Witam, pod długim googlowaniu skończyły mi się pomysły. Ale od początku. Mam przerobiony dolot powietrza. Nieszczęśliwie gryzoń przegryzł mi przewody od czujnika MAF (5WK9625). Połączyłem wszystko tak jak oryginalnie było zaizolowałem i jest ok. "OK". Ale zacząłem czytać trochę o czujnikach MAF. Dodam że mój ma 3 przewody. W czujniku między złączem 1-2 jest ok 16k OHM, między 1-3 ok 1M OHM. Mając przegryzione przewody (żółty, zielony, czerwony) po połączeniu ich przyszło mi do głowy by nieco (odrobinę) oszukać odczyty MAF. Obecnie przy odpalonym silniku mam MAF odczt na poziomie 2,5-3 (zczytane z ODBII). Z racji przerobionego dolotu, silnik dostaje więcej powietrza. Dlatego też chciał bym nieco zwiększyć odczyt MAF z 2,5-3 do 3-4 czyli niewiele a dało by mi mieszankę bogatszą w paliwo (ecu da większą dawkę na podstawie odczytów). Dlaczego tak? Już tłumaczę. Przy większej dawce paliwa autko powinno lepiej reagować. Np przy MAF ok 38 mam wrażenie że powietrza ma dosyć ale jakby paliwa już nieco za mało. Poczytałem o "tuningu" rezystorami i mógł bym spróbować. Więc tak próbowałem potencjometr (150k) wpinać równolegle między 1-2 złącze przy MAF (oczywiście razem z MAF) i przy zmniejszaniu rezystancji odczyt MAF malał (więc na odwrót niż zamierzenia). Próbowałem również wpinać szeregowo w przewodzie 2 (przewód 1 uznałem za masę co potwierdziły również pomiary), niestety w tym przypadku zwiększanie rezystancji powodowało zmniejszanie odczytu MAF. Niestety nie wiem czy przewód 1-3 odpowiada za pomiar temperatury czy może coś innego. Teoretycznie zwiększenie odczytu temperatury powinno zwiększyć dawkę paliwa (chyba że się mylę to proszę mnie poprawić) ale tego nie chcę robić by nie przekroczyć jakiejś granicy (by auto nie weszło w tryb awaryjny). Wiadomo że auto zanim się rozgrzeje jest na "ssaniu" więc tenże rezystor chciał bym zrobić na włączniku by używać raczej sporadycznie (gdy potrzeba np przy wyprzedzaniu bo wtedy właśnie mam MAF ok 38), sporadycznie bo poco katować ciągle silnik. Czy źle podłączam rezystor? Czy może źle myślę? A może przytkany katalizator (tydzień temu wymieniłem przewody zapłonowe bo 2 były upalone) jest przyczyną? (Wyższe obroty to większy MAF a zarazem więcej spalin które przytkany katalizator może skutecznie blokować) Może jakieś inne pomysły? Proszę o pomoc, może źle to obmyślałem ale nic więcej nie wygooglowałem sensownego. Wolę zapytać niż coś namieszać i napsuć w aucie.