Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126 el gaśnie przy niskich obrotach

07 Cze 2005 10:07 6640 24
  • Poziom 13  
    Mam problem z nierówną pracą silnika i notorycznym gaśnięciem na drodze.
    Zacznijmy od zapalania:
    Zaciągam ssanie (czy jak to tam inaczej nazywają), przekręcam kluczyk i:
    a. na dworze zimno - maluszek zapala, wchodzi na wysokie obroty prawie tak jak normalnie powinno być i po chwili (2..3 sekundy) spada z obrotami jakby się zadławił i gaśnie. Zabiegi zapalania trzeba powtarzać kilka, kilkanaście razy
    b. na dworze ciepło - tak jak w a, z tym że nie gaśnie tylko cyklicznie próbuje wchodzić na wysokie obroty, lekkie zdławienie i tak w kółko przez ok. minutę, potem silnik pracuje w miarę równomiernie, ale na bardzo niskich obrotach jak na ssanie od czasu do czasu tracąc rytm
    W obu przypadkach spuszczenie dźwigni ssania powoduje zgaśnięcie silnika. Ssanie+naciskanie gazu = zapomnij, że zapalisz ;-)

    A teraz jak to w drodze wygląda:
    Moc jest wporządku, prędkość max też, tu nie można mieć nic do zarzucenia. Na dowolnym biegu (szczególnie odczuwalne na dwójce i trójce), przy wolnych obrotach czuć lekkie szarpanie samochodem od czasu do czasu (silnik nierówno pracuje). Natomiast gdy wrzucę na luz, obojętnie czy jadę 90km/h czy 10km/h czy stoję w miejscu, jak zdejmę nogę z gazu, to 2..4 sekundy i silnik gaśnie. Do każdego skrzyżowania muszę dojeżdżać na ssaniu żeby mi nie gasł silnik. Jak zapomnę, że zaciągnąłem ssanie, to potem jak jadę na biegu i zdejmę nogę z gazu to co pewien czas słyszę "rajdowe strzały".Chyba o niczym nie zapomniałem co zauważyłem.

    Były już wymienione świece, przeczyszczony gaźnik i zaraz po tych zabiegach sytuacja jakby się trochę poprawiła, ale po przejechanym kilometrze wszystko wróciło do "normy" :-(.

    Może ktoś miał podobne problemy, albo przynajmniej wie co jest grane.
  • Poziom 12  
    Który rok tego malucha pewnie filtr paliwa dziurawy i puszcza syfy do gaznika i zapycha dysze wolnych obrotów i sprawdz pompke czy olej sie nie dostaje do paliwa tz czy membrana szczelna i czy to EL czy ELX bo tam jest cut off i jak moduł nie bedzie wiedział czy przepustnica zamknieta czy otwarta to bedzie sobie sam dodawał obrotów na ssaniu jak to elx to sprawdz jeszcze styk na przepustnicy czy zwiera jak jest zamknieta
  • Poziom 30  
    Mysle ze wina lezy po stronie gaznika do ktorego dostaje sie lewe powietrze. Proponuje rozebrac gaznik na czynniki pierwsze dobrze go wyszyscic i wymyc wlacznie z wszystkimi dyszami po czy zlozyc i wymienic podstawke pod gaznikiem bo czesto to ona daje po dupie. Kup sobie dobre uszczelki do tego gaznika. Tak przy okazji sprawdz czy nie lapia ci powietrza przewody lub pompka paliwa.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 15  
    Tak jest, najpierw sprawdx szczelnośc układu dolotowego, przy tych objawach może jest gdzieś nieszczelność.
  • Poziom 14  
    a ja mam pytanko,mam problem,podczas jazdy malaczem z niewielkim obciązeniem,ok 40,50,60 na 4tym biegu silnik szarpie,gaźnik mam dopiero co uszczelniony,wyczyszczony jest iedalnie.Pozwiekszeniu obciążenia i predkosci silnik wykazuje normalną prace; tylko przy niewielkim obciazeniu szarpie.Jak to ustawic?spalanie w normie od 5 do 6L.Zapłon na 10stopni,przerywacz na o,5mm,swiece nowe,pali od strzału,luzy ustawione idealnie wszystkie.Jak upłynnic prace tego motoru?
  • Poziom 13  
    hnr napisał:
    Który rok tego malucha pewnie filtr paliwa dziurawy i puszcza syfy do gaznika i zapycha dysze wolnych obrotów i sprawdz pompke czy olej się nie dostaje do paliwa tz czy membrana szczelna i czy to EL czy ELX bo tam jest cut off i jak moduł nie bedzie wiedział czy przepustnica zamknieta czy otwarta to bedzie sobie sam dodawał obrotów na ssaniu jak to elx to sprawdz jeszcze styk na przepustnicy czy zwiera jak jest zamknieta


