Transit to przede wszystkim jest większe auto od T4, jest po prostu szerszy i to się czuje. Trzy osoby obok siebie w Transicie mają jeszcze komfort przestrzeni, w T4 - jest fatalnie. W przypadku wożenia licznych maneli instalacyjnych - nie mówiąc już o zabudowie serwisowej w postaci szafek lub skrzyń - to jest jeszcze ważniejsze.
Transit daje wybór przedni lub tylny napęd, tylnonapędowce to generalnie auta o większej ładowności, nawet powyżej 3,5t (do 4,7t). Są dostępne modele na bliźniakach.
Stare Transity Mk3/4/5 z silnikami 2,5D przestano produkować w 2000 roku. Do 2006 roku były silniki oznaczone tddi na rotacyjnej pompie Boscha ((VP30 i VP44) oraz najsilniejsze wersje common rail tdci systemu Delphi (125KM 2,0 tdci przedni napęd i 135KM 2,4 tdci tylny napęd).
Po 2006 roku wszystkie silniki to tdci CR system Denso, po 2011 są tylko silniki 2,2 tdci system Siemens.
Przez kilka lat dostępny był silnik tdci 3,2l 5 cyl/200KM, ale zaprzestano montowania ich w Transitach w Europie.
Wszystkie te silniki są silnikami rodziny Puma i stosowane były lub nadal są w wielu markach: Ford Mondeo, Ford Ranger (2012) T6, Jaguar X-TYPE, LDV, London Taxi TX1, TXII, Citroen Jumper, Peugeot Boxer, Fiat Ducato & Land Rover Defender.
Jeżeli chodzi o przyjemność z jazdy, to T4 na pewno jest bardziej zbliżony do auta osobowego ze względu na tylne niezależne zawieszenie. Za to Transit leży na drodze jak deska, pewność prowadzenia - zwłaszcza przedni napęd zimą - nieporównywalna z innymi vanami.
Na pewno za wyłożone pieniądze kupując Transita otrzymujesz najwięcej - w sensie rocznika, wyposażenia i możliwości. W Polsce VW zawsze miał wyższą cenę we wszystkich modelach, nie zawsze uzasadnioną...
Co do porównywania tych vanów w zakresie niezawodności i odporności na korozję - w sytuacji gdy kupujesz auto co najmniej 10-cio letnie - nie ma co się natężać w dyskusji, tylko trzeba starannie przesiać ofertę, aby nie wejść na minę.