Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Woda gruntowa / studnia kopana / szukanie wody różdżką

Mayor7 16 Sep 2015 16:05 100758 233
Tespol
  • #61
    User removed account
    User removed account  
  • Tespol
  • #62
    PiotrPitucha
    Level 33  
    Witam
    Nie musisz w nic wierzyć, wystarczy sobie przypomnieć szkołę podstawową oraz średnią.
    Woda posiada energię co nie podlega dyskusji:
    - potencjalną to podstawówka
    - kinetyczną, bo płynie to też podstawówka
    - promieniowanie cieplne to chyba też podstawówka
    - płynie w polu magnetycznym ziemi i jako przewodnik generuje... to chyba też podstawówka
    - płynąc przez niejednorodne środowisko generuje falę akustyczną od infradźwięków w górę , to już chyba liceum
    - płynąc przez piach z dużym prawdopodobieństwem generuje falę elektryczną ( zjawisko piezoelektryczne, chyba liceum )
    - pewnie generuje coś w zakresie własnego rezonansu ( pojedyncze GHz )
    Wystarczy teraz że pomieszamy te zjawiska i możemy mieć falę modulowaną wszelkiego rodzaju. Odbiór fali modulowanej może się dokonywać w najdziwniejsze sposoby, nie jest moją sprawą zastanawiać się jak to może odbierać radiesteta, ale przypominam znane przypadki odbioru stacji radiowych przez plomby w zębach bez żadnych wzmacniaczy....
    Nie wszystkim posiadaczom plomb w głowie grało, ale nie znaczy to że to zjawisko nie istnieje.
  • Tespol
  • #63
    saskia
    Level 39  
    zimny8 wrote:
    saskia wrote:
    Przepływająca woda posiada energię i to właśnie ją cialo wykrywa-czuje

    Co to za energia?, wiele razy próbowałem z różdżką ale jakoś moje ciało jej nie odbiera.
    Nie wierzę też w inne bzdury, nawet pewnemu dość znanemu hipnotyzerowi ze mną się nie udało. Może jest tak że trzeba taką wiarę posiadać, tyko wtedy doświadczamy takich cudów.
    Wiara czyni cuda.


    Właśnie. Wiara czyni cuda.
    Ja kiedyś nie wierzyłem że kiedykolwiek uda mi sie nauczyć angielskiego. :-)
    A jak uwierzyłem to dziś mogę uczyć innych.
  • #64
    Artur k.
    Admin of Audio group
    antwito wrote:
    To jakaś nowa fizyka? Bo brzmi tak samo jak wróżenie z gwiazd, czy przepowiadanie przyszłości z magicznej kuli...

    A co Cię tak dziwi? Nie widziałeś nigdy wody płynącej pod górkę?
  • #65
    saskia
    Level 39  
    prosiaczekmalaryczny wrote:
    Wyobraź sobie genialego fizyka, cały czas siedzi u siebie w laboratorium i wymyśla różne rzeczy. Świat jest nim zachwycony, ma 100 nagród Nobla. Nosa z pracowni nie wyściubił, czyta tylko fachową literaurę z dziedziny fizyki.
    Przychodzisz do niego i mu mówisz "ty, a wiesz, że w oceanie zyją takie ryby co prąd produkują? Dotknie cię taka i fikniesz kozła!"
    A o ci na to "ja w bajki nie wierzę, bo ta ryba musiał by sie składać z 200 naprzemian ułozonych płytek miedziano- cynkowych, a nawet jak by tak było to zeżarł by ją od środka elektrolit. Poza tym w oceanie jest woda słona, ta nieźle przewodzi prąd i taka ryba rąbała by się prądem sama, a w najlepszym razie zaraz by rozładowała te swoje bajkowe ogniwa elektryczne"


    Brawo kolego!
    Podałeś idealny przykład naukowego tłumaczenia tego czego zmysły i logika naukowa nie rozumieją. :-)
    Myślę że naukowiec to osoba nie posiadająca tego dodatkowego 7-mego zmysłu. :-)
  • #66
    Falco76
    Level 25  
    Quote:
    A o ci na to "ja w bajki nie wierzę, bo ta ryba musiał by sie składać z 200 naprzemian ułozonych płytek miedziano- cynkowych, a nawet jak by tak było to zeżarł by ją od środka elektrolit. Poza tym w oceanie jest woda słona, ta nieźle przewodzi prąd i taka ryba rąbała by się prądem sama, a w najlepszym razie zaraz by rozładowała te swoje bajkowe ogniwa elektryczne"


    Dużo się nie pomyliłeś.

