Witam.
To mój pierwszy post, proszę o wyrozumiałość jeśli coś napisze nie tak jak należy
Problem jest taki. Tydzień temu kupiłem autko jak w temacie. Gdy było sucho wszystko było ok jednak sprzedający uprzedził mnie ze czasem trzeba odpalać z gazem wciśniętym żeby odrazu przełączyć na LPG bo potrafi zdechnąć na benzynie.
Dopóki było sucho i bez deszczowo autko paliło ładnie i jeździło na obu paliwach, jednak mieszkam nad samą Wisłą i na 2-3 dzień była mega mgła i auto odpalałem z 10 minut. Potem znów było sucho po pracy i normalnie chodziło na PB. Przez kilka dni był spokój i auto śmigało na obu paliwach. Dolałem mu jakieś tam stp bo paliwo mogło być stare w zbiorniku i wydawało się że jest ok. W sobotę padał deszcz i problem powrócił.
Do teraz na PB nie chodzi wcale pomimo tego że nie ma mgły czy deszczu. Odpala na 1-2 sekundy i gasnie. Jadąc na gazie i przełączać na pb da się utrzymać stała prędkość ale jest to trudne. Auto chce zgasnać. Na gazie jest idealnie. Pracuje równo i dobrze jeździ.
Prosiłbym o jakieś sugestie - od czego zacząć poszukiwania. Co może dawać takie objawy? Okoliczni mechanicy najpierw chcieli szukać obd2 w tym aucie, następnie wymieniać po kolei bez postawienia diagnozy.
Jakkolwiek rozumiem sens wymiany uszkodzonego elementu tak nie do końca jestem skłonny szukać go w ciemno wymieniając w aucie za 1500 pln wszystko po kolei.
Kostki od sondy, oraz kilka innych potraktowałem kontakt sprayem. Próbowałem odpinane sondę oraz silniczek krokowy jednak nic to nie daje. Auto odpala na Pb z gazem w podłodze w kręcą się do 3k obrotów i gasnie. Wystarczą to żeby przełączyć na gaz ale wolałbym znaleźć przyczynę i jeździć również na PB.
To mój pierwszy post, proszę o wyrozumiałość jeśli coś napisze nie tak jak należy
Problem jest taki. Tydzień temu kupiłem autko jak w temacie. Gdy było sucho wszystko było ok jednak sprzedający uprzedził mnie ze czasem trzeba odpalać z gazem wciśniętym żeby odrazu przełączyć na LPG bo potrafi zdechnąć na benzynie.
Dopóki było sucho i bez deszczowo autko paliło ładnie i jeździło na obu paliwach, jednak mieszkam nad samą Wisłą i na 2-3 dzień była mega mgła i auto odpalałem z 10 minut. Potem znów było sucho po pracy i normalnie chodziło na PB. Przez kilka dni był spokój i auto śmigało na obu paliwach. Dolałem mu jakieś tam stp bo paliwo mogło być stare w zbiorniku i wydawało się że jest ok. W sobotę padał deszcz i problem powrócił.
Do teraz na PB nie chodzi wcale pomimo tego że nie ma mgły czy deszczu. Odpala na 1-2 sekundy i gasnie. Jadąc na gazie i przełączać na pb da się utrzymać stała prędkość ale jest to trudne. Auto chce zgasnać. Na gazie jest idealnie. Pracuje równo i dobrze jeździ.
Prosiłbym o jakieś sugestie - od czego zacząć poszukiwania. Co może dawać takie objawy? Okoliczni mechanicy najpierw chcieli szukać obd2 w tym aucie, następnie wymieniać po kolei bez postawienia diagnozy.
Jakkolwiek rozumiem sens wymiany uszkodzonego elementu tak nie do końca jestem skłonny szukać go w ciemno wymieniając w aucie za 1500 pln wszystko po kolei.
Kostki od sondy, oraz kilka innych potraktowałem kontakt sprayem. Próbowałem odpinane sondę oraz silniczek krokowy jednak nic to nie daje. Auto odpala na Pb z gazem w podłodze w kręcą się do 3k obrotów i gasnie. Wystarczą to żeby przełączyć na gaz ale wolałbym znaleźć przyczynę i jeździć również na PB.
