Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy fabryczne radio HONDY ma funkcję MUTE?

mgen 04 Cze 2005 22:38 3086 17
  • #1 04 Cze 2005 22:38
    mgen
    Poziom 11  

    Witam serdecznie.

    Kupuję nowe auto - Hondę Civic. Auto ma już fabryczne audio - dealer mówi, że Honda montuje radia pioneera lub alpina - ale nie jest w stanie powiedzieć które z nich jest w moim przyszłym samochodzie - musiałby je zdemontować, żeby sprawdzić.

    W ramach tzw."targowania" dealer m.in. nieodpłatnie zamontuje mi mój zestaw głośnomówiący bluetooth. W poniedziałek mam roozmawiać z elektrykiem, który będzie to robił ale właśnie..

    ..czy to radio ma fukcję wyciszania przy telefonowaniu?

    Szukałem informacji w kablomanii na studio24.prv.pl ale dla nowych modeli nie ma takiego oznaczenia w kostce połączeniowej.

    Wiecie może cosik na ten temat?

    pzdr.
    Michał

  • #2 04 Cze 2005 23:41
    commor
    Poziom 25  

    Witam :-)
    Niestety nie ma !
    Na 100 % nie ma...
    Niektóre serwisy wśród nich i Honda, biorą od nas specjalistyczne moduły typu Leniuch, które sobie z tym radzą...
    Montuje się je pomiedzy wiązkę wchodzącą do radia a radiem - wyjmując oryginalna... dodatkowo zasila on zestaw np. Bluetooth oraz
    przekazuje rozmowę na głośniki samochodowe polepszając jakość rozmowy tj. słyszalność.

    Tutaj masz cos blizej na ten temacik.
    a tutaj kilka słów również i o leniuszkach http://www.komorowscy.com

    Wiec hmmm...nie jest problemem zamontowac taki zestaw... ale niestety bez takiego modułu - zniszczą Ci oni TWOJE auto.. niestety nie zobaczysz tego, bo Radio wyjmuje sie niezwykle skomplikowanie.
    No ale cóż w service mogą sobie niszczyć - są bezkarni !
    Widziałem jak zakłada się telefony w pewnym servisie w Warszawie.. zniszczyli Hondę Accord za 85.ooo PLN tzn. zniszczyli w niej wiązkę elektr. (radiową) :(
    KOSZMAR :(

    PS. Pytanie dodatkowe ...czy bedziesz miał sterowanie w kierownicy ??

  • #3 04 Cze 2005 23:57
    mgen
    Poziom 11  

    No szkoda, ale jakos przeżyję.

    Co masz na myśli, pisząc że zniszcza wiązkę? Przecież do jasnej ciasnej chodzi o podpięcie trzech przewodow..

    Radio ma sterowanie w kierownicy.

    pzdr.
    Michał

  • #4 05 Cze 2005 00:27
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jak to radio wyjmuje się skomplikowanie? Jest ustalona kolejność i rozbiera się to jak klocki lego. Wręcz przyjemność. Co rozumiesz pisząc "zniszczenie wiązki"? Jeśli ładnie się wlutują w przewody, to chyba nie jest to zniszczenie...
    A moduł wyciszania można sobie samemu zrobić już za kilka zł.
    Najprościej pozbawić radia zasilania po stacyjce. Wtedy na czas rozmowy będzie się wyłączało. Potrzebny do tego jest jeden przekaźnik ze stykiem rozwiernym NC (normalnie zwartym). Na cewkę dajemy + po stacyjce i wyjście z centralki gsm (to, gdzie pojawia się masa w czasie rozmowy). A styki wpinamy w zasilanie radia po stacyjce. Wtedy na czas rozmowy przekaźnik rozewrze styki i wyłączy radio.
    Jeśli chcemy aby przełączało nam rozmowę na głośniki, to jest już trochę więcej zabawy ale też nieskomplikowanej. Potrzebujemy 4 pary styków przełączanych o małej obciążalności. Można użyć przekaźników "telefonicznych". Głośniki podłączamy do styków odbierających (ruchomych), głośniki do NC (normalnie zwartych), a sygnał z centralki dajemy na NO (normalnie otwarte/rozwarte), sterowanie cewką (wtym przypadku cewkami, bo w jednym przekaźniku się nie zamkniemy) dajemy tak samo jak poprzednio. Sygnał audio z centralki możemy dać na jeden głośnik lub na dwa z przodu ale należy pamiętać żeby połączyć je w szereg (dostaniemy wtedy 8 ohm), bo wzmacniaczyk z gsm może sobie nie poradzić z dwoma omami. Działa to tak: nie ma rozmowy, przekaźniki w spoczynku, głośniki połączone z radiem. Rozmowa: przekaźniki przełączają głośniki na centralkę gsm. Tylne głośniki można też odciąć. Wystarczy przekaźnik rozwierny lub pozostawić. Wtedy będą grały z tyłu w czasie rozmowy.