    Zbudowane z płytek-komórek nazywanych elektrocytami ułożonych w szeregi na zasadzie baterii ogniw galwanicznych i oddzielonych galaretowatą tkanką. Pojedyncza komórka generuje napięcie rzędu dziesiątych części wolta. Jeden szereg może zawierać kilka tysięcy elektrocytów, których napięcie jest sumowane.
  • #67
    zimny8
    Level 33  
    PiotrPitucha wrote:
    Woda posiada energię co nie podlega dyskusji:
    - potencjalną to podstawówka
    - kinetyczną, bo płynie to też podstawówka
    - promieniowanie cieplne to chyba też podstawówka
    - płynie w polu magnetycznym ziemi i jako przewodnik generuje... to chyba też podstawówka
    - płynąc przez niejednorodne środowisko generuje falę akustyczną od infradźwięków w górę , to już chyba liceum
    - płynąc przez piach z dużym prawdopodobieństwem generuje falę elektryczną ( zjawisko piezoelektryczne, chyba liceum )
    - pewnie generuje coś w zakresie własnego rezonansu ( pojedyncze GHz )

    Posiadłeś taką złożoną wiedzę więc pewnie potrafisz znaleźć tak wodę?.
    Bo takich "radiestetów" co mnie szukali wody to wiesz, każdy w innym miejscu wskazywał kopać.Tak już mam jednemu doktorowi nie wierzę. Jeden z nich mocno znany, szuka wody, wahadełkiem leczy, zioła szykuje. Jakie to Polskie.
  • #68
    mikstu2
    Level 27  
    Artur k. wrote:
    Fala radiowa to też ciekawa rzecz, bo tak naprawdę, jakby się zastanowić to czym ona jest? Fala akustyczna wiadomo czym jest - ruchem ośrodka w którym się rozprzestrzenia. Fala radiowa niby też może nim być, ale np. w próżni nie ma żadnego ośrodka, a fale radiowe się rozchodzą bez większych problemów. :)

    Jak ktoś nie czuje tematu, to nigdy tego nie zrozumie. Tak samo jak szukania wody różdżką.

    No właśnie...
    Już jako kilkuletniego chłopca fascynowały mnie radia. Chciałem zrozumieć zasadę działania. Wiedziałem już, że głos można przesłać przewodami i to mi się zgadzało widząc radio podłączone do kontaktu, czy telefon do gniazdka w ścianie.
    Gdy jednak zobaczyłem u ciotki na wsi radio na baterie, był to Pionier bateryjny, doznałem szoku. Nie mogłem uwierzyć, że coś takiego jest możliwe. W jaki sposób dźwięk dociera z radiostacji odległej o kilkadziesiąt kilometrów, do takiego radia? Przez powietrze? Przecież to niemożliwe, przeczące wszelkiej logice... :D
  • #69
    poldekdaniel
    Level 15  
    Witam.Na początku napisze ,że jestem - byłem niesamowitym sceptykiem odnośnie takich "czarów" .Terminy jak -Różdżkarstwo czy inne jakieś ziołolecznictwo wywoływało uśmiech na Mojej twarzy - po prostu nie wierzyłem w takie rzeczy.Myślałem zawsze ,że to ściema i oszukiwanie ludzi.
    Ale kiedyś na budowę ,na której pracowałem ,przyjechał geodeta.
    Porozkładał swoje przyrządy pomiarowe ,jakieś radary ( teodolit GPS czy jak się to zwie :)
    i po namierzeniu obiektów i terenu ,które widać ( 11 domków letniskowych ) wyciągną zwykły drut miedziany i wygiął klasyczną różdżkę, którą namierzał wodociąg i kanalizacje.
    Na początku Myślałem ,że umrę ze śmiechu - "Przyszedł kolejny magik i będzie czarował " tak powiedziałem mojemu koledze z firmy .
    Jak zaczął oznaczać markerem( sprayem) przebieg kanalizacji ,to szczęka Mi opadła do samej ziemi - dokładnie tam gdzie kilka miesięcy wcześniej wykonywaliśmy kanalizację - znaczył jej przebieg ,nawet niewielką mijankę ,która była w kolizji z wodociągiem .
    Dodam jeszcze ,że teren koło tych domków był już prawie skończony to znaczy była już kostka brukowa na alejkach ,gdzie nie gdzie urosła trawa, były lampy -ogólnie Geodeta na pewno nie wiedział którędy i gdzie idą rury .
    Pewno Niektórzy pomyślą ,że na pewno były jakieś mapki i inne wytyczne , ale odpowiem ,że przebieg wodociągu i kanalizacji był wykonywany nawet bez wiedzy inwestora - Miało być zgodnie ze sztuką budowlaną i miało być po prostu dobrze
    Od tego czasu wierzę w różdżkarzy,to działa !.
  • #70
    kidu33
    Level 15  
    saskia wrote:
    Niewielu o tym wie, że np. kościoły kiedyś były budowane centralnie nad tzw. pozytywnym ciekiem pionowym, czyli takim jak źródło Artezyjskie, choć woda wcale nie wypływała na powierzchnie, a tylko przeplywała w ziemi z dołu do góry.


