logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wielowirnikowa platforma latająca

kmmepl 07 Wrz 2015 15:53 7809 20
REKLAMA
  • Wielowirnikowa platforma latająca Czy kiedykolwiek marzyło Ci się zbudowanie latającej maszyny, zdolnej do przynajmniej kilkuminutowego oderwania się od ziemi? Prezentowany projekt właśnie to umożliwia. Jest to maszyna zawierająca w sobie 54 bezszczotkowe silniki prądu stałego (BLDC), które według autora potrafią udźwignąć ciężar do 164kg. Jego zdaniem, tak wielka ilość wirników oferuje wysoki margines bezpieczeństwa, który jest pożądany, gdyż elementy mechaniczne jak i energoelektroniczne są tutaj najbardziej narażone na awarię. Silniki są podzielone na 6 grup, każda posiada własny kontroler lotu. Za źródło ciągu użyto standardowych śmigieł, popularnych w zdalnie sterowanych samolotach. Baterie i sterownik są umieszczone pod siedzeniem w celu uzyskania jak największej stabilności platformy. Barierka z poliwęglanu została użyta w celu ochrony głowy pilota. Całkowita moc konstrukcji wynosi 22000W. Długość lotu ma trwać do 10 minut. Koszt tego projektu to około 6000 funtów.
    Coraz częściej widzimy wielowirnikowce domowej roboty, zdolne do uniesienia człowieka w powietrzu. Czy są one przyszłością ludzkiej transportacji? Czy może są to tylko szalone, niebezpieczne konstrukcje, bez jakiejkolwiek nadziei, aby stać się powszechnym środkiem lokomocji?





    źródło: http://hackaday.com/2015/09/03/being-picked-up-by-a-swarm-of-drones-may-become-reality/

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    kmmepl
    Poziom 13  
    Offline 
    kmmepl napisał 73 postów o ocenie 320, pomógł 7 razy. Jest z nami od 2013 roku.
  • REKLAMA
  • #2 14978309
    strikexp
    Poziom 27  
    Konstrukcja świetna :)
    Ale nie wróżę rozwoju osobistych środków transportu powietrznego. Zarówno problemy z zasilaniem jak i brawurą skutecznie to uniemożliwią. Jednak istnieje na rynku, głównie amerykańskim, potrzeba szybkiego transportu powietrznego w mieście. Możliwe że drogie w śmigłowce (setki tysięcy złotych) niedługo zostaną zastąpione przez takie pierdółki.
  • #3 14978617
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Faja zabawka.
    Szkoda tylko, że w razie awarii zasilania nie można korzystać z autorotacji. Gdyby ten problem rozwiązać - czemu nie? Mógłby ten wynalazek skutecznie wykosić helikopterową konkurencję... :)
  • REKLAMA
  • #5 14979036
    Gelo14
    Poziom 14  
    Pierwsze loty samolotem i śmigłowcem wcale nie wyglądały lepiej. Gdyby wyposażyć taki wehikuł w awaryjne źródło zasilania byłby całkiem bezpieczny. Awaria jednego albo nawet kilku silników (wirników) nie groziłaby katastrofą.
  • #7 14979495
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Teoretyzując - Źródło zasilania to mogła by być prądnica zasilana turbiną - np. gazową. Oczywiście w jakiejś bardziej poważnej konstrukcji. Tylko zawsze jak coś ma się zepsuć - na pewno się zepsuje w takim miejscu jakie jest nie do naprawienia (podczas lotu), i zagraża życiu maszyny i pilota/ów.
    Żeby ten latający materac (bo dywan nie bo za gruby) miał jakieś zastosowanie praktyczne - nie tylko rekreacyjno-rozrywkowe, musiałby być wiele razy większy a co za tym idzie i mniejsza możliwość wciśnięcia się w małe przestrzenie - np. podczas lądowania na przypadkowym lądowisku.
    Ale - pomysł fajny i ciekawy. Na razie jednak wyłącznie jako ciekawostka.
  • #8 14979511
    strikexp
    Poziom 27  
    aaanteka napisał:
    Tak ,tak tylko awaryjne źródło to akumulatory ,a akumulatory to dodatkowy balast.
    A co kiedy uszkodzeniu ulegną silniki? Powiedzmy 3-4 sztuki...


    To trzeba nie kupować chińskich silników po taniości :) A po awarii dwóch w krótkim czasie tylko idiota leciałby dalej.

    Jeśli już ma coś paść to sam sterownik, więc ja osobiście na pewno bym go zdublował. Oraz zabezpieczył od groźnych manewrów, uszkodzenia drążka i utraty przytomności przez pilota.
    Wbrew pozorom w stresujących sytuacjach komputer jest o tysiące procent skuteczniejszy niż człowiek.

