Witam!
Chętnie poczytałbym opinie i wskazówki osób zorientowanych w temacie, znających się na silnikach 1,8T grupy VW.
Problem dotyczy auta Golf 4, no ale te silniki w wielu modelach aut się pojawiały.
Auto ma delikatnie przeprogramowany silnik.
Sytuacja wygląda tak, że od jakiegoś czasu, gdy wkręcam auto na obroty czyli 2 tys w górę i nagle puszcze gaz i wcisnę sprzęgło słychać taki charakterystyczny świst, wiele osób modyfikując silniki zakłada zawory blow-off, tylko mnie dziwi jedno..ten świst nigdy nie pojawia się np na biegu jałowym na postoju gdy zwiększa się obroty ani też gdy zwiększając obroty hamujemy silnikiem, czyli samo odjęcie nogi z gazu - nie powoduje że wydobywa się świst, dopiero gdy się wciśnie sprzęgło i rozłączy napęd wtedy jest świst..czyli zmiana biegów lub taka dziwna jazda, której teoretycznie się nie poleca np wrzucenie na luz i auto się toczy do świateł.
To jest taki jednorazowy świst, taki sekundowy i koniec.
Moc auto raczej trzyma, ponieważ od 3 tys aż chce kierownice wyrwać, obawiam się że gdyby turbina była uszkodzona to by tak się nie zbierał.
Pytanie nr 1 czy w takim przypadku można spokojnie autem dalej jeździć, czy to coś niepokojącego?
Pytanie nr 2 jeśli w ogóle to jaki tutaj jest problem?
Podpinałem komputer, nic nie wykazuje i tak jak mówie no nie jestem wstanie określić ile KM i nm silnik daje ale nie wygląda na to by kiepsko przyspieszał, wręcz przeciwnie, także w żadnym wypadku nie jest zamulony. Chyba że to taka natura turbiny, szczególnie gdy teraz mocniej się zbiera i silnik jest przeprogramowany.
Chętnie poczytałbym opinie i wskazówki osób zorientowanych w temacie, znających się na silnikach 1,8T grupy VW.
Problem dotyczy auta Golf 4, no ale te silniki w wielu modelach aut się pojawiały.
Auto ma delikatnie przeprogramowany silnik.
Sytuacja wygląda tak, że od jakiegoś czasu, gdy wkręcam auto na obroty czyli 2 tys w górę i nagle puszcze gaz i wcisnę sprzęgło słychać taki charakterystyczny świst, wiele osób modyfikując silniki zakłada zawory blow-off, tylko mnie dziwi jedno..ten świst nigdy nie pojawia się np na biegu jałowym na postoju gdy zwiększa się obroty ani też gdy zwiększając obroty hamujemy silnikiem, czyli samo odjęcie nogi z gazu - nie powoduje że wydobywa się świst, dopiero gdy się wciśnie sprzęgło i rozłączy napęd wtedy jest świst..czyli zmiana biegów lub taka dziwna jazda, której teoretycznie się nie poleca np wrzucenie na luz i auto się toczy do świateł.
To jest taki jednorazowy świst, taki sekundowy i koniec.
Moc auto raczej trzyma, ponieważ od 3 tys aż chce kierownice wyrwać, obawiam się że gdyby turbina była uszkodzona to by tak się nie zbierał.
Pytanie nr 1 czy w takim przypadku można spokojnie autem dalej jeździć, czy to coś niepokojącego?
Pytanie nr 2 jeśli w ogóle to jaki tutaj jest problem?
Podpinałem komputer, nic nie wykazuje i tak jak mówie no nie jestem wstanie określić ile KM i nm silnik daje ale nie wygląda na to by kiepsko przyspieszał, wręcz przeciwnie, także w żadnym wypadku nie jest zamulony. Chyba że to taka natura turbiny, szczególnie gdy teraz mocniej się zbiera i silnik jest przeprogramowany.