    Bo to żywa woda jest .

    To tak jak woda spływa w dół zawsze się kręci w tą samą stronę.
    W odwrotną stronę też to działa.
  • #72
    jamtex
    Level 23  
    Kilka lat temu pękła rura z wodą na mojej ulicy.
    Przyjechali spece, posiedzieli popatrzyli i po chwili widzę jak wyciągają różdżkę (Tarnowskie Wodociągi) i szukają usterki różdżka wskazuje wodę a oni zdzierają asfalt na mojej ulicy.
    Po 3 nietrafieniu w usterkę przyjechał jakiś spec z sprzętem pomiarowym i bez problemu znalazł usterkę.
    Efekt?
    - 3 dziury (jedna w asfalcie - dwie na posesjach w tym jedna na mojej),
    - zmarnowane ponad 5 godzin czasu pracy kilku robotników,
    - koszty paliwa + sprzętu nawet nie wspomnę,
    - naprawa jezdni...ehhh
    Ci różdżkarze to jednak spece :)))
  • #73
    saskia
    Level 39  
    jamtex wrote:
    Kilka lat temu pękła rura z wodą na mojej ulicy.
    Przyjechali spece, posiedzieli popatrzyli i po chwili widzę jak wyciągają różdżkę (Tarnowskie Wodociągi) i szukają usterki różdżka wskazuje wodę a oni zdzierają asfalt na mojej ulicy.
    Po 3 nietrafieniu w usterkę przyjechał jakiś spec z sprzętem pomiarowym i bez problemu znalazł usterkę.
    Efekt?
    - 3 dziury (jedna w asfalcie - dwie na posesjach w tym jedna na mojej),
    - zmarnowane ponad 5 godzin czasu pracy kilku robotników,
    - koszty paliwa + sprzętu nawet nie wspomnę,
    - naprawa jezdni...ehhh
    Ci różdżkarze to jednak spece :)))


    Tu opisałeś typowy przykład amatorskiego polskiego podejscia do pracy.
    To tak samo jak nastolatek który u babci przykleił 3 płytki nad umywalką i babcia go pochwaliła że będzie z niego dobry płytkarz i taki później jedzie np. do UK i szukając pracy twierdzi że z zawodu jest płytkarzem. :-)

    Tak przy okazji to niby pochwały powinny zachęcać do rozwoju, ale jak ktoś kiedyś powiedzial " pochwała nawet szczera nie uczyni z osła dromadera".
  • #74
    zimny8
    Level 33  
    W przypadku różdżkarzy, to na czym profesjonalizm ma polegać?.
    Ja myślę że prawda jak zwykle gdzieś po środku, z całej rzeszy gamoni może kilku potrafi pomylić się mniej niż o połowę, i to już może zastanawiać.
  • #75
    saskia
    Level 39  
    zimny8 wrote:
    W przypadku różdżkarzy, to na czym profesjonalizm ma polegać?.


    A, no , choćby na tym że powinien wziąść pod uwagę obecność sztucznych cieków jakimi są instalacje wodociągowe i kanalizacja.
    Poza tym przy takich bliskich zakłóceniach cywilizacyjnych prawdopodobieństwo pomyłki jest bardzo duże i właśnie przez to lepszy efekt dało użycie stereomikrofonu.
  • #76
    antwito
    Level 12  
    saskia wrote:
    Tu opisałeś typowy przykład amatorskiego polskiego podejscia do pracy.

