Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
BotlandBotland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podtrzymanie napięcia 5V -> zasilacz USB + powerbank - jak?

21 Wrz 2015 12:50 2640 2
  • Poziom 6  
    Dzień dobry wszystkim. Piszę tu pierwszy raz.
    Z elektroniką mam jakieś doświadczenia sprzed lat ale nie za wielkie.

    Mam teraz nastepujący problem: kupiłem komputerek raspberry-pi. Zasilanie 5V z zasilacza USB. Wymyśliłem sobie, że użyję power-bank jako "ups". Specjalnei wybrąłem taki, który ma możliwość jednoczesnego ładowania i obciążania. Ale co z tego skoro to badziewie odcina wyjście na jakieś 2 sekundy w monecie odłączenia zasilania (o tym już nie napisali).

    Myslę teraz jak to zrobić, żeby jednak działało. Kondensatorem tego nie podtrzymam - za duży musiałby być.

    Pomyślałem o tym, żeby ten power bank mieć normalnie odłączony, połączyć zasilacz i powerbank przez diody a za diodami przetwornica podnoszące napięcie, żeby spadek na diodach wybrać. Do tego kondensator do wybrania zakłócenia. To rozwiązanie jednak wydaje mi się bardzo nieefektywne energetycznie.

    Teraz mam pomysł, żeby w momencie utraty zasilania przełączać się jakimś przekaźnikiem na zasilanie awaryne (z powerbankiem nie zasilanym, by nie odciął napięcia na wyjściu).
    Mam tutaj następujące pytania:
    0) Czy takie podejście w ogóle jest prawidłowe, czy należy zrobić to inaczej?
    1) Czy istnieją przekaźniki na małe prądy (powiedzmy 2A) łącząco-rozłączające? (3 styki)
    2) Jaki jest typowy czas zadziałania takiego przekaźnika?
    3) Jaki typowo prąd musi płynąć przez cewkę sterującą, żeby przekaźnik działał?
    4) Czy nadaje się do tego przekaźnik półprzewodnikowy? (jaki ma typowy spadek napięcia)?

    Generalnie jak pratrzę po sklepach internetowych to słaby jest dostęp do specyfikacji przekaźników będących w ofercie a ponadto królują głównie takie na większe prądy i napięcia. Ja potrzebuję coś malutkiego na 5V i 2A.

    pozdrawiam wszystkich
  • BotlandBotland
  • Poziom 28  
    Witam. Również mam raspberry pi i też chciałem sobie zrobić do niego ups, próbowałem różne rozwiązania, również z powerbankiem - miałem ten problem co Ty.
    Znajomy polecił mi użyć diodę schottky. Jest to bardzo szybka dioda przełączająca. Na wejściu tej diody podłączasz dwa różne źródła zasilania - ja podłączyłem zasilacz 15V i jako drugie źródło baterię z laptopa 6 ogniw w konfiguracji 3s2p, czyli taki pakiet pracuje w przedziale napięć 12,6 do 9V. Dioda ta wybiera sobie źródło zasilania o wyższym napięciu, czyli jak jest podłączony zasilacz 15V i bateria 12,6V to wtedy jest używany zasilacz. Gdy zabraknie prądu w gniazdku - dioda przełącza się i korzysta z baterii, prąd w gniazdku wraca - przełącza się znów na zasilacz.
    Następną rzeczą jaką posiadam za diodą schottky jest przetwornica, taka modelarska UBEC, pracuje to w zakresie napięć wejściowych dla ogniw li-ion w konfiguracji 2s-6s czyli 7,4 V - 22,2 V. Nie stoi nic na przeszkodzie, żeby źródłem zasilania był zasilacz, 15V mieści się w tym przedziale. Przetwornica na wyjściu daje 5V, napięcie jest stabilne. Dioda jest bardzo szybka, przełączanie nie powoduje restartu urządzenia. Problemem przy tym rozwiązaniu jest to, że nie ma ładowania baterii.
  • Poziom 6  
    Ok, pogoglałem więcej i znalazłem producenta: RELPOL.
    Widzę, że są fajne przekaźniki przełączające i to podwójne o czasie zadziałania około 3ms.
    Np taki RSM850 wygląda badzo obiecująco.
    Zastanawiam się tylko - bo nigdzie nie napisane w specyikacji, jaka jest kolejność załączania/rozłączania.
    Wolałbym, żeby oba obwody nie były nigdy załączone jednocześnie.

    Czy ktoś może potwirdzić, że to się nada?