Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80

Krzysztof L. 05 Wrz 2015 22:20 34239 122
  • #1 05 Wrz 2015 22:20
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    Witam.

    Rozpoczynam wątek w którym proponuję; abyśmy umieszczali opisy i zdjęcia swoich własnoręcznie wykonanych przeróżnych obwodów elektronicznych w latach 70/80.

    Istnieje w pamięci papierowej pod postacią wydrukowanych czasopism typu Radio Elektronik (i innych znanych z tamtych lat), całe mnóstwo przeróżnych schematów urządzeń elektronicznych (często z mozaiką ścieżek do odrysowania), które zapewne niejeden z Was zmontował i działają lub działały.

    Ciekawi mnie czy ktoś się pokusił o wykonanie np. wyciszania zapisu do niektórych magnetofonów, układów redukcji szumów DNL, generatorów obrazów kontrolnych TV opartych o kości UCY (TTL), wczesnych dekoderów PAL, testerów logicznych, urządzeń pomiarowych, włączników akustycznych itd.

    Jak wyglądały Wasze historie dotyczące zdobywania chlorku żelazowego, laminatów, części i innych materiałów potrzebnych przy budowie danej konstrukcji.

    Interesujące mogą być również rozwiązania mechaniczne i konstrukcyjne obudów niektórych urządzeń.

    Bardzo proszę się rozpisywać (jak to było) i dzielić zdjęciami w miarę możliwości.

    Dziękuję.

    10 29
  • Testo
  • #2 05 Wrz 2015 22:47
    niewolno2
    Poziom 39  

    Swego czasu pokusiłem się o wykonanie i montaż generatora obrazu TV który był bodajże zamieszczony w jednym z numerów "Radioelektronika". Obudowa była zapożyczona z przystawki stereofonicznej współpracującej z radioodbiornikiem "Wanda". Prawdopodobnie generator został rozebrany a poszczególne elementy i zostały one zutylizowane, chyba że któryś element miał być przeznaczony jako organ dawcy ale dokładnie nie pamiętam, jeżeli cokolwiek wpadnie mi w ręce z tego generatora przy następnych porządkach do pozwolę sobie na zamieszczenie zdjęć.

    2
  • #3 05 Wrz 2015 22:49
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ja pamiętam, że gros układów elektronicznych miało obudowy z plastikowych zasobników na igły i nitki do maszyn do szycia produkcji Łucznika. To były bardzo chodliwe pudełka.

    5
  • #4 05 Wrz 2015 22:49
    eurotips
    Poziom 35  

    Niestety nic mi nie przetrwało z tamtych czasów z prostego powodu: wiele rzeczy zostało rozebranych aby zrobić coś innego. Mój pierwszy "poważny" projekt to wzmacniacz na UL1481, scalak kupiony w Centralnej Składnicy Harcerskiej, reszta elementów w BOMiSie.
    Inna sprawa to przeprowadzki, z jednej strony cieszy nowe lokum, z drugiej każde takie "sprzątanie" to bezpowrotna strata wielu rzeczy na które po prostu chwilowo zabrakło miejsca bo elektroniki nie da się przechowywać byle gdzie i byle jak.

    4
  • #5 05 Wrz 2015 22:51
    ankowalik
    Poziom 24  

    Moje pierwsze tranzystory kupiłem od koleżanki z klasy. Wróciła z ZSSR z tranzystorami P13. 1970r około :D

    2
  • #6 05 Wrz 2015 23:16
    niewolno2
    Poziom 39  

    W jednym z numerów "Młody Technik" był zamieszczony schemat wzmacniacza stereo który można było połączyć w układzie "mostkowym" w celu zwiększenia mocy. Wyzwanie jaki sobie postawiłem to: realizacja wzmacniacza stereo. Obudowa została zrealizowana jako konstrukcja ażurowa wzorowana na słynnym wzmacniaczu "Eltron". Pozostałe elementy obudowy to były blacha aluminiowa w tylnej części spełniająca funkcje radiatora. Tranzystory mocy to były 2N3055. Wzmacniacz bardzo długo był montowany zawsze czegoś brakowało, ale udało się go złożyć i frajdy było co niemiara a człowiek cieszył się jak przysłowiowy "murzyn latarką". Schemat wzmacniacza był na tyle elastyczny że zmieniając poszczególne elementy można było zwiększyć moc wzmacniacza uwzględniając zmianę transformatora oraz kondensatorów w zasilaczu.

    1
  • #7 05 Wrz 2015 23:19
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Oj... Kontakt ze schematami z "Młodego Technika" był często jednym z pierwszych kontaktów z elektroniką. Ja z tej gazety zrobiłem kolorofon na diodach. Płytkę drukowaną zrobiłem ręcznie wycinając i zrywając miedź z laminatu :D
    A potem się gromadziło powycinane opisy konstrukcji z tej i innych gazet.

    1
  • #8 05 Wrz 2015 23:26
    ankowalik
    Poziom 24  

    Oooo w mordę! Mój pierwszy obwód drukowany to były wycięte z blachy miedzianej ścieżki naklejone na jakiś solidniejszy karton. ALE DZIAŁAŁO, HURRRRA!

    2
  • Testo
  • #9 05 Wrz 2015 23:36
    niewolno2
    Poziom 39  

    Kolorofon... aż łezka w oku się kręci, a ile frajdy z tego było "morda" cie cieszyła od ucha do ucha. Pamiętam taki kolorofon totalne rzeźbiarstwo. Obudowa zapożyczona ze starego radia lampowego, jako elementy świetlne zostały wykorzystane oprawki za tablicowe na żarówki E14 po 4 szt. na kolor a było ich 5 czyli razem 20 oprawek, sterownik udało się upchać w obudowie od jakiegoś kalkulatora bodajże "Mera Elwro" ale mogę się mylić, połączone to wszystko było przewodem 6-cio żyłowym, totalne rzeźbiarstwo.

    1
  • #10 05 Wrz 2015 23:45
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Krzysztof L. napisał:
    Bardzo proszę się rozpisywać (jak to było) i dzielić zdjęciami w miarę możliwości.

    Ze zdjęciami pewnie będzie problem. Bo nikt wtedy nie marzy o taniej fotografii cyfrowej, a każde zdjęcie trzeba było wywołać, bo kosztowało i nikt nie marnował kliszy na pierdoły :D

    1
  • #11 06 Wrz 2015 00:05
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    Oczywiście :D

    Liczę na to, że może przypadkowe zdjęcia jednak się ostały. Nawet jedna czy dwie osoby na sto gdyby miały, to już byłoby nieźle.
    Może też w tych czasach ktoś wytarmosi z czeluści szuflad, szafek lub kartonów z klamotami; płytki drukowane nierozmontowane z tamtego okresu i zrobi zdjęcie.

    Swoja drogą, fajne są opisy przygód z adaptacjami pojemników z tworzyw (np. na nici).

    To inspirujące :)

    p.s. Jasny gwint, właśnie znalazłem jakiś elektroniczny gong składany w latach 80. Wiem tylko, że kiedyś dawno temu od kogoś go dostałem.
    Ładnie wytrawiony laminat (widać, że ręcznie rysowane ścieżki, ale i tak perfecto), 6 x UCY7400, 12 x peerka 10kΩ, do tego jedna 47kΩ od ustalania głośności.
    Ciekawe czy jest do tego gdzieś opis? Kiedyś coś mi mignęło w postaci artykułu pod tytułem "Gong melodyjny".

    1
  • #12 06 Wrz 2015 00:09
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Krzysztof L. napisał:
    Swoja drogą, fajne są opisy przygód z adaptacjami pojemników z tworzyw (np. na nici).

    Prawdziwa skarbnica, to są stare książki o elektronice, elektrotechnice i ogólnie technice z lat 70, 60, a nawet 50. Tam dopiero można znaleźć opisy wykonania obudów z płótna nasączanego żywicą, wykonanie obwodów drukowanych właśnie z folii miedzianej klejonej do płytek tekstolitowych i inne technologie, które dziś budzą uśmiech.

    1
  • #13 06 Wrz 2015 00:21
    niewolno2
    Poziom 39  

    Wspominam z uśmiechem mój pierwszy układ elektroniczny a był nim tzw. migacz czyli: migająca żaróweczka 3,5V. Elementami składowymi układu były: kawałek kartonu, przewleczone elementy elektroniczne i połączone na drugiej stronie kawałkami przewodów, zasilone to wszystko było płaską baterią 3R12. Śmichu było co niemiara. O trawieniu płytek nie wspomnę, małe aluminiowe naczynie w tajemnicy przed rodzicami podprowadzone z zestawu kuchennego, trzy płaskie baterie połączone szeregowo do tego tzw. siarczek i czekanie co z tego będzie.

    1
  • #14 06 Wrz 2015 17:30
    65469
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 06 Wrz 2015 21:35
    2645816
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 06 Wrz 2015 21:43
    retrofood
    Moderator

    Krzysztof L. napisał:

    Jak wyglądały Wasze historie dotyczące zdobywania chlorku żelazowego, laminatów, części i innych materiałów potrzebnych przy budowie danej konstrukcji.


    Nawet dzisiaj wolę jeszcze o tym nie mówić...

    1
  • #17 06 Wrz 2015 21:52
    2645816
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 06 Wrz 2015 22:07
    retrofood
    Moderator

    Właściwie to masz rację, co tam. Laminat miałem legalnie, ze Składnicy Harcerskiej chyba, chlorek natomiast z praktyki szkolnej w Kombinacie... :oops: każda grupa miała tygodniowe zajęcia w pionie Głównego Automatyka, czego tam nie było...
    A wiertarkę z opisu Jurka to mam do dzisiaj, tylko silnik od wentylatora kanałowego, zasilany transformatorkiem 220/220 V. Dla bezpieczeństwa, bo silnik jest bez obudowy.
    Wiertła też z kombinatu, znajoma pracowała w wypożyczalni narzędzi, dała mi ze trzydzieści sztuk. Od 0,5 do 1,5 mm.

    3
  • #19 06 Wrz 2015 22:45
    2645816
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 07 Wrz 2015 15:39
    chrust58
    Poziom 17  

    Błażej napisał:
    Ja pamiętam, że gro układów elektronicznych miało obudowy z plastikowych zasobników na igły i nitki do maszyn do szycia produkcji Łucznika. To były bardzo chodliwe pudełka.


    W takim pudełku, to zrobiłem mój pierwszy miernik uniwersalny, zasilacz impulsowy z "Radioelektronik" 5/1988. Dobre na obudowy były jeszcze pudełka na mydło (mydelniczka). Płytki kupowało się w składnicy harcerskiej. Pierwsze płytki trawiłem w metalowym naczyniu - woda/sól, plus zasilacz 1-2A, nawet szybko szło, ale zostawał bród między ścieżkami, dało się to usunąć lutownicą. Póżniej też trawiłem tą metodą, a brudy w środku chemicznym (chlorek żelaza itp.), dla oszczędności.
    A to jedno z moich prac 1988/89 - cyfrowy miernik częstotliwości z automatyczną zmianą zakresu (foto niżej). Opis "Radioelektronik" 6/1988. Dodałem tylko - pomiar okresu, licznik, podgląd do trzech niewidocznych cyfr i pomiar kondensatorów elektrolitycznych. Obudowa z blachy ocynkowanej.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80

    8
  • #21 07 Wrz 2015 17:17
    2645816
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 07 Wrz 2015 17:49
    zetdeel
    Poziom 38  

    Układy ukończone:
    1) Regulator obrotów do wiertarki - Młody Technik 06/84, str. 78. obudowa z pudełka do slajdów.
    Działa bezawaryjnie do dzisiaj.
    2) Sonda logiczna TTL - Radio (ruskie) 03/80, str. 30, rys. 1 - zmieniony sposób wyświetlania. Bez obudowy.
    Uszkodził się niepełnowartościowy wyświetlacz Q74 (CQYP74) (nie pokazuje stanu L). Poza tym, sprawna.
    3) Próbnik tranzystorów i diod - Radioelektronik, lata 80-te. W pudełku od ruskiego zegarka naręcznego.
    Urządzenie "odziedziczone". Brak górnej części pudełka. Sprawny.
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80

    Płytki pozostałe po projektach niedokończonych:
    4) Iluminofonia - Radio (ruskie) 03/81, str. 49.
    Duża płytka po regulacji, uruchomiona.
    5) Odbiornik KF - książka "Odbiorniki radiostacji amatorskich".
    Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80 Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80

    9
  • #23 07 Wrz 2015 18:45
    65469
    Użytkownik usunął konto  
  • #24 07 Wrz 2015 21:07
    2645816
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 08 Wrz 2015 07:27
    zimny8
    Poziom 33  

    Niestety żadna moja konstrukcja się nie ostała, ale pozostało trochę sprzętu pomiarowego z tych i wcześniejszych czasów: Klub przyjaciół obwodów elektronicznych DIY z lat 70/80

    2
  • #26 08 Wrz 2015 08:22
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Pierwszy tranzystor TG1 (oczywiście klasycznie zielony) kupiłem ok. 1963 roku (ktoś mnie przebije?), pamiętam, że za 12 zł (kupa kasy dla jedenastolatka, ale za kilo makulatury dostawało się w skupie 1zł, butelka po wódce też tyle), w 1964r zmontowałem radio z pierwszego KIT-u w PRL ,,Zrób to sam''(400zł!), w 1977r (tuż po studiach, zmontowałem na płytce uniwersalnej mój pierwszy zegar na nixie, po dwóch przeprowadzkach nic z tych najstarszych konstrukcji (różnych) nie zostało poza zasilaczem regulowanym na MAA723 (15V/1,5A). Dziś mój wnuczek (prawie pięć latek) jest chyba największym(?) w kraju przyszłym posiadaczem lamp (nowych i nie PY88 czy EY86), podzespołów do budowy sprzętu lampowego jak i tranzystorowego (tu raczej german choć i krzemem nie gardzę), skompletowałem dla niego także różne KIT-y, ostatnio skompletowałem zegary nixie z AVT (oba typy ,,analogowych'', starszego już brak w ofercie AVT....jak ten czas leci) choć chciał bym aby kiedyś zmontował na płytce uniwersalnej taki na TTL, komplet części też jest w pudełeczku, to znakomita nauka sprawnego posługiwania się lutownicą. Ostatnio widzę coraz większe trudności w polowaniu na zwykłe TTL-e jak i CMOS, radzę się pospieszyć.

    2
  • #27 08 Wrz 2015 09:38
    zimny8
    Poziom 33  

    Jako młody człowiek mieszkałem na prowincji więc pierwszy tranzystor zobaczyłem po rozkręceniu obudowy jednego z pierwszych odbiorników radiowych tzw-anego "tranzystorka", nazwy nie pamiętam ale chyba na siedmiu germanach był zrobiony i wszystko już na ścieżkach. Te tranzystory to miały potem u mnie drugie, trzecie i następne życia :).
    Czujniki temperatury a po odcięciu obudowy również foto, nawet uszkodzone działały bo jedno złącze wystarczało.
    Pierwsza "konstrukcja" to iluminofonia czyli starter + żarówka, hehe, w podstawówce na disko - wszyscy szaleli.

    2
  • #28 08 Wrz 2015 19:33
    emeryt2
    Poziom 42  

    Cirrostrato ,nie mam zamiaru Cię PRZEBIJAĆ , lecz był to chyba 60 rok , zbudowałem odbiornik radiowy ,reakcyjny na tranzystorze TG-9 ( miałem krewnych na Poczie i Telekomunikacji) , gdzie antena była długa , a słuchawka miała 2 kOhmy. Chodziłem jak paw , gdy moi koledzy z 4 lub 5 klasy podstawówki posłuchali I programu Polskiego Radia.
    Wczesniej były jakieś telefony w wkładkami węglowymi i słuchawkami 60 - omowymi i baterią.
    Niestety z tego okresu nie ostał sie żaden "eksponat".

    1
  • #29 08 Wrz 2015 20:07
    2645816
    Użytkownik usunął konto  
  • #30 09 Wrz 2015 10:33
    jac w-ch
    Poziom 19  

    prosiaczekmalaryczny napisał:
    Natomiast lipa była z narzędziami, wiertarkę zrobiłem z silnika SAZ z bambino, wietła łapałem w te tulejki co są w tych listwach stosowanych przez elektryków. Biło jak diabli ale wierciło.

    Tak było :) Ja taką wiertarkę jeszcze mam i czasami używam , działa ponad 30 lat. Ale jak się dobrze ustawi wiertło to tak mocno nie bije. Włącznik na mikroprzełączniku z faela.

    6