Pomysł
Inspiracją do stworzenia tego dzieła były dawne komputery zerowej generacji, czyli takie, które w swojej budowie nie posiadają lamp elektronowych czy tranzystorów. Autora zachęcił także projekt przekaźnikowej maszyny liczącej Simona Windera. Konstrukcja ta była już opisywana przez kolegę mia_ma na naszym portalu.
Użyte elementy
Oprócz 67 przekaźników w układzie znajduje się: 237 diod, 42 rezystory, ponad 30 metrów okablowania i około 1400 punktów lutowniczych. Brak tutaj jakichkolwiek tranzystorów czy układów scalonych. Jedynie użyto dwa kondensatory w celu filtracji napięcia zasilania. Wszystkie elementy pracują w warunkach zgodnych z notami katalogowymi producentów, jednak na wszelki wypadek dodano bimetalowy wyłącznik obwodu jak i mały bezpiecznik.
Wzorzec czasu
Za precyzyjne odmierzanie czasu odpowiedzialny jest silnik synchroniczny. Prędkość obrotu takiego silnika (podczas pracy stabilnej) jest równa prędkości wirującego pola magnetycznego. Dzięki temu, źródłem odniesienia staje się częstotliwość sieci. Na początku planowano użyć silnika z mikrofalówki. Jednak okazało się, że nie jest on wystarczająco dokładny.
Wykorzystany w tym projekcie motor firmy Hansen, charakteryzuje się precyzyjną prędkością obrotową równą 600obr/min (dla częstotliwości sieci 60Hz). Silnik ten po zastosowaniu przekładni 100:1, obraca 10 zębową (wykonaną w druku 3D) zębatką z prędkością równą 6 obrotów na minutę, co daje 1 impuls na sekundę.
Podawanie czasu
Wartościami wyjściowymi zegara są 3 liczby zapisane w kodzie binarnym, oznaczające godziny minuty i sekundy. Ponieważ czas jest podawany w formacie 12 godzinnym, dodano sygnalizacje AM/PM za pomocą jednego „bitu”. Również pod przekaźnikami dodano wyjaśnienie poszczególnych bitów dla tych, którzy nie znają kodu dwójkowego.
źródło: http://thestuffwebuild.com/projects/electromechanical-digital-relay-clock/
Fajne? Ranking DIY

