Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Multimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80

Krzysztof L. 10 Sep 2015 06:30 38508 132
  • #31
    750kV
    Level 31  
    Na początku lat osiemdziesiątych, będąc nastolatkiem, zbudowałem trzykanałowy fonobłysk. Elementami sterującymi żarówki były triaki (drogie i trudno dostępne). Układ w oryginale sterowany był poprzez transformator głośnikowy, gdzie uzwojenie anodowe działało jako wtórne. Reszta to kilka filtrów RC poprzez które sterowane były bramki triaków. Żadnych elementów wzmacniających nie było w oryginale. Postanowiłem usprawnić owo urządzenie tak, aby wysterować je można było z wyjścia nie głośnikowego, lecz małsygnałowego. Postanowiłem w tym celu użyć wzmacniacza od gramofonu Bambino na ECL 86. Całość wylądowała w drewnianej obudowie ze starego pudełka po szachach. W ten sposób powstała hybryda lampowo-półprzewodnikowa. Kolorowe szkła pochodziły z kolejowych semaforów (dostałem, nie ukradłem). Niestety, urządzenie nie przetrwało.
  • Multimetr Fluke
  • #32
    User removed account
    User removed account  
  • #33
    Kużdo
    Level 20  
    Christophorus wrote:
    mojej pracy dyplomowej

    Inżynierskiej? Teraz studenci to mają złożyć na płytce stykowej moduł radia FM, atmege32, wyświetlacz LCD + drobnica i jest gotowe radio. Bez lutowania, bez jakiegoś dużego myślenia, złożyć, zaprogramować, gotowe...

    A Twoją pracę podziwiam :)
  • #34
    User removed account
    User removed account  
  • #35
    User removed account
    User removed account  
  • #36
    oldking
    Level 31  
    Na dzień dzisiejszy banalne urządzenie - zasilacz stabilizowany 5-30V, 2A.
    Akustyczna sygnalizacja przeciążenia równoznaczna z ograniczeniem prądu do 2A.
    Zasilacz wykonany w roku 1977 co widać na fotografii płytki, nigdy sie nie zepsuł i działa do dzisiaj.
    Działa już 38 lat i chyba dociągnie do emerytury.
    Skala miernika wykonana metodą fotograficzna.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #37
    chrust58
    Level 18  
    Jak jesteśmy przy latach 1970/80, przypomniało mi się jak jeździłem do Konina i tam był sklep, jaką on miał piękną wystawę okienną, zrobioną z części elektronicznych (królował wtedy jeszcze "German" - TG70 itp.), aż nie chciało się odrywać nosa od szyby. Sporo czasu i wyobraźni musiała poświęcić się OSOBA - która to zrobiła. Do dzisiaj nie widziałem ładniejszej wystawy.

    Dodam jeszcze, "mini" syntezator - 1984r. Opis "Radioelektronik" 12/1983. Na obrazku A, gotowy syntezator - czekający na obudowę. Najwięcej pracy było przy "struganiu" klawiatury. Po zrobieniu obudowy i dodaniu paru przystawek, miał nawet ładne brzmienie. No, ale gdy się pojawiły niedrogie instrumenty z Chin, poszedł na odstawkę, potem na rozbiórkę i tyle z niego zostało, plus zdjęcie z tamtych lat.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
    I jeszcze synchronizator dźwieku do projektora filmów "RUŚ". Najpierw zrobiłem synchronizator (czerwone pudełeczko) z "Radioelektronik" 6/1984, potem wykorzystałem większą część tego synch. i połączyłem z synch. opisanym w "Radioelektronik" 3/1987, co widać na foto.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #38
    jac w-ch
    Level 19  
    oldking wrote:
    Akustyczna sygnalizacja przeciążenia równoznaczna z ograniczeniem prądu do 2A.

    Zauważyłem na 3 zdjęciu wkładkę słuchawkową W66 , miałem takie 2 i w obudowie nauszników ochronnych plus trochę gąbki do wytłumienia oraz kabelek zrobiłem słuchawki nauszne. jak na tamte czasy gdzie ciężko było coś kupić bo nie było osiągalne to nieźle grały.
  • #39
    zbigniewsk
    Level 15  
    Witam .
    Też chcę się pochwalić swoimi osiągnięciami. Pierwszy odbiornik złożony własnoręcznie to zestaw kupiony w składnicy harcerskiej produkcji niemieckiej- jaka to była satysfakcja . Póżniej pierwszy zakupiony tranzystor to był chyba TG 10 w zielonej obudowie. Już pracująć w 1978 roku złożyłem sobie zegar ciemniowy 0-999,9 sek. z rozdzielczością 0,1 sek. który pracował na kwarcu 8 Khz przywiezionego Z OMIG-u a układy scalone z Tewy. Zegar ten posiadam do tej chwili . Załączam kilka zdjęć . Moje największe osiągnięcia to zmontowanie trzech telewizorów 14 calowych kolorowych jak tylko udało się ściągnąć kineskopy Z Polkoloru, oczywiście to były odrzuty z kontroli ale chodziły bez zarzutu. Obodowa była zrobiona ze skrzynki od rosyjskiego mikroskopu MBC . Wszystkie płytki za wyjątkiem pośredniej i głowicy były wykonywane od zera łącznie z wykonawstwem fotomasek. (takie miałem możliwości bo w zakładzie były między innymi trawione ażury do układów scalonych). Później składane , strojone. Odbiorniki służyły u mnie i w rodzinie grubo ponad 10 lat i do końca były sprawne. Z łożyłem też jeden telewizor Neptun 505 ale obudowa już była fabryczna do tego konstrukcje z radioamatora typu radia , wzmacniacze . Z płytkami drukowanymi, chlorkiem jak i układami elektronicznymi nie miałem problemu z racji pracy w zakładzie należącym do Zjednoczenia UNITRA. Wiertarka do płytek to był zestaw w walizce firmy Minicraft, który służy mi do dnia dzisiejszego( prawie 40 lat). Teraz zostały wspomnienia i mnóstwo części bo już nie te ręce i oczy.

    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • Multimetr Fluke
  • #40
    mikstu2
    Level 27  
    Pierwsze konstrukcje robiłem na zwykłych cienkich płytkach bakelitowych, tekstolitowych, laminatowych... Potem na płytkach laminowanych z powycinaną taśmą klejącą. Dobrze udawały mi się płytki malowane rozcieńczonym nitro przy pomocy pisaka rurkowego zrobionego z igły strzykawki medycznej.
    Wytrawiałem chlorkiem żelazowym, który kupiłem (lata 70-te) w sklepie chemicznym w Gliwicach, o ile pamiętam, przy ul. Jagiellońskiej.
    Przy bardziej skomplikowanych układach kupowałem oferowane wtedy przez "prywaciarzy" gotowe kity jak np. Generator kraty do odb. TV na krajowych TTL, zegar cyfrowy na układach z importu (służy mi do dziś). Była to wtedy droga zabawa, ale czego się nie robiło dla ukochanego hobby...
    Gdy uda mi się znaleźć jeszcze w mojej graciarni coś z takich konstrukcji to zamieszczę zdjęcia.
  • #41
    mikstu2
    Level 27  
    Przedstawiam jedno z moich wykopalisk, to jest zaprojektowany i wykonany przeze mnie zegar do powiększalnika.
    Zrobiłem go niezadowolony z dostępnych wówczas (lata 70-te) takich urządzeń na rynku, jako nieporęcznych, niezbyt dokładnych, generujących mało powtarzalne czasy i łatwo psujących się.
    Podstawą urządzenia jest generator składający się z dobrej jakości potencjometru drutowego (duży czarny), stabilnego kondensatora styrofleksowego (czerwona kostka) oraz układu UCY74121. Następnie wygenerowana częstotliwość wielokrotnie dzielona jest przez UCY7490 i UCY7493 dla uzyskania wymaganego czasu w trzech zakresach: 10, 20, 100 sek. (trzy białe przyciski).
    Skalę czasu od góry podświetla czerwona dioda LED o regulowanym natężeniu światła potencjometrem (gałka w prawym górnym rogu).
    U dołu dwa czujniki sensorowe: jeden do włączania i wyłączania powiększalnika na dowolny czas, drugi na czas ustawiony na skali czasów.
    Żarówka powiększalnika włączana triakiem prod. czechosłowackiej, sterowanym kontaktronem w celu odizolowania elektroniki urządzenia od napięcia sieci.
    Urządzenie zrobiłem jako pseudomodułowe, moduły: cyfrowy oraz sensorowy łączone są do układu wtykami do nowalowych podstawek lampowych. O inne złącza było wówczas trudno.
    Obudowa wykonana z drewna i cienkiej twardej płyty pilśniowej.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #42
    xdiax
    Level 22  
    Jakość wykonania o niebo lepsza niż większość dzisiejszych projektów w DIY Konstrukcje :O
  • #43
    Krzysztof L.
    Level 34  
    Bo kiedyś ludzie realnie myśleli, uczciwie zastanawiali się nad tym co robią i szlifowali swój potencjał.

    Panowie, chciałbym Wam serdecznie podziękować za wszystko, co do tej chwili pokazaliście i opisaliście.
    Doprawdy; wszystkie Wasze konstrukcje i opowieści, to prawdziwa, wczesna elektroniczno-techniczna poezja.

    p.s. Bardzo się cieszyłem, gdy za dzieciaka w 80-tych latach, zmontowałem "wahadło świetlne" na kilku UCY (do tego pająk na przewodzikach) i zadziałało od pierwszego startu jak w aucie z filmu Knight Rider. Szkoda, że nie miałem kiedyś aparatu aby zdjęcia wykonać, a praktycznie nic nie przetrwało, bo rozmontowywałem dany obwód po kilku dniach, aby odzyskać części do kolejnego "czegoś".
  • #44
    mikstu2
    Level 27  
    Wykonany przeze mnie w latach 70-tych ubiegłego wieku tester dla układów cyfrowych w obudowach DIP.
    Nieraz takie układy scalone kupowało się wtedy w sklepach BOMIS-u lub też z różnych prywatnych ogłoszeń nie mając jednak pewności, że są w pełni sprawne. Za pomocą takiego testera można było "symulować" dla lepszego zrozumienia, działanie niektórych układów, np. przerzutników 7472, 7474, liczników 74190, 74193 itp.
    Pomysł urządzenia zaczerpnąłem z czechosłowackiego czasopisma "Amaterske Radio". Urządzenie zrobiłem z dostępnych w tym czasie materiałów: kątowników aluminiowych, solidnych gniazd 2x10 styków od radzieckich telewizorów, umożliwiających podłączanie przewodów do wyprowadzeń testowanego układu, przełączników ISOSTAT służących po podawania stanu wysokiego lub niskiego na każde wyprowadzenie układu oraz diod LED sygnalizujących stan każdego wyprowadzenia układu.
    Wszystkie te części były kupowane (choć lepszym określeniem byłoby "zdobywane"), w sklepach Składnicy Harcerskiej, sklepach BOMIS-u w Warszawie (bo na Śląsku chyba takich nie było) lub sklepie UNITRA w Sosnowcu gdzie było stosunkowo najlepsze zaopatrzenie na Śląsku (oczywiście gdy się trafiło krótko po dostawie towaru).
    Przyrząd ten uchronił mnie od wielu frustracji spowodowanym użyciem w układzie wadliwego elementu.

    PS. Bardzo dobrą zasadą, którą powinien kierować się każdy majsterkowicz jest: sprawdź przed wlutowaniem każdy element, nawet zupełnie nowy i kupowany z zaufanego źródła. Jest to proste w przypadku rezystorów, kondensatorów, diod i nawet tranzystorów (wystarczył miernik uniwersalny). Trudniej już z układami scalonymi. Potrzebny jest wtedy specjalny tester.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #45
    marck1
    Service technician RTV
    Krzysztof L. wrote:
    Panowie, chciałbym Wam serdecznie podziękować za wszystko, co do tej chwili pokazaliście i opisaliście.
    Doprawdy; wszystkie Wasze konstrukcje i opowieści, to prawdziwa, wczesna elektroniczno-techniczna poezja.

    Krzysiu, Ty nie dziękuj nam, to my powinniśmy Tobie podziękować za ten temat.
    Wielu Kol. z przyjemnością pokaże to, co kiedyś sami zrobili w tamtych latach, a nie było to takie proste jak teraz. Szkoda tylko, że umknie nam sporo konstrukcji, bo brak będzie fotek - a to, już nie to samo.
    Sam przygotowuję mój "wynalazek" żeby go tu pokazać, oczywiście uzupełniony zdjęciami i w miarę dokładnym opisem. Oczywiście zrobiony na TTL i będzie miał coś wspólnego, z Radmorem 5102.
  • #46
    TOMI
    Service technician RTV
    Na początek jeden z wielu projektów wykonanych wspólnie z tatą. Przedstawiam wzmacniacz WG25 przeznaczony do współpracy z gitarą i kolumną otwartą na głośniku GDS30/30 wykonany w 1982 roku. Obudowa jest z odzysku maszyn po pożarze zakładów metalowych, przedwzmacniacz to aplikacje zaczerpnięte z radioelektronika które jakoś udało się ujarzmić, ale nie byliśmy go końca zadowoleni. Wzmacniacz ma wejście mikrofonowe, gitarowe o dużej impedancji wejściowej oraz liniowe. Oczywiście w czasie eksploatacji okazało się że wejście mikrofonowe w ogóle nie ma racji bytu przy wzmacniaczu gitarowym i został odłączony cały preamp. Stopień mocy pierwotnie był wykonany na podstawie układu stopnia mocy Radmora, i niestety w ogóle nie sprawdził się w pracy jako wzmacniacz gitarowy i dopiero stara poczciwa aplikacja ze wzmacniacza TW30 Gran dała pozytywne rezultaty. Transformator ma moc 40W nawijany przez nas. Pomimo upchania elementów w tak małej obudowie wzmacniacz nie posiada żadnego przydźwięku po znalezieniu idealnego punktu masy. W czasach PRL było łatwiej wykonać mechanikę mając dostęp do maszyn w zakładach produkcyjnych które były wszędzie i za przysłowiową flaszkę można było wszystko zrobić. Ciekawostką mogą być gałki potencjometrów które są wykonane z koła pasowego zakładanego na silnik od maszyny do szycia :).
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #47
    mikstu2
    Level 27  
    W latach 80-tych kolega przywiózł mi z Niemiec Zachodnich mikrokomputer ZX Spectrum. Jako monitor do niego służył mi czarno-biały telewizor Libra a jako pamięć zewnętrzna zwykły, w miarę tani magnetofon kasetowy MK 232P. Na jednej typowej kasecie C60 lub C90 można było zmieścić kilka a nawet kilkanaście programów lub gier, co było wygodne i wychodziło tanio. Problem był tylko w tym, aby można było łatwo odszukać program lub grę gdy była ona gdzieś w środku taśmy.
    Gdy tylko udało mi się kupić z "prywatnego importu" liczniki rewersyjne 74192 (CEMI ich jeszcze wtedy nie produkowało) postanowiłem dorobić elektroniczny licznik do magnetofonu. Potrzebna było ingerencja we wnętrze magnetofonu polegająca na naklejeniu srebrnego paska w kształcie półokręgu na talerzyk zwijający oraz zamontowanie nad nim żaróweczki i dwóch fotodiod, służących do wytwarzania impulsów podczas obracania się talerzyka oraz, co bardzo istotne, do wykrywania kierunku jego obrotów.
    Do zasilania licznika wykorzystałem zrobiony przeze mnie zasilacz do ZX Spectrum (ten brązowy na pierwszej fotografii). Oryginalny zasilacz do mikrokomputera miał napięcie niestabilizowane więc uznałem, że lepszy będzie taki ze stabilizowanym napięciem.
    Czerwony przycisk u góry służy do zerowania licznika. W magnetofonie zamontowałem jeszcze gniazdo typu DIN przez które doprowadzane są do licznika impulsy zliczające.
    Montaż wykonałem na zwykłej cienkiej płytce tekstolitowej metodą przewlekaną.
    Licznik ten służył mi kilka lat, pozwalając bezbłędnie znaleźć początek każdego nagrania.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #48
    marck1
    Service technician RTV
    W 1980r kupiłem Radmora 5102 (mam go do dziś) czarnego. Po jakimś czasie pomyślałem, że warto coś dorobić do niego, bo taki samotny stoi. Specjalnego wyboru nie było, bo korektor już dostał wcześniej. Oczywiście wybór padł na zegar. Warunek był podstawowy - gabaryty muszą być takie same jak Radmora, a i wygląd zewnętrzny też musi do niego pasować. Z racji tego, że na płycie czołowej było dużo miejsca, trzeba je było jakoś wykorzystać. I tak powstała konstrukcja widoczna zdjęciach. Obudowę wykonałem samodzielnie, z tego co miałem w szpargałach. Jedynie płytę czołową zrobił mi znajomy w warsztacie mechanicznym i też tam została pomalowana proszkowo - jak widać, przez tyle lat nigdzie się nie odbarwiła (czego o Radmorze powiedzieć nie można) Boki drewniane z deski, zabejcowane i pomalowane lakierem bezbarwnym. Zegar na TTL, zrobiony na płytce uniwersalnej - w sumie wyszło ich 34 sztuk, bo w czasie montażu coś tam dodatkowego wymyślałem. Jako alarmu (budzika) zastosowałem gotowy moduł wygrywający 8 melodyjek, oparty na Epromie 1702A. Pokrętła po lewej stronie, to mechaniczny programator załączania alarmu, załączania i wyłączania jakiegoś odbiornika na 220V.
    Dodatkowe funkcje:
    1. Wyłączanie wyświetlania sekund.
    2. Co jedną pełną godzinę, odtwarzana jest jedna z ośmiu melodyjek i w jej takt świecą diody LED - oczywiście można tą funkcję wyłączyć.
    3. Automatyczna regulacja jasności wyświetlaczy, oparta na fotorezystorze.
    4. Wygaszanie zbędnego zera w dziesiątkach godzin.
    5. Zawijanie "ogonków" w cyfrach 6 i 9.
    Schemat rysowałem odręcznie na papierze milimetrowym.
    Całość ukończyłem (jak widać) 03.83r - działa bez problemu do dziś.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #49
    ml
    Level 28  
    Nie mój wyrób - kupione kiedyś na allegro. Na pewno samoróbka być może jako jakaś praca dyplomowa itp. Wykonanie bardzo ładne, osiem tranzystorów, jeszcze nie uruchamiałem, wykonanie troszkę przypomina odbiornik Czar. Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
  • #51
    ml
    Level 28  
    Na tranzystorach TG5, TG40, TG50, AF..? Z polskimi napisami i włoskim potencjometrem? Z tego co zauważyłem to radziecki jest głośnik i niektóre rezystory i chyba kondensatory.
  • #52
    User removed account
    User removed account  
  • #55
    mikstu2
    Level 27  
    Witam
    Chciałbym się z Wami podzielić jeszcze jedną konstrukcją cyfrowego zegara czasu rzeczywistego, którą udało mi się zrobić na przełomie lat 70/80. Już wtedy była moda na wszelkiego rodzaju zegary cyfrowe lecz były one jednak bardzo drogie i z reguły na polskim rynku niedostępne. Prawdziwą frajdą było zrobić taki zegar samemu. Największą przeszkodą był jednak trudny dostęp do odpowiednich układów scalonych dużej skali integracji oraz w miarę dobrych wyświetlaczy. Krajowy przemysł elektroniczny jeszcze wtedy takich nie produkował. Było więc zdanym się na tak zwany "prywatny import" takich podzespołów. Nie były one wówczas tanie i ile kosztowały w złotówkach, oczywiście przed denominacją, widać na zamówieniu (fot. 5). Dużym ułatwieniem była możliwość zamówienia do tego gotowych płytek drukowanych. Pozostałe elementy były już dostępne w kraju.

    Można było oczywiście próbować zrobić taki zegar na dostępnych wtedy układach TTL, ale musiałby być on przynajmniej 2 razy większy i dużo bardziej energochłonny, nie wspominając już o bardziej skomplikowanej płytce i montażu, a nie o to mi chodziło.

    O obudowę trzeba było zadbać we własnym zakresie, tak samo o zasilanie rezerwowe, które zrobiłem na dwóch dużych bateriach R20 i przetwornicy napięcia 3/18V widocznej w lewym górnym rogu na fot. 3, co pozwalało na podtrzymanie bieżącego czasu zegara nawet przez kilkadziesiąt godzin przy braku napięcia w sieci.
    Kwarc zapewnia dokładność zegara ok. 1 sekundy na kwartał.
    Z tyłu zegara znajduje się gniazdko do podłączenia sygnału alarmu, lub np. odbiornika radiowego dla przyjemnego budzenia muzyką.

    Dzisiaj taka konstrukcja wydaje się banalna i można ją zrobić dużo prościej i taniej, ale w tamtych latach był to ewenement i znajomi zazdrościli mi go.
    Jak widać na fot. 1 zegar używam do dziś i jestem z niego bardzo zadowolony.
    Ten kalendarz obok nie jest w żaden sposób powiązany z zegarem, służy raczej do ozdoby :D .
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 :) :)
  • #56
    zetdeel
    Level 39  
    ml wrote:
    Nie mój wyrób - kupione kiedyś na allegro. Na pewno samoróbka być może jako jakaś praca dyplomowa itp. Wykonanie bardzo ładne, osiem tranzystorów, jeszcze nie uruchamiałem, wykonanie troszkę przypomina odbiornik Czar.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
    Jakoś za porządne wykonanie, jak na konstrukcję amatorską. Elementy w większości polskie, poza głośnikiem, dwuobwodowymi filtrami p.cz. i OC170.
    Mogła to być małoseryjna produkcja dla wojska, tzw. odbiornik politruka (oficera politycznego).

    mikstu2 wrote:

    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80
    No, to miałeś gest. :D Jeszcze pięć stówek i miałbyś czarno - biały telewizor.
  • #57
    mikstu2
    Level 27  
    zetdeel wrote:
    No, to miałeś gest. :D Jeszcze pięć stówek i miałbyś czarno - biały telewizor.

    No tak, ale nawet czarno-białym telewizorem nie można wtedy było tak "zaszpanować" jak takim zegarem, a poza tym telewizor już miałem. :wink:
  • #58
    cirrostrato
    Level 37  
    marck1 wrote:
    Dodatkowe funkcje: Zawijanie "ogonków" w cyfrach 6 i 9.
    Schemat rysowałem odręcznie na papierze milimetrowym.
    Patrząc na zdjęcia działającego wyświetlacza, zanim doczytałem opis do końca, nawet się zastanawiałem skąd (no i cena..) wziąłeś wtedy dekodery 74247 ale schemat, odręczny ale dokładny, sprawę wyjaśnił, zrobiłeś to prościej niż taki układ uzupełnienia 7447 pokazany w tamtych latach w Radioelektroniku. Pozdrawiam.
  • #59
    marck1
    Service technician RTV
    Fakt, prościej i łatwiej 7406 załatwiło sprawę "ogonków"
  • #60
    mikstu2
    Level 27  
    Jeszcze jeden zapomniany już przeze mnie, a teraz odkopany z gratów przyrząd, t.j. Generator telewizyjnych obrazów testowych GTV-0/1.
    Zamówiłem i zmontowałem go w 1980 r.
    Sprzedający oferował kompletną obudowę, płytki drukowane, zmontowany i działający generator VHF z modulatorem (mała płytka w środku). Do tego obszerna instrukcja z opisem działania, schematem ideowym oraz szczegółowym opisem samodzielnego montażu generatora. O pozostałe elementy trzeba było postarać się we własnym zakresie - były dostępne w handlu państwowym).
    W zestawie otrzymywało się oprócz obudowy, płytki drukowane w ilości trzech sztuk: do zasilacza, generator w.cz. i części cyfrowej (płytka dwustronna). Płytki wykonane bardzo porządnie i powiercone. Świetnie napisana instrukcja z rysunkami i praktycznymi wskazówkami montażu. Jedynym do czego można się było przyczepić, to obudowa, która trochę trąciła amatorszczyzną ale obudowy stanowiły wtedy powszechny problem.
    Za to po zmontowaniu generator zadziałał od razu i służył mi bez żadnych problemów przez kilka lat do regulacji i dostrajania obrazu w naprawianych telewizorach.

    P.S. Szkoda, że żadna tego typu firma nie produkowała wówczas innych generatorów - wystarczyły by takie prostsze w rodzaju grip-dip-metrów, którymi można byłoby mierzyć i dostrajać obwody rezonansowe np. odbiorników radiowych czy innego sprzętu. O ile pamiętam robiła je wtedy Spółdzielnia Pracy INCO w Pyskowicach, ale nie dość, że były trudno dostępne to jeszcze horrendalnie drogie.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80