Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 306 1993 1.4 PB/LPG - Nie pracuje na PB, na gazie wszystko ok.

30 Wrz 2015 11:19 609 4
  • Poziom 2  
    Witam.
    To mój pierwszy post, proszę o wyrozumiałość jeśli coś napisze nie tak jak należy :)
    Problem jest taki. Tydzień temu kupiłem autko jak w temacie. Gdy było sucho wszystko było ok jednak sprzedający uprzedził mnie ze czasem trzeba odpalać z gazem wciśniętym żeby odrazu przełączyć na LPG bo potrafi zdechnąć na benzynie.
    Dopóki było sucho i bez deszczowo autko paliło ładnie i jeździło na obu paliwach, jednak mieszkam nad samą Wisłą i na 2-3 dzień była mega mgła i auto odpalałem z 10 minut. Potem znów było sucho po pracy i normalnie chodziło na PB. Przez kilka dni był spokój i auto śmigało na obu paliwach. Dolałem mu jakieś tam stp bo paliwo mogło być stare w zbiorniku i wydawało się że jest ok. W sobotę padał deszcz i problem powrócił.
    Do teraz na PB nie chodzi wcale pomimo tego że nie ma mgły czy deszczu. Odpala na 1-2 sekundy i gasnie. Jadąc na gazie i przełączać na pb da się utrzymać stała prędkość ale jest to trudne. Auto chce zgasnać. Na gazie jest idealnie. Pracuje równo i dobrze jeździ.
    Prosiłbym o jakieś sugestie - od czego zacząć poszukiwania. Co może dawać takie objawy? Okoliczni mechanicy najpierw chcieli szukać obd2 w tym aucie, następnie wymieniać po kolei bez postawienia diagnozy.
    Jakkolwiek rozumiem sens wymiany uszkodzonego elementu tak nie do końca jestem skłonny szukać go w ciemno wymieniając w aucie za 1500 pln wszystko po kolei.
    Kostki od sondy, oraz kilka innych potraktowałem kontakt sprayem. Próbowałem odpinane sondę oraz silniczek krokowy jednak nic to nie daje. Auto odpala na Pb z gazem w podłodze w kręcą się do 3k obrotów i gasnie. Wystarczą to żeby przełączyć na gaz ale wolałbym znaleźć przyczynę i jeździć również na PB.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    kamilf1987 napisał:
    Okoliczni mechanicy najpierw chcieli (...) wymieniać po kolei bez postawienia diagnozy.


    Zrób listę tych "mechaników". Odradzaj ich kazdemu kto szuka mechanika oraz publikuj to co powiedzieli na stronach internetowych z podaniek dklładenego adresu i nazwy zakładu. Zacznijmy wreszcie piętnować takich pseudo mechaników żerujących na portfelu klienta. Wstaw taką listę partaczy nawet tu.


    Jesli zaś chodzi o auto:
    1. Odepnij akumulator na pół godziny aby zrestetować ustawienia sterownika. Jesli po tym manewrze na benzynie będzie dobrze to potrzebujesz jechać do gazownika i wyregulować LPG bo powoduje rozjeżdżanie się ustawień benzynowych.

    2. Jesli nie pomogło i wilgotność powietrza ma znaczenie to dokładnie przyjrzyj się instalacji zapłonowej. Ew delikatnie 'popsikaj' wodą po przewodach zapłonowych i zobacz czy powoduje to przebicia i problemy.
  • Poziom 2  
    Ecu zresetuje dziś po południu.
    Przewody oglądałem, są porządnej firmy. Nie wyglądają źle. Ale z ta woda to niezły pomysł spróbuję.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Ciśnienie paliwa też do przeglądu. Jaką masz gazownię?
  • Poziom 2  
    Ciśnienie sprawdzę tez po południu. Tzn zobaczę co poleci i czy w ogóle, przelewem. Tak na oko coś tam się pompuje, bo do wtrysku idą dwa gumowe przewody i po włączeniu zapłonu czuć palcami, że trochę puchną.
    Gaz jest z 2005 roku. Nie wiem, która to generacja, ale ma "śrubę" na jednym z przewodów.
    Co ciekawe autko na gazie śmiga idealnie, więc podejrzewam, że problem będzie leżał gdzieś w samym zasilaniu PB. Ale, że średnio się na tym znam stwierdziłem, że chętnie poczytam Wasze sugestie :)

    PROBLEM ROZWIĄZANY.
    Dopiero dziś miałem chwile by wziąć się za autko. Stwierdziłem ze nim cokolwiek zacznę rozbierać warto byłoby posłuchać intuicji i sprawdzić układ doprowadzający paliwo. Po sprawdzeniu miernikiem po kilku kabli wyszło ze albo nie umiem używać miernika, albo pompa dostaje prąd pulsacyjnie i to jakieś resztki. Po kolei szedłem sobie wzdłuż kabli wzrokiem i zauważyłem sporą okrągłą kostkę w lewej podłużnicy. Juz na oko była podejrzana bo wyglądała na wielokrotnie ochlapaną brudną wodą wprost z pod koła. Po 15 minutach walki udało mi się ją rozebrać - okrutnie kiepski dostęp i trzeba ją umiejętnie rozkręcać. W środku zielono. Wykąpałem obie połówki w elektrosolu i problem zniknął.
    Odpalałem auto z 20 razy na PB, za każdym razem pali na dotyk i pracuje w miarę równo jak na pełnoletni samochód.
    Jesli jutro odpali rano we mgle to w wolnej chwili ogarnę ta kostkę i zrobię po swojemuw pełni wodo i błoto odporną.