Chyba każdy lubi fajerwerki. Twarz każdego dzieciaka czy też dorosłego faceta zawsze ozdabia szeroki banan, gdy tylko ma możliwość coś wysadzić. Oczywiście niezależnie od tego czy wysadzamy kilka kilogramów trotylu czy niewielką petardę zawsze jesteśmy w niebezpieczeństwie. Nieumiejętne obchodzenie się z tego typu materiałami może kosztować was poparzenia, ciężkie urazy dłoni, oczu i czegokolwiek co znajdzie się w zasięgu wybuchu.
Z tego względu w myśl zasady: "im dalej tym bezpieczniej", niektórzy postanawiają zbudować sobie mały kontroler do odpalania petard, czy jak ktoś bardziej "zwojskowiony" - zapalarkę. Autor poniższego projektu inspirował się projektem z przed kilku lat, który możecie znaleźć tutaj: http://www.instructables.com/id/Fireworks-Controller/.
Przyglądając się projektowi z zewnątrz można być pod wrażeniem. Zapalarka została zamontowana w odpornej obudowie. Panel kontrolny jet niezwykle prosty i czytelny, co z pewnością ma ułatwiać obsługę i eliminować możliwość popełnienia błędu. Przełączanie pomiędzy trybami rozbrojonym, testowym i uzbrojonym możliwe jest tylko poprzez przełącznik z kluczykiem. Skrzynka połączona jest z drugą skrzynką zawierającą akumulator oraz moduł przekaźników użyty tutaj do odpalania petard. Od tej strony jak widać autor dosyć ciekawie podszedł do tematu i oceniając urządzenie po obudowie i obsłudze nie ma się do czego przyczepić.
Zaglądając do wnętrza urządzenia czuję się już nieco rozczarowany. Urządzenie zostało zbudowane w oparciu o moduł Arduino Mega, co już stanowi przerost formy nad treścią. Do tego całość została połączona przewodowo, co jak autor stwierdził gwarantuje mu izolację i jest w jego mniemaniu bezpieczne. Chciałbym zwrócić uwagę jednak na pewne stwierdzenie, które można przeczytać na stronie. Autor tego urządzenia stwierdził, że czuje się bezpiecznie pozwalając swojemu trzy letniemu synowi obsługiwać je cały dzień...
Otóż ku przestrodze: Tego typu urządzenie nie jest bezpieczne. Nawet gdyby było od strony konstrukcyjnej, to w rękach kilkulatka jest niebezpieczne niezależnie od swojej budowy. Ponadto tego typu urządzenia nie mogą być budowane w oparciu o luźne, niezabezpieczone przewody. Projekt, na którym się autor wcześniej wzorował, również był zbudowany bez PCB, jednak w oparciu o krótkie i w wielu miejscach sztywne połączenia zbudowane wokół solidnego, drewnianego panelu. Tutaj niestety zbyt wiele przewodów jest zwyczajnie luźnych, do niczego nie przytwierdzonych, co w transporcie może się zemścić. Projekt wygląda efektownie... niestety do tego typu projektu trzeba podejść z głową lub najlepiej z doświadczeniem...
Źródło http://www.instructables.com/id/Firework-Control-Module/?ALLSTEPS
Fajne? Ranking DIY