    Przepustnica nie ma żadnych styków gaźnik jest taki sam jak w tym co sprzed 30 lat, cut off dostaje informacje od czujnika wału- predkosci obrotowej wału i na tej podstawie daje +/- do elektrodyszy wkręconej w gaźnik> Czesto elektronika od cut off sie przepala więc proponuje wkręcić zwykła dysze wolnych obrotów. Mogła sie zapchać dysza albo kanały w środku gaźnika.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Tombou napisał:
    a ja mam pytanko,mam problem,podczas jazdy fiat 126p z niewielkim obciązeniem,ok 40,50,60 na 4tym biegu silnik szarpie,gaźnik mam dopiero co uszczelniony,wyczyszczony jest iedalnie.Pozwiekszeniu obciążenia i predkosci silnik wykazuje normalną prace; tylko przy niewielkim obciazeniu szarpie.Jak to ustawic?spalanie w normie od 5 do 6L.Zapłon na 10stopni,przerywacz na o,5mm,swiece nowe,pali od strzału,luzy ustawione idealnie wszystkie.Jak upłynnic prace tego motoru?


    Pęknieta głowica między zaworami, albo wyrobione przeciwagi reg. odsrodkowego w aparacia zapłonowym, albo te szczegulnej jakości paliwo na naszych polskich stacjach z dodatkiem wody
  • Poziom 13  
    Dzięki Wam za odzew. Najwcześniej pogrzebię pod maską w ten weekend i jeśli coś wyjdzie z tego to dam znać.
    Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    Witam!Przyczyną może być luz na przepustnicy i z tamtąd łapie "lewe" powietrze.
    Do rosck: jesteś pewien ze tam nie ma styku przy przepustnicy?Co prawda dawno nie mialem do czynienia z "kielnią" ale z tego co pamietam to do gaznika idą dwa przewody:jeden do elektrozaworu paliwa a drugi wlasnie do tego styku.Pozdrawiam!
  • Poziom 14  
    A byla juz mowa o filtrze powietrza? Moze i on troche winny...
  • Poziom 25  
    Wyreguluj sobie ustawienie pływaka w gaźniku powinno pomuc.
  • Poziom 21  
    Sprawdz czy nie jest dziurawy pływak i luzy zaworowe.
  • Poziom 13  
    pkobier napisał:
    Witam!Przyczyną może być luz na przepustnicy i z tamtąd łapie "lewe" powietrze.
    Do rosck: jesteś pewien ze tam nie ma styku przy przepustnicy?Co prawda dawno nie mialem do czynienia z "kielnią" ale z tego co pamietam to do gaznika idą dwa przewody:jeden do elektrozaworu paliwa a drugi wlasnie do tego styku.Pozdrawiam!


    jestem pewien -może ci sie pomyliło z czujnikiem podciśnienia zmieniającego charakterystyke zapłonu, z podstawki pod gaźnikiem wychodzą we elx 2 przewody podciśnienowe jeden do czujnika podcisnieniowego, drugi do pochłaniacza par paliwa(osobiście pochłaniacz ten wywaliłbym-to taka czarna pucha po lewej stronie) Na 100% jestem tego pewien bo mam kaszloka i dokładnie znam budowe silnika i budowe zapłonu tradycyjnego z aparatem i elektronicznego w el.
  • Poziom 13  
    Tak tez mi sie wydawalo ze w elx jest styk przy przepustnicy.W el nie ma.Z tego styku moduł cut off steruje elektrozaworem paliwa zeby przy puszczeniu gazu odcinał paliwo.Może to coś z tym sie dzieje.
  • Poziom 13  
    Minęło trochę czasu (2 tygodnie) i w końcu mogłem zabrać się za grzebanie i "psucie" mojego eleganta 126el.
    Jak radziliście jeszcze raz przeczyściłem gaźnik, wyminiłem wszystkie uszczelki związane z gaźnikiem, nawet przewody paliwa. Czyszcząc gaźnik dokładnie papierem ściernym wyrównałem jego powierzchnię łączącą się z podstawą gaźnika (zresztą podstawę gaźnika też wymieniłem) i...jak było tak było i nic się nie zmieniło. No to szarpnąłem się na elektrozawór w gaźniku (45 zeta...straszne zdzierstwo), wymieniłem i...znowu porażka. Ale pewien mechanik stwierdził, że daje sobie głowę i rękę uciąć, że to jest elektrozawór i poradził trochę przyciąć popychacz wewnątrz tego elektrozaworu. No to wziąłem stary egzemplarz i zrobiłem 3mm-owe cięcie. Wkręciłem to przerobione cudo do gaźnika i...silinik chodzi jak marzenie :)
    Poskładałem co się dało i czas na jazdę próbną. Ujechałem z 20 metrów i po wrzuceniu dwójki coś gruchnęło i zachrobotało. Miałem trochę pod górkę podczas tej jazdy, więc samochodzik po tych słuchowych doznaniach zaczął się staczać...nie było już biegu na którym można byłoby jechać. Tym sposobem okazało się, że moje wydatki wzrosną o koszty zakupu zabieraków i przegubów metalowo-gumowych.....Ale to już inna historia ;) Czy to nie było szczęście w nieszczęściu? Gdybym tak był daleko od domu miałbym przechlapane ;)

    Jeszcze raz dzięki wszystkim za pomoc i mam nadzieję, że mój przypadek komuś jeszcze pomoże ;)
  • Poziom 19  
    Witam.
    No trochę mineło czasu od ostatniego postu (prawie 2 lata) , ale może sie pojawi jakiś szpec. Oto mój problem.
    Kupiłem kobiecie "cipla" 92 r. i załatwiłem do niego silnik z Elx , wszystko pięknie gra ale mam problem z tym pochłaniaczem par paliwa , gdzie ten przewód od pochłaniacza ma iść? , do baku czy gdzieś pod auto? .
    Wyczytałem w książce o "cinkolu 700" że to są układy paliwowe zamknięte (a więc nie ma ani dziurki w korku od paliwa ani żadnego przewodu odpowietrzającego , tak jak było w starych maluchach). A więc podpiołem ten przewód paliwowy w miejsce gdzie był ten odpowietrzający no ale co jakiś czas czuć trochę paliwem w aucie a nigdzie nie ma wycieków. W "cinkolu" jest elektrozawór i przewód leci prosto do baku. Może ktoś z was wie gdzie orginalnie ten przewód leci w "maluchu" Elx. Z góry dziękuje
  • Poziom 25  
    No troszkę "nieelektryczne" pytanie.Z jednej strony przewód powinien być podpięty do zaworu dwufunkcyjnego,a dalej do gaźnika,a drugi przewód do jednej z rurek w baku przed zawór bezpieczeństwa.Bak również musisz mieć z elx.
  • Poziom 1  
    ja mam taki sam problem z moim elegantem pali tylko na ssaniu i jak wyłącze ssanie to gaśnie w ogóle nie ma wolnych obrotów i jest slabszy podczas jazdy a wcześnirj chodził lux
  • Poziom 24  
    kaniapk napisał:
    ja mam taki sam problem z moim elegantem pali tylko na ssaniu i jak wyłącze ssanie to gaśnie w ogóle nie ma wolnych obrotów i jest slabszy podczas jazdy a wcześnirj chodził lux

    Kiedyś dawniej też miałem malucha i wymieniałem wszystko co się dało i dalej miał nierówne obroty na jałowym i gasł. Aż w końcu po raz setny chyba już ściągłem gażnik do przeczyszczenia i wpadła mi nakrętka do środka głowicy. Nie dało się jej niczym wyciągnąć więc musiałem ściągnąć głowicę. Podczas jej montarzu okazało się, że cztery szpilki są wyrwane z bloku. Musiałem rozwiercać na większe otwory i dorabiać szpilki. Po tym zabiegu silnik chodził jak nowy.
    Może komuś moja historia się przyda.
  • Poziom 10  
    Witam - ja też mam problem z moim malcem (ten z elektronicznym zapłonem) - nie wiem jak ale do oleju dostało sie paliwo i dopóki był zimny to chodził bez zarzutów ale potem jak sie rozgrzał to gasł i nie chciał odpalać. Wiem - napiszecie mi że membrana od pompki paliwa jest pęknięta ale właśnie wymieniłem na nową i wtedy właśnie paliwo zaczęło sie przedostawać do silnika, raczej nie zbabrałem wymiany membrany - bo tego chyba sie nie da źle założyć ale moje pytanie brzmi następująco: Czy jest jakaś inna możliwość przedostawania sie paliwa do oleju?
  • Poziom 12  
    mwars napisał:
    Witam - ja też mam problem z moim malcem (ten z elektronicznym zapłonem) - nie wiem jak ale do oleju dostało sie paliwo i dopóki był zimny to chodził bez zarzutów ale potem jak sie rozgrzał to gasł i nie chciał odpalać. Wiem - napiszecie mi że membrana od pompki paliwa jest pęknięta ale właśnie wymieniłem na nową i wtedy właśnie paliwo zaczęło sie przedostawać do silnika, raczej nie zbabrałem wymiany membrany - bo tego chyba sie nie da źle założyć ale moje pytanie brzmi następująco: Czy jest jakaś inna możliwość przedostawania sie paliwa do oleju?


    Witam
    Gaźnik przelewa i przepuszcza paliwo przez tłoki do miski. Do czasu jak zimny to spala ten nadmiar (ssanie) później paliwo zalewa silnik. Trzeba sprawdzić poziom paliwa i mechanizm ssania - może nie zamyka.
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    dzięki za pomoc ale znalazłem przyczynę - oczywiście nie wiem ja to sie stało bo membrana jest cała ale pomimo to jakoś sie przedostawało paliwo przez pompkę - to pewnie dlatego że nowa membrana kosztowała aż 4zł50gr a olej za 26 zł poszedł .....Nie ma to jak rzemieślnicze części do malucha .