    Samo zasilanie moim zdaniem powinno być spalinowe, to akumulatory powinny stanowić rezerwę bezpieczeństwa aby mieć kilka minut na awaryjne lądowanie.
  • #9 14979859
    Greyangel
    Poziom 14  
    A ja myślę że jest to realne. Gdyby od czasów, powiedzmy Forda, konstrukcje elektryczne miały takie finansowanie jak spalinowe to nie było by dziś problemu ciężkich akumulatorów itp. Inżynieria materiałowa i w tych dziedzinach daleka jest od wypowiedzenia ostatniego słowa. Myślę że bezpieczeństwo takiego zastosowania jest daleko większe od wszystkiego co do tej pory widziałem. Udźwig to około 160 kg jak zostało wspomniane. Dajmy owiewki i zabezpieczenia karbonowe, zasymulujmy jakąś opływową konstrukcję, dodajmy dobry komputer z przemyślanymi funkcjami. I będzie prototyp.
  • #10 14980127
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    Potraktujmy to jako proof of concept - tak naprawdę zamiast kilkudziesięciu wirników lepiej użyć kilku dużych, podobnie duże silniki BLDC sprawdza się lepiej niż kilkadziesiąt małych (będą posiadać lepszy stosunek masy własnej do osiągów - silnik 10kW waży 8 Kg) podobnie z źródłem zasilania. Możliwości jest wiele a nawet lot do wysokości 10 metrów może być niemałą atrakcja.
  • #11 14980195
    markoz7874
    Poziom 31  
    Jak na tak prosta maszynę za dużo elementów które mogą się zepsuć.
    W samej konstrukcji nie ma nic innowacyjnego - powielenie istniejących rozwiązań a nowością jest tylko większa ilość wirników.
    O bezpieczeństwie nie wspomnę..
  • REKLAMA
  • #12 14980615
    aaanteka
    Poziom 42  
    strikexp napisał:
    To trzeba nie kupować chińskich silników po taniości A po awarii dwóch w krótkim czasie tylko idiota leciałby dalej.

    Jeśli już ma coś paść to sam sterownik, więc ja osobiście na pewno bym go zdublował. Oraz zabezpieczył od groźnych manewrów, uszkodzenia drążka i utraty przytomności przez pilota.


    Rozpatrując teoretycznie , w praktyce nawet przy markowych produktach istnieje możliwość kolizji np.: z stadem szpaków, mew , a wtedy awaria pewna.

    Co do niezawodności komputerów to właśnie z ich winy były wszystkie incydenty z udziałem Airbus, mało brakowało a ta konkurencja europejska upadłaby.

    Haha, ciekawe jak zabezpieczyć statek powietrzny od utraty przytomności pilota?
    Trochę teoretyzowanie oderwane od rzeczywistości , od realiów lotnictwa.
  • #13 14980629
    strikexp
    Poziom 27  
    W byle quadcopterze masz takie zabezpieczenie, jak baterie mają już mało mocy to automatycznie ląduje. W droższych konstrukcjach nawet wraca w ustalony punkt startu gdy utraci sygnał sterujący.
  • #14 14980762
    pawel1029384756
    Poziom 21  
    Moim zdaniem jest tych silników aż za dużo, pierwsza myśl jak to zobaczyłem to "ale tu się może rzeczy popsuć". Ale jak się zastanowić to uszkodzenie jednego czy dwóch silników podczas lotu da nam czas na bezpieczne lądowanie. Oczywiści komputer musi podczas sterowania uwzględnić ich brak i powiadomić pilota, że jak zaraz nie wyląduje to może zginąć.
    Jest jeszcze jedna rzecz, która wydaje mi się uciążliwa. Hałas, przy dłuższym locie było by to nie do zniesienia w takiej otwartej kabinie, a więcej takich latających pojazdów mogła by być mało akceptowana przez otoczenie. Mnie doprowadza do szału helikopter latający w pobliżu, a ten dźwięk jest jeszcze gorszy.
    Co nie zmienia faktu, że bym sobie polatał :D
  • #15 14980791
    Freddy
    Poziom 43  
    Wszystko fajne, tylko w Polsce tym nigdzie nie polatasz, takie prawo :).
  • REKLAMA
  • #16 14980987
    markoz7874
    Poziom 31  
    Freddy napisał:
    Wszystko fajne, tylko w Polsce tym nigdzie nie polatasz, takie prawo :).

    A gdzie obowiązuje inne prawo w tym zakresie?
  • #17 14981013
    Freddy
    Poziom 43  
    Może Afryka :) - tak napisałem, że w Polsce, bo jesteśmy w Polsce. Wiadomo, że nigdzie nie polatasz, prawo lotnicze wszędzie jest podobne. No chyba, że po cichu jak masz 200ha pola z dala od cywilizacji :P.
  • #18 14981780
    aaanteka
    Poziom 42  
    Nie do końca jest to prawda z tym lataniem, prawo lotnicze dopuszcza wyjątki.

    Konstrukcje eksperymentalne są traktowane bardziej liberalnie, w szczególności jak używa ich sam konstruktor.

    Co innego tyczy się wiedzy i umiejetności takiego pilota, te muszą być sprawdzane .
  • #19 14987137
    Norfnet
    Poziom 13  
    Fajna konstrukcja niemniej jednak ten daszek psuje efekt. Ciekawe na jaką wysokość odważył się ktoś wznieść.Widać że to Polak jest oblatywaczem (jasne szorty i koszulka-czarne buty i skarpetki).
    Kolejna odsłona drona ale w wersji maxi.
  • #21 14995642
    Janusz_kk
    Poziom 38  
    Ja bym dodał jeszcze że jest mało stabiny, brakuje sterowania z żyroskopu, ułatwiłoby to nawigację tym pojazdem.
REKLAMA