    Tak, tak... Można to tak tłumaczyć. Podobnie można też stwierdzić, że nawet najlepszy różdżkarz ma złe i dobre dni :lol:
  • #77
    saskia
    Level 39  
    antwito wrote:
    saskia wrote:
    Tu opisałeś typowy przykład amatorskiego polskiego podejscia do pracy.

    Tak, tak... Można to tak tłumaczyć. Podobnie można też stwierdzić, że nawet najlepszy różdżkarz ma złe i dobre dni :lol:


    Zgadza się, każdy ma złe i dobre dni, ja mimo że np. renowacją zajmuję się zawodowo od wielu lat i klienci powierzają mi drogie dzieła i materiały, to zdarza mi sie coś sknocić od czasu do czasu. Źle położony listek złocenia, czy nieostrożny ruch dłuta na rzeźbie, czy też uszkodzenie farby na obrazie. :-(
    Wtedy zostawiam prace i czekam na "natchnienie". :-)
    A tak ogólnie to profesjonalizm (przynajmniej w mojej pracy) polega na umiejetności naprawy uszkodzeń i błędów, nawet własnoręcznie zrobionych. :-)

    Tak przy okazji, co byś powiedział jeśli ktoś kto Cię nie zna i kogo Ty nie znasz, opowiedział by Ci historię twojego dzieciństwa, opisał ze szczegółami miejsce w którym mieszkałeś i ludzi z którymi miałeś do czynienia, nie znając Cię kompletnie, a rozmowa, jako pierwszy i jedyny kontakt odbyła by się przez telefon w przeciągu 5 min. po podaniu przez Ciebie numeru Twojego telefonu?
  • #79
    KamiJas
    Level 13  
    Pracuje z gościem co szukał różdzką wody, powiem wam że nie wierzylem w to pokazał mi jak sie to robi i powiem wam że taka różdżka rzeczywiście ciągnie w kierunku cieku wodnego.
  • #80
    antwito
    Level 12  
    Okej, zakładając, że to jednak działa (w co ciężko mi uwierzyć), to w jaki sposób? Na pewno to coś da się zmierzyć, skoro ma tyle siły, że ruszy patykiem trzymanym w ręce.
  • #81
    Wojciech.
    Level 34  
    antwito wrote:
    Okej, zakładając, że to jednak działa (w co ciężko mi uwierzyć), to w jaki sposób? Na pewno to coś da się zmierzyć, skoro ma tyle siły, że ruszy patykiem trzymanym w ręce.


    Trudno to wyjaśnić, ale tu może nie chodzi o prawa fizyki tylko o moc świadomości?
    Sam kiedyś takie coś próbowałem i działało.
  • #82
    ziomus90210
    Level 35  
    Wojciech. wrote:
    antwito wrote:
    Okej, zakładając, że to jednak działa (w co ciężko mi uwierzyć), to w jaki sposób? Na pewno to coś da się zmierzyć, skoro ma tyle siły, że ruszy patykiem trzymanym w ręce.


    Trudno to wyjaśnić, ale tu może nie chodzi o prawa fizyki tylko o moc świadomości?
    Sam kiedyś takie coś próbowałem i działało.


    A, ja dostałem "To forum techniczne..." ale.....`
  • #83
    Artur k.
    Admin of Audio group
    To, że nie wiemy na czym polega to zjawisko, nie oznacza że nie da się go wyjaśnić i nie oznacza że temat nie nadaje się na forum techniczne. Jedno jest pewne - zjawisko występuje.
    Poza tym proszę zwrócić uwagę na dział w którym się znajduje.
  • #85
    Wojciech.
    Level 34  
    antwito wrote:
    Wojciech. wrote:
    Trudno to wyjaśnić, ale tu może nie chodzi o prawa fizyki tylko o moc świadomości?

