eurotips napisał:
Kolega raczy w błąd wprowadzać, jeśli Mazda to tylko benzyna, cena jednego wtrysku to 8 tys. zł (za jedną sztukę!) i zamienników żadnych nie ma.
Chyba chce swoją sprzedać ale wszyscy już znają cenę wtrysków do Mazdy, regeneracja jednej sztuki to 2 tys. zł! Regeneracja! że nikt nie gwarantuje że coś pomoże. Za taką kasę to nawet Mazdę 6 2.0 Diesel kupisz bo to już CR i wszyscy usiłują to badziewie opchnąć bo rdzewieje jak brona zostawiona na polu.
Ja swojej 626 absolutnie nie zamierzam sprzedawać, żadnych wtrysków nigdy nie wymieniałem (to druga moja Mazda626 2.0D), może mam szczęście, może potrafię używki kupować sam nie wiem, trochę mnie przerażają opisy jak ludzie robią jakieś regeneracje/wymiany wtrysków, regenerują turbo, wymieniają sprzęgła, dwumasy, może po prostu trzeba kupić (trafić) na autko, które ma 150-200tys. (ja rocznie robię ok 16tys.) a nie takie z przebiegiem 400tys. i wiecej. W 2010 ta Mazda (rocznik 2001) trafiła do mojej rodziny, od razu zalałem olejem z towotem tylne nadkole (w kombi jest trochę zabawy dostać się od środka bagażnika), progi i resztę, zawsze tak robię, ostatnio (autko ma już 15 lat) zauważyłem rdzę na tylnym nadkolu wielkości jednogroszówki ale jeszcze kilka lat i pojazd pójdzie na szrot więc problemu nie widzę. Niedawno miałem okazje przejechać się 626 (rocznik 1998) w benzynie, przyznaję rusza ciut żwawiej.