Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Szukam auta do 8-9 tys. zł sedal/kombi diesel

pawtarno6 02 Sep 2015 01:04 1491 22
  • #1
    pawtarno6
    Level 7  
    Witam,
    Prosiłbym o pomoc bo ostatnio rozglądam się za kupnem auta w granicach 8-9 tys zł. Interesuje mnie auto 5 drzwiowe wiec sedan lub kombi najlepiej z silnikiem diesla. Robie rocznie około 20 tys km wiec chciałbym abyście doradzili mi jakiś niezawodny silnik, w którego nie będzie trzeba wkładać dużo pieniędzy
  • #2
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    To 20 k km, to trasy, dojazdy, czy dużo krótkich skoków?
  • #3
    pawtarno6
    Level 7  
    To dojazd do pracy ok.25 km dziennie + wyjazdy weekendowe gdzie robie przez sobote-niedziele około 300-400
  • #4
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Diesel w 15 letnim aucie to loteria i nie spodziewaj sie wiele. Dobrego nikt nie sprzedaje .
    Volvo z D5 nawet z przebiegiem 400kkm normalnie utrzymany wóz będzie jeżdził poprawnie.
  • #5
    cirrostrato
    Level 38  
    Zawsze będę (do czasu oczywiście) polecał Mazdę 626 2.0D, mam drugą (pierwszą, po 6-ciu latach sprzedałem bo dostałem tę drugą) od 5-ciu lat, na razie nie zamierzam zmieniać, czasem na All widzę takie do bliższego obejrzenia, na resztę (tak z 99% ale w tej kasie....) nawet bym nie spojrzał. Jak mądrze kupisz (kasa wystarczająca) to długo pojeździsz (zawsze doradzam kupno nie rejestrowanej w kraju), ceny części zamiennych miłe.
  • #6
    kakibara
    Level 33  
    Czeproszę bez podziału na klasy audi a4 1.9 tdi 90 KM, skoda octavia 1.9 sdi /tdi 68/90 KM, Toledo - maly bagażnik, peugeot 406 hdi 90 KM, Volvo s/v 40 1.9 dci 102 KM, fiat lancia 1.9 jtd 80-120KM, opel astra 1.7 isuzu, 1.7 cdti, focus/ mondeo tddi.
  • #7
    kry1972
    Level 18  
    Witaj, za tą kwotę polecam Toyotę Avensis T22, wygodne, bezawaryjne autko, które można kupić od pierwszego właściciela w bardzo dobrym stanie. Części mimo że to Japończyk, wcale nie są drogie, zamienników do bólu. Wersje przed FL bardzo dobrze znoszą gaz, niestety po, zwłaszcza w silnikach VVTi w gazie trzeba sprawdzać luzy zaworowe, a one posiadają szklanki, co niestety w przypadku luzów kosztuje. Ponadto owe silniki słynne są z brania oleju, ( znam temat z własnego doświadczenia ). Co to diesla, to się nie wypowiem. Ale moim zdaniem warto zainteresować się owym modelem. Pozdrawiam.
  • #8
    eurotips
    Level 39  
    cirrostrato wrote:
    Zawsze będę (do czasu oczywiście) polecał Mazdę 626 2.0D, mam drugą (pierwszą, po 6-ciu latach sprzedałem bo dostałem tę drugą) od 5-ciu lat, na razie nie zamierzam zmieniać, czasem na All widzę takie do bliższego obejrzenia, na resztę (tak z 99% ale w tej kasie....) nawet bym nie spojrzał. Jak mądrze kupisz (kasa wystarczająca) to długo pojeździsz (zawsze doradzam kupno nie rejestrowanej w kraju), ceny części zamiennych miłe.


    Kolega raczy w błąd wprowadzać, jeśli Mazda to tylko benzyna, cena jednego wtrysku to 8 tys. zł (za jedną sztukę!) i zamienników żadnych nie ma.
    Chyba chce swoją sprzedać ale wszyscy już znają cenę wtrysków do Mazdy, regeneracja jednej sztuki to 2 tys. zł! Regeneracja! że nikt nie gwarantuje że coś pomoże. Za taką kasę to nawet Mazdę 6 2.0 Diesel kupisz bo to już CR i wszyscy usiłują to badziewie opchnąć bo rdzewieje jak brona zostawiona na polu.
  • #9
    pawtarno6
    Level 7  
    A co myślicie o VW bora 1.9 tdi 110 km?
  • #10
    eurotips
    Level 39  
    pawtarno6 wrote:
    A co myślicie o VW bora 1.9 tdi 110 km?

