-and-needs-to-be-replaced.264711/
  • Poziom 35  
    horik napisał:
    Teraz kolejne pytanie - co może być przyczyną takiego uszkodzenia kondensatora w filtrze?

    Nie jestem specjalistą od kondensatorów, ale możliwe że wiek i temperatura doprowadziły do przebicia.

    horik napisał:
    I jeszcze jedno - czym pozbyć się tej paskudnej szklistej brązowej mazi, która zastygła i wygląda jak kalafonia, a pokrywa masę elementów? Boję się to odrywać aby nie uszkodzić tychże.

    Rozpuszczalnik.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    horik napisał:
    Czy kondensator o konstrukcji MKS lub MKP "da radę" zamiast PME? Te oryginalne kondensatory są, jak widzę, trudne do dostania.


    Da radę kondensator oznaczony X lub X2.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Co może być przyczyną? Wklep w Google "bad Rifa capacitors" ;)
  • Poziom 13  
    No ładnie... Dziękuję, uspokoiłeś mnie :) A i ostrzegłeś, bo mam wielkie, wysokonapięciowe (500V) kondensatory elektrolityczne RIFA, w których coś się przelewa w środku (zapewne elektrolit, ale czy powinien tak "chlupać"?), a wolałbym nie mieć eksplozji takich gigantów...

    Bez wlutowywania nowego kondensatora, dla testu, uruchomiłem oscyloskop i działa bez zarzutu. Teraz czeka mnie zakup nowego kondensatora, czyszczenie płytek i poszczególnych elementów z tej lepkiej, cuchnącej "zalewy", w której upaprane jest wszystko dookoła.

    Co ciekawe, identyczny kondensator w filtrze z dławikami jest nietknięty. Dla pewności jego też wymienię.

    EDYCJA: umyłem płytkę izopropanolem i szpatułkami kosmetycznymi, ale sporo tej melasy o konsystencji kalafonii w spirytusie pozostało pod elementami. Nie idzie tego wyczyścić, a jak dociskam mocniej, to ścieram napisy z elementów. Czy taka melasa może może stanowić jakieś zagrożenie (poza tym że cuchnie)? Jest to część wysokonapięciowa (230V) i niskiej częstotliwości (50Hz). Nie chcę wsadzać całej płytki do alkoholu, bo jak widzę, schodzą opisy, dodatkowo boję się o ścieżki oporowe potencjometrów.

    ----

    Kondensator usunięty, wylana melasa - zeskrobana i zmyta kąpielą z izopropanolu (musiałem wylutować niektóre elementy, bo wniknęła pod nie). Wymieniłem także podobny kondensator w filtrze LC. Okazało się, że miałem nosa - w środku widoczne już były zmiany, jak by się podtapiał - jeszcze chwila, a miałbym powtórkę z rozrywki. Po dokonanej naprawie oscyloskop działa bez zarzutu. Dziękuję uprzejmie za wskazówki.