    Tylko, że to by oznaczało, że to po prostu nie działa ;)


    Interpretować to można na różne sposoby, ale coś w tym jest bo w pewien sposób działa i się tą metodę stosuję ;p
  • #86
    supchem
    Level 21  
    Kiedyś zrobiłem taki eksperyment - wygiąłem kawałek drutu w kształt litery L, nie wiem z czego dokładnie był wykonany ten drut, chyba jakaś lepszej jakości stal czy tam odmiana kwasówki. Chodziłem z tym po podwórku, w okolicy oczka wodnego, studni, oraz metalowego zbiornika na paliwo o pojemności 3000 l, zbiornik był pusty. Różdżka co prawda kręciła się w rękach, szczególnie mocno "reagowała" przy tym zbiorniku (obracała się w jego stronę). Mi jednak wydaje się że, te ruchy były spowodowane różnymi ruchami powietrza na podwórku (mam kilka wiat, i inne zabudowania, różne ukształtowanie terenu, różnice temperatur itp) lub tym że ja idąc niezauważalnie przechylałem się w jedną lub drugą stronę. Kształt jaki ma różdżka powoduje że trzymana w ręce jest bardzo niestabilna i łatwo można nią poruszyć.

    Apropo tego co pisali tutaj inni np:
    Artur k. wrote:
    Ale sprawdziłem i wiem że to działa. Nie ma tak spektakularnych efektów jak tu są opisywane że ktoś nie może utrzymać kija, czy pręta w dłoniach, ale patyczek się przechyla.

    No dobrze, różdżka się rusza, sam sprawdziłem i potwierdzam, pomijając to czy rusza się z powodu ruchu powietrza czy zmian pola magnetycznego, skąd pewność że wskazuje właśnie wodę, a nie np miejsce gdzie znajduje się więcej kamieni?
  • #87
    Artur k.
    Admin of Audio group
    supchem wrote:
    No dobrze, różdżka się rusza, sam sprawdziłem i potwierdzam, pomijając to czy rusza się z powodu ruchu powietrza czy zmian pola magnetycznego, skąd pewność że wskazuje właśnie wodę, a nie np miejsce gdzie znajduje się więcej kamieni?

    Pewności 100% nie ma, bo nie wiadomo jak to działa i na co reaguje. W moim przypadku można jednak przypuszczać że wskazała wodę dlatego że jednym miejscem które wskazała była czynna studnia, zaś w innym później wykopano studnię i oczywiście była w niej woda.
    Poza tym te same miejsca (za wyjątkiem oczywiście czynnej studni) wskazał "zawodowy" różdżkarz.
    Nie pisałem tego kilka stron wcześniej?
  • #88
    supchem
    Level 21  
    Właściwie jedyne co jest pewne w tym temacie to to że różdżki się ruszają, a co nimi porusza, co wskazują to chyba prędko się nie dowiemy. Możliwe że zwykłe ruchy powietrza, a znalezienie wody to przypadek bo jedni podają przykłady że udało się znaleźć inni że nie zadziałało, a może coś inne o czym nie wiemy. Ja bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu.
    Na forum poza kłótniami chyba dużo się w tym temacie nie zdziała bo zapewne wiele jeszcze większych mózgów eksperymentowało motywowane chęcią zdobycia tego miliona dolarów i nic nie udało się udowodnić.
  • #89
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Tak i dziwnym trafem powietrze się rusza tam gdzie jest woda. Przez setki lat ludzie używali tej metody i z powodzeniem kopali studnie.
    Jeszcze 50 lat temu na każdej wsi/działce w ten sposób szukano wody i ją znajdywano. O mapach hydrologicznych wówczas chyba nikt nie słyszał (zwłaszcza na wsiach).

    A Ty teraz twierdzisz, że to wszystko przez przypadek. ;)
  • #90
    zimny8
    Level 33  
    Artur k. - trochę uprościłeś, znam historię kiedyś osady a teraz wioski b. blisko Żywca, przedmieście, (mieszkam), pierwsi osadnicy wykarczowali las na zboczach, najpierw wodę czerpali z rzeczki, potoka, jak to zwykle. Później kopano pierwsze studnie, w jednych była woda w innych nie, szybko się okazało że tylko po jednej stronie, na jednym zboczu jest woda, na drugim próżno szukać. Po latach doszło do tego że np. na mojej posesji i podobnie sytuowanych, są po trzy studnie nie licząc następnych tuż za płotem.

    I gwarantuję że tak było wszędzie, tak szukano wody.
    Znam ludzi i wiem że są tacy co bez różdżki wskażą właściwe miejsce, obserwując ukształtowanie terenu, badając rodzaj gruntu, rzadko się mylą.
    Różdżka to gadżet, jak go ktoś ma w dłoniach to trzeba za taką usługę coś dać, zapłacić.