    Bora to bardzo ciekawe auto, w Niemczech to tańszy odpowiednik Passata B5 a u nas Bora była zawsze od niego droższa, bo podaż tego auta była niewielka.
    Części dostaniesz bez problemu ale będą drogie i będziesz ich potrzebował duużo bo obecnie nie spotkasz TDi z przebiegiem przejechanym mniej niż 500-600kkm.
  • #11
    coperfild
    Level 35  
    Bora to Golf 4 tylko blachy inne.
  • #12
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Ludzie , bora to "luksusowa" wersja golfa IV w sedanie, następca vento i jett'y, w Stanach sprzedawane zawsze pod nazwa jetta.

    Dodano po 1 [minuty]:

    eurotips wrote:
    to tańszy odpowiednik Passata B5

    To inna klasa wozu, tylko w sedanie.
  • #13
    andrzej20001
    Level 43  
    To juz lepiej seata z normalnym zawiasem z przodu.
  • #14
    eurotips
    Level 39  
    andrzej20001 wrote:
    To juz lepiej seata z normalnym zawiasem z przodu.


    Pisze że będzie jeździł 20kkm rocznie, fakt że naprawa zawiasu wielowahaczowego wykonanego w dodatku z alu nie jest tania ale zamienników jest mnóstwo i w dobrych cenach.
    Co do tego diesla za 8-9 tys. to jakoś mi się nie widzi, poleciłbym jakiegoś amerykańca ale to będzie benzyniak i trudno będzie znaleźć rozsądną pojemność. Ale stan techniczny będzie o niebo lepszy od tych sprowadzanych z EU.
  • #15
    pawtarno6
    Level 7  
    A co myślicie o oplu omega? Myślałem nad silnikiem 2.2 120 km w sedanie
  • #16
    pp_pablo
    Level 25  
    Auto duże, wygodne, zazwyczaj bardzo dobrze wyposażone. Szukaj tylko poliftowych wersji. Nadkola lubią rdzę. Diesel trochę słaby do tej budy.
  • #17
    andrzej20001
    Level 43  
    pawtarno6 wrote:
    A co myślicie o oplu omega? Myślałem nad silnikiem 2.2 120 km w sedanie

    Idz w stronę aut tanich w naprawie i eksploatacji. Raczej benzyna 8V z lpg. Ew. wytrzymałe na lpg 16V. I grupa Vw/audi/seat/skoda.
  • #18
    pawtarno6
    Level 7  
    A astra II lub vectra B? I jaki silnik najlepszy, żeby zagazowac?
  • #20
    cirrostrato
    Level 38  
    eurotips wrote:


    Kolega raczy w błąd wprowadzać, jeśli Mazda to tylko benzyna, cena jednego wtrysku to 8 tys. zł (za jedną sztukę!) i zamienników żadnych nie ma.
    Chyba chce swoją sprzedać ale wszyscy już znają cenę wtrysków do Mazdy, regeneracja jednej sztuki to 2 tys. zł! Regeneracja! że nikt nie gwarantuje że coś pomoże. Za taką kasę to nawet Mazdę 6 2.0 Diesel kupisz bo to już CR i wszyscy usiłują to badziewie opchnąć bo rdzewieje jak brona zostawiona na polu.
    Ja swojej 626 absolutnie nie zamierzam sprzedawać, żadnych wtrysków nigdy nie wymieniałem (to druga moja Mazda626 2.0D), może mam szczęście, może potrafię używki kupować sam nie wiem, trochę mnie przerażają opisy jak ludzie robią jakieś regeneracje/wymiany wtrysków, regenerują turbo, wymieniają sprzęgła, dwumasy, może po prostu trzeba kupić (trafić) na autko, które ma 150-200tys. (ja rocznie robię ok 16tys.) a nie takie z przebiegiem 400tys. i wiecej. W 2010 ta Mazda (rocznik 2001) trafiła do mojej rodziny, od razu zalałem olejem z towotem tylne nadkole (w kombi jest trochę zabawy dostać się od środka bagażnika), progi i resztę, zawsze tak robię, ostatnio (autko ma już 15 lat) zauważyłem rdzę na tylnym nadkolu wielkości jednogroszówki ale jeszcze kilka lat i pojazd pójdzie na szrot więc problemu nie widzę. Niedawno miałem okazje przejechać się 626 (rocznik 1998) w benzynie, przyznaję rusza ciut żwawiej.
  • #21
    marseluss_2009
    Level 24  
    cirrostrato wrote:
    eurotips wrote:


    Kolega raczy w błąd wprowadzać, jeśli Mazda to tylko benzyna, cena jednego wtrysku to 8 tys. zł (za jedną sztukę!) i zamienników żadnych nie ma.
    Chyba chce swoją sprzedać ale wszyscy już znają cenę wtrysków do Mazdy, regeneracja jednej sztuki to 2 tys. zł! Regeneracja! że nikt nie gwarantuje że coś pomoże. Za taką kasę to nawet Mazdę 6 2.0 Diesel kupisz bo to już CR i wszyscy usiłują to badziewie opchnąć bo rdzewieje jak brona zostawiona na polu.
    Ja swojej 626 absolutnie nie zamierzam sprzedawać, żadnych wtrysków nigdy nie wymieniałem (to druga moja Mazda626 2.0D), może mam szczęście, może potrafię używki kupować sam nie wiem, trochę mnie przerażają opisy jak ludzie robią jakieś regeneracje/wymiany wtrysków, regenerują turbo, wymieniają sprzęgła, dwumasy, może po prostu trzeba kupić (trafić) na autko, które ma 150-200tys. (ja rocznie robię ok 16tys.) a nie takie z przebiegiem 400tys. i wiecej. W 2010 ta Mazda (rocznik 2001) trafiła do mojej rodziny, od razu zalałem olejem z towotem tylne nadkole (w kombi jest trochę zabawy dostać się od środka bagażnika), progi i resztę, zawsze tak robię, ostatnio (autko ma już 15 lat) zauważyłem rdzę na tylnym nadkolu wielkości jednogroszówki ale jeszcze kilka lat i pojazd pójdzie na szrot więc problemu nie widzę. Niedawno miałem okazje przejechać się 626 (rocznik 1998) w benzynie, przyznaję rusza ciut żwawiej.


    Nie wiem jak ditd lub jak to zwą, ale mój kolega miał comprexa i przez 14 lat tylko olej klocki i jeden tylny amor zmienił. Ja miałem 626 GW z 2000 i żadnej rdzy na błotnikach nie miałem, może tak trafiłem. Po niej cofłem się i kupiłem mx-6 i gdyby nie to że spodziewam się córki a mam już bliźniaki tej fury nigdy bym nie sprzedał, a w chwili sprzedaży 540 tysi na blacie :-) . Teraz mam lancer cs0 2.0 i to już nie to. Ale Madzia to Madzia
  • #22
    pawtarno6
    Level 7  
    Oglądałem 2 auta była to astra 1.6 16v i astra 1.8 16v ale oby dwa widać, że nie były w zbyt dobrym stanie więc szukam dalej. Znalazłem stilo 1.9 jtd 115 km z 2003 roku i drugie ten sam silnik z 2004 roku. Pierwszy przejechane 250 tys drugi 235 tys. i tu pytanie czy warto się przyjrzeć tym autom?
  • #23
    kakibara
    Level 33  
    Jeżeli nie masz nic przeciw dieslą - pomijamy tu usterki, to 1.9 jtd są bardzo udanymi silnikami - mój ojciec ma alfe 159 1.9 jtd leje i tłucze km piszę, że tłucze bo w 2- 3 miesiące robi więcej niż niejeden kierowca przez rok czasu.
    Pierwsze roczniki miały problemy z elektryką, póżniej to poprawiono.