Almera z 2001 roku, silnika 1,5 bez LPG. Wszystko ok, moc, spalanie, itp poza tym, ze nie przeszedł przeglądu ze względu na emisję. Od Pana diagnosty dowiedziałem się tylko tyle, ze mieszanka jest za bogata (lambda okolo 0,8 na jałowych) oraz ze HC (chyba) są na poziomie 7% zamiast 0,6% - czyli dużo za dużo.
Kodow usterek brak, wskazania temp silnika, zasysanego powietrza, przepływki też ok. Z odczytem napięć z sond już nie jest tak wesoło. Na jałowych obrotach napięcie z pierwszej sondy praktycznie się nie zmienia i utrzymuje się w okolicach 0,8-0,9V, natomiast fuel trim leci w doł aż do -25% po czym wskakuje na 0% i tak w kółko. W tym samym czasie druga sonda (za katem) pokazuje praktycznie te same napięcia co pierwsza.
Gdy natomiast silnik pracuje na okolo 2500 ob/min, pierwsza sonda zaczyna czytać w miarę sensowne napięcia ale dalej utrzymują się one bardziej w granicach 0,5-0,9 niż 0,1-0,9. Fuel trim oscyluje -5% do 5%. Druga sonda zaczyna oscylować między 0,5 a 0,7V.
Poszczególne przebiegi (wykresy) w załączeniu
Co mnie zastanawia:
1 - wynik braku oscylacji pierwszej sondy na biegu jałowym - czy jest on wynikiem uszkodzonej sondy? Ale wtedy sonda powinna szwankować także przy wyższych obrotach.
2 - co może być powodem, że silnik zalewa się paliwem? Zostaje chyba tylko regulator ciśnienia paliwa lub padnięte wtryskiwacze - nie mam z tym autem doświadczenia..
3 - odczyty drugiej sondy - czy przypadkiem jej oscylacja praktycznie zgodna z oscylacja pierwszej nie wskazuje na uszkodzenie katalizatora? W sumie jeśli silnik chodził na zbyt bogatej mieszance to mógł się katalizator uszkodzić ... Mniej więcej rok, czy dwa temu parę razy wskoczył kod usterki o nieprawidłowym działaniu kata, ale pomiary emisji (podczas przeglądu okresowego( były ok i kod zniknął bezpowrotnie..
Czekam na wszelkie komentarze i uwagi..
Kodow usterek brak, wskazania temp silnika, zasysanego powietrza, przepływki też ok. Z odczytem napięć z sond już nie jest tak wesoło. Na jałowych obrotach napięcie z pierwszej sondy praktycznie się nie zmienia i utrzymuje się w okolicach 0,8-0,9V, natomiast fuel trim leci w doł aż do -25% po czym wskakuje na 0% i tak w kółko. W tym samym czasie druga sonda (za katem) pokazuje praktycznie te same napięcia co pierwsza.
Gdy natomiast silnik pracuje na okolo 2500 ob/min, pierwsza sonda zaczyna czytać w miarę sensowne napięcia ale dalej utrzymują się one bardziej w granicach 0,5-0,9 niż 0,1-0,9. Fuel trim oscyluje -5% do 5%. Druga sonda zaczyna oscylować między 0,5 a 0,7V.
Poszczególne przebiegi (wykresy) w załączeniu
Co mnie zastanawia:
1 - wynik braku oscylacji pierwszej sondy na biegu jałowym - czy jest on wynikiem uszkodzonej sondy? Ale wtedy sonda powinna szwankować także przy wyższych obrotach.
2 - co może być powodem, że silnik zalewa się paliwem? Zostaje chyba tylko regulator ciśnienia paliwa lub padnięte wtryskiwacze - nie mam z tym autem doświadczenia..
3 - odczyty drugiej sondy - czy przypadkiem jej oscylacja praktycznie zgodna z oscylacja pierwszej nie wskazuje na uszkodzenie katalizatora? W sumie jeśli silnik chodził na zbyt bogatej mieszance to mógł się katalizator uszkodzić ... Mniej więcej rok, czy dwa temu parę razy wskoczył kod usterki o nieprawidłowym działaniu kata, ale pomiary emisji (podczas przeglądu okresowego( były ok i kod zniknął bezpowrotnie..
Czekam na wszelkie komentarze i uwagi..