Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

V8/V6 - Redukcja mocy silnika i spalania w celu zwiększenia żywotności?

24 Wrz 2015 20:05 3567 38
  • Poziom 12  
    Witam.

    Mam pytanie odnośnie jednostek benzynowych.

    Jak wiadomo ludzie modyfikują silniki by podnieść moc i moment obrotowy. Czy jest możliwe zmodyfikować silnik na przykład z 400KM na 150KM i również spaść z momentu obrotowego odpowiednio w celu zmniejszenia konsumpcji paliwa takiej konstrukcji i zwiększenia żywotności części/silnika jako całości?

    Bardzo proszę o napisanie, czy coś takiego jest chociaż teoretycznie możliwe. No i oczywiście w jaki sposób można to osiągnąć i spodziewać się jakich rezultatów. Mile widziane przykłady na jednostkach V6/V8 na przykład z Jaguara.

    Pozdrawiam,
    eru3
  • Poziom 17  
    Chyba najprostszym sposobem garażowym jest zwężenie dolotu powietrza. Później można pobawić się mapami ale jeśli silnik bez turbiny to chyba za dużo to nie da. Ogólnie chyba w wolnossącym silniku to nie ma za bardzo sensu taki zabieg. Wystarczy emerycka jazda :D
  • Poziom 12  
    Mam na myśli sposoby poprzez wymienienie komponentów w silniku tudzież z nim współpracujących - chcę to zrobić w serwisie samochodowym, sam się na silnikach nie znam i nie będę kombinować. Planuję wyłożyć na dostosowanie takiego silnika do 6 tysięcy złotych. Co jest możliwe? Czy może muszę przygotować się na większe wydatki?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Dziękuję za informację Falubaz1.

    Z chęcią posłucham innych jeżeli mają coś w temacie do dodania - zarówno przeciwko celowości takiego przedsięwzięcia jak i za.
  • Poziom 33  
    Wystarczy podłożyć przysłowiową cegłę pod pedał gazu. Silnik spalinowy nie osiąga przecież mocy maksymalnej w całym zakresie prędkości obrotowych a jedynie w określonym punkcie...
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Dostępna moc nie ma wpływu na spalanie, sprawność silnika, a co za tym idzie spalanie przy danej mocy chwilowej, wynika z jego konstrukcji. Możesz po prostu świadomie nie wykorzystywać pełnych możliwości silnika, co wpłynie na mniejsze spalanie i dłuższą żywotność. Silnik uzyskuje optymalną sprawność tylko w pewnym zakresie obrotów i obciążenia. Nieobciążony silnik ma niską sprawność (stąd głupotą są "ekologiczne" strefy 30, bo przy 30km/h spalanie w l/100km jest większe niż przy 70km/h). Dla większości samochodów najbardziej ekonomiczną prędkością jest 90km/h na najwyższym biegu. Generalnie należy starać się jeździć przy obrotach dla których silnik dysponuje maksymalnym momentem obrotowym.
  • Poziom 29  
    Przecież amerykanie już lata temu stosowalli w silnikach HEMI odłączanie części cylindrów kiedy nie była potrzebna duża moc silnika.
    Odbywało się to przez sterowanie popychaczy zaworów w tych cylindrach które nie miały pracowac + oczywiście wyłączenie wtryskiwacza dla danego cylindra.Z europejskich aut coś takiego stosował mercedes też lata temu , z nowszych chyba audi w 4.0tfsi tam nazywa to się "cylinder on demand"
  • Poziom 29  
    w celu zmniejszenia konsumpcji paliwa takiej konstrukcji - nie ma możliwości minimalnie to auto pali powiedzmy 12 l, jak starasz się jeździć wolno, a przecież nie wykorzystujesz całej mocy tylko powiedzmy 20 KM na cylinder więc około 160 KM, nie musisz się także martwić o zwiększenie żywotności takie silniki sa nie wysilone i ponad pół miliona to nie problem.
    teraz przykład znany wszystkim biorącym udział BMW 520,525,528,530 pierwsze 3 są 6 garowe 2000 ccm ma 150 KM, 528 - 2800 ccm 193 większa pojemność i większa moc, a auto pali mniej, 3.0 v8 potrafi w trasie spalić mniej niż 2000 a ma 218 KM, to są suche fakty, technika idzie do przodu, a auta pala tyle samo ( w określonych klasach, a może i nawet więcej). nie zrobisz nic, za 6 tys zł jedz na wczasy do chorwacji.
    lpg zle wyregulowany obniży ci moc, choć możliwe że przy kasie w ogólnym rozrachunku może być taniej.
  • Poziom 12  
    Mógłbym wsadzić we wszystko razem do 30 000 złotych, mam pewien plan jeżeli chodzi o samochód. Wracam do PL na studia, wracam zza granicy. Planuję zakupić Golf'a Country i zatrzymać ten samochód na długie lata - ma służyć głównie do dojazdu na Uniwersytet i weekendowych, dłuższych wypadów.

    To jest oczywiście rozmowa na inny temat na Elektrodzie, ale po prostu orientuję się co do możliwości. Najchętniej wsadziłbym tam V8 i obniżył sporo moc - dla dźwięku, przyjemności i użyteczności(zwiększona żywotność w teorii).

    Szukam rozwiązań dla mocy do 200km, wysokiej niezawodności, kulturalnej pracy silnika i do 15l/100 w mieście(ON lub benzyna). Jednak to trochę inny temat, proszę o dalsze pomysły, opinie, doświadczenia związane z tematem - nakierowaliście mnie na wiele źródeł informacji, z racji czego: dziękuję.

    PS Długie lata to znaczy 5, 7 lub 10 lat. Zależnie od sytuacji.
  • Poziom 33  
    Wątpię że do golfa Country pod maskę wsadzisz V8, a nawet jak wsadzisz to ze Country zrobi Ci się przodem zwykły golf. bo zawias tak siądzie pod ciężarem V8. Po drugie nie będzie to miało wiele wspólnego z niezawodnością bo po większość mechaników gdy zobaczy pod maską taką rzeźbę nie podejmie się naprawy.
  • Poziom 34  
    eru3 napisał:
    Mógłbym wsadzić we wszystko razem do 30 000 złotych, mam pewien plan jeżeli chodzi o samochód. Wracam do PL na studia, wracam zza granicy. Planuję zakupić Golf'a Country i zatrzymać ten samochód na długie lata - ma służyć głównie do dojazdu na Uniwersytet i weekendowych, dłuższych wypadów.

    1.9 TDi na pompie VP37, ciężko chyba będzie znaleźć coś bardziej ekonomicznego. Mądrze wydłubany zniesie te 200KM, zachowa też przy tej mocy żywotność i będzie w dalszym ciągu ekonomiczny. Budżet powinien wystarczyć...
  • Poziom 32  
    Może troszkę odbiegnę od tematu, ale zapytam: po co Ci takie kombinowanie? Stać Cię żeby wydać 30 000 PLN na niczemu nie służące czary, i na to żeby samochód palił 15l/100 km, więc nie kombinuj, tylko kup sobie jakiegoś amerykana z silnikiem V8, te 30 000 przeznacz na paliwo, a nie psuj porządnego silnika montując go w wieśwagenie. Będziesz miał przyjemność z jazdy, w razie czego będziesz miał moc pod pedałem gazu i wszyscy będą zadowoleni.
  • Moderator Samochody
    Moc silnika to jest moc maksymalna, ile jej używasz zależy tylko od tego jak mocno naciskasz na pedał gazu.
  • Poziom 12  
    Nie chcę kupować zwykłego auta. Chcę kupić staruszka, na którym będę uczyć się elektroniki, elektryki i jazdy samochodem. Takiego, który nie wygeneruje dużych kosztów serwisowych(części), będzie oryginalny i co najważniejsze nie będzie atrakcyjnym celem kradzieży.

    Poza tym mam pasję do znajdowania nowych zastosowań dla starych technologii, na przykład niech pójdzie mój prawie 8-letni Thinkpad z Windows 10 na pokładzie i innymi modyfikacjami(niedokończony temat jest na forum).

    Innymi słowy są to pieniądze, które przeznaczę na własną przyjemność i hobby, stąd zanadto nie przejmuję się sensem takiego rozwiązania z punktu widzenia praktycznego - poza nakreślonymi przeze mnie ramami. Do tego dochodzą jeszcze inne kwestie, którymi nie będę się tutaj dzielić.

    Wracając do tematu, bo nas zaraz zbojkotują, nie myślę tylko o silnikach V6/V8. Może to być inny, niezawodny i mocny silnik, którego wsadzenie jest możliwe do Golf'a Country i ewentualnie obniżenie mocy/obrotu.

    I chciałbym prosić o wytłumaczenie czemu jest to tak trudne i nieopłacalne by obniżyć moc silnika? Ludzie przecież wymieniają inne komponenty, takie jak wydechy, filtry powietrza, wtryski i różne takie w celu zwiększenia mocy. Czy jest to naprawdę tak trudne, kosztowne i nieopłacalne dla żywotności silnika by na przykład obniżyć ilość dostarczanego powietrza i paliwa by obniżyć generowaną moc? Ciekawi mnie po prostu, czemu nie działa to w dwie strony. Byłbym wdzięczny za odesłanie do źródła informacji - google milczy - lub w miarę przystępne wyjaśnienie.

    Pozdrawiam!
  • Moderator Samochody
    Jak chcesz bezsensownie obniżać moc silnika, obniżysz też jego sprawność czyli spalanie wzrośnie.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Zamiast golfa contry kup sobie jakąś 30 letnia toyotę terenową i tam wsadzisz bez problemu v8 np. bmw 4.4 - piękny silnik będzie hobby , pochłonie też na pewno sporo kasy w terenie będzie dawał sobie super radę, na światłach zaskoczy nie jednego golfa tdi, nauczysz się elektryki i elektroniki. Do golfa wsadzisz po przeróbkach tdi - pd dużo będzie na pewno grzebania, i 2.8-2.9 vr6 - tylko proponuję wymienić wszystko co związane z rozrządem.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    plasticon napisał:

    Najwyraźniej nie rozumiesz jak działa silnik od strony termodynamiki.

    Obawiam się, że sam nie zrozumiałeś i tego co napisano powyżej i tego co sam piszesz. Sprawność silnika, to stosunek wygenerowanej mocy na wale, i zużytego do tego celu paliwa. Wszelkie ciepło przy tym wytwarzane, to właśnie straty - powstałe zarówno jako skutek uboczny reakcji spalania wybuchowego, jak i tarcia mechanizmów. W miarę wzrostu obciążenia ponad przewidziane optymalne, stosunek produktów spalania ciepło/moc na wale zaczyna się zmieniać, powodując że rośnie zapotrzebowanie silnika na paliwo, ponieważ silnik produkuje coraz więcej zbędnego ciepła. Najlepiej widać to we w miarę nowoczesnych dieslach - silnik bez dodatkowego podgrzewacza elektrycznego ustaloną temperaturę 90°C osiąga dopiero w trakcie dość dynamicznej jazdy, przy "pełzaniu" z niewielką prędkością (obciążeniem) bądź na biegu jałowym zaczyna spadać. Na spalanie w samochodzie, oprócz sprawności samego silnika mają wpływ jeszcze opory toczenia - czyli mania zakładania zbyt szerokich opon i rosnący kwadratowo wraz z prędkością opór powietrza - tym mniejsze, im wolniej się jedzie.
  • Moderator Samochody
    plasticon napisał:
    Silnik zdolny wygenerować 300KM będzie to ro bił z największą sprawnością tylko w okolicach 100% otwarcia przepustnicy.
    Otwarcie przepustnicy to nie wszystko, "cywilne" silniki uzyskują optymalną sprawność znacznie poniżej mocy maksymalnej, później ta sprawność spada. Jednak ze względu na specyfikę sterowania starszych silników, otwarcie przepustnicy ponad 3/4 zbyt ekonomiczne nie jest (w silnikach EURO-1/EURO-2 układ sterowania przechodzi w otwartą pętlę sprzężenia), poza tym ważne są obroty silnika i obciążenie (stosunek przenoszone momentu obrotowego do momentu dostępnego przy danych obrotach), a nie tylko otwarcie przepustnicy.

    Prawdą jest natomiast, że nieobciążony silnik ma małą sprawność (i o tym pisałem), dlatego wbrew pozorom dynamiczne ruszanie jest ekonomiczne (oczywiście bez przesady - każdy uślizg kół czy sprzęgła to duże straty)! Ekonomiczna/ekologiczna jazda to możliwie szybkie rozpędzanie się do prędkości podróżnej, odpowiednio wczesne hamowanie silnikiem i utrzymywanie stałej prędkości (pędu) podczas zasadniczej części jazdy (tyczy się jazdy po płaskim, na terenie "pofalowanym" jest to bardziej skomplikowane, bo składają się pionowe i poziome wektory prędkości/pędu).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    plasticon napisał:
    Przy zakresie obciążenia 0-90% jest dokładnie odwrotnie, im bardziej obciążony silnik, tym zużywa mniej paliwa.

