Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
FotowoltaikaFotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cena kW energii wyprodukowanej z zestawu fotowoltaicznego

30 Wrz 2015 21:07 1956 19
  • Poziom 11  
    Witam
    Mam pytanie do osób, które zajmują się fotowoltaiką mianowicie :

    Cena gwarantowana za wyprodukowaną 1kW energii jest ustalona na 75gr i gwarantowana na 15 lat.Rozumiem, że przez pierwszych parę lat produkcja energii będzie opłacalna, w porównaniu z energią z "elektrowni" których cena kształtuje się na poziomie 50 do 55 gr. Ale wiemy że ceny z roku na rok rosną, co się stanie jak powiedzmy po 5 latach ceny te się zrównają, a po kolejnych kilku latach cena energii z fotowoltaiki będzie cały czas na poziomie 75 gr, podczas gdy normalna powiedzmy 80gr. Wtedy produkcja energii na sprzedaż przestanie być opłacalna, a zacznie opłacać się konsumpcja. Tylko co w takim przypadku z ludźmi, którzy założyli sobie farmy z myślą tylko i wyłącznie o sprzedaży ? To wtedy przestanie być opłacalne. Czy dobrze rozumię ?
    Czy może cena 75gr będzie waloryzowana z roku na rok tak by była zawsze wyższa od cen energii z 'elektrowni'?
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 37  
    Czyli dotacja będzie spadać?
  • Poziom 11  
    Rozumiem pasjonatów DIY, którzy sami dla siebie poskładali zestaw na dachu czy działce i cieszą się z faktu , że własnymi siłami coś zbudowali.Natomiast nie potrafię zrozumieć ludzi którzy twierdzą 'załóż taką instalację a będziesz miał prąd za darmo'. No tak, tylko na sam początek trzeba wyłożyć 15 do 20tyś żeby taki zestaw zainstalować.

    Sam się zastanawiam nad instalacją takiego zestawu bo to 'niezły bajer' i ostatnio na 'TOPie'. Jednak dla mnie to cała ta sprawa z fotowoltaiką ma drugie dno. Program Prosument wygląda jak przynęta, na którą chce się złowić jak najwięcej ludzi instalujących panele fotowoltaiczne oferując w początkowym okresie zyski ze sprzedaży nadwyżki energii. Im więcej takich instalacji powstaje, tym więcej ludzi korzystać będzie z tej ekologicznej energii, tym mniej ludzi będzie zużywać tradycyjnej energii opartej o węgiel,co będzie powodować dalszy wzrost cen energii, aż w końcu po 10 lub 12 latach, kiedy nasza inwestycja (początkowe 15 czy 20tyś) się zwróci będziemy wreszcie mogli się cieszyć zyskiem ze sprzedaży energii lecz....na rynku może wtedy być taka sytuacja jak pisałem w pierwszym poście, gdzie cena energii z OZE będzie niższa niż z węgla. I tu nadejdzie drugi etap, gdzie zamiast kupować tradycyjną energię opartej na węglu (która teraz będzie droższa niż z OZE) ludzie znowu zaczną zakładać zestawy fotowoltaiczne, tym razem z myślą o o wykorzystaniu jej na swoje własne potrzeby,a nie na sprzedaż.I tak spirala się nakręca, tylko kto na tym naprawdę będzie zarabiał ? Producenci inwerterów, paneli fotowoltaicznych i okablowania, serwisanci i instalatorzy, firmy oferujące szkolenia dla instalatorów czy może wreszcie my, konsumenci ?
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 43  
    W Polsce mamy statystycznie ok. 1000 godzin "słonecznych" w ciągu roku.
    Panel PV o powierzchni 1m2 oświetlony "na wprost" daje ok. 150W. Gdybyśmy kręcili panelem "za słońcem", to nasz roczny uzysk mógłby wynosić ok. 150kWh. Jeśli panelem nie kręcimy, to połowę z tego. Jeśli na "naszą" energię jest zbyt i możemy ją sprzedać w chwili wyprodukowania, to roczny "uzysk" z 1m2 elektrowni słonecznej może być ok. 56,- złotych. Taki panel kosztuje minimum 10 razy więcej - więc po 10 latach "zarobi na siebie", o ile wytrzyma ...
    Jeżeli między panelem a siecią jest "bufor" akumulatorowy, aby móc wyprodukować energię w dzień, a sprzedać ją wieczorem, to przechowanie 1kWh kosztuje ok. 2,- złote, więc 75 groszy nie pokryje tego kosztu.
  • Poziom 37  
    I w tym wszystkim ciekawi mnie jedno. Sens idei nakłaniania do produkcji energii elektrycznej nie opłacalnej ale kupowanej z przepłaceniem za nią. Ktoś się z H.....em na łby pozamieniał. Komuna dawno się skończyła ale górniki największe przeciwniki K. nadal uporczywie bronią jej absurdu. Teraz do absurdu dojdą " foto Wolty ".

    Wydaje się logiczne w tym całym absurdzie że ta kwota za kW będzie waloryzowana, a jak ilość właścicieli będzie miała znaczenie wyborcze to będziecie mieli złoty okres obietnic przed wyborami.
  • Poziom 19  
    Rzuuf napisał:
    W Polsce mamy statystycznie ok. 1000 godzin "słonecznych" w ciągu roku.


    W tym roku statystyka pokrywa się ze stanem faktycznym

    Cytat:
    Gdybyśmy kręcili panelem "za słońcem", to nasz roczny uzysk mógłby wynosić ok. 150kWh. Jeśli panelem nie kręcimy, to połowę z tego.


    Raczej 2/3 niż połowę - mam podgląd na kilka instalacji i wychodzi tak > 800kWh z 1kW mocy zainstalowanej rocznie.

    Cytat:
    Jeżeli między panelem a siecią jest "bufor" akumulatorowy, aby móc wyprodukować energię w dzień, a sprzedać ją wieczorem, to przechowanie 1kWh kosztuje ok. 2,- złote, więc 75 groszy nie pokryje tego kosztu.


    Układy z akumulatorami są całkowicie nieopłacalne - chyba, że ktoś chce mieć wypasiony UPS.
    Zobaczymy jak to od nowego roku będzie wychodziło z bilansowaniem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    Ochrona środowiska czy interes grób biznesowych?

    Jak wygląda ekologia?

    Pewnie ogniwa foto woltaniczne są poddawane recyklingowi w afrykańskiej wiosce zasypując jedyny strumyk lub składowane są na hałdach ukrytych w starych magazynach albo sprzedawane na allegro ( widziałem i jestem ciekaw jaki debil to kupuje ).

    Widząc co się dzieje w chinach to jestem pewny ze takie ogniwo by powstało to powstaje więcej zanieczyszczeń z jego produkcji niż dzięki mu się zaoszczędzi.

    To nie ekologia tylko kaprys kogoś bezmyślnego jak z termometrem rtęciowym termometr be ale świetlówka OK. Tak jak z odkurzaczami teraz.
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 43  
    carlos-montana napisał:
    Wtedy produkcja energii na sprzedaż przestanie być opłacalna, a zacznie opłacać się konsumpcja. Tylko co w takim przypadku z ludźmi, którzy założyli sobie farmy z myślą tylko i wyłącznie o sprzedaży ? To wtedy przestanie być opłacalne. Czy dobrze rozumię ?
    Im droższa będzie produkcja z węgla tym chętniej ZE kupią energię z paneli :)
    Źle rozumujesz. Produkcja energii ze słońca kosztuje 0 PLN jeżeli nie liczyć kosztów konserwacji i napraw bieżących instalacji. Kosztuje amortyzacja instalacji.
    Obecne wyższe ceny za energię z paneli niż z węgla pozwalają na spłatę kosztów inwestycji w krótszym terminie.
    Przykładowo: Teraz dochód 75 gr z 1kWh dzielisz np. tak, że 65 gr idzie na spłatę kredytu(spłata w równych ratach) zaciągniętego na zbudowanie instalacji 5 gr na konserwację i remonty a 5 gr to czysty zysk.
    Przy okresie spłaty 15 lat w 16 roku masz już 70 gr czystego zysku. Znaczenie ma jak te 70 grosze ma się do siły nabywczej 70 groszy sprzed 15 lat a nie do aktualnej ceny energii z węgla. Oczywiście poczyniłem duże uproszczenie bo pominąłem podatki oraz fakt, że w miarę starzenia instalacji i wzrostem cen, na konserwację i remonty trzeba będzie przeznaczyć więcej niż 5 groszy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    WojcikW napisał:
    Produkcja ze słońca kosztuje 0 PLN, a z węgla to kosztuje dokładnie tyle samo,
    W przeliczeniu na 1kWh same dopłaty do węgla wyższe od kosztów konserwacji paneli :)
    Przy produkcji z węgla, metanu czy uranu płacisz za surowiec.
    Za promienie słoneczne nie płacisz.
    WojcikW napisał:
    Okazuje się, że jak się pominie kilka składników to wszystko kosztuje 0 PLN.
    Ironizować każdy może, trochę lepiej lub gorzej :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Cena węgla wynika z relacji popytu i podaży na światowych rynkach. Polskie kopalnie należą do tych o wysokim koszcie wydobycia i dlatego są dotowane. Wysoki koszt wydobycia wynika przede wszystkim z głębokich pokładów. Ale z tego co wiem, są też u nas kopalnie, które wcale nie są dotowane.

    Do postu #12 kolegi Wójcika (z którym się zgadzam całkowicie ekologia kosztuje) dodam, że panele FV produkują energię w czasie, kiedy jej aż tak nie potrzeba. Jedna uwaga - w Ukrainie też kopalnie są dotowane (Donbass), ale w RPA i Rosji już nie. Rosja pozamykała wszystkie kopalnie w Rostowskiej Oblasti.

    Myślę, że mimo, iż "ekologia kosztuje" - bilans zysków w dłuższym okresie może być dodatni - biorąc pod uwagę chociażby czystsze powietrze (mniejsze koszty społeczne wynikające z zanieczyszczenia środowiska).

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 43  
    WojcikW napisał:
    Gdyby zniesione zostały wszelkie dotacje i dopłaty,
    Nadal nie rozumiesz o czym pisałem w poscie #9 to może łopatologicznie:

    Energię słoneczną, podobnie jak wiatrową masz za darmo.
    Te "surowce" kosztują 0. Za węgiel, nieważne dotowany czy niedotowany zapłacisz.
    W przypadku energii wyprodukowanej z paneli fotowoltaicznych ponosisz tylko koszty wybudowania instalacji i bieżącej konserwacji/remontów, podobnie jak w tradycyjnych elektrowniach.
    WojcikW napisał:
    Gdyby zniesione zostały wszelkie dotacje i dopłaty, to wiatraki i panele stały by się jedynie drogim hobby,
    Niekoniecznie. Bez dopłat znacznie wydłuży się okres spłaty inwestycji. Jeżeli będzie krótszy niż okres życia instalacji to pojawi się zysk, tyle że mniejszy niż w przypadku dopłat. Gdy będzie dłuższy, pojawią się straty bo zaiwestowane pieniądze nigdy się nie zwrócą. Dla inwestora decydujące znaczenie ma fakt czy zainwestowane pieniądze zwrócą się po 5, 8, 12 czy 20 latach.
  • Poziom 43  
    Podstawowy problem "bezpłatnej" energii: jest nie wtedy, gdy potrzebna ...
    A "przesuniecie " jej na czas, gdy będzie potrzebna, jest kosztowne.

    To trochę tak, jak z transportem: chcesz w określonym czasie dotrzeć z miejsca A do miejsca B?
    - No to weź taksówkę (lub własny samochód)!
    A dlaczego nie autobus?
    - Bo autobus akurat w tym czasie nie jedzie, albo jedzie nie w tym kierunku!
    Chcesz tanio, albo jeszcze lepiej, nawet za darmo?
    - To autostopem! Tylko nikt mi nie zapewni, że cokolwiek w potrzebnym czasie pojedzie w tamtym kierunku ...

    Spróbuj dojeżdżać autostopem codziennie do pracy na 7:00!
  • Poziom 43  
    Rzuuf napisał:
    Podstawowy problem "bezpłatnej" energii: jest nie wtedy, gdy potrzebna ...
    Masz rację, tylko temat o czymś innym :)
    carlos-montana napisał:
    Tylko co w takim przypadku z ludźmi, którzy założyli sobie farmy z myślą tylko i wyłącznie o sprzedaży ? To wtedy przestanie być opłacalne. Czy dobrze rozumię ?
    Autor tematu pyta, czy gdy gdy wzrośnie cena energii z tradycyjnych źródeł to czy produkcja z energii słonecznej nadal będzie opłacalna?
    Będzie i to prawdopodobnie bez dopłat :)
  • Poziom 37  
    Tylko w tym zwracaniu jest chyba jedno ale.
    Obecnie panele są nie wydajne taka prawda. Technologia się rozwija za 10 lat panel będzie miał sprawność 5-ciu z dnia dzisiejszego.
    Większa sprawność będzie wymagała przebudowy układu falownika. I znowu będzie wszystko od początku tylko fundament zostanie.

    To tak jak z elektrowniami wiatrowymi można kupić wiatrak bo stał się nie opłacalny pod względem wydajności a zajmuje miejsce dla bardziej sprawnego wiec oferują wiatrak polakowi. Niech się martwi wyeksploatowaną mechaniką i potem utylizuje. Oni jeszcze na utylizacji zarobili bo sprzedali.

    Mojego kolegi kolega chyba z Austrii chciał takich przywieść prawie 10 po cenie nowego BMW :D bo stały się nie rentowne.

    Kiedyś ogniwo F-V to był gadżet i techniki nie rozwijano prócz kosmicznej. Dzisiaj jest sztucznie nakręcany i wspierany więc się rozwija. Za 10 lat to co dzisiaj to ... będzie leżeć pod stodołą zarośnięte trawskiem. Szkoda wyrzucić wiec trzeba trzymać :D

    Pomijam awarie instalacji i konserwację.

    Oglądałem program o Australii.Wioski na kompletnym zadu....iu. Brak lini energetycznych bo to setki km do cywilizacji. Jak pozyskują energię? Z " elektrowni " z silnikami Diesla jakoś o farmach słonecznych nie wspominali a słońca maja aż zanadto. Jedyny stres to oby tylko przyjechała na czas cysterna z ropą.

    Nie jestem przeciwnikiem, ale chyba tu nie chodzi o ekologie tylko o zysk. Tylko czyj.
  • Poziom 43  
    zdzisiek1979 napisał:
    Nie jestem przeciwnikiem, ale chyba tu nie chodzi o ekologie tylko o zysk. Tylko czyj.
    Też masz rację i tez piszesz obok tematu :)

    Dodano po 7 [minuty]:

    zdzisiek1979 napisał:
    Technologia się rozwija za 10 lat panel będzie miał sprawność 5-ciu z dnia dzisiejszego.
    Chyba chciałeś napisać "wydajność" pięciu obecnych paneli ale nie wydaje mi się, żeby aż tak wzrosła sprawność paneli bo to wymaga odkrycia/opracowania nowego materiału światłoczułego i znów wszystko będzie zależeć od ceny a dokładnie kosztów produkcji nowego fotoogniwa.
    Co z tego, że np. jego wydajność będzie pięciokrotnie większa przy czterokrotnie wyższych kosztach produkcji. Największy zysk będzie w zmniejszeniu powierzchni pod instalację, zysk w postaci obniżenia kosztów dużo mniejszy.
  • Pomocny dla użytkowników
    zdzisiek1979 napisał:
    Kiedyś ogniwo F-V to był gadżet i techniki nie rozwijano prócz kosmicznej. Dzisiaj jest sztucznie nakręcany i wspierany więc się rozwija

    Hiszpanie mieli dobre stawki dla producentów energii odnawialnej z paneli. Po pewnym czasie zdziwili się, że prąd jest produkowany z tych paneli również... w nocy. Po dochodzeniu okazało się, że stawki były na tyle dobre, że opłacało się produkować energię z generatorów na olej opałowy... I tak się rypnęła cała ekologia i opłacalność produkcji z paneli...
  • Moderator
    Dyskusji o podobnej tematyce jest wiele, większość argumentów została już omówiona, dlatego zamykam. Jeśli ktoś odczuwa potrzebę uzupełnienia, polecam
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewforum.php?f=300