sundayman napisał: Jasne. W ogóle produkty Apple nie mają żadnego designu, prawda ?
Apple skupia się na estetyce, która ma być minimalistyczna i rozpoznawalna, często zapominając o stronie użytkowej. Chyba każda generacja iphonów zaliczała wpadkę wynikającą z fizycznej budowy telefonu: wyginanie się obudowy, "uścisk śmierci" (złapanie w "naturalny" sposób telefonu podczas rozmowy skutkowało drastycznym pogorszeniem zasięgu, co często przerywało rozmowę) itp.
sundayman napisał: I akurat iPhone (chociaż go nie mam) nie bez powodu było wzorem dla większości dzisiejszych smartfonów innych firm (bo może już nie pamiętasz, jakie GUI miały inne telefony niż pierwszy iPhone).
A czym się pierwszy iPhone wyróżniał prócz tego, że był pierwszym nadającym się do użytku w pełni dotykowym telefonem? Brakiem pulpitu? Układem ikon w menu, który miał premierę już dawno w nie-dotykowych telefonach? Menu podzielonym na strony, przewijane na boki zamiast listy przewijanej płynnie w górę i w dół?
Jakoś nie widziałem, żeby brak pulpitu jakikolwiek inny producent telefonów zastosował. Dla mnie to jest dość ważna rzecz, bo dzięki temu mogę sobie szybko podglądnąć pogodę, odjazdy z najbliższego przystanku autobusowego, notowania giełdowe i inne rzeczy które często sprawdzam i chciałbym mieć je zawsze na wierzchu. W iPhonach musisz wejść w odpowiednią appkę, bo widgetów tam nie ma. Ba, musisz wejść w kilka aplikacji po kolei jeśli chcesz sprawdzić kilka różnych rzeczy. Dla mnie to jest spora wada...
I wadą jest też dla mnie przewijanie stron aplikacji na boki, na których aplikacje nie są sortowane automatycznie. Owszem, mogę sobie ulubione aplikacje poukładać tam gdzie chcę, ale teraz znajdź aplikacje której tak często nie uruchamiasz? Mając ich sporo na telefonie nie będzie to proste. Preferuję rozwiązanie z 1 ekranem składającym się z ulubionych aplikacji i następnym ekranem składającym się ze wszystkich, posortowanych alfabetycznie albo w inny logiczny sposób. Na iPhonie musisz sobie ręcznie je w taki sposób poukładać, a i tak szukanie odpowiedniej aplikacji alfabetycznie nie jest wygodne gdy przewijasz na bok o całą stronę. Tutaj sprawdza się lepiej zwykłe przewijanie góra - dół.
Jeśli chodzi o OS X, system jest fajny, przemyślany - bo w tym apple jest dobre. Ale sprzęt... nowe komputery Apple są zaprojektowane w ten sposób, by się przegrzewały! Apple wyszło z założenia: po co pozbywać się ciepła, ograniczmy po prostu moc gdy jest za gorąco i pozwólmy by się sprzęt przegrzewał, przecież użytkownik cały czas pełnej mocy nie potrzebuje... Tylko nie wzięli pod uwagę tego, że sprzęt się przegrzewa prawie cały czas. Świeży system działa pięknie, ale po instalacji kilku ulubionych aplikacji które gdzieś tam w pamięci siedzą cały czas, otwarciu 5 kart w przeglądarce i może puszczeniu jeszcze sobie muzyki w tle - mac zaczyna się przegrzewać... A jak się przegrzewa to nagle wszystko zaczyna mulić niemiłosiernie i nie da się nic zrobić.
I nie jestem kimś, kto sobie wyczytał o Apple w internecie. Pokój obok mam pełno sprzętu od apple bo pracuję w firmie, która dużo tego sprzętu używa. Stoi tam po kilka sztuk desktopów od Apple z 3ch ostatnich generacji + kilka mac booków różnego rodzaju. Im nowszy sprzęt tym większym problemem staje się jego przegrzewanie, przez co osoby na nich pracujące muszą ograniczać liczbę uruchomionych aplikacji na raz. A gdy przychodzi czas np na jakiś rendering czy inne chwilę trwające operacje to można sobie spokojnie iść kawy zaparzyć, bo o ile przez pierwsze kilkanaście sekund idzie jak burza to później zwalnia proces nawet 10 krotnie, bo mac się przegrzewa.
I tak, mamy klimatyzację, w biurze jest cały czas ok 22-24 stopnie. Nie będziemy przecież używać tych komputerów w lodówkach...