Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenia przedlicznikowe - Kto odpowiedzialny za remont (wymiana stópek?)

28 Wrz 2015 01:03 3249 1
  • Poziom 7  
    Witam,

    Kto powinien wymienić stópki bezpieczników / całe bezpieczniki / całe wnętrze skrzynki z zabezpieczeniami przedlicznikowymi jeśli są wątpliwości co do ich stanu? Wg umowy miejscem dostarczania energii elektrycznej i rozgraniczenia własności są zaciski prądowe na wyjściu od zabezpieczenia w złączu w kierunku instalacji odbiorcy. Bezpieczniki to automaty, wg umowy 25A. Jaka jest procedura? Więcej szczegółów poniżej.

    Odziedziczyłem ok. 30-letni dom jednorodzinny: Tauron, powiat krakowski. Z różnych powodów nie znam jego dokładnej historii, w każdym razie mam informacje, że były problemy z ponadpalonymi stykami zabezpieczeń przedlicznikowych w złączu. Instalacja nie wymieniana od nowości. Niestety nie ma już kogo spytać, natomiast zastanawiające jest to, że mimo mocy umownej 12kW (przyłącze 3-fazowe), wszystkie obwody wewnętrzne zabezpieczone są automatami 10A, tak jakby ktoś nie chciał za bardzo przeciążać (instalacja w środku miedziana dwuprzewodowa, część 2.5mm2, część 1.5mm2).
    Przyłącze napowietrzne wykonane wielożyłowym przewodem izolowanym. Stojak zamontowany na dachu, idą gdzieś z niego przewody (max. 7m, podobno aluminiowe?) do skrzynki złącza z tymi bezpiecznikami, która znajduje się nisko na zewnątrz budynku. Dalej przewody idą do wewnątrz budynku - maks. 2-3m przewodów do licznika. Zastanawiające jest to, że spadek napięcia przy obciążeniu 2.2kW mierzony zaraz za licznikiem to 10V. Ponieważ między tymi podejrzanymi zabezpieczeniami a licznikiem jest może 2m i spadek napięcia jest dość duży, to może faktycznie styki są tam kiepskie.
    Chciałbym spytać jak najlepiej postąpić w tej sytuacji. Najchętniej chciałbym wymienić wszystkie zabezpieczenia przedlicznikowe z podstawkami, stópkami, obudowami i mieć święty spokój. Wymianę przewodów ze stojaka do złącza na miedziane wolałbym zrobić później po ociepleniu domu (z tego co wiem to teraz mają iść w całości na zewnątrz po ścianie).
    Mam wątpliwości:
    1. Nie zamierzam zmieniać amperażu, ale czy są jakieś przepisy, że po wymianie muszę być to np. esy?
    2. Wg umowy zabezpieczenia przedlicznikowe nie są moją własnością. Czyli jak ugryźć problem?
    3. Po lekturze niektórych forów boję się, że jeśli zwrócę się do ZE jako "remont-widzimisię z mojej inicjatywy" z tym problemem, to może on mnie zmusić również do innych prac na mój koszt, np. przeniesienia licznika na zewnątrz budynku, czy remont całej instalacji wewnętrznej. Obecnie nie chcę tego - prace remontowe wewnątrz czy przeniesienie licznika na granicę działki i wykonanie przyłącza kablowego ziemnego planuję najwcześniej za 3-5 lat podczas planowanej termomodernizacji budynku i gdy rozstrzygnie się sprawa z nowym wodociągiem i kanalizacją.
    4. A może po prostu zadzwonić na pogotowie energetyczne i powiedzieć, że ze skrzynki się dymi? Tylko jak wtedy udowodnić, że "już przestało" lub, że to nie wina wewnętrznej instalacji tylko tego, że może ktoś kilkadziesiąt lat temu słabo wkręcił bezpieczniki lub kiepsko ścisnął przewody Al?

    Pozdrawiam!
  • Moderator - Elektryka
    Skoro tak brzmi formułka granicy własności to owo zabezpieczenie jest własnością Tauronu i powinien je wymienić bez łaski. Powinien jeśli stan techniczny kwalifikuje je do wymiany. Czy tak jest, trudno wywnioskować z Twojego opisu - przydałoby się foto.