    Dodaj, jednostkowo, (g/kWh, g/kW).
  • Moderator Samochody
    plasticon napisał:
    Przy zakresie obciążenia 0-90% jest dokładnie odwrotnie, im bardziej obciążony silnik, tym zużywa mniej paliwa.
    Dla "kowalskiego" bardziej istotne jest efektywne zużycie w l/100km, a nie jednostkowe zużycie paliwa w mg/cykl czy sprawność g/kWh.

    Poza tym nadal mieszasz otwarcie przepustnicy z obciążeniem silnika.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    plasticon napisał:
    Pewnie dlatego, że to pierwsze powoduje to drugie.
    Obciążenie (względne, wyrażone w %) silnika to chwilowy stosunek mocy odbieranej do mocy dostępne przy danych obrotach. Jak na luzie wciśniesz gaz do dechy to masz otwarcie przepustnicy 100% a obciążenie <10% (są jakieś tam straty wewnętrzne).

    plasticon napisał:
    To jest oczywiste, przecież wątek dotyczy zużycia paliwa przez silnik, a nie samochód...
    Myślę, że jednak nie o to chodziło autorowi.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Zaczynam mieć powoli dość Twoich kolejnych wcieleń i pieprzenia od rzeczy, mającego ukazać twoją wyższość techniczną nad plebsem.
    plasticon napisał:
    Po pierwsze w silnikach nie ma żadnego spalania wybuchowego. To jest kontrolowany proces...

    Spalanie benzyny:
    Cytat:

    Podczas prawidłowego procesu spalania ciśnienie nad tłokiem pod koniec suwu sprężania ma wartość około 10 kG/cm2. Mieszanka paliwowo-powietrzna po suwie sprężania zapala się od iskry świecy i płomień rozprzestrzenia się przez całą komorę spalania ze stałą prędkością około 30-60 m/s. Powstaje duża ilość gazów spalinowych, co powoduje wzrost ciśnienia w komorze do ponad 60 kG/cm2, wywołując odpowiedni ruch tłoka

    Wybuch chemiczny:
    Cytat:
    heterogeniczny – w którym strefa reakcji (np. płomień) przemieszcza się przez mieszaninę palną z określoną prędkością:mniejszą niż prędkość dźwięku – deflagracja, inaczej „wybuchowe spalanie”, zakres prędkości: 10–100 m/s, ciśnienie przed frontem fali do 7–10 barów, temperatura do 2000–30000 K,
    Przyznasz że zachodzi korelacja? Pomyliłeś ze spalaniem stukowym (detonacyjnym) Także jak dla mnie zdyskwalifikowałeś się z dalszej dyskusji.
  • Poziom 39  
    plasticon napisał:
    W takiej sytuacji masz obciążenie silnika równe 0%.


    Jak znajdziesz taki silnik, to napisz... Bo na razie to p...... Widzisz, jest taka firma Sun, mają w swojej ofercie testery, które określają moc silnika na podstawie takiego badania. Porównawczo, sprawdziłem to na rolkach i wiesz co? Błąd pomiaru wyszedł około 2%, więc jak to się ma do Twojego stwierdzenia o zerowej mocy? Bredzisz, niestety. Coś słyszałeś, ale nie do końca zrozumiałeś. Abstrahując, od tej sytuacji, wiesz że silnik spalinowy jest cały czas obciążony? Napęd pompy wody, alternatora i całego osprzętu, to też energia, jako ciekawostkę podam Ci, że w autach rajdowych stosujemy wyłącznie ładowania przy maksymalnym obciążeniu. Coraz więcej jest rozwiązań, separujących mechanicznie układ chłodzenia, problem to niezawodność. Więc Twoje wywody, mylenie spalania stukowego z tym co zachodzi w silniku w czasie jego pracy nawet w stresie, sugeruje że masz nikłe pojęcie w temacie w którym zabierasz głos. Za dużo silników w życiu zmodyfikowałem.
  • Poziom 15  
    eru3 napisał:
    Jak wiadomo ludzie modyfikują silniki by podnieść moc i moment obrotowy. Czy jest możliwe zmodyfikować silnik na przykład z 400KM na 150KM i również spaść z momentu obrotowego odpowiednio w celu zmniejszenia konsumpcji paliwa takiej konstrukcji i zwiększenia żywotności części/silnika jako całości?



    Kup niewyślioną V6 z amerykańca 150KM z dodga vana lub innego.