  • #5 05 Cze 2005 00:50
    commor
    Poziom 25  

    Ja bym nie chciał żeby ktoś (nawet najzdolniejszy) przecinał lub lutował cokolwiek w moim aucie za 50.000 zł (albo za 85.000 w przypadku Hondy Accord) - skoro człowiek wymyślił złaczki.
    To tyle...pozdrawiam.

  • #6 05 Cze 2005 01:01
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Oj ździwiłbyś się na czym potrafią oszczędzać właścicielaeaut za wspomniane 85 tys zł. Mnie kiedyś zażyła kobieta, która chciała kupić głośniki do swojego nowego fusiona (z salonu). Zaproponowałem jej coś taniego, a ona oświadczyła, że są jeszcze tańsze. Kiedy próbowałem jej wytłumaczyć różnicę w jakości, ta wypaliła do mnie: "Panie! Pan to myśli, że jak kto kupuje auto to ma pieniądze!?!?" No kurdę, tak właśnie myślałem. Myliłem się...

  • #7 05 Cze 2005 01:18
    commor
    Poziom 25  

    Otóż to !
    Tanie mięso psy jedzą....
    Na tym akurat nie należy oszczędzać...
    Przy bluetoothach jest duża szansa, że robi się to raz na całe życie auta, wiec szkoda niszczyć !
    A czy to będzie kosztowało kilka, kilkanaście czy sto złotych...to jaka to jest różnica - jeśli nie straci się gwarancji na auto ?
    Przzecież to mniej niż bak paliwa... a jak ktoś kupuje takie auto to chyba nie jeżdzi tylko w niedziele??
    Ja robię w zasadzie tylko nowe auta, w tym tygodniu akurat 3 Fusiony oraz kilka poważniejszych...i serce mnie boli jak ktos coś niszczy - ja nie niszcze :)
    pozdrawiam
    commor

  • #8 05 Cze 2005 01:21
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ale "Naś klijent, naś pań!!!" cytując za kabaretem Ani mru mru. Rozsądny wyda te kilkanaście złoty ekstra, ale jak się uprze, to nie ma rady. Serce boli ale się robi...

  • #9 05 Cze 2005 12:38
    mgen
    Poziom 11  

    Przyznam szczerze, że nie rozumiem co jest złego we wlutowaniu przewodów w instalację samochodu. Zawsze sądziłem, ze takie działanie jest jedynie pewnym spoosobem połączenia. Gdyby nie bezwzględne warunki gwarancyjne hondy zrobilbym to sam.

    Commor! Czemu pytałeś czy będę miał sterowanie w kierownicy?
    Twoja propozycja "leniucha" jest dosć ciekawa. Ile sobie liczysz zatakie urządzonko?

    pzdr.
    Michał

  • #10 05 Cze 2005 15:01
    commor
    Poziom 25  

    No właśnie...najgorsze jest to, że oni w ASO zrobia to tak samo albo gorzej...no ale oni jako ASO mogą niszczyć...
    Do autek ze sterowaniem radyjka w kierownicy...leniuszki w opracowaniu...
    Kwestia 2 tygodni...
    Nie wiem który pin jest za to odpowiedzialny...
    Same piny nie są dostepne...inna sprawa, ze w tym nowym złączu do Hondy to są ich dwa rodzaje...co daje aż 4 różne - na dwie strony do przejściówki - bo Leniuch to przejściówka tylko z odpowiednią kombinacją przewodów za zasilania, do wyciszenia (pomimo braku mute), do przełączenia na 1 lub 2 przednie głośniki - WSZYSTKO BEZ NISZCZENIA.

    A do Błażeja...
    Trochę Ci podbieram klientów z Wroclawia...z fabryczki plasterków :)

    pozdrawiam
    commor

  • #11 05 Cze 2005 15:11
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Panie commor. Ja nie w branży (teraz spożywka - naoje miłe każdemu mężczyźnie :) )! Podbieraj ile wlezie!
    Ps. O co chodzi z ta fabryczką plasterków?

  • #12 05 Cze 2005 15:23
    mgen
    Poziom 11  

    commor napisał:
    No właśnie...najgorsze jest to, że oni w ASO zrobia to tak samo albo gorzej...no ale oni jako ASO mogą niszczyć...


