Witam
Mam pacjenta jak w tytule 2001r. 220CDI. Właściciel skarży się na ciężkie uruchamianie silnika z rana. W pamięci sterownika tylko błąd P1664-008 dotyczący podgrzewacza płynu chłodzącego. Nie sądze, żeby miał wpływ na samo uruchomienie silnika. Stwierdziłem pęcherzyki powietrza w przewodach paliwowych na obwodzie niskiego ciśnienia więc zamówiłem w tych przezroczystych więc czekam już na komplet z ASO. Po za tym wyraźnie z nich cieknie, więc sprawa wydaje się jasna, ale nie pokoi mnie jeszcze fakt, że sterownik świec żarowych nie podaje napięcia na świece żarowe. Po przekręceniu zapłonu zapala się kontrolka świec żarowych i po chwili gaśnie (normalne) jednak jest brak napięć na świece. Mierzone woltomierzem i probówką, bezposrednio za modułem i przy świecach. Niestety nie mogę zatrzymać samochodu na noc żeby sprawdzić rano, ale wydaje mi się że jak kontrolka się zapala to powinno być grzanie. W czasie włączenia zapłonu do modułu dochodzi dosłownie na 2 s napięcie akumulatora (przewód czarno-czerwony) a na drugi przewód (brązowo-biały) cały czas masa - czyli jakby był sterowany. Odczyt temp. silnika wydaje się być w normie.
I tu pytanie do kolegów - wymieniać moduł?
Czy pozostać na doszczelnieniu układu paliwowego i zobaczymy jak będzie?
Niestety czytam Diagunem i nie mam akurat w parametrach sterowania świecami.
Pozdrawiam
Mam pacjenta jak w tytule 2001r. 220CDI. Właściciel skarży się na ciężkie uruchamianie silnika z rana. W pamięci sterownika tylko błąd P1664-008 dotyczący podgrzewacza płynu chłodzącego. Nie sądze, żeby miał wpływ na samo uruchomienie silnika. Stwierdziłem pęcherzyki powietrza w przewodach paliwowych na obwodzie niskiego ciśnienia więc zamówiłem w tych przezroczystych więc czekam już na komplet z ASO. Po za tym wyraźnie z nich cieknie, więc sprawa wydaje się jasna, ale nie pokoi mnie jeszcze fakt, że sterownik świec żarowych nie podaje napięcia na świece żarowe. Po przekręceniu zapłonu zapala się kontrolka świec żarowych i po chwili gaśnie (normalne) jednak jest brak napięć na świece. Mierzone woltomierzem i probówką, bezposrednio za modułem i przy świecach. Niestety nie mogę zatrzymać samochodu na noc żeby sprawdzić rano, ale wydaje mi się że jak kontrolka się zapala to powinno być grzanie. W czasie włączenia zapłonu do modułu dochodzi dosłownie na 2 s napięcie akumulatora (przewód czarno-czerwony) a na drugi przewód (brązowo-biały) cały czas masa - czyli jakby był sterowany. Odczyt temp. silnika wydaje się być w normie.
I tu pytanie do kolegów - wymieniać moduł?
Czy pozostać na doszczelnieniu układu paliwowego i zobaczymy jak będzie?
Niestety czytam Diagunem i nie mam akurat w parametrach sterowania świecami.
Pozdrawiam