    Dalej nie kumam - chyba, że umiejętne rozizzolowanie przewodu, wlutowanie do niego drugiego i poprawne zaizolowanie nazwiemy niszczeniem - tylko, że ja takiego właśnie niszczenia się spodziewam.

    Co do przekazania rozmowy na głosniki samochodu - raczej nie, ja wolę standardowy głośnik zestawu głośnomówiącego. Jedyne co by mnie interesowało to wyciszenie ale jeśli radio nie ma takiej funkcji (fabrycznie) to na razie temat odpuszczam.

    W każdym razie wersja odłącznia głośnikow na czas rozmowy jest ciekawa ale wersja wyłączenia całego radia na czas rozmowy już nie.

    A jak to zrobią to sie pewnie dowiem za trzy lata jak gwarancja minie :)

    pzdr.
    Michał

  • #13 08 Cze 2005 18:48
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Prztrenowałem to wyłączanie radia w kilku autach i powiem ci, że działą to bardzo dobrze (chyba że centralka jest wolna - sygnał rozmowy znika dopiero po iluś tam sekundach od jej zakończenia - tak miały pewne centralki uniwersalne). Nie ma to żadnego negatywnego wpływu na radio, a jest bardzo wygodne. To tylko jeden przekaźnik i dodatkowo przecięty jeden przewód (i tak będą cięte).

  • #14 08 Cze 2005 23:26
    commor
    Poziom 25  

    Jakoś tak nie mogę Was przekonać do tego....żeby nie niszczyć - bo wcale NIE trzeba ciąć - jak piszesz...
    No ale cóż zrobiłem co tylko można...więcej nie dam rady...
    nie mam takiej siły przebicia...chociaż sie staram...

    W załączeniu - artykuł z poprzedniego AutoŚwiata (mojego autorstwa :-))

    pozdrawiam
    commor

  • #15 08 Cze 2005 23:31
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wcale nie twierdzę, ze jestem zwolennikiem cięcia. A naet bardziej, tam gdzie to możliwe, szczególne w nowych autach staram się pracować jak najmniej inwazyjnie. Tylko przekonaj klienta, że ma wydać 50 zł (licze gniazdo i wtyk po 25) ekstra, zeby miał świadomość, iż nie ciąłęm przewodó w jego aucie, tylko się ładnie wpiąłem z przejściówką. A jakto już jest auto słuzbowe... Kokpit moge sobiewtedy powiercić jak chcę. A jakza pierwszym razem nie wyjdzie, to się naklejkę nalepi...
    i powiedz mi jeszcze co jest w tym załączniku. Bo chciałbym wdzieć zanim zacznę punkty na niego wydawać.

  • #16 09 Cze 2005 00:04
    commor
    Poziom 25  

    No, ja odmówiłem ostatnio montażu radia za mniej niż stokilkadzisiąt złoych w najnowszej służbowej corsie, gdzie pracownik jednej z firm operatora GSM chciał założyc prywatnie radio.
    Na cene składać się miało :
    Montaż, Nowe (drogie) ISO, nowe złacze antenowe.
    Klient stwierdził, ze założy to gdzies dużo taniej...
    Ja postanowiłm nie niszczyc auta wartości 35/40 tys za marne 50 zł, skoro można bez niszczenia za 100...
    pozdrawiam
    commor

    PS. Niebawem pójdę z torbami...ale z czystym sumieniem :)

  • #17 09 Cze 2005 17:13
    mgen
    Poziom 11  

    No dobra. Mam zrobione - nic nie stuka , nic nie piszczy. Ale pan majster jedną rzecz sfuszerował:
    Zamontował mi mikrofon na słupku drzwi (na lusterkiem rzeczywiście nie bardzo jest gdzie go przypocować w miarę bezinwazyjnie) i osłonka przeciwsłoneczna mi zachacza o ten mikrodon. Niestety zauważylem to juz po przyjeździe do domu (ponad 70km od serwisu) także poprawię to sobie sam.

    Dziekuję wszystkim za wypowiedzi.

    Aha. Pomysł, z wyłaczaniem radia przekaźnikiem nie byłby w tym przypadku dobry dlatego, że radio po odcięciu prądu (prąd - akcesoria po stacyjce) i powtórnym załaczeniu nie gra tylko wraca do "spoczynku", także musiałbym je sobie potem właczać.

    pzdr.
    Michał

  • #18 09 Cze 2005 21:27
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Niemożliwością ludzką jest... Może gdzieś w funkcjach radia jest ten parametr ustawialny. Do tej pory było tak, że jak wyłączyłeś radio ze stacyjki, to mogłeś je włączyć też ze